Koszyk 0
Opis:
Wyrwała kartkę z zeszytu i napisała dużymi literami: Muszę wyjechać na jakiś czas. Wszystko w porządku. Nie szukajcie mnie. Nikt mnie nie porwał, nie uciekłam z domu, nie jestem w ciąży. Zawahała się, zanim dodała: Wrócę. Do tego sylwestra Wiktoria przygotowywała się wyjątkowo starannie. Właśnie miał się zacząć kolejny szczęśliwy rok jej zwią ... zku z Kacprem. Tymczasem chłopak nagle zniknął. Nie ma go w domu, przestał odbierać telefony, zlikwidował konto na Facebooku… Czy jedynym lekarstwem na rozpacz jest uciec jak najdalej od miejsc, z którymi wszystko źle się kojarzy? Anna Łacina – z wykształcenia i pasji biolog. Autorka serii bajek edukacyjnych, opowiadań fantastycznych i powieści obyczajowych. Dwukrotnie wyróżniona przez Polską Sekcję IBBY (w 2007 roku za Inwazję wirusów, a w 2010 za Czynnik miłości). Uważa, że wspólne czytanie i dyskusje o literaturze zbliżają ludzi, dlatego stara się raczej tworzyć powieści, które można czytać razem, niż adresować je do konkretnej grupy wiekowej. Napisała ich już sześć, w tym pięć dla Naszej Księgarni. Kocha podróżować, chętnie zagłębia się w tajemnice natury, kultur i języków, niektórymi odkryciami dzieli się potem w swoich książkach. Chadza własnymi drogami, często zaczytana, więc jak nikt rozumie wszystkich „osobnych”. Ale nie tylko o nich i dla nich pisze. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anna Łacina
  • 2015
  • 1
  • 282
  • 204
  • 135
  • 9788310128447
  • 9788310128447
  • ZCHGT
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Przyjemnie o relacjach damsko-męskich

Ocena:
Autor:
Data:
Wiktorii wydawało się, że kolejny rok zakończy w szampańskim nastroju, zwłaszcza że podczas imprezy sylwestrowej miała świętować trzecią rocznicę świetnego związku. Niestety, jej plany pozostały niezrealizowane, ponieważ chłopak, z którym była, zapadł się pod ziemię – jego telefon nie odpowiada, zlikwidował konta internetowe, nie szuka kontaktu. Dziewczyna dąży do poznania prawdy, jednak ta może okazać się dla niej zbyt trudna... Jak radzić sobie z tak wielkim zawodem? Gdzie szukać wsparcia ... gdy jedynym marzeniem jest ucieczka?

Bardzo spodobała mi się konstrukcja fabularna tej powieści. Choć z opisu zdarzenia wydają się błahe, absolutnie takie nie są – autorka stworzyła wymyślną, skomplikowaną i interesującą akcję. Podczas lektury kilkakrotnie miałam pomysł na to, jaki może być dalszy bieg zdarzeń i praktycznie za każdym razem byłam zaskakiwana; niektóre moje idee zostały w tekście jawnie wyśmiane, inne zwyczajnie się nie pojawiły, za to ostateczne rozwiązanie całkowicie mnie zaskoczyło. Prawdopodobieństwo życiowe całej historii jest może nieco naciągane, a opisywane sytuacje dość skrajne, jednak sam mechanizm przyczynowości został zachowany, a to wydaje mi się najważniejsze.

Dużą siłą powieści jest także ogólny nastrój, bardzo przyjemny dla odbiorcy. Anna Łacina stworzyła powieść o niezwykle naturalnej narracji, autentycznych dialogach i życiowym podłożu, w dodatku napisaną w sposób prosty i zrozumiały. Nawet dość skrajne przykłady zdarzeń nie odebrały książce prawdziwości. Trudno oceniać działania bohaterów – wszak Wiktoria przeżyła pierwszy zawód miłosny, w dodatku sprawa potoczyła się dość paskudnie, a na to każdy reaguje inaczej – jednak absolutnie nie odczuwa się sztuczności czy przesytu. Zachowania ludzkie są naturalne, spójne i przede wszystkim nacechowane emocjami; to bardzo dobra powieść obyczajowa.

Dzika jabłoń ma wiele płaszczyzn i nie sprowadza się jedynie do opowiedzenia historii zranionej nastolatki. Na niecałych 300 stronach mieści się historia dwóch kobiet w różnym wieku, które muszą szybko zweryfikować swoje pojęcie związku. Jest to także miniaturowa saga rodzinna, wskazująca na problemy, jakie wynikają z ludzkiego uporu. To również baśń o sile rodziny, tajemnicach i trudnych wyborach; o zbiegach okoliczności, które potrafią zmienić wszystko i o tym, że przeznaczenia zawsze nas odnajdzie, a prawda z pewnością kiedyś wyjdzie na jaw. Można powiedzieć, że to sporo, jak na tak niewielki test, i będzie to racja – jedynym, czego mi tu brakowało, była możliwość czytania dalej i więcej. Z radością poznam pozostałe książki autorki, bo, choć jest to literatura dla młodzieży, świetnie wpasowuje się w mój czytelniczy gust.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Niszczące tajemnice

Ocena:
Autor:
Data:
Z pisarstwem Anny Łaciny spotkałam się już po raz kolejny. Ponieważ wcześniejsze lektury przypadły mi do gustu, to po "Dziką jabłoń" sięgnęłam właściwie bez zastanowienia. I po raz kolejny się nie zawiodłam.


Ten Sylwester miał być niezapomniany. Wiktoria robiła wszystko aby tak własnie było - starannie dobrana kreacja, fryzjer, kosmetyczka, ale przede wszystkim pewność, że oto rozpocznie się kolejny rok jej związku z Kacprem ... Tymczasem wszystko poszło nie tak - Kacper jakby zapadł się pod ziemię, Zuza, jej najlepsza przyjaciółka również nie dotarła na imprezę a Wiktoria tylko siłą woli przetrwała te kilka godzin w rozbawionym towarzystwie. Jednak to czego dowiedziała się kilka dni później okazało się sto razy gorsze od zepsutej zabawy.
Zrozpaczona Wiktoria pod wpływem impulsu decyduje się na wyjazd w nieznane - musi przemyśleć to co ją spotkało i znaleźć siły aby dalej normalnie funkcjonować. Na dworcu wsiada w pociąg do Wałbrzycha...

Tropem Wiktorii wyrusza jej starsza siostra Marta. Jej też bardzo się przyda kilka dni w nowym środowisku, chociaż z całkiem innych powodów - młoda kobieta jest coraz mniej usatysfakcjonowana ze związku z Marcinem. W ich kontakty wkradła się nuda, a poza tym okazuje się, że Marta i Marcin mają zupełnie inne priorytety - coraz więcej ich dzieli, a to co zachwycało na początku znajomości teraz drażni i stawia pod znakiem zapytania sensowność bycia razem.

Problemy Marty i Wiktorii, chociaż odmienne, mają swoje źródło w tym samym miejscu - obydwie dziewczyny nie potrafią otwarcie mówić o swoich potrzebach, o tym co dla nich jest ważne. Zresztą nie tylko one - nie robi tego również Zuza (co staje się przyczyną tragedii jaka spotkała Wiktorię), ani ich rodzice. Gdy przypadkiem zostaje odkryta pewna tajemnica rodzinna okazuje się, że Marta i Wiktoria tak naprawdę nie wiedza nic o swoich rodzicach...

Na koniec chciałabym wspomnieć o pewnym dodatkowym bonusie - akcja książki w większości toczy się w urokliwych miejscowościach leżących u podnóża Sudetów (np. w Kamiennej Górze), więc razem z bohaterkami powieści mamy możliwość wędrówki turystycznymi szlakami - mnie np. najbardziej zaciekawił "Projekt Arado" - rekonstrukcja podziemnych hitlerowskich laboratoriów. I jeśli kiedyś zdarzy się być w okolicy to postaram się zobaczyć to na własne oczy.

Jeśli ktoś zna prozę Anny Łaciny, to nie trzeba go zachęcać do sięgnięcia po tę książkę. Ale jeśli nie zna to serdecznie zachęcam :).
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.