Koszyk 0
Opis:
Twórca najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej fantastyki – Lokiego, Dreszcza i gangu motocyklowego Zagubionych Chłopców pod przywództwem Dzwoneczka – szykuje otwarcie nowej kapitalnej serii! Al Capone, prohibicja, gangsterzy, prostytutki, detektywi w estetyce diesel punk!Wszystko to wzbogacone motywami z baśni braci Grimm (i nie tylko).Takiej książki jeszcze nie było!Kiedy trzeba, bawi wyszukanymi żartami i  ... ciętymi bon motami. Innym razem wyciska łzy i zmusza do refleksji.Za każdym razem zaskakuje! Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jakub Ćwiek
  • 2016
  • 1
  • 384
  • 210
  • 135
  • *, 9788379246014
  • 9788379246014
  • ZD8YA

Recenzje czytelników

"Grimm City. Wilk!"

Ocena:
Autor:
Data:
magazynliter.blogspot.com

Baśnie i bajki towarzyszą każdemu niemalże od dziecka. Postacie są zazwyczaj przedstawione przyjaźnie, a charaktery złe działają na młodzieńczą wyobraźnię wzbudzając przerażenie lub strach (nie bez powodu przez długie lata myślimy, że pod łóżkiem są potwory!). Jakub Ćwiek przeczy jakimkolwiek normom o milusińskich i pomocnych stworkach, krasnalach czy książętach na białym koniu…

Witajcie w Grimm City. Mieście przegniłym korupcją, brudnymi interesami ... a z drugiej strony przesyconym szarością dniówki lub gdzieniegdzie czarną rozpaczą. Mieście, gdzie każdego dnia napotykasz na swojej drodze deszcz, a na ulicach czyha nowy gracz – Czerwony Kapturek.

Z pomysłem na wykorzystanie w książce postaci bajkowych spotykam się pierwszy raz. W powieści Jakuba Ćwieka motyw Czerwonego Kapturka został wykorzystany w złym tego słowa znaczeniu. Nie jest to niewinna dziewczynka w czerwonym płaszczyku, jaką znamy z dziecięcych opowieści, a rosła kobieta działająca na własnych zasadach i według swojego planu. Pomimo że czytelnik od początku poniekąd wie, kim jest ta dana osoba działająca pod przykrywką, to jednak, aby się dowiedzieć, czy Kapturek zostanie złapany i zdemaskowany przez policję, musi czekać do końca.

Fabuła jest poznawana z perspektywy różnych osób. Raz – muzyka Alfreda Moore’a (lub po prostu Alfiego), później – bogacza Eugena Dragosavalija, a jeszcze kiedy indziej – agenta McShane’a. Każdy sprawę zabójstw widzi w inny sposób. Jeden przeżywa wszystko bardziej emocjonalnie, inny najzwyczajniej w świecie rozwiązuje sprawę jak pracę domową. Ale jedno jest pewne – żadna z przedstawionych jednostek nie jest zrzucana na drugi plan, ale również ma nawet najmniejsze znaczenie w zakresie fabularnym książki. Pomimo że nie jest się w stanie wybrać postaci ulubionej, to jednak każda wzbudza mniej lub bardziej pozytywne bądź negatywne emocje. Charaktery zostały przedstawione dosadnie i wyraziście, i właśnie dlatego wszyscy grają pierwsze skrzypce w Grimm City. Nawet rzekomo nic nieznaczący muzyk Alfie może przyczynić się do rozwoju wydarzeń.

„Grimm City. Wilk!” jako pierwsza pokazała mi twórczość Jakuba Ćwieka. Byłam bardzo zaskoczona jego bezpośredniością; używanie naprawdę wielu adekwatnych do sytuacji przekleństw, prezentowanie postaci w niczego sobie sposób: „duży łeb, brzydka morda” czy po prostu nazywanie rzeczy po imieniu. Czyli jeśli dana osoba uważała kogoś za nieco głupszego, od razu nazywała go „kretynem”. Pomimo tej wulgarności, polubiłam język, jakim autor się posługiwał. Nie raz wywoływało to uśmiech na mojej twarzy.
Tak samo ciekawym zabiegiem było samo przedstawienie Grimm City. Zdecydowanie można nazwać to fantastyką. Książka kompletnie różni się od wielu polskich czy zagranicznych fantastycznych kryminałów – nie zawarto powszechnych nazw ulic czy dzielnic, a przez tutejszych mieszkańców są nazywane między innymi jako „Pępek”, „Flaki” lub „Gangrena”. Taka sama sytuacja jest z banknotami. Nie ma złotych czy dolarów, lecz dijmarowe file, natomiast bogiem nie jest Bóg, a Bajarz. Takich elementów jest w bród, jednak aż za wiele, by o tym pisać, dlatego mam nadzieję, że sami zechcecie zapoznać się z niezwykłą historią, jaką wam daje Jakub Ćwiek.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Grimm City. Wilk!

Ocena:
Autor:
Data:
Znacie książki Jakuba Ćwieka? Jeśli tak, to wiecie, że autor wyjątkowo lubi postacie z bajek i baśni. W "Chłopcach" mieliśmy uniwersum "Piotrusia Pana", a tu mamy tak jakby uniwersum całego świata braci Grimm i ich postaci. Wilk, Czerwony Kapturek, gdzieś się nam przewija zdanie o Złej królowej i kilku innych postaciach, które znamy z baśni. Dodatkowo opis obiecuje nam, że będzie to "gorzki ... brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych", ale z tym niestety się nie zgadzam.

Nie zaspojleruję wam stwierdzeniem, że w Grimm City pojawia się morderca, który na cel obrał sobie taksówkarzy, czyli najspokojniejszy zawód świata, bo przecież taksówkarze wiele nie mają, bywa, że jeżdżą na fałszywych licencjach, lub w ogóle bez nich, czasami zastępują ich znajomi. Tak, więc po co ktoś ich morduje? Pytanie to pojawia się częściej, gdy zostaje zabity oficer policji - Wolf. Ten wątek praktycznie zaczyna książkę i mniej więcej wokół tego się ona kręci, w końcu kryminał. Poznajemy wielu bohaterów i sporą ilość intryg, które przewijają się przez strony i potrafią nas zmylić, gdy staramy się sami zgadnąć, kto za to wszystko odpowiada. Pod tym względem książka mnie zaskakuje, nie jest zbyt prosta, trzeba się nieźle skupić przy jej czytaniu i zapamiętywać bohaterów, to jest pomocne i przydatne, by się nie pogubić. Poznajemy agentów, policjantów, Mikrusa - taksówkarza i jego kolegę, który akurat tego dnia jeździ na taksówce. Nazywa się Alfie, jest muzykiem i jest to jedna z dwóch postaci, które podobają mi się najbardziej. Więcej wam nie powiem, ponoć dalsze słowa byłyby spojlerem, więc sami musicie się przekonać :)

Przyznaję się bez bicia, że przez większość stron miałam problem z tą książką. To moje drugie podejście do historii spod pióra Jakuba Ćwieka i... Nadal mam z nimi problem. Może te książki są typowo męskie? Choć znam mężczyzn, którzy mają takie samo zdanie jak ja co do twórczości autora. Zniesmaczył mnie sam język, bo o ile w tej książce autor rzuca nam przez pierwsze strony na lewo i prawo piękną polszczyzną, to w tym przewijają się bluzgi. Ok, rozumiem, kryminał, lata dwudzieste i trzydzieste, ale... Bez przesady. Co mi do tego, że bohaterowi "chce się szczać" i idzie do łazienki, gdzie odrzuca go "kwaśny odór rzygowin" jego kumpla? Nie zaprowadzę go do łazienki, a tym bardziej mu jej nie umyję, a to mnie nie wprowadza w żaden klimat. Moje przykłady są słabe, ale wiem, że mam nie tylko pełnoletnich czytelników, więc nie rzucę łaciną podwórkową wyrwaną prosto ze stron tej... powieści? Staram się zasiadać często do książek moich rodaków, ale nie róbmy wsi. Kto chce czytać książkę upstrzoną taką ilością odpychających przekleństw i odniesień, a w dodatku tak dziwnie sformułowaną, że ja ją czytałam, czytałam i czytałam, ale mało co zapamiętywałam, co mi się nie zdarza. Uważam, że od połowy książki coś się zmienia, da się ją czytać, zaczyna być ciekawsza i już tak łatwo nie zobaczymy, kiedy autor wpadał w zły humor i zmieniał wszystko w jednym zdaniu, bo tak też się zdarzało.

Pozytywy tej książki też są. Mamy tu ciekawy pomysł na fabułę, w dodatku przypomina ona z początku grę "The wolf amoung us", co mnie na początku mocno przyciągnęło, ponieważ gra jest naprawdę świetna, ale przeszło mi przez myśl, że to nie jest zbieg okoliczności, że tak mi się kojarzy, może autor w to grał? Jednak im więcej stron przerzucimy, tym mniej przypomina wątek z gry i nabiera swojej oryginalności, co niezwykle cenię. Jak już mówiłam/pisałam, od połowy książka się zmienia, zaczyna być lepsza, bohaterowie zaczynają być, a nie tylko wegetować. Rozwija się akcja, chętniej się ją czyta.
Osobiście nie czytuję kryminałów, za to namiętnie czytam fantastykę, a ta książka też nią jest (choć nie do końca, nie wiem jak to ująć, prócz miasta i bohaterów nic tu innego z fantastyki nie widzę) i powiem tak, wszystko co ma związek z fantastyką w jej książce mi się podoba, serio. Podobają mi się również przeskoki z postaci na postać (ale tylko na końcu, bo wtedy dopiero rozróżniałam prawie wszystkie postacie), które powoli odkrywają nam rozwiązanie całej zagadki.

Okładka i ilustracje w środku (*.*) są świetne, klimat mi się niezwykle podoba. Pomińmy, że ciemnych książek jest dużo, ale ta tematyka zasługuje na ciemną okładkę, więc jestem zachwycona, szczególnie, że postacie z bajek kojarzą mi się raczej kolorowo, a tu mogłam oderwać się od tego toku myślenia i zobaczyć je w tych ciemniejszych barwach, niekoniecznie dobrych, jakby role tych złych i dobrych bohaterów się odwróciły. Dodatkowo są ilustracje, tak! Podsumowując: ciekawa koncepcja i pomysł na okładkę.

Polecam tę książkę tym, co przepadają za twórczością Jakuba Ćwieka i kryminałami. Młodszym czytelnikom nie polecam, wiadomo, uszy by zwiędły, pozostałym zostawiam pole do popisu, ja mogę zachęcić dobrym zakończeniem, ale... Przekonajcie się sami, ja zapraszam was do zakupu już od 13 kwietnia, bo wtedy wypada premiera.
Szczególnie dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non za to, że mogłam przeczytać tę historię, zapoznać się z nią i zrecenzować, co przyniosło mi sporo trudu, ale też satysfakcji.

http://inwazja-czytadelek.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.

W zestawie taniej

30,87 30,87 Dostępny Szybka wysyłka 24h!
26,28 29,20
26,34 29,27

W zestawie taniej

Kupując zestaw oszczędzasz:
5,85 zł

Cena zestawu:

83,49 zł
89,34 zł
Oszczędzasz5,85 zł
Dostępne Wysyłka 24h