Koszyk 0
Opis:
Umierający chłopiec. Egocentryczna gwiazda. Piękna, osobista opowieść o przemianie i nadziei. "Trudno sobie nawet wyobrazić, jak żałosnym byłem wtedy dupkiem" - tak surowo, z perspektywy lat, ocenia samego siebie jeden z największych muzyków wszech czasów. W najtrudniejszym okresie swego życia poznał Ryana White'a. Zarażony w wyniku transfuzji krwi, wykluczony ze społeczeństwa chłopiec oraz uzależniony od narkotyków, alkoholu i przygodnego seksu gwiazdor: ich spotkanie zmieniło wszystko ... Kiedy choroba zabrała Ryana, a także Freddiego Mercury'ego i wielu innych przyjaciół Eltona Johna, ten bez reszty poświęcił się działalności dobroczynnej. Stał się inspiracją dla księżnej Diany, Michaela Jacksona, Elizabeth Taylor i setek tysięcy innych osób, które tak jak on starały się pomagać chorym, biednym i odtrąconym. Wzruszająca i inspirująca książka o życiu i umieraniu, uprzedzeniach i przełamywaniu barier, empatii i niechęci. Bardzo osobista historia życia wspaniałego artysty i po prostu dobrego człowieka. Mój przyjaciel Elton poruszył nasze serca nie tylko poprzez swoją muzykę, ale także za sprawą niezliczonych ludzkich istnień, które udało się ocalić dzięki działalności jego fundacji. Ta wspaniała książka daję nadzieję. Bill Clinton. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Elton John
  • 2014
  • 1
  • 252
  • 212
  • 145
  • 9788379241569
  • 9788379241569
  • ZBMSQ

Recenzje czytelników

"Miłość jest lekarstwem"

Ocena:
Autor:
Data:
I znów przekroczyłam granice zwaną przeze mnie „to nie dla mnie, nie czytam” i postanowiłam rzutem na przysłowiową głęboką wodę rozpocząć lekturę „ Miłość jest lekarstwem” Eltona Johna. Ta książka to jedna z niewielu biografii, które czytałam i pierwsza, o której będę pisać na blogu. Czy żałuję decyzji o przekroczeniu tej granicy czy przeciwnie? To na samiuteńkim końcu wpisu.
Obecnie na świecie jest wiele chorób tych mniej lub bardziej poważnych ... Wśród tych bardziej poważnych (zakaźnych) znajdują się: gruźlica, malaria, schistosomatoza, ebola, o której ostatnio jest głośno oraz oczywiście AIDS, której problem przybliża Elton John.

Eltona Johna pewnie nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest to brytyjski piosenkarz, kompozytor, pianista i okazjonalnie aktor. Skomponował wraz z Hansem Zimmerem muzykę do wszystkim znanej bajki Disneya „Król lew”. Od lat 80 jest aktywnym działaczem walki z AIDS. W 1992 założył fundację Elton John AIDS Foundation, która dziś jest jedną z czołowych organizacji non profit zajmujących się zwalczaniem HIV i AIDS.



„Miłość jest lekarstwem” to nie zwyczajna biografia kolejnego gwiazdora. To książka, która porusza temat choroby, z którą w latach 80 chorzy ludzi żyli, a potem umierali w cierpieniach i często w samotności. W niej Elton John, który dość długo był uzależniony od narkotyków ( kokainy), alkoholu, jedzenia oraz zmagał się z bulimią, opowiada o tym, jak i dzięki komu zerwał z nałogami oraz jak zrodził się pomysł założenia fundacji. Jak możemy przeczytać, wszystko to zaczęło się od przyjaźni z Rayanem Whitem - chłopcem chorującym na HIV/AIDS. Po śmierci chłopca Elton John miał ogromną chęć i wolę zmiany swojego życia oraz chciał wykorzystać swoją sławę do pomocy HIV-pozytywnym osobom i poszerzenia społecznej wiedzy o tej chorobie.
Po przedstawieniu czytelnikom historii White'a omawia chorobę (przybliża ją przeciętnemu człowiekowi), stosunek społeczeństwa do chorych oraz działania władz przeróżnych państw w tej kwestii na przestrzeni lat. „Miłość jest lekarstwem” pomaga nam otworzyć sobie oczy i ocenić nasz stosunek do osób poważnie chorych oraz na to co robimy z wiedzą, którą posiadamy na temat tej czy innej choroby. Zapewne nikt z nas nie może szczerze przyznać, że jest bez winy, bo zawsze pomagał, nie dyskryminował, odnosił się z szacunkiem należnym każdemu, gdy widział/ spotkał osobę chorą. Na przykład jest wiele osób, które z niewiadomych dla mnie powodów wyśmiewają dzieci/osoby dorosłe, które są niepełnosprawne. Traktują ich jako odmieńców, co jest krzywdzące. Tym razem opieram się też na moim długoletnim doświadczeniu. Dla niektórych również nie istnieje pojęcie pomoc bezinteresowna, bowiem świat kręci się (w większości przypadków) wokół pieniądza. Elton John pokazuje, że wcale nie powinno tak być i nie ma takiej potrzeby, żeby przywiązywać taką wagę do pieniądza. Ważniejsi są ludzie - oni są jeden jedyny raz z nami, a pieniądz to rzecz nabyta.
Książka jest napisana tak, że czyta się ją z zapartym tchem, inspiruje mnóstwo spostrzeżeń, przemyśleń w głowie. To książka, którą powinien przeczytać każdy, bez wyjątków. Czasu poświęconego na jej lekturę nie uważam za zmarnowany.

„AIDS to choroba, która atakuje nie tylko układ odpornościowy, ale także nasze człowieczeństwo. Infekuje nasze organizacje obywatelskie strachem, nasze społeczności nienawiścią, nasze korporacje chciwością, nasze kościoły, synagogi i meczety niechęcią. Nie istnieją żadne lekarstwa, żadne zdobycze nauki, które mogłyby uodpornić nas na te społeczne schorzenia. I dlatego właśnie pokonania AIDS wymaga odmienienia serc i edukowania umysłów. (…) Niezbędne jest, by organizacje charytatywne kontynuowały swą wspaniałą pracę na pierwszej linii frontu naszej batalii z AIDS.”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

drugie oblicze sir Eltona Johna i jego wizja świata bez AIDS

Ocena:
Autor:
Data:
Burzliwe i szalone lata 70.-te i 80.-te, uzależnienie od narkotyków, przypadkowe kontakty seksualne i zaburzenia łaknienia odcisnęły swoje piętno na życiu jednego z najsłynniejszych muzyków wszech czasów, Eltona Johna.
W tym też czasie AIDS zaczyna zbierać swoje żniwo. Na nową chorobę masowo zapadają i umierają ludzie głównie z marginalizowanych grup społecznych, jak homoseksualiści, narkomani i osoby świadczące usługi seksualne ... Brak solidarności i współczucia dla najbardziej narażonych na infekcję stanie się wg. Eltona Johna później główną przyczyną epidemii oraz obecnie największym problemem w walce z AIDS.
To prawdziwy cud, że wśród tylu ryzykownych zachowań udało mu się uchronić przed zakażeniem. Przypadkowo napotkany artykuł w prasie zapoczątkował wielką zmianę w jego życiu, a w konsekwencji i w życiu milionów ludzi na całym świecie. To historia Ryana Whita zainspirowała go do utworzenia fundacji i motywowała każdego dnia do działania. Chory na hemofilię chłopiec został zarażony wirusem HIV w trakcie leczenia. Od tego momentu stał się symbolem dziecięcego AIDS, a rozgłos medialny wokół niego w znaczący sposób wpłynął na świadomość o chorobie dotychczas kojarzonej wyłącznie z homoseksualistami, narkomanami i prostytucją. Elton John do końca wspierał go w walce z chorobą i brakiem społecznej akceptacji. Towarzyszył mu też w ostatnich chwilach życia w szpitalu. Ryan zmarł 29 marca 1990 roku.
Tuż po kolejnej bolesnej stracie bliskiego przyjaciela, śmierci Freddiego Mercury (zm. 24 listopada 1991 r.), w roku 1992 rozpoczęła działalność fundacja ELTON JOHN AIDS FOUNDATION (EJAF) niosąca pomoc chorym i zagrożonym zakażeniem, szerząca wiedzę o AIDS oraz wspierająca inne organizacje przez autorskie programy grantów. Elton John wskazuje, że obecnie problemem nie jest brak leków, lecz brak szerokiego dostępu do odpowiedniego leczenia oraz brak współczucia dla chorych i grup najbardziej narażonych na zakażenie HIV. Są już niezwykle efektywne terapie i leki pozwalające na normalne funkcjonowanie chorych, jednak stygmatyzacja i społeczne wykluczenie uniemożliwiają skuteczną walkę z epidemią AIDS.
To piękna i bardzo osobista opowieść o współczuciu, walce i nadziei. Jest w niej hołd dla wszystkich bliskich Eltonowi Johnowi osób, które działają lub działały charytatywnie, np. Elizabeth Taylor, Księżna Diana, czy Bill Clinton. Jest i manifest przeciwko zamykaniu oczu w obliczu tragedii i przeciwko przeliczaniu ludzkich żyć na pieniądze. Wydaje się, że rozwiązanie problemu HIV i AIDS jest w zasięgu ręki każdego z nas, wystarczy odrobina współczucia. Brzmi niewiarygodnie, być może. Ja uwierzyłam.
Trochę za mało znalazłam tu wątków związanych z muzyczną działalnością Eltona Johna. W zasadzie przywołano tylko utwór "Skyline pigeon" (skądinąd cudowny kawałek), który samemu artyście kojarzy się ze stratą bliskich osób (śpiewał go np. na pogrzebie Ryana) i obecnie nie wykonuje go często. Mimo wszystko, to wciąż znakomita książka, które pozwala odkryć drugie oblicze sir Eltona Johna i jego wizji świata bez AIDS
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.