Koszyk 0
Opis:
Nowa, porywająca powieść świetnie przyjętej w Polsce Katherine Webb, autorki bestsellera Dziedzictwo. Anglia, rok 1937. Czternastoletnia Mitzy Hatcher dorasta we wsi Blacknowle na wybrzeżu Dorset. Dla nieokrzesanej, odrzuconej przez lokalną społeczność dziewczyny przyjazd słynnego artysty Charlesa Aubreya, jego egzotycznej kochanki i ich córek na letnie wakacje jest niczym powiew świeżego powietrza. Mitzy staje się muzą Charlesa i zaprzyjaźnia się z rodziną Aubreyów ... Dziewczyna stopniowo zaczyna widzieć przed sobą przyszłość, o jakiej nawet nie śniła. Rodzi się w niej miłość. Z czasem niewinne uczucie przeradza się w obsesję; dziecinne zauroczenie ustępuje znacznie bardziej skomplikowanym emocjom. Upłynie blisko siedemdziesiąt pięć lat, nim konsekwencje tej wielkiej namiętności odkryje młody właściciel galerii sztuki, zapatrzony w pośpiesznie naszkicowany portret i zdumiony jego intensywnością. Próby rozwikłania tajemnicy obrazu zawiodą go do Blacknowle, gdzie pozna prawdę o tamtych burzliwych letnich miesiącach. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Katherine Webb
  • 2014
  • 512
  • 210
  • 140
  • 978-83-63944-44-5
  • 9788363944445
  • ZBGMF

Recenzje czytelników

Echa pamięci

Ocena:
Autor:
Data:
Blacknowle, rok 1937.
Czternastoletnia Mitzy Hatcher musi praktycznie sama dorastać, troszczyć się o to, co znajdzie do jedzenia i opiekować się matką, której nic się nie chce i w mieście znana jest jako cygańska wróżka, do której mężczyźni przychodzą tylko wtedy, kiedy mają problemy w swoich związkach. Mitzy całe dnie spędza na szukaniu ziół, które mogą pomóc klientom mamy bądź które one same mogłyby zjeść. Dziewczyna jest świetnie wyszkolona w takich rzeczach i nawet nie zwraca uwagi na to ... że przez cały rok chodzi w jednej parze butów i ma tylko kilka poniszczonych ubrań. Co prawda, jest odrzucona przez lokalną społeczność, ale nie przejmuje się tym. Dopiero kiedy do miasta przyjeżdża słynny artysta, Charles Aubrey, który zauważa Mitzy i czyni ją swoją muzą, dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, że jednak jest komuś potrzebna. Dzięki letnim przyjazdom Aubreya, jego kochanki i córek, z którymi szybko się zaprzyjaźnia, Mitzy czuje, że żyje. Dziewczyna zaczyna widzieć swoją przyszłość w kolorowych barwach i napędza ją czysta miłość. Jednak to niewinne uczucie przybiera na sile, a wraz z jego wzmacnianiem w życiu Mitzy i jej znajomych zaczynają dziać się burzliwe rzeczy.

Siedemdziesiąt pięć lat później.
Zach jest historykiem sztuki, który ostatnio przeżywa załamanie zarówno w swojej galerii, jak i we własnym życiu. Żona od niego odeszła, zabierając ze sobą córkę do Stanów, przez co mężczyzna może się z nią jedynie widzieć poprzez Skype'a czy rozmawiać przez telefon. W jego galerii również nie dzieje się ciekawie. Ostatnie kupno obrazu odbyło się dawno temu i do tej pory nikt nie jest szczególnie zainteresowany tym, co Zach ma do zaoferowania. W swojej kolekcji mężczyzna posiada kilka obrazów Charlesa Aubreya, jego ulubionego malarza, i to właśnie na jego temat ma zamiar kiedyś napisać książkę. Nie chce jednak, żeby była zwyczajną biografią. Chciałby odkryć w niej coś więcej na temat Aubreya, więc gdy nadarza się okazja wyjeżdża do miejscowości, w której Charles spędził ostatnie lata swojego życia, zanim zaciągnął się do wojska i zginął na wojnie. Zach wie, że tylko po części wyjeżdża do Blacknowle w poszukiwaniu inspiracji do książki. Ma nadzieję, że znajdzie tam również kawałek siebie i zapomni o swoich problemach.

Katherine Webb jest znana w Polsce ze swojej książki pt. Dziedzictwo, której niestety ja nie miałam przyjemności przeczytać. Teraz wiem, że był to duży błąd. Nie mam wielkiego pola do manewru, chcąc porównać wcześniejszą twórczość tej autorki z książką Echa pamięci, jednak mam nadzieję, że Dziedzictwo było równie dobre, co recenzowana przeze mnie książka. Po przeczytaniu jej, wiem, że z pewnością zapoznam się z pierwszą wydaną w Polsce powieścią Katherine Webb, gdyż Echa pamięci naprawdę bardzo mi się spodobały i z pewnością na długo zostaną w mojej głowie.

Mimo tego, że tematyka tej książki nie jest jedną z moich ulubionych... Ujmę to inaczej: Do tej pory nie czytałam tego typu powieści. Zawsze wydawało mi się, że są nudne, bo poruszałam się jedynie w świecie fantastycznych istot, jednak z czasem doszłam do wniosku, że to książki takie jak Echa pamięci mają o wiele większą wartość niż te, które do tej pory czytałam. Fakt, że akcja powieści dzieje się w Anglii dodatkowo sprawiał, że musiałam sięgnąć po nią i po przeczytaniu opisu od razu wiedziałam, że mi się spodoba. Czasami ma się po prostu instynkt do niektórych książek, a Echa pamięci wyjątkowo do mnie przemówiły. Literatura obyczajowa nigdy nie była mi szczególnie bilska, jednak okazało się, że ta książka to naprawdę strzał w dziesiątkę. Ma ona naprawdę wiele pozytywnych stron, które od razu zachwycają czytelnika, a ja czułam się nią wręcz zauroczona.

Główną rzeczą, która podobała mi się w Echach pamięci było to, że autorka przedstawiała wszystkie wydarzenia z dwóch punktów widzenia i w dwóch różnych czasach. Duża część książki jest retrospekcją do czasów, kiedy Mitzy poznawała Aubreya i spędzała całe lata w jego domu, bawiąc się z jego córkami i pozując mu do obrazów. Takie retrospekcje okazały się idealnym rozwiązaniem, gdyż czytelnik może poznać wszystkie losy głównej bohaterki od samego początku, gdy jest nakreślone tło jej dotychczasowego życia, kiedy musiała sama starać się o znalezienie pożywienia i opiekę nad domem, do samego końca, który okazał się tragiczny. Oczywiście w tej powieści wisienką na torcie jest zakończenie. Naprawdę w taki sposób powinna się kończyć każda książka, gdyż dopiero wtedy odkrywamy całą tajemnicę, która autorka roztacza przed czytelnikiem od samego początku. To trochę denerwujące, ale zarazem ciekawe, że nie dowiadujemy się wszystkiego na pierwszych stronach, lecz Katherine Webb idealnie buduje napięcie i powoli wprowadza kolejne elementy, które naprowadzają nas do rozwikłania zakończenia powieści, które jest naprawdę bardzo zaskakujące. I jestem nim niesamowicie zachwycona.

Postać Mitzy Hatcher jest bardzo głęboka i rozbudowana. Poznajemy ją jako czternastolatkę, kiedy to musiała przedwcześnie dorosnąć i zajmować się całym domem. Widzimy, że nigdy nie była lubiana w mieście i praktycznie nikt nie miał do niej zaufania. Inne dzieci się z niej śmiały, a ona przez to nie uważała się za wartościowego człowieka. Dopiero wtedy kiedy Aubrey przyjechał do Blacknowle i zaczął malować Mitzy, dziewczyna poczuła się doceniana i kochana. Jego kochanka, Celeste, była dla niej niczym matka, która nigdy właściwie nie była obecna w jej życiu, a Delphine i Elodie kochała jak własne siostry. Tylko Charles był dla niej kimś więcej niż tylko mężczyzną, który uwieczniał ją na obrazach. Dzięki uwadze, którą na niej skupił pierwszy raz w życiu czuła się kochana i pokochała kogoś, mając nadzieję, iż jest to uczucie odwzajemnione. Z czasem to uczucie przerodziło się w pewnego rodzaju obsesję na punkcie Aubreya i skończyło się dosyć... tragicznie. Przez niemal całą powieść miałam wrażenie, że Mitzy nie kocha samego Charlesa, ale uwielbia to jak się przy nim czuje: doceniana, piękna i warta podziwiania. Może była to również kwestia przywiązania do niego, jednak kiedy tylko Aubrey razem z Celeste i córkami wyjeżdżał z Blacknowle, Mitzy czuła się samotna i smutna. Nie było Charlesa, więc nie było nikogo, kto mógłby ją podziwiać. Miłość Mitzy dosyć często mnie samą zadziwiała i czasami przerażała, gdyż była w tym swoim uczuciu bezwzględnie oddana przedmiotowi swojego uwielbienia. Na przykładzie tej powieści widać, że miłość często zasiewa w człowieku negatywne emocje, które potem prowadzą do tego, że zakochany człowiek staje się zazdrosny i potrafi zrobić wszystko, dosłownie wszystko, byle tylko być z tą drugą osobą. Mitzy miała obsesję na punkcie Aubreya. I niestety nie wyszło jej to na dobre.

Katherine Webb operuje bardzo barwnym i płynnym stylem pisarskim. Dzięki niej czytelnik może dokładnie odczuć na sobie wszystkie upalne letnie dni bądź pogrążyć się w sennym krajobrazie Blacknowle, który autorka roztacza. Powieść na tyle wciąga, że nie można się od niej oderwać i nawet samemu się nie spostrzega, że to już koniec rozdziału... bądź całej książki. Nasi bohaterowie zdają sobie sprawę z tego, co jest w życiu ważne: nie sława i rozgłos rzeczy, które mogłyby odbić się niekorzystnie na czyimś życiu, ale sama kwestia poszukiwania prawdy i odnalezienia jej. Zakończene powieści jest naprawdę świetnie skonstruowane i wreszcie czytelnik może dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się w życiu Mitzy i co skrywa przeszłość sprzed II wojny światowej. Jestem naprawdę oczarowana tą książką.

Echa pamięci opowiadają piękną historię o miłości silniejszej niż wszystkie przeciwności losu. Co prawda, ta sama miłość przeradza się w obsesje i ustępuje miejsca jeszcze bardziej skomplikowanym emocjom, jednak czytelnik jest zachwycony wszystkim tym, co Katherine Webb przed nim roztacza. Od razu zanurza się w tej historii i daje się wciągnąć do świata pełnego malarstwa oraz skrywanych emocji. Mnie Echa pamięci ogromnie się podobały i z pewnością powieść wyląduje na najwyższej półce ze względu na niepowtarzalny klimat, historię pełną tajemnic i barwnych bohaterów. Nie mogę się doczekać tego, aż poznam poprzednią powieść autorki wydaną w Polsce, czyli Dziedzictwo, i mam nadzieję, że niedługo uda mi się zabrać za coś, co wyszło spod pióra Katherine Webb. Echa pamięci są warte poświęcenia czasu na przeczytanie. Może ta powieść nie zmieni niczego w Waszym życiu, jednak z pewnością Was wciągnie i da powód do zapomnienia o otaczającej rzeczywistości.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

W cieniu wspomnień

Ocena:
Autor:
Data:
Są książki, których nie da się przerwać. Dochodzimy w nich do pewnego momentu, w którym już nie ma odwrotu i trzeba przeczytać do końca, dowiedzieć się i przetrawić. Nie ukrywam, iż nie lubię zarywać nocy na książkę, a mój zmysł śpiocha niezwykle cierpi, gdy trafiam na taką lekturę. Nic jednak nie równa się z tym porankiem, gdy budzę się z niezwykłą pustką w sercu, bo skończyłam tę jedną wyjątkową powieść, przez którą mam sińce pod oczami i ziewam cały czas ... Dzisiaj z pewnością wstałam w takim nastroju i mimo intensywnego myślenia nad „Echami pamięci”, wciąż ciężko zebrać mi myśli o tej książce. Wiem jedno, jest to genialna lektura!

Katherine Webb urodziła się w latach 70. XX wieku w Hampshire. Studiowała historię na Durham University. Aktualnie mieszka w Bath, chociaż zanim tam osiadła, miała epizod życia w Londynie, a także Wenecji. Podejmowała się różnych zajęć – była kelnerką, pomocą domową, introligatorką, aż ostatecznie została pełnoetatową pisarką, za co możemy być wdzięczni, gdyż jej proza jest przepiękna. „Echa pamięci” to druga wydana w Polsce powieść tej autorki.

Dimity Hatcher nie ma łatwego życia – żyje samotnie z matką, która zdecydowanie jest przeciwieństwem ideału. Dziewczyna sama troszczy się o jedzenie, domostwo, a także siebie. Jest pogodzona z losem i nie wyobraża sobie innego życia. Jednak wszystko zmienia się, gdy do Blacknowle przyjeżdża słynny artysta Aubrey wraz ze swoją egzotyczną kochanką oraz dwiema córeczkami. Te wakacje zmieniają życie Mitzy, która staje się muzą Charlesa. Dziewczyna zaczyna marzyć o przyszłości u jego boku.

Minie siedemdziesiąt lat zanim te wydarzenia odkryje młody właściciel galerii – niezwykły miłośnik obrazów Charlesa Aubreya. Zach spróbuje rozwikłać tajemnicę niedawno opublikowanych obrazów twórcy – poszukiwania zaprowadzą go do Blacknowle, gdzie pozna prawdę o artyście, którego tyle lat podziwiał.

„Echa pamięci” Webb zbierają od wielu miesięcy naprawdę pozytywne opinie, które – nie ukrywam – nastawiły mnie na dobrą lekturę. Liczyłam się jednocześnie z tym, iż moje nastawienie może w pewnym stopniu wpłynąć na moje końcowe wrażenie. Na początku lektury niestety byłam przekonana, iż spiszę tę powieść na straty – nie potrafiłam wciągnąć się w historię wykreowaną przez autorkę, brakowało mi akcji i konkretów. Jednak z czasem moja opinia diametralnie się zmieniła – zdarzyło się to gwałtownie, nieoczekiwanie. „Echa pamięci” całkowicie mnie wciągnęły.

Fabuła powieści składa się z dwóch elementów – poznajemy zarówno historię z czasów przed II wojny światowej, a także to, co dzieje się współcześnie. To sprawia, iż treść książki jest naprawdę rozbudowana. Miłym zaskoczeniem jest to, iż za bogactwem fabularnym stoi również świetna, dopracowana konstrukcyjna. Historia jest naprawdę porywająca i zaskakująca – tajemnica została dobrze zaprojektowana i zdecydowanie wciąga ona czytelnika na długie, emocjonujące godziny.

„Echa pamięci” wyróżniają się nie tylko porywającą fabułą, ale również językiem, który tworzy bardzo unikalną atmosferę. Webb ma niezwykły talent do tworzenia opisów miejsc, a także oddawaniu ich aury. Myślę, że to właśnie pokochałam najbardziej w jej języku, który jest iście magiczny. Z łatwością tworzyła w moim umyśle obrazy nieco pochmurnego Blacknowle, a także słonecznego, kolorowego Maroka. Z kartek wręcz unosił się aromat, który opisywała, klimat był nadzwyczajnie wyczuwalny. Dawno nie spotkałam się z tak realistyczną narracją.

Największym atutem „Ech pamięci” są z pewnością bohaterowie, których trudno ocenić. Są oni bardzo skomplikowani i w największej mierze tworzą tę opowieść. Ciężko uniknąć zachwytów przy tak realistycznych i dopracowanych postaciach. Warto poznać takich bohaterów, a także zauważyć, jak odmiennie postrzegają świat i jaką mają filozofię życia.

„Echa pamięci” to opowieść o bezgranicznej miłości, wyrzutach sumienia oraz samotności. Książka, która nie wyciska łez, lecz zapiera dech w piersiach w taki sposób, że oddech jesteśmy w stanie wziąć tylko podczas krótkich przerw od lektury. Tą powieścią żyje się, dopóki nie mamy ostatniej strony za sobą. Zachwyty nad tą książką są zdecydowanie słuszne, podpisuję się pod nimi całym sercem.

„Miłość wypełnia, a później opuszcza serca ludzi… serca innych ludzi. Jak przypływ i odpływ. Nigdy tego nie rozumiałam. Moje się nie zmieniło. Wypełniło się i pozostało pełne. Pozostaje pełne nawet teraz… nawet teraz.”

Pozdrawiam
/ludzka-sokowirowka.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.