Koszyk 0
Opis:
Jakbyś się czuła, gdybyś była dzieckiem nastoletnich rodziców, którzy, nieuświadomieni i beztroscy, spłodzili cię przez przypadek (wstyd i hańba)? I gdyby nikt, albo prawie nikt, cię nie potrzebował ani nie kochał? I czy zły dotyk bolałby cię przez całe życie? (Przecież to tylko dotyk, wielkie rzeczy.) Nie jest łatwo być Dziunią, akceptowaną tylko przez dziadków od strony matki, niekochaną przez rodziców, znienawidzoną przez Dziadostwo Pułkownikostwo. Ach, przepraszam ... bardzo kocha ją stary profesor, za przyzwoleniem żony organizujący ciche schadzki w piwnicy. Dotknąć trzynastoletniego ciała to przecież nie grzech.... Dziuna to zarazem wstrząsająca i pełna humoru historia dziewczynki, która zdecydowanie nie ma lekkiego życia, ale zawsze stara się radzić sobie z trudnościami przy pomocy przenikliwej inteligencji i śmiechu, chociaż nierzadko jest to śmiech przez zaciśnięte zęby. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • miękka
Mniej Więcej
  • Anna Maria Nowakowska
  • 2013
  • 1
  • 384
  • 195
  • 125
  • *, 9788377478004
  • 9788377478004
  • ZAZW1

Recenzje czytelników

Dziunia - Anna M. Nowakowska

Ocena:
Autor:
Data:
Powieść Anny Marii Nowakowskiej pt. „Dziunia” angażuje uczuciowo od pierwszych stron i niepostrzeżenie przenosi czytelnika w świat tytułowej Dziuni. To tak, jakby otworzyło się drzwi i weszło w centrum dramatycznych zdarzeń, w zagęszczone do granic możliwości ŻYCIE ludzi: sprawy, problemy, rodzina, szkoła, praca, dom...
Na początku cud narodzin. Zdumienie, radość, wielkie szczęście rodziców? Nie tym razem. Bo Dziuni miało nie być. „Mimo braku zachęty” ... z trzema punktami na dziesięć – jednak przetrwa, co spowoduje konsekwencje dla wszystkich zainteresowanych. Także dla czytelnika...
Świat, w którym żyje i rośnie Dziunia wydaje się odwrócony: zło jest normalne, a to co wydaje się nam dobrem, zasługuje na szydercze określenia, z których „nienormalne” jest najłagodniejsze.
Powieść Nowakowskiej odzwierciedla bardzo ważne problemy współczesnego świata. Jest też interesująca w sposobie prezentowania treści: postaci, środowisk, wydarzeń. Widać nowatorstwo w dziedzinie słownictwa, składni, narracji oraz urozmaicone formy wypowiedzi. Całość przenika swoisty czarny humor, ironia, pewien dystans twórcy do świata przedstawionego w powieści. W końcu wszystko wygląda jak wzięte w cudzysłów. Ciekawy jest układ rozdziałów, numeracja, tytuły. Filozofię utworu można odnaleźć w takim fragmencie: „Dziunia zrozumie w końcu, jak wiele miłości otrzymała za nic, za to tylko, że jest. A mogło jej nie być. Miało jej nie być. I tego powinna się trzymać.”
Ksiązka Nowakowskiej to głęboka refleksja dotykająca tajemnicy istnienia, sensu i celu, jakości życia. Przychodzimy na świat w jakimś miejscu w przestrzeni, w jakiejś chwili w wieczności – i cóż możemy uczynić?
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Absurdalnie podany dramat rodzinny

Ocena:
Autor:
Data:
Słowa „dziunia” i „dziuniość” mają dla autorki zupełnie inne znaczenie, niż dla mnie. Na szczęście. Z jednej strony. Bo z drugiej… nie jestem do końca przekonana czy jej definicje mnie przekonują. A już na pewno nie potrafię się zdecydować czy książka mi się podobała czy nie. Jestem rozdarta.

Genialne obserwacje. Podane prosto z mostu. Obraz zacofanego społeczeństwa pełnego uprzedzeń, lęków, zabobonów, ułomności. Mieszkańców PRL-u, którzy hodują w sobie niskie uczucia takie jak nienawiść ... zazdrość czy pociąg do przemocy. Którzy nie znoszą odmienności. Żadnej. Potrafią też ją eliminować. Nawet brutalnie. Ludzi, dla których nie ma znaczenia wiek obiektu żądzy- jeśli tylko mają ochotę, uprawiają potajemny, brudny seks nawet z małą dziewczynką. Społeczeństwa, w którym liczą się przede wszystkim pozory, a te należy za wszelką cenę zachować. Dlatego z domu nie wynosi się tych złych rzeczy, o nich się nie mówi. Zakłamanie jest na porządku dziennym. Nawet mieszkańcy wielkich miast nie potrafią wyzbyć się zapyziałej zaściankowości i wiejskiej mentalności. W stolicy jest to tylko odziane w ładniejsze i bardziej modne ubrania.

Kolejna w tym miesiącu książka, która pokazuje, jak bardzo dzieci cierpią przez nietrafione, głupie decyzje dorosłych. I jak bardzo mylą się wszyscy, którzy uważają swoje latorośle za istoty niższe, pozbawione inteligencji, niegodne własnego zdania i własnych potrzeb. Jasno też wynika z niej, że z niekochanych, odtrąconych małych ludzi, wyrastają rozchwiani oraz niestabilni emocjonalnie i życiowo dorośli. Traumy ranią na całe życie, sieją w psychice bezlitosne spustoszenie.

Dziunia została ukarana za fakt, że jej nastoletni rodzice nierozważnie ją poczęli. Całe życie musiała przez to znosić niechęć innych, drwiny i docinki, a nawet przemoc fizyczną. Ale najgorsze, co otrzymała to zupełny brak akceptacji, miłości i zrozumienia. Ledwo ją tolerowano. Stała się outsiderką, gdy słowo to nie było jeszcze nawet w Polsce znane. Jej żywot to jedna wielka tragedia, którą nauczyła się znosić, dzięki ucieczce w uzależnienia.

"W roku 1994 na mitingu spikerskim w domu wariatów Dziunia wyzna publicznie, że alkohol uratował jej zasrane życie i czuje się winna, źle o nim mówiąc."

Cały wielki dramat tego dziuniowego życia podany jest w formie groteskowej, ni to zabawnej ni to tragicznej opowieści. Absurd goni absurd, aż robi się go zdecydowanie za dużo. Postaci są przerysowane i to akurat plus, poza jednym wyjątkiem. Dziunię spotyka dosłownie każde nieszczęście, jakie może spaść na dziecko. Każde! Po którymś z kolei staje się to niewyobrażalnie nudne. Język celowo jest niemożliwie prosty, pełen powtórzeń, gry słów i szalonego słowotwórstwa. Formą miałam się zachwycić- tak wynikało z recenzji, które czytałam, wybierając tę książkę. Nie zachwyciłam się. Coś musi być ze mną nie tak chyba? Nie wiem. Narracja w pewnym momencie stała się dla mnie nudna i sztuczna. Ile razy mogę czytać, że Dziunia była dziwna? A już fraza „Ani wtedy, ani później, ani nigdy” dzięki tej książce obrzydła mi już pewnie na zawsze. Słowem- rozczarowałam się solidnie.

Chętnie przeczytałabym inną książkę pani Nowakowskiej, ale nie kontynuację losów Dziuni, bo lektura mnie zmęczyła. Gdy będę miała okazję, sięgnę po „Przeklęte”- interesuje mnie temat, a w tej pozycji mogę się nie obawiać szaleństwa stylistycznego, które tak przeszkadzało mi w „Dziuni”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.