Koszyk 0
Opis:
Minęło siedem miesięcy od dnia, w którym skończył się świat. Od dnia, w którym wszyscy dorośli zniknęli. Ale Apokalipsa dopiero się rozkręca. Sam i Astrid już wiedzą – z każdym dniem będzie tylko gorzej. Wszechobecny, niekończący się głód, uderzający do głów alkohol i dostęp do broni stanowią piorunującą mieszankę. Ale to nie wszystko. Jedna noc zmienia wszystko w Perdido Beach. Umarli wstają z grobów. Gdy z zaświatów powraca znienawidzony przez wszystkich Drake ... gdy Astrid toczy nierówną walkę z samozwańczą władzą, gdy Perdido Beach płonie, a „normalni” ruszają na „mutantów”, pojawia się ktoś, kto niesie nadzieję. Prorokini Orsay mówi, że nadzieją na ucieczkę z tego piekła jest śmierć, że tylko ona pozwala przekroczyć granicę ETAPu... Przerażone dzieciaki zrobią wszystko, by uciec z Perdido Beach. Gdy desperacja przybiera na sile, hamulce są coraz mniejsze. Jak wiele czasu upłynie, nim w mieście dojdzie do zbiorowego samobójstwa? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Jaguar
  • miękka
Mniej Więcej
  • Michael Grant
  • 2010
  • 1
  • 400
  • 210
  • 140
  • 978-83-7686-0-213
  • 9788376860213
  • Z7785

Recenzje czytelników

:)

Ocena:
Autor:
Data:
Na początku myślałam, że to kolejna książka dla dzieciaków. lecz po przeczytaniu pierwszych kilku rozdziałów moje zdanie całkowicie się zmieniło. Mimo, że postacie mają po 15 lat i mniej zdecydowanie można polecić tą książkę nawet 19-latkowi. A trzecia część to naprawdę bomba! :-)
Czy ta recenzja była przydatna?

Akcja się rozwija błyskawicznie!

Ocena:
Autor:
Data:
Zastanawiałam się, co autor wymyśli, żeby przyciągnąć uwagę czytelnika? Wszak to cykl, którego akcja rozgrywa się w zamkniętej przestrzeni. Co tam jeszcze może się wydarzyć? Wiadomo, ze życie dzieciaków z Perdido Beach wygląda coraz gorzej - nie ma prądu (wydarzenia w elektrowni w drugim tomie), nie działają już urządzenia sanitarne (pompy wodne były na prąd), nie ma wody do mycia, picia, gotowania. Czytając tę książkę uzmysłowiłam sobie po raz kolejny ... jak bardzo nasze życie jest zależne od zdobyczy cywilizacji. To samo uświadomili sobie mieszkańcy ETAPu.
W trzecim tomie sytuacja wydaje się być unormowana - są dwa, a właściwie trzy obozy - mieszkańcy miasta, Zil i jego banda (przeciwnicy "odmieńców"), oraz uczniowie Coates Academy - to te bogate dzieciaki z problemami wychowawczymi.

Astrid i Sam próbują jakoś uporządkować życie. Albert i Howard im pomagają. Dzieci są głodne, ale Quinn wymyślił sposób na połowy i co rano wyrusza ze swoją grupą na łów - wyciągają sieciami z morza wszystko, co żywe. W tej chwili już nieważne, jak to smakuje i wygląda. Ważne, że dostarcza niezbędnego białka. Znaleźli nawet sposób na śmiertelnie groźne dżdżownice na polu z kapustą i udaje im się co jakiś czas przywieźć brokuły i kapustę. Gdyby ktoś tym dzieciom powiedział kilka miesięcy temu, że ze smakiem będą zajadać brukselkę lub na wpół surowe małże, nie uwierzyłyby.
W tej powieści jest wiele wątków i nie chcę w tej chwili zagłębiac się w każdy z nich, ale lektura była naprawdę ogromną przyjemnością. Autor przenosił nas, im bliżej końca, tym szybciej, do różnych bohaterów i pokazywał, co działo się w danej chwili z każdym z nich.
Pojawiają się nowe twarze, nowe problemy.
Napięcie rośnie, gdy nagle Caine postanawia sprawdzić, co znajduje się na wysepkach niedaleko miasta. Podobno jedna z nich była prywatną wyspą pary jakichś kosmicznie bogatych aktorów. Może tam jest jedzenie? I zaczyna się - namawia Zila do podpalenia miasteczka. Tragedia się zaczyna, giną kolejne dzieci, inne ulegają poparzeniom, koszmar.
Piszę te słowa na świeżo bezpośrednio po zamknięciu książki i być może z perspektywy czasu będę miała inne wrażenia, ale w tej chwili mogę śmiało powiedzieć - ta część podobała mi się bardziej, niż druga. Obserwowanie tych różnych osobowości w obliczu zagrożenia jest fascynujące. I to, co niezmiennie powtarzałam od pierwszego tomu - obraz zbyt szybko dojrzewających dzieci, gdy muszą wziąć na siebie zbyt wielką odpowiedzialność, obnaża ich najmocniejsze i najsłabsze strony charakteru.
W tym miejscu muszę poruszyć pewien temat - otóż bardzo często spotykałam zarzut, że Grant poczynił plagiat i zaczerpnął pomysł na powieść z Kinga. Czytałam "Pod kopułą" i naprawdę nie wiem, o co tyle szumu. Owszem, zamknięcie grupy ludzi w pewnej ograniczonej przestrzeni jest w obu powieściach, ale czy to King pierwszy wymyślił? Można by szukać długo i wiele znajdować - powieści o ludziach w zamknięciu, o ludziach, z których wychodzi ich prawdziwe oblicze, jest sporo. Wszelkie więzienne, czy choćby klasyk jak "Władca much". Naprawdę wydaje mi się, że było już tyle różnych pomysłów na fabuły, że zarzuty o ściąganie są co najwyżej wątpliwe. Granta należałoby pochwalić, że ubarwił swój cykl postaciami - dzieciaki przyzwyczajone do luksusów, niepotrafiące żyć bez DVD, gier, telefonów, Internetu; dodał wątek fantastyczny - gaiaphage. Według mnie to są zalety powieści.

Cykl bardzo mi się podoba i z niecierpliwością będę czekała na kolejne tomy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena