Koszyk 0
Opis:
Jedna z najdziwniejszych afer kryminalnych  w historii Londynu… Jesień 1880 roku. Londynem wstrząsa seria brutalnych morderstw dokonanych na prostytutkach. Scenariusze kolejnych zabójstw są do siebie bardzo podobne: nieznany sprawca atakuje mieszkanki biednej, portowej dzielnicy Limehouse. Ciała ofiar, odnalezione przez funkcjonariuszy policji, są bestialsko okaleczone. Morderca tworzy z nich skomplikowane kompozycje, traktuje doczesne szczą ... tki prostytutek jak rzeźbiarz glinę, z której powstaje dzieło sztuki. Kiedy włamuje się do domu znanego talmudysty, prasa nadaje mu miano Golema z Limehouse. W śledztwo zostaje wplątany w charakterze podejrzanego Dan Leno, wybitny komik musicalowy, przez swych współczesnych nazywany "najzabawniejszym człowiekiem świata"… W tej powieści głęboka fascynacja wiktoriańską kulturą popularną łączy się z niezwykłym obrazem miasta, a mitologia, nauka i filozofia tamtej epoki tworzy część uniwersalnego wzorca naszej egzystencji i naszego przeznaczenia. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Peter Ackroyd
  • 2015
  • 1
  • 302
  • 205
  • 140
  • 978837785-764-9
  • 9788377857649
  • ZD16V

Recenzje czytelników

Dobra

Ocena:
Autor:
Data:
Seria morderstw, wiktoriański Londyn i tytułowy Golem zabrzmiały dla mnie bardzo zachęcająco. Szczególnie miałam nadzieję na poznanie kolejnej wersji historii z istotą z gliny w roli głównej. Niestety próżno tu szukać znanego z legendy stworzenia. Tytuł okazuje się trochę mylący. Wraz z fabułą przenosimy się do lat 80. XIX wieku. Gościmy wraz z autorem w ubogiej i niebezpiecznej dzielnicy Limehouse. Dookoła można ujrzeć domy imigrantów i przestępców. Ciekawy jest także fakt ... że powieść Petera Ackroyda zaczyna się egzekucją. Po takim rozpoczęciu bardzo trudno utrzymać zainteresowanie czytelnika. Jednak pisarz nie poddaje się tu tak łatwo. Krótko mówiąc nie ma tu czasu na nudę. Ponadto trzeba zaznaczyć, że zmuszeni tu jesteśmy "poskakać" tu w czasie. Nie przepadam za tym, ale na szczęście dość często zamieszczono tu daty poszczególnych wydarzeń, co trochę pomaga odbiorcy nie zgubić się w tym gąszczu wydarzeń. Warto również wspomnieć, że autor poprzeplatał tu fakty z fikcją i muszę przyznać, że trudno nieraz powiedzieć, gdzie kończą się dane historyczne a zaczyna się wymyślona część historii.

Myślę, że walorem tego utworu jest różnoraka forma narracji. Natykamy się tutaj na narratora pierwszo-, trzecioosobowego i poznajemy dodatkowo fragmenty dziennika. Nie można powiedzieć, że brak tu ciągłości pomiędzy nimi. Trzeba nawet podkreślić, że autor zadbał o to, żeby czytelnik nie odczuł fragmentaryczności. Bardzo ucieszyło mnie również to, że spotkałam tu także postaci historyczne: Dana Leno, Karola Marksa i George'a Gissinga. Odniosłam wrażenie, że uczynienie właśnie tych osób bohaterami tejże książki nie było wcale przypadkowe. Biografia każdego mężczyzny z tej trójki związana jest z szeroko pojmowanym tematem nędzy. Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że większość fikcyjnych postaci połączona jest w jakiś sposób z teatrem. Dodatkowo na pochwałę zasługuje to, że prawie każdy ze stworzonych tu bohaterów otrzymał swój własny, niepowtarzalny głos. Niestety chwilami może trochę zirytować zbyt wiele zbiegów okoliczności i rola bohaterów, która ogranicza się do kulisów głównej rozgrywki.

A myślę, że jest nią tropienie. Nieprzerwane poszukiwanie śladów. Dlatego "po drodze" natykamy się na wskazówki co do tożsamości seryjnego mordercy. Nieraz są one tak umiejętnie "ukryte", że można je nawet przeoczyć. Innym razem są podane wprost. Jednak uważam, że zbyt łatwo można odgadnąć jego personalia. Zbyt wcześnie zostają odsłonięte wszystkie karty. Niestety także podjęte próby doszukania się cech wspólnych pomiędzy "potworem" a romantycznym perfekcjonistą nie wypadły tu moim zdaniem zbyt wiarygodnie. Natomiast motyw Golema jest tutaj niecodzienny. Nawet "zabawny". Ani przez chwilę nie spodziewałam się takiego przedstawienia tegoż wątku. Na pochwałę zasługuje też zaskakujące zakończenie. Niestety lekturę psuje odrobinę autorski słowotok.

Ucieszyło mnie, że "Golem z Limehouse" to nie tylko kryminał. Utwór będący dodatkowo studium charakterów i dość szczegółowym obrazem XIX-wiecznego Londynu zaciekawił mnie jeszcze bardziej. Opis dzielnicy Limehouse bardzo przypomina swym klimatem fragmenty zawierające obraz tegoż miasta znany mi z "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde'a. Powiem więcej. Miejsca tu ukazane wydają się znacznie bardziej obrzydliwe i ponure niż te nakreślone w książkach Charlesa Dickensa czy Arthura Conan Doyle'a. Niektórzy mogą uznać powieść za staroświecką, podobną do utworów Wilkiego Collinsa. Moim zdaniem lektura przypomina trochę swym klimatem książki autorstwa Edgara Allana Poego.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Sztuka zabijania

Ocena:
Autor:
Data:
Golem - mityczna istota wywodząca się z tradycji żydowskiej. Ulepione z gliny i ożywione podczas czarnomagicznego rytuału ciało. Zgodnie z legendą, golem jest niemą i bezmyślną istotą, wykonująca polecenia swego stwórcy. Drzemie w nim jednak morderczy potencjał, może uwolnić się spod wpływu kreatora i zacząć zabijać. Niektóre podania głoszą, że ten humanoidalny stwór, żywi się ludzkimi duszami... Golem to bohater niejednego filmu i kilku książek ... w tym słynnej książki Gustava Meyrinka z 1915 roku oraz powieści Petera Ackroyda Golem z Limehouse z 1994. Obie pozycje są dostępne w ofercie wydawnictwa Zysk i S-ka.

[...]

Część bohaterów książki – zgodnie z głosami pojawiającymi się w tamtym momencie historycznym – uparcie propaguje tezę, że „zepsucie jest wszędzie, ale przecież rodzi się ono z nędzy i ludzkiego cierpienia”. Genezy występku i zbrodni doszukują się w biedzie, konieczności walki o byt, a w poprawie warunków życia i reformie społecznej upatrują nadziei spadku przestępczości i wzrostu bezpieczeństwa. Tymczasem autor Golema z Limehouse – który idealnie wczuł się w ducha epoki – pokazuje czytelnikowi mordercę, który zabija dla przyjemności, a także dlatego, że zbrodnię utożsamia ze sztuką.

„Nie jestem zwykłym mordercą. Dzięki mnie rodzi się legenda i jak długo pozostanę wierny swojej misji, wszystko będzie mi wybaczone” – pisze z swoim dzienniku zbrodniarz, któremu nadano przydomek Golem z Limehouse. Definiowanie morderstwa za pomocą terminologii wyjętej żywcem ze świata sztuki, mitologizowanie i uwznioślanie zbrodni, oto – obok przyjemności czerpanej z samego aktu zabójstwa – główny cel bezwzględnego „artysty”. Morderca określa siebie mianem adepta sztuki morderstwa, szkolącego się w rzemiośle zadawania śmierci. Zbrodnia jest dla niego przedstawieniem, teatrem, ale także rytuałem, swoistym misterium. Morderstwo uważa za wyrafinowany czyn, godny człowieka wielkiego. Takim chce siebie widzieć – geniuszem, jednostką wybitną, „bogiem zbrodni”. Jednocześnie bardzo krytycznie podchodzi do niektórych swoich prac. Pierwsze spektakle uważa za nieudane, pierwsze trupy za dzieła kalekie. Równie niezadowolony jest z miana – przypadkowego jak się okaże – Golema z Limehouse, które błyskawicznie stało się emblematem zła, tajemniczości i grozy Londynu.

[...]

Fragment recenzji pochodzi z bloga Czepiam się książek
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena