Koszyk 0
Opis:
Druga część cyklu „Wędrowcy”. Anna budzi się uwięziona w sterylnym pomieszczeniu. Nie wie, gdzie się znajduje i z jakiego powodu jest przetrzymywana. Wie tylko, że uwięziła ją osoba, której ufała - jej nauczycielka Dorothy. Okazuje się ona jedną z plemienia Habbatum, wrogiego wobec ludzi spod znaku Eperu, takich jak Anna i jej ukochany Leo. Dorothy prowadzi skomplikowaną grę i jest podstę ... pną, zdolną do wszystkiego przeciwniczką. Ma swoje porachunki z Leo. Życie Anny narażone jest na niebezpieczeństwo. Czy uda jej się wydostać? Co zrobi Leo, by ją uratować? Czy ich miłość pokona przeszkody? I kim jest Brian? Okaże się wrogiem czy sprzymierzeńcem? Pełna przygód, emocji i niespodziewanych zwrotów akcji opowieść o sile miłości i przeznaczenia. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Bis
  • miękka
Mniej Więcej
  • Augusta Docher
  • 2016
  • 560
  • *, 9788375514810
  • 9788375514810
  • ZDBH5
  • 14-16 lat, 17-99 lat

Recenzje czytelników

Habbatum - Augusta Docher

Ocena:
Autor:
Data:
Zapraszam na recenzję "Habbatum" Augusty Docher, drugiego tomu z cyklu "Wędrowcy". Powieść tę nasz blog objął patronatem medialnym.

Po porwaniu Anna budzi się w dziwnym, sterylnym miejscu. Nie wie dlaczego została uprowadzona, i jakie zamiary względem niej ma Dorothy. Anna wie tylko tyle, że jest ona z plemienia Habbatum, a to niestety nie może wróżyć niczego dobrego. Podczas długich samotnych dni i nocy, Ania ma wiele czasu na przemyślenia oraz na naukę latania ... którą wykorzystuje by telepatycznie przesłać Leo prośbę, o ty by ją odnalazł. Tylko czy Leo usłyszy błagania Ani?
Leo szaleje z niemocy, nie wiedząc co stało się z jego ukochanym Wilczkiem. Wraz z Krisem porusza niebo i ziemię by odnaleźć ukochaną. Czy ją odnajdzie? O tym musicie przekonać się sami.

Augusta Docher (pseudonim) mówi o sobie:
„Mama, żona, córka i siostra.
Plastyczka, księgowa, manicurzystka i pisarka.
Ogrodnik, kura domowa i bizneswoman.
Polka, Ślązaczka.
Tradycjonalistka modyfikowana.
Ale przede wszystkim kobieta z krwi i kości.”

Czyżby kobieta o wielu twarzach? Na pewno!!!
A ja prywatnie dodam, że to wspaniała kobieta, po prostu z sercem na dłoni.

Od razu napiszę, że "Habbatum" to powieść, której premiery wyczekiwałam od dnia gdy skończyłam czytać "Eperu", czyli pierwszego tomu cyklu "Wędrowcy". Byłam niezmiernie ciekawa, co też autorka wymyśliła. Jaki cel przyświecał Dorothy w porwaniu Anny? Czy miłość Leo i Ani przetrwa te dramatyczne chwile? Teraz już wiem wszystko, ale oczywiście nic Wam nie zdradzę.

W "Habbatum" akcja nabiera tempa, a my zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń już od pierwszej strony. Autorka nie pozwala nudzić się ani przez chwilę. Niebezpieczeństwo i miłosne rozterki bohaterów hipnotyzują, nie pozwalając odłożyć lektury na później, mimo nieuchronnie zbliżającego się zakończenia.

W tej części pojawia się wielu nowych bohaterów – Alan, Rebecca, Thor, Dalila oraz oczywiście piękny Wędrowiec Brian. Brian, Brian, Brian!!! Wróg czy sprzymierzeniec??? Sami zdecydujecie, ja tylko powiem, że postać ta namiesza bardzo w związku Leo oraz Anny. Pojawi się zazdrość, nieufność i niestety wszystko będzie zmierzało ku katastrofie. Czy dwójka naszych ulubionych bohaterów to przezwycięży? Czy ich miłość jest tak silna, jak w części pierwszej? Na wszystkie te pytania znajdziecie odpowiedź podczas wciągającej lektury "Habbatum".

Ta część jest również perfekcyjnie dopracowana w najmniejszych szczegółach, a bohaterowie nad wyraz charakterystyczni. Bardzo łatwo możemy ich sobie wyobrazić jako osoby z krwi i kości, a ich zalety oraz wady nie są dla nas żadną tajemnicą. Ułatwia nam to również naprzemienna narracja, która pozwala zajrzeć w najgłębszy zakamarek umysłu Anny oraz Leo.
Wiele powodów do radości będą mieć również drugoplanowi bohaterowie, gdyż autorka o nich nie zapomniała, i przygotowała dla nich szereg miłosnych niespodzianek.

Augusta Docher potrafi miejscami rozbawić czytelnika do łez – scena polskiej Wigilii bezcenna, nie raz wybuchałam niekontrolowanym śmiechem. Jednakże prócz zabawnych scen "Habbatum" obfituje we wzruszające momenty, które potrafiły niejednokrotnie doprowadzić mnie do łez.

"Habbatum" to książka pełna niespodziewanych zwrotów akcji, ukazująca jak nieziemska potrafi być siła miłości i pokazująca, że naszym losem lubi rządzić przeznaczenie.

Niecierpliwie czekam na "Batawe", i jestem przekonana, że autorka kolejny raz miło mnie zaskoczy.

Polecam!!! Daj się uwieść pióru Augusty Docher!!!


PS. Sprawdziłam w google „pruski błękit”. Naprawdę nie wiedziałam jaki to kolor ;)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Pokochałam ją całym sercem <3

Ocena:
Autor:
Data:
,,Nie wyciągaj pochopnych wniosków (...) daj jej troszkę czasu. Każdy z nas go potrzebuje, jedni mniej, a inni trochę więcej. Czasami nie dostrzegamy pewnych rzeczy, dopóki nie zacznie nam ich brakować. Coś, co pozornie wydaje się doskonałe lub pożądane ponad wszystko, nagle okazuje się nieistotne, a to, co uważaliśmy za oczywistość, za stale obecne w naszym życiu, nagle gdzieś znika. I dopiero wtedy odczuwamy brak, wyrwę w sercu.''

Kto, by pomyślał, że taka dziewczyna jak ja ... będzie kiedyś promować polskich autorów i ich twórczość. Wcześniej omijałam ich szerokim łukiem, nawet wzrok kierowałam w innym kierunku tak, by nie zaprzątać sobie nimi głowę. Jednak pewnego dnia coś się zmieniło. Chwyciłam za jedną książkę, potem za kolejną i kolejną, aż w pewnym momencie straciłam rachubę. Zaczęłam doceniać polską literaturę, zauważać jej piękno, ciekawy charakter, potencjał. Autorzy z każdą kolejną powieścią przekonują mnie do swojego stylu, zachęcają nie tylko interesującą okładką, ale także zaskakującym wnętrzem. Potrafią zatrzymać w swoim świecie na długo, nawet wtedy, gdy przeczytana książka już wylądowała na półce. Coraz częściej literatura zagraniczna schodzi na dalszy plan, a gdy już się pojawia to nie zawsze zachwyca jak wcześniej.

Beata (Augusta Docher) od samego początku mnie do siebie przekonała. Zaciekawiła nie tylko swoją twórczością, ale także niezwykłą osobowością. Ile w tej osobie mieści się życzliwości? Ja nie jestem w stanie pojąć. Udowodniła mi nie raz, że warto o niej pamiętać i wiele razy zaistnieje na rynku wydawniczym. Jej książki mają moc, potrafią przebić się przez inne powieści podobnego gatunku, pozostają w pamięci na długo, nie pozwalają tak szybko o sobie zapomnieć. A do niedawna dwie z nich odebrały mi mowę, wywróciły świat do góry nogami, racjonalne myślenie, sprawiły, że nie mogłam przez nie normalnie funkcjonować. Ironia losu? Nie. Beata (Augusta Docher) to kobieta, która przebiła liczne mury otaczające moje serce. Trafiła do tego wnętrza nieproszona i chyba nie zamierza zbyt szybko się z niego wydostać. (Co mnie bardzo cieszy)

Co czytelnika denerwuje najbardziej? Niedokończona historia i czekanie na kontynuacje. Nie należę do osób cierpliwych, przy większym zaangażowaniu rzucam wszystkim, poddaje się za szybko, gdyż nie widzę pożądanych efektów. Podobnie jest z książkami. Czytam dobrą powieść, gdy nagle urywa się w najciekawszym momencie, pojawia się konsternacja, niedowierzanie: - Ale jak to? No jak tak można? Dlaczego akurat teraz? Ja muszę tu i teraz poznać dalsze losy bohaterów, a nie za kilka miesięcy.- Tak samo było po przeczytaniu Eperu autorki. Myślałam, że oszaleję, gdy dowiedziałam się, kiedy ukaże się następna część. Postanowiłam jednak poczekać, zagryzłam zęby i z mieszaniną uczuć wyczekiwałam kontynuacji. Nie spodziewałam się, że autorka zgodzi się na to, by mój blog objął patronatem medialnym, jej najnowszą powieść. Ta informacja pomogła mi w oczekiwaniu na dalsze losy bohaterów z ogromnym uśmiechem na ustach.

Leo odchodzi od zmysłów. Niedawno odzyskał swoją ukochaną, po czym znowu ją utracił. Ten straszliwy koszmar zamiast doczekać się szczęśliwego zakończenia, wciąż nie ubłagalnie trwa. Nie wie, gdzie podziewa się Anna, jego kochany Wilczek. Czuje się bezradny, bezsilny, nie wie, co ze sobą począć. Gdyby nie pomoc Krisa- jego najlepszego przyjaciela- który pomaga mu w nieustających poszukiwaniach, już dawno załamałby się psychicznie.

Anna budzi się w dziwnym, sterylnym miejscu. Nie wie dlaczego została uprowadzona, i jakie plany względem niej ma Dorothy. Wyglądała tak sympatycznie, była uprzejma, godna zaufania, niestety za tą maską skrywała prawdziwe oblicze. Jedynie, co Anna wie na temat tej kobiety to, że należy do plemienia Habbatum, wrogiego wobec Wędrowców spod znaku Eperu. To nie wróży niczego dobrego. Jak uciec z tego okropnego więzienia? Brak jakichkolwiek wskazówek uniemożliwia jej zlokalizowanie miejsca w którym się znalazła. Do tego ten tajemniczy Brian...- który dziennie ją odwiedza- Czy Anna może mu zaufać? Czy Blackowi uda się uratować ukochaną? Nie dowiecie się, jeżeli nie przeczytacie.

Książka ,,Habbatum" była dla mnie przepyszną, mleczną czekoladą. Chciałam się nią delektować, smakować kawałek po kawałeczku, ciesząc się z tego, że w końcu trzymam ją w swoich dłoniach. Niestety autorka zapragnęła inaczej. Od samego początku rzuciła mnie na głęboką wodę, nie pozwoliła zaczerpnąć powietrza ani na moment, wydarzenia tak niesamowicie pędzą, jak kolejka górska, że nie potrafiłam się zatrzymać. Adrenalina rosła z każdym rozdziałem, emocje sięgały zenitu, ból głowy nie odstępował na krok. Zamiast przepysznej degustacji, była walka między samą sobą, by nie odkładać książki nawet w chwili, gdy wzywały inne obowiązki. Ciekawość brała górę, a dopracowani perfekcyjnie bohaterowie nieraz podnosili ciśnienie.

Ta część jest jeszcze lepsza od poprzedniej. Więcej się dzieje, czytelnik nie jest w stanie się przy niej znudzić. Co rusz na bohaterów spadają wyzwania, którym muszą podołać. Autorka nikomu nie ułatwia życia, wciąż podrzuca postaciom liczne kłody pod nogi, po których często ciężko się podnieść. Pojawiają się chwile słabości, wzruszeń, walki, bólu, miłości, a także radości. Beata (Augusta Docher) zapewnia nam wiele emocji, które z łatwością można odczuć w powieści. Nieraz doprowadziła mnie do skrajnego załamania, przez nią wylałam morze łez, ale i rozbolał mnie brzuch od śmiechu. Jak sami widzicie ta książka jest warta waszej uwagi. Niekończące się zwroty akcji, nowi bohaterowie, którzy urozmaicają fabułę, emocje wylewające się z każdej możliwej strony, przeróżne tajemnice, które trzeba odkryć i wyjaśnić. Tak to powieść, którą z czystym sumieniem gorąco Wam polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.