Koszyk 0
Opis:
 Powieść obyczajowa z wątkami kryminalnymi i mistycznymi. Matka i córka żyją kryjąc się przed światem na poddaszu małego miasteczka. Tajemnicza postawa i sekrety matki zaczynają budzić ciekawość małej Latte, odkrywającej z biegiem lat zawiłą intrygę kryminalną, w której uczestniczyła jej matka. Odskocznią od domu okazuje się grupa przyjaciół - mł ... odych indywidualistów, którzy wprowadzają ją w klimaty studenckiej egzystencji oraz fascynacji filozoficznych. Pikanterii dodaje fakt, że codzienne sprawy i problemy obu kobiet okazują się jedynie tłem do prawdziwej tajemnicy, którą jest pewien dar, jaki odziedziczy Latte. Kiedy to się staje, jej i tak już niezbyt poukładany świat, zaczyna się jeszcze bardziej komplikować. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • MG
  • miękka
Mniej Więcej
  • Agnieszka Tomczyszyn
  • 2015
  • 268
  • 205
  • 146
  • 978837779-280-3
  • 9788377792803
  • ZCON0

Recenzje czytelników

Ezotero

Ocena:
Autor:
Data:
Debiut Agnieszki Tomczyszyn miał być wciągającą historią, w której można znaleźć elementy powieści kryminalnej, obyczajowej i fantasy. Zgodzę się ze wszystkim, ponieważ powieść jest wciągająca i każdy z tych elementów był w niej zawarty, jednak były również pewne mankamenty, które mi odrobinę przeszkadzały.

Główna bohaterka Latte mieszka z Fi, swoją matką, jej ojciec został zamordowany, a dziewczyna niewiele wie o przeszłości ... Matka trzyma ją pod kloszem i właściwie oprócz niej dziewczyna nie ma nikogo z kim mogłaby spędzać czas. Z dnia na dzień okazuje się, że Fi wiele ukrywa przed córką i nie ma zamiaru jej nic wyjaśniać, a to sprawia, że Latte się buntuje i nie chce już dłużej słuchać swojej matki, coraz więcej czasu spędza poza domem, poznaje nowych ludzi, którzy z czasem stają się jej najlepszymi przyjaciółmi, a niektórzy z nich są ściśle powiązani z jej przeszłością. Dopiero po śmierci matki dziewczyna dziedziczy po niej pewne nadprzyrodzone moce i zostaje wciągnięta do świata swojej przeszłości, powoli zaczyna odkrywać to, czego Fi nigdy nie chciała jej wyjaśnić.

Wszystko brzmi tajemniczo i tak właśnie było, musiałam przeczytać sporo stron zanim wreszcie sekrety zaczęły wychodzić na jaw. Właściwie to nie przeszkadzało, ponieważ początek historii wprowadza czytelnika w życie Latte i poświęcony jest zwykłym sytuacjom. Podobało mi się to, że autorka wplotła w historię różne wątki takie, jak przyjaźń, miłość czy zwykłe problemy szarego człowieka jakimi jest chociażby praca czy brak pieniędzy. To sprawiało, że książka była bardziej realna i pokazywała, że prawdziwe życie wcale nie jest takie kolorowe. Język jakiego użyła autorka jest naprawdę prosty i przystępny dla każdego dzięki czemu powieść czyta się naprawdę szybko.

Jednak tak, jak wspominałam są pewne minusy. Taki banał, który może wydać się śmieszny, ale mi przeszkadzał, a mianowicie autorka nie używała pełnych nazw miast, w których rozgrywała się akcja, pojawiała się tylko pierwsza litera. Lubię wiedzieć, gdzie akcja się toczy, a tu mogłam sobie sama wymyślać, które to miasto mogłoby być. Kiedy wreszcie okazało się, że Latte odziedziczyła po matce pewne nadprzyrodzone moce i ma naprawdę duży potencjał, brakowało mi większego rozwinięcia tego wątku. Pojawiały się elementy magii, które nie do końca satysfakcjonowały. Wątek kryminalny okazał się mocno zagmatwany, co właściwie było plusem, ale też wydawał mi się nie do końca rozwinięty. Właściwie miałam momentami wrażenie, że te dwa wątki były oddzielane od reszty książki wielkim murem, gdyż czytałam coś, co dotyczyło tych dwóch rzeczy, a tu nagle nie wiadomo skąd pojawiała się ściana i autorka przeskakiwała do spraw dnia codziennego, które były dłuższe niż to, co mogło być naprawdę ciekawe. Zakończenie mnie zaskoczyło, jednak biorąc pod uwagę to, co zrobiła główna bohaterka, wydawało się trochę bez sensu, ponieważ jedno wykluczało drugie.

I tu mogą się pojawić komentarze, że zaprzeczam sama sobie, ponieważ najpierw pisałam, że podobało mi się, iż autorka opisywała życie codzienne bohaterów, a później, że mi to przeszkadzało. Dlatego od razu sprostuję, że podobało mi się to na samym początku książki, kiedy czytelnik jest wprowadzany w całą historię, ale później gdy na jaw wyszły już sekrety wolałabym żeby autorka bardziej skupiła się właśnie na wątku kryminalnym i fantasy niż codzienności.

Nie mogę powiedzieć, że książka jest zła, ponieważ odczuwałam przyjemność w trakcie czytania, ale miałam nadzieję, że wątek kryminalny i fantasy będą trochę bardziej rozwinięte, a okazało się, że autorka w większości skupiła się na życiu codziennym Latte i jej przyjaciół.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Nieskrępowana wyobraźnia. Recenzja książki

Ocena:
Autor:
Data:
Na początku jest tylko wyobraźnia. Historia kształtująca się w naszej głowie. Kolejne wątki, historie, znaczenia – nasza opowieść powoli zyskuje, kolory, kształty, a my jesteśmy oniemiali tym, co udało nam się wymyślić, czujemy się onieśmieleni własną wyobraźnią. W końcu nie wytrzymujemy – rzucamy się do komputera i piszemy. Kolejne słowa, zdania. Historia staje się coraz bardziej namacalna, na papierze nam obca. Wszystko jest możliwe, wszystko może się zdarzyć ... bohaterka może latać na skrzydłach i nie upaść jak Dedal. Ah! Upojenie debiutanta! Pierwsza książka, w której recenzjach wszyscy podkreślają to debiut – nadzieja literatury czy kolejna mała ryba w literackim oceanie? Naiwność, że liczy się tylko historia, pomysł, iskierka boskiego geniuszu. Dotykanie własnych słów. Pierwsza opowieść, którą udało się dokończyć i wydać. Euforia. Z moich doświadczeń wiem, że później przychodzi rozczarowanie. Nie zawsze, ale w większości, bo niektórzy przyszli debiutanci – nie chwaląc się, być może i ja, choć nic konkretnego nie piszę – znają rynek i jego wymagania. Druga opowieść dla szerszej publiki ma w sobie więcej profesjonalizmu, mniej entuzjazmu, czasami trzeba pisać szybciej no i najbardziej istotne – sprzedać. Pojawiają się więc ostra weryfikacja pomysłów, a splataniu wątków towarzyszy już umysł, nie tylko podświadomość, który na zimno kalkuluje zyski i straty, jakie pisarz może wynieść z danego pomysłu; pisanie, by znaleźć to drugie dno, kolejną warstwę, która jest ważniejsza od opowiadanej historii, pisanie dla innych wartości niż celebracja opowieści. Nie ma już radości, euforii, jest poczucie dobrze spełnionego obowiązku, radość z oglądania kolejne książki na półkach czytelników. Nigdy już nie będzie tej świeżości, radości, ile było jej na początku przygody z pisaniem, szczególnie że przed debiutem nie próbowaliśmy wstawiać swoich tekstów na różnorakie portale. Debiut to dopiero pierwszy krok... Ku nieznanemu.

Nigdy specjalnie nie interesowała nie ezoteryka. Do wróżki nie chodzę, bo nie chcę znać swojej przyszłości, zresztą częściej (jak świetnie pokazał to sitcom Mamuśki) jest to prosta manipulacja, wosk leję tylko na Andrzejki, przy czym tylko dla towarzystwa, które obraziłoby się, kiedy zaszyłabym się w swoim pokoju i czytała, a od kadzidełek wolę perfum Chanel i odświeżacz powietrza. Po obejrzeniu Egzorcysty trzymam się z daleko od wszystkiego, co mistrzowie nazywają Mocą, czy czymś równie kosmicznym, duchami i tak dalej; czego źródło jest bardzo mętne i trudne do zbadania. Filozofię Wschodu znam tylko w zarysach historycznych raczej, bo kilka pism tamtejszych mistrzów znudziło mi jak księga zaklęć, a może dlatego, że jestem zupełnie zadowolona tym, co znalazłam w chrześcijaństwie – jedynej religii, która dała mi dość sensowne pocieszenie, kiedy go potrzebowałam. Bardziej pasjonuje mi filozofia starożytnych Greków i psychoanalityczne rozważania doktora Freuda, momentami nawet do rzeczy. Nie miałam nigdy ochoty na wywoływanie duchów, bo z natury jestem bojaźliwa, a jakieś mistyczne doznania wolę zostawiać tym, którzy czegoś takiego poszukują, ja wolę posłuchać sobie Nirvany. Wszystko powyżej nie oznacza, że żegnam się ze strachu, widząc Harry'ego Pottera i inne powieści fantasy – wręcz przeciwnie, lubię taką twórczość, byle ze zdrowym rozsądkiem i umiarem, by nie przekroczyć tej cienkiej linii między fabułą a świadomym obrażaniem wyznawców czegoś innego. Dla mnie jest to przedłużenie dzieciństwa, opowieści i baśni, pełnych sabatów, duchów i czarownic, pięknych księżniczek i złych magów – jak ten z Jeziora Łabędziego. Niech więc każdy, kto będzie czytał poniższe wynurzenia, pamięta o powyższym, gdy, być może, przez swój dystans na coś spojrzę inaczej, niż powinnam, albo czegoś nie wezmę na poważnie (a powinnam). W końcu nigdzie nie ma prośby, by wszystko potraktować jako coś więcej niż wyobraźnię, jako zabawę literacką. Jako opowieść.

Latte niegdy nie wiedziała, kim była jej matka. Całe dzieciństwo spędziła zamknięta w domu, wraz z matką, która była gotowa opowiedzieć córce o wszystkim, tylko nie o swoim życiu. Przy końcu kwietnia wyjeżdżała i nie wracała przez kilka dni, mała dziewczynka nie wiedziała, po co. Nawet wtedy, kiedy była na studiach, kiedy miała przyjaciół i jasno określone cele życiowe, o matce nie wiedziała nic. Dopiero kiedy ta umarła, przed Latte zaczęły pojawiać się rzeczy, o których istnienia nigdy się nie domyślała; perspektywy właściwie bez końca, tajemne moce w kręgu Sybilli (Jerozolimskiej? Eh, ty historyczny maniaku, zamknij się, chodzi o wieszczkę) ale także złą świadomość – świadomość otaczającego ją zła, krwawej tajemnicy z przeszłości, którą za wszelką cenę musi rozwiązać, by w końcu zawieść się na matce. Czy dziewczyna pogodzi się z przeszłością, a może coś w niej zmieni? Czy rozwiąże, kto był winny śmierci dwóch mężczyzn, żyjąc pomiędzy ludźmi, którzy od rana do wieczora kłamią? Czy znanie przyszłości jest takie fajne i dobre, jak nam się wydaje? Czy lepiej żyć w błogiej nieświadomości?

pozostała część recenzji: http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2015/06/nieskrepowana-wyobraznia-recenzja.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.