Koszyk 0
Opis:
Rodzice Franklina spędzają wieczór poza domem, a żółwik i żółwinka zostają pod opieką niesamowitej cioteczki Emi. Dzieciaki wiedzą, że z ciocią nuda im nie grozi, jednak tym razem szykuje się naprawdę odlotowa zabawa. Kiedy z powodu zachmurzenia plan obserwacji nieba przez teleskop spełza na niczym, ciocia proponuje kosmiczną podróż bez wychodzenia z pokoju. Okazuje się, że wystarczy przygotować kilka piłek, zaprosić do zabawy świetliki, uruchomić wyobraźnię i można wyruszać ... Książka ukazała się w ramach nowej serii Franklin i przyjaciele. Należące do niej książeczki powstały w oparciu o nowe odcinki filmowe przygód żółwia Franklina. Cechą wyróżniającą tę serię jest zupełnie nowa szata graficzna. Znani bohaterowie pojawiają się na nowoczesnych, trójwymiarowych ilustracjach wykonanych techniką komputerową. Same historyjki zachowują nadal lubiany przez dzieci klimat i ceniony przez dorosłych walor edukacyjny. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Debit
  • miękka
Mniej Więcej
  • 2012
  • 0
  • 24
  • 216
  • 190
  • *, 97883-7167-8639
  • 9788371678639
  • ZAR3Q
  • 1-3 lata, 4-6 lat

Recenzje czytelników

Dzięki książeczce dziecko może dowiedzieć się, że choć nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, zawsze warto ruszyć głową i... bawić się równie dobrze, choć inaczej, niż planowało się na początku.

Ocena:
Autor:
Data:
Ostatnio zapoznałyśmy się z córeczką z kolejną książeczką opowiadającą o żółwiu Franklinie. Tym razem do jego domu miała przybyć uwielbiana ciocia Emi, by pod nieobecność rodziców zająć się nim i jego młodszą siostrzyczką.

Gdy zapadł zmrok i ciocia w końcu przybyła, wszyscy bardzo gorąco ją powitali. Dzieci zainteresował przyrząd, który wzięła ze sobą. Okazało się, że to jej nowy teleskop. Franklin wiedział, do czego on służy, więc nastawił się na oglądanie gwiazd i planet.


Niestety ... zaraz potem okazało się, że niebo jest zachmurzone i nie uda się tego wieczoru spędzić tak, jak planowali. Ciocia jednak zdawała się tym zupełnie nie przejmować, bo stwierdziła, że urządzą sobie kosmiczny pokaz gwiazd w... pokoju. Wspólnie z dziećmi wyszła do ogrodu, by złapać trochę robaczków świętojańskich, oczywiście nakazała rodzeństwu uważać, by nie zrobić świetlikom krzywdy.

Gwiazdy już były, teraz trzeba było znaleźć statki kosmiczne. Nie sprawiło to dzieciom żadnego kłopotu i wnet zrobiły je z rzeczy znalezionych w mieszkaniu. Następnie wszyscy zajęli się przemalowywaniem kilku piłek, z których powstały planety, Księżyc i Słońce. Rodzice po powrocie do domu byli zachwyceni pomysłowością cioci Emi i wyruszyli w kosmiczną podróż wraz z dziećmi. Na koniec Franklin mógł wypowiedzieć życzenie do spadającej gwiazdy czyli... lecącego świetlika.

Dzięki książeczce dziecko może dowiedzieć się, że choć nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, zawsze warto ruszyć głową i... bawić się równie dobrze, choć inaczej, niż planowało się na początku.

Karolinka z chęcią wysłuchała kolejnej historii z życia małego żółwika i obejrzała ilustracje. Obrazki w tej (jak i w pozostałych recenzowanych przeze mnie książkach z serii) są komputerowe. Córeczka woli tradycyjne ilustracje (mamy kilka starszych książeczek, również wydanych nakładem Wydawnictwa Debit, właśnie z takimi obrazkami). Podobnie jak i inne książki z tego cyklu, polecam ją do przeczytania dzieciom w wieku przedszkolnym. Starsze dzieci mogą próbować ją czytać samodzielnie (jak zwykle tekstu na stronie jest niewiele, a litery są duże).

"Franklin i gwiezdna podróż", w oparciu o książki autorstwa Paulette Bourgeois i Brendy Clark. Ścisła adaptacja telewizyjna napisana i zaprojektowana przez Harry'ego Endulata. Na podstawie odcinka "Franklin in the Stars" autorstwa Jamesa R. Backshalla. Tłumaczenie: Patrycja Zarawska. Wydawnictwo Debit, Bielsko-Biała 2012
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Franklin i gwiezdna podróż

Ocena:
Autor:
Data:
Och jak fajnie byłoby mieć taką własną ciocię Emi, która zawsze i wszędzie ma głowę pełną wspaniałych i ciekawych pomysłów. Czyż nie byłoby cudownie wyruszyć w taka "prawie" prawdziwą kosmiczną podróż? Co z tego, że nie ruszylibyśmy się nawet z własnego pokoju...

Książeczka ta ukazuje dziecku jaką wielką siłę ma nasza wyobraźnia. Bo do dobrej zabawy wcale nie potrzeba wiele, wystarczy trochę fantazji i dobry pomysł i wtedy wszystko może się zdarzyć ... Nikodem po wysłuchaniu tej bajeczki od razu stwierdził, że on też chce w podróż po kosmosie, następnego dnia z kartonu stworzyliśmy sobie mini rakietę i mój mały kosmonauta mógł polecieć na wielką gwiezdną wyprawę :)

Ja jak zwykle zachwalam te opowieści o Franklinie, ale według mnie są one naprawdę bardzo ciekawe i mądre. Na dodatek posiadają bardzo barwne i ładne ilustracje więc tym bardziej z przyjemnością się w nie zagłębiamy. Oczywiście gorąco polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.