Koszyk 0
Opis:
Drużyna A została rozwiązana, jednak byli członkowie grupy znów się spotykają w nowej jednostce operacyjnej Europolu. Działają na nowych zasadach w świecie, w którym zbrodnie są jeszcze bardziej brutalne, a przestępcy potężniejsi. Pewnego dnia dochodzi do wyjątkowo dziwnego morderstwa. Policjanci znajdują wiadomość ukrytą w zwłokach, ułożonych w niezwykłej pozycji ... To zaledwie początek trudnych do wyjaśnienia wydarzeń... Przestępczość nie zna żadnych granic. Dlaczego policja miałaby je znać? Uhonorowana nagrodą za najlepszą szwedzką powieść kryminalną 2011 roku! „Szwedzcy autorzy powieści kryminalnych niezasłużenie pojawiają się nazbyt licznie na światowych listach bestsellerów. Jedynie dwaj z nich w oczywisty sposób kwalifikują się do ostatecznej rozgrywki w Champions League – Leif GW Persson i Arne Dahl” „Expressen” „Powieść czyta się jednym tchem. Dahl pisze paskudnie skutecznie” „Göteborgs-Posten” „Trzymająca w napięciu, świetnie skomponowana rozrywka” „Helsingborgs Dagblad” „Arne Dahl znów pokazuje, jak wspaniałym jest narratorem”„Upsala Nya Tidning” „Gdy Dahl pisał o Drużynie A, to była jakość; i teraz jest podobnie. Głuchy telefon to jedna z najbardziej wciągających lektur tego lata.”Norra Västerbotten Arne Dahl – krytyk literacki i redaktor, jeden z najwybitniejszych pisarzy kryminałów w Szwecji. Autor gorąco przyjętych przez polskich czytelników Snu nocy letniej, Mszy żałobnej, Ciemnej liczby i Wód wielkich. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Arne Dahl
  • 2015
  • 1
  • 528
  • 210
  • 136
  • *, 978837554-799-3
  • 9788375547993
  • ZCNMO

Recenzje czytelników

Świetny "początek"

Ocena:
Autor:
Data:
Arne Dahl to pisarz, którego książki mogę brać w ciemno. Chodź ma na swoim koncie wiele kryminałów (m.in. świetną serię o Drużynie A), to do tej pory wciąż mnie zaskakuje. Próżno szukać w jego utworach schematów, światowych trendów, przewidywalnych sytuacji. Pisze w swoim stylu, do nikogo się nie przystosowuje… Słowem: świetny pisarz. „Głuchy telefon” to jego najnowsza powieść, jaka ukazała się ostatnio na naszym rynku. Inauguruje ona nową serię o jednostce OPCOP ... w której nie brakuje starych nazwisk z Drużyny A. Jak oceniam ten początek? Dobrze. Bardzo dobrze. Dawno nie miałam do czynienia z książką, która jest tak rozbudowana, a jednak każda najmniejsza odrębna jej część łączy historię w całość. Kilka spraw, rozległe śledztwo, wielu policjantów, różne podejście do sprawy. A do tego mafia, polityczne zawirowania i… fabryka mebli. To tylko początek. Wierzcie mi.

Książki Arne Dahla za każdym razem niezmiernie mnie cieszą. Uwielbiam kryminały, a ten Pan świetnie radzi sobie z tworzeniem fabuły. Tak było w przypadku całej serii o Drużynie A i tak jest również w przypadku jego najnowszej książki. „Głuchy telefon” to historia niesamowicie wciągająca. Widać wyraźnie, że autor jest w formie. Potrafił stworzyć tak zawiłą, tak skomplikowaną fabułę, że na samą myśl głowa boli. Spokojnie, to tylko teoretycznie. W praktyce czyta się ją z niezwykłym zaangażowaniem. Od samego początku autor intryguje – pojawia się krótki wstęp, w którym poznajemy istotę tajnej jednostki Europolu, następnie pojawia się morderstwo, „przypadkowa śmierć” – i masa różnych spekulacji. I dalej już tylko każdy wątek staje się wodą na młyn – akcja nabiera tempa, śledztwo trwa – oczywiście każda poszlaka okazuje się niezwykle zaskakująca – a sam koniec trudno sobie wyobrazić. Nic w tym dziwnego – ciężko wyrobić sobie własną teorię, bowiem Dahl dorzuca ciągle nowe poszlaki, nowe informacje, które całkowicie zmieniają postać rzeczy. Każdy wątek, który wydaje nam się inną częścią układanki, okazuje się idealnie pasować do jednej całości. A my, czytelnicy, na samym końcu, przeżywamy totalne zaskoczenie.
Coś niewiarygodnego…

Często w kryminałach mamy do czynienia ze zbyt dużą ilością bohaterów. Przyznam szczerze, nie raz miałam problem z takim tytułem – potrzeba podwójnego skupienia, aby nie zgubić się w tej liczbie osobowości. Arne Dahl również w swojej książce posługuje się wieloma postaciami – w tym przypadku to konieczność, w końcu śledztwo prowadzi cała jednostka, a każdy policjant ma swój wkład w tej pracy. Autor jednak umiejętnie nakreślił każdego bohatera, dlatego pod koniec lektury można odczuć, jakbyśmy znali bohaterów bardzo dobrze. Pomijam oczywiście byłych członków Drużyny A, którą fani Arne Dahl'a dobrze pamiętają. Ale chodzi o to, że czytając fragmenty z udziałem poszczególnych śledczych, nie musimy wracać myślami do opisu tejże postaci lub nawet wertować książkę do tego momentu – absolutnie. Bohaterowie są mocno związani z fabułą i to się czuje. Wszystko do siebie idealnie pasuje, dlatego lektura jest wciągająca i od początku do końca – mocno intrygująca. Nie raz czujemy zaskoczenie, nie raz łapiemy się na tym, że nie mamy zielonego pojęcia, jak to się wszystko skończy. Ale na pewno dojdziemy do wniosku, że to jedna z lepszych historii kryminalnych, jakie powstały. Ja z pewnością tak uważam.

Pierwsza myśl po przeczytaniu książki? Świetnie się stało, że los postawił książki Arne Dahl'a na mojej drodze. Jego tytuły sprawiają, że kryminał wydaje mi się jeszcze ciekawych gatunkiem niż myślałam na początku. „Głuchy telefon” to chyba jedna z lepszych jego książek, bowiem udowadnia w niej, jak rozległą historię można przelać na papier w tak dobry sposób. Historia jest spójna, bogata w różnorodne wątki, pełna tajemnic, kryminalnych zagadek, światowych spisków, dobrych i skłonnych do poświęceń śledczych. Ale przede wszystkim granica między fikcją a rzeczywistością jest tak cienka, że potrafi wywołać na ciele gęsią skórkę. Mega wciągająca lektura, często zaskakująca. Mówiąc wprost: to jest naprawdę dobre.
Gorąco polecam! Nie pożałujecie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Szwedzki dystans kontra reszta świata 10:0

Ocena:
Autor:
Data:
Choć twórczość Arne’a Dahla śledziłam od kilku miesięcy, jeszcze nie miałam okazji przeczytać żadnej z jego książek (głównie dlatego, że „Misterioso” trudno złapać w bibliotece). Zasłynął cyklem o Drużenie A, na który składa się aż 10 powieści. „Głuchy telefon” to pierwszy tom jego najnowszego cyklu opowiadającego o Jednostce Opcop, powstałej w momencie, gdy poprzednia międzynarodowa organizacja przestała istnieć ... Nagrodzona za najlepszą szwedzką powieść kryminalną w 2011 roku książka mówi też o polityce, gospodarce, obecnej sytuacji Europy, będąc czymś więcej niż tylko kolejnym kryminałem.

Okładka książki niczym się nie wyróżnia. Na żółtym tle główną postacią jest trzydziesto-, czterdziestoletnia kobieta z pistoletem. Przenikają przez nią zdjęcia policyjnych wozów, funkcjonariuszy. Wszystkie warstwy okładkowej grafiki zostały tak składnie złożone, że tworzą dość delikatną okładkę, a przy tym wymowną oraz uderzającą w klimat powieści.

Drużyna A, czyli międzynarodowa organizacja operacyjna została rozwiązana, lecz w jej miejsce powstaje Opcop. Część członków nieistniejącej już poprzedniej grupy zostaje wcielona do organizacji razem z nowymi funkcjonariuszami. Nikt nie może dowiedzieć się o istnieniu Opcopu, lecz sytuacja się zmienia, gdy pewnego dnia w Londynie dochodzi do bardzo dziwnego morderstwa. Przyklejone, ułożone w nietypowej pozycji zwłoki to tylko początek góry lodowej. W ciele denatki znajduje się wiadomość skierowana do członków Opcopu (o którego istnieniu przecież nikt nie powinien wiedzieć). W tym samym czasie grupa operacyjna próbuje rozwikłać, co wspólnego ma producent mebli z włoską mafią. Czy coś łączy te sprawy? Czy Opcop zdoła wyjaśnić przestępcze wydarzenia i rozwikła zagadki, które staną mu na drodze?

Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o sam pomysł na fabułę, szwedzki pisarz zdołał się wyróżnić. Nie jest boleśnie sztampowy w kwestii rozwiązań, jak i ogólnego zarysowania historii. Umiejętnie łączy i przeplata ze sobą wątki nie pozostawiając czytelnika zbyt długo przy jednej scenie; sprawnie myli tropy oraz zwodzi odbiorcę po „labiryncie Minotaura”. Dahl wykazuje także niezłą znajomość samych procesów śledczych oraz stara się nie pomijać żmudnego procesu poszukiwań, przesłuchań, doszukiwania prawdy. Nie jest to wyśniony świat jednego prawego męża, który sam stoi naprzeciw przestępczości, a grupy funkcjonariuszy tworzącej zespół. Takie podejście zdecydowanie uwiarygadnia opisywaną przezeń historię, czyniąc ją jeszcze bardziej wciągającą.

W „Głuchym telefonie” pojawiają się postacie z poprzedniej serii pisarza – o Drużynie A – lecz samą powieść należy traktować jako rozpoczęcie zupełnie nowego cyklu. Przez pierwszych kilkanaście, może kilkadziesiąt stron, czytelnik musi przyzwyczaić się do mnogości postaci oraz niekiedy zagląda do podanego na początku krótkiego spisu bohaterów. Lecz owo zagubienie szybko mija dzięki temu, że większość postaci jest innej narodowości, noszą przy tym charakterystyczne nazwiska. W dodatku zostają skrótowo, acz bardzo konkretnie przedstawieni, więc nawet z powodu ich wzorców zachowań bardzo łatwo domyśleć się, który bohater jest uczestnikiem konwersacji.

Nie da się ukryć, że w powieści Dahla znajdują się liczne nawiązania do współczesnej kondycji ekonomicznej Europy, do rzeczywiście istniejących postaci rządzących poszczególnymi krajami, do kryzysu finansowego. Pisarz nie wyrzuca na stół swoich politycznych poglądów, lecz sygnalizuje swojemu czytelnikowi problemy, które dla niego są istotne. Mówi także o kulisach gospodarczego kryzysu, ujawnia niektóre z bankowych mechanizmów, otwierając oczy czytelnika na pewne sprawy niby mimochodem.

Sam język pisarza wybija się na tle innych gatunkowych pozycji, będąc dosyć surowym, zdystansowanym, chłodnym przekaźnikiem historii. Posługuje się przy tym fachowymi terminami, a także dostosowuje słownictwo do kolejnych postaci (co również składa się ich zarys). Jedynym moim zastrzeżeniem są te fragmenty, w których autor sili się na poetyckie opisy czy kontemplowanie przyrody, które zupełnie nie przystają do reszty powieści.

Moje pierwsze spotkanie ze szwedzkim pisarzem okazało się naprawdę satysfakcjonujące. Z pewnością sięgnę po kontynuację serii o jednostce Opcop i będę usilniej szukała pierwszego tomu Drużyny A. „Głuchy telefon” to obiecujący, wciągający początek nowego cyklu, będący spójną fabularnie historią, której ewentualnie niedociągnięcia rekompensuje przygotowanie pisarza oraz, być może nie oryginalność, a pewien brak banalności.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.