Koszyk 0
Opis:
  Zerkam niespokojnie na widownię. Czy znajdę dość sił, by opowiedzieć ludziom o moim synu? Jeremy był dobrym, wrażliwym chłopcem, kochałam go tak, jak potrafią tylko matki. Mam poczucie winy, bo daleko mi do ideału. Za długo tkwiłam w związku z jego ojcem-katem, który terroryzował mnie przez lata. Nie zawsze ogarniałam rzeczywistość, czasami przytłaczała mnie proza życia ... Nie było mi łatwo pracować na dwa etaty, opiekować się chorą matką, która przestała być sobą, i znosić zmienne nastroje nastoletniej córki. Ból po stracie syna nigdy nie zelżeje, ale wciąż mam dla kogo żyć. Co cię nie zabije, to cię wzmocni… Mój syn umarł 1 stycznia 1995 roku.  Minęło dwadzieścia lat, a ja stoję przed grupą obcych ludzi, by im o nim opowiedzieć. Głęboki wdech. Zaczynajmy. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anna McPartlin
  • 2016
  • 400
  • 215
  • 145
  • 97883276-2071-2
  • 9788327620712
  • ZDDMN

Recenzje czytelników

Zacząć od nowa

Ocena:
Autor:
Data:
Anna McPartlin wraca z kolejną powieścią. Jeśli podobały wam się „Ostatnie dni Królika” lub jeśli lubicie chwytające za serce historie, musicie sięgnąć po „Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu”.

Główna bohaterka powieści na zawsze zapamięta dzień 1 stycznia 1995 roku, kiedy to ciąg przypadkowych zdarzeń odmienił jej życie na zawsze. Maisie przed dwudziestu laty straciła bowiem syna. Opowiadając publicznie swoją historię ... wraca pamięcią do bolesnych momentów i próbuje zrekonstruować bieg wydarzeń.

Maisie nie miała łatwego życia. Jej mąż był agresywny i terroryzował ją i dzieci. Zastraszona, w końcu uciekła od kata i zaczęła wszystko od nowa. Oparciem w trudnych chwilach i tarczą przed byłym mężem był dla niej opiekuńczy detektyw Fred Brennan. Choć jej dzieci nie do końca akceptowały jej nowy związek, Maisie czuła, że w jej życiu wszystko wreszcie zaczyna się układać. Nic bardziej mylnego. Tuż przed swoją pierwszą od lat randką z Fredem Maisie pokłóciła się z synem, Jeremym. To był ostatni moment, kiedy widziała chłopaka. W poszukiwania zaginionego Jeremy’ego zaangażował się także Fred. Okazało się, że nastolatek umówił się na wieczór z kolegą. Wieść o znalezieniu ciała Jeremy’ego spadła na Maisie jak grom z jasnego nieba. Od tej pory życie zrozpaczonej matki nigdy nie było już takie samo. Sytuacji nie ułatwiały jej ani zbuntowana nastoletnia córka, ani wymagająca opieki, cierpiąca na demencję matka. Maisie dręczyły wyrzuty sumienia. Zarzucała sobie, że nie dopilnowała syna, że zajęła się sobą, że jest złą matką. Strata dziecka okazuje się czymś, z czym nie da się pogodzić.

Autorka zastosowała retrospekcję, by opisać wydarzenia zainspirowane jej osobistymi przeżyciami. Sama bowiem straciła syna i uciekła od męża-tyrana. McPartlin po raz kolejny porusza trudny, lecz ważny temat. Robi to w sposób wyjątkowo przekonujący i wzruszający.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Świetna, wzruszająca, skłaniająca do refleksji...

Ocena:
Autor:
Data:
To przejmująca opowieść o poczuciu winy, nadziei, strachu i stracie, wywołująca całą gamę emocji, od uśmiechu po płacz. To książka niosąca ze sobą ważne przesłanie, poruszająca drażliwy temat tolerancji, przemocy w rodzinie i ukazująca, jak brutalne może być życie oraz do czego może doprowadzić strach. To książka, która zupełnie rozbiła mnie emocjonalnie.

To co mnie zaskoczyło od samego początku to sytuacja, w której dokładnie wiemy, jak potoczą się losy bohaterów ... których przecież dopiero poznajemy. Nie jest to typowy zabieg, mający podkręcić uczucia czytelnika już w pierwszych stronach, ale faktyczne przedstawienie, jak zakończy się ta opowieść. Wywołało to u mnie pewną obawę, że autorka nie poradzi sobie z poprowadzeniem akcji, tak aby mnie zaintrygować czy wywołać emocje, skoro od samego początku wiem, jak to się skończy. Strach ten był zupełnie próżny. Okazało się, że Anna McPartlin dokładnie wiedziała, co robi, ponieważ pytania typu jak i dlaczego, które sobie zadawałam sobie podczas lektury, wywołały we mnie znacznie większą burzę. Przez to, że znałam finał tej historii, bardziej skupiłam się na emocjach, które płynęły do mnie z tej książki, wraz z bohaterami przeżywałam strach, rozpacz, wręcz czułam ich desperacką potrzebę odnalezienia Jeremy'ego. Tylko, że w przeciwieństwie do nich, ja już wiedziałam, że nie wróci do domu.

Jestem pewna, że już Wam o tym wspomniałam, ale cenię sobie książki, które mają realistyczne podejście zarówno do postaci, jak i do fabuły. Właśnie te historie zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają, ponieważ sprawiają, że mogę poczuć uczucia targające bohaterami i wczuć się w ich sytuację. Taka książka dużo bardziej mną wstrząsa, pozostawia po sobie szalejące emocje i skłania do refleksji, bo obieram ją znacznie bardziej osobiście. Tak też było z Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu. Anna McPartlin powoli dostarcza czytelnikowi kawałki układanki składające się na tę historię, nie koloryzując poszczególnych fragmentów i nie popadając w przesadę. Od momentu zniknięcia Jeremy'ego akcja toczy się dwutorowo. Z jednej strony obserwujemy Maisie, Bridie, Valerie i przyjaciół chłopaka - wszyscy walczą z czasem i starają się sprowadzić go do domu, a z drugiej czytelnik dostaje wgląd co właściwie wydarzyło się tamtego wieczora, czyli otrzymuje krótkie, zaledwie godzinne, fragmenty widziane oczami Jeremy'ego. Ten zabieg ogromnie przypadł mi do gustu, bo podsycało to moją ciekawość i jednocześnie stworzyło z tej emocjonalnej historii książkę, która trzyma w napięciu i nie pozwala odłożyć się na półkę.

------------------------------------------------------------------------
http://zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/2016/09/65-recenzja-gdzies-tam-w-szczesliwym.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena