Koszyk 0
Opis:
Nieznana historia kobiet, które pomogły wygrać II wojnę światową Poznajcie Celię, Toni, Jane, Kattie, Virginię i wiele innych pięknych, młodych kobiet. Przyjechały z odległych zakątków Ameryki do pracy w mieście, które nie istniało na mapach. Nie wolno im było mówić o tym, co robią. Rozpoczęły wyścig z czasem, aby uratować swój kraj. Zmieniły losy wojny i świata. Na zawsze. Czas, by wszyscy usłyszeli ich historię. „Non-fiction w najlepszym wydaniu – znakomicie opowiedziana ... płynnie napisana historia o grupie kobiet, które wykonały ściśle tajne, niezwykle istotne zadanie podczas drugiej wojny światowej. Denise Kiernan odtwarza zapomniany rozdział amerykańskiej historii w dziele równie dopracowanym i wyjątkowym, co wciągającym”. Karen Abbott, autorka Sin in the Second City „Świeże spojrzenie na ukryty pomiędzy wzgórzami Tennessee sekret – część tajnego Projektu Manhattan. Inspirująca opowieść o mobilizacji, do jakiej zdolny jest człowiek, gdy sytuacja tego wymaga”. „Kirkus Reviews” „Denise Kiernan w perfekcyjny sposób wplata szczegóły naukowych badań w opowieść o powstawaniu miasta Oak Ridge. To książka idealna dla zainteresowanych zarówno losami kobiet, jak i powstawaniem bomby atomowej”. „Booklist” DENISE KIERNAN to pisarka i dziennikarka, która publikowała w „The New York Times”, „The Wall Street Journal”, „The Village Voice”, „Ms. Magazine”, „Discover” i wielu innych czasopismach. Jest autorką dwóch książek historycznych: Signing Their Lives Away i Signing Their Rights Away. Mieszka w Karolinie Północnej. Nad Dziewczynami atomowymi pracowała przez 7 lat. Odwiedziła wiele instytucji, muzeów, przestudiowała ogromną liczbę tekstów, oryginalnych dokumentów oraz nagrań audio i wideo. Najważniejsze były jednak spotkania i rozmowy z „dziewczynami atomowymi” przeprowadzone w latach 2009–2012. Dziewczynami, bez których ta książka nigdy by nie powstała.. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • miękka
Mniej Więcej
  • Denise Kiernan
  • 2013
  • 1
  • 420
  • 225
  • 160
  • 978-83-7515-158-9
  • 9788375151589
  • ZB0LX

Recenzje czytelników

Dziewczyny atomowe

Ocena:
Autor:
Data:
Denise Kiernan to dziennikarka i pisarka mieszkająca w Karolinie Północnej. Opublikowała wcześniej dwie książki historyczne. Jej praca nad przygotowaniem "Dziewczyn Atomowych" trwała siedem lat. Przeprowadziła wiele rozmów, formalnych i nieformalnych, przejrzała ogrom dokumentów, fotografii, a także dotarła do relacji uczestników i świadków zdarzeń opisanych w książce. Pomocą służyli jej nie tylko ludzie, którzy pracowali w Oak Ridge ... ale również pracownicy instytucji mających dostęp do potrzebnych jej informacji.

Miesiąc temu miałam okazję czytać "Gry szpiegów" Johna Altmana, dzięki której miałam już podstawowe wiadomości o okresie, którego dotyczą "Dziewczyny atomowe". Altman opisał życie w latach czterdziestych dwudziestego wieku, jakie prowadzili wojskowi, szpiedzy, ludzie nauki oraz zwykli obywatele. Skupił się jednak na szpiegostwie a szczegóły na temat tego, co działo się w Los Alamos, mieście położonym w Górach Skalistych Stanu Nowy Meksyk, pominął. Książka Denise Kiernan wypełniła tę lukę bardzo dokładnie.

W 1942 roku, na zlecenie amerykańskiego rządu powstał pomysł stworzenia Projektu Manhattan. Miał on na celu przyspieszenie chwili zakończenia wojny z Niemcami i Japonią. Bazą dla tajnego projektu miało być miasto-widmo, o którym do tej pory nikt nie słyszał, ponieważ nigdy nie istniało na żadnej mapie. Oak Ridge powstało we wschodniej części stanu Tennessee, u podnóża Apallachów. W celu stworzenia tajnej bazy rząd potrzebował ponad trzysta kilometrów kwadratowych powierzchni. Któż odmówi nakazowi Departamentu Wojny, mówiącemu o opuszczeniu gospodarstwa, którego teren jest niezbędny dla celów wojennych? Mimo, iż nie każdego cieszyło to, że musi porzucić dorobek swojego życia, wyboru nie było. Tak oto z niczego powstało miasto. Postawiono ogrodzenie, liczne pociągi wciąż przywoziły wypełnione po brzegi wagony, w ekspresowym tempie budowano fabryki, bursy, biura, stołówki i wszystko to co było niezbędne do działania miasta.

Oak Ridge było miastem bez przeszłości a jego społeczność zjawiła się bardzo niespodziewanie. Celia, Toni, Kattie, Dot, Helen, Jane, Virginia czy Colleen to tylko niektóre młode kobiety, które porzuciły swoje rodzinne domy i przybyły do miasta pełnego błota, by pomóc w zakończeniu wojny. Żadna z nich tak naprawdę nie wiedziała co będzie robić, na czym dokładnie polega praca, jaki będzie jej wynik ani w jaki sposób przyczyni się do ogłoszenia upragnionego pokoju.

Celia dzięki wstawiennictwu u matki swojego brata Eda, zgadza się na wyjazd w tajemnicze miejsce (do CEW), ponieważ chce się wyrwać spod władzy apodyktycznej matki. Kattie wraz z mężem opuszcza dom i dzieci, by zarobić większe pieniądze i zapewnić im godziwy byt. Toni mimo trudnej rozmowy kwalifikacyjnej otrzymuje pracę w Zamku na Wzgórzu, ale jest zbyt dumna, by przyjąć awans powodowany chęcią pokazania gościom jej lokalnego akcentu. Jane na początku pobytu w Oak Ridge pełni rolę nauczycielki, wykładając innym podstawy obsługi urządzeń a potem nadzoruje kobiety wprowadzjące dane liczbowe. Czarnoskóra Kattie sprząta ogromne powierzchnie fabryk a Colleen dba o szczelność rur. Jaki sens miały te wszystkie prace? Tak naprawdę to nikt nie znał prawdy, oprócz kilku osób na najwyższych stanowiskach. Mieszkańcy miasta mieli nakazaną bezwzględną dyskrecję, nie mogli rozmawiać na temat swojej pracy. Za każdym rogiem mógł czaić się szpieg, gotowy donieść, że łamane są zasady pracy i tajemnicy. Już przy rekrutacji do CEW każdy był dokładnie sprawdzany, rozpatywano o niego wśród rodziny i sąsiadów. Przyszli pracownicy musieli mieć bowiem nieposzlakowaną opinię.

Proste dziewczyny obsługiwały kalutrony szybciej niż naukowcy, bo nie próbowały nic przyspieszać i ulepszać, lecz pracowały bez zadawania pytań. Ich praca polegała głownie na obserwacji i kontrolowaniu wskaźników urządzeń. Ale tak naprawdę to ani one ani nadzorujący ich pracę kierownicy nie wiedzieli w czym biorą udział. Co znajdowało się w wielkich rurach? Czego dotyczyły liczby potrzebne do zestawień? Co było produkowane w fabrykach? Czemu terenu Oak Ridge nie opuszczał żaden pociąg? Jakież było zdziwienie tych ponad siedemdziesięciu tysięcy ludzi kiedy prawda wyszła na jaw, kiedy dowiedzieli się do czego była potrzebna ich praca.

Młode kobiety, wyzwolone spod władzy surowych rodziców, mogły swobodnie poruszać się po terenie bazy, umawiać na randki, do tej pory pod każdym względem były kontrolowane przez rodziców. Tutaj życie wyglądało inaczej i każda z nich musiała radzić sobie z problemami sama, nie tylko dbać o finanse, ale i o pranie czy zakupy. Czy w tym tajnym mieście miały szansę na miłość? Czy można było liczyć na prawdziwą przyjaźń pośród czających się szpiegów i wszechobecnych tajemnic?

W sierpniu 1945 roku bomby atomowe spadły na Japonię, najpierw na Hiroszimę a trzy dni później na Nagasaki. To właśnie w Oak Ridge powstał Produkt, czyli wzbogacony uran potrzebny jako paliwo do Gadżetu - bomby atomowej stworzonej w Los Alamos w Nowym Meksyku. Dzięki pracy tysięcy ludzi z całego kraju, Stany Zjednoczone mogły wreszcie cieszyć się pokojem. Choć radość była wielokrotnie przysłaniana liczbą ofiar bomb w Japonii.

Denise Kiernan poświęciła wiele czasu na to, by poznać również szczegóły techniczne prac nad rozszczepianiem atomów czy wzbogacaniem uranu. Poświęciła tym zagadnieniom kilkanaście stronic swojej książki. Mimo, iż temat ten do łatwych nie należy każdy czytelnik z łatwością zrozumie choć część eksperymentów i opisów z dziedziny fizyki.

"Dziewczyny atomowe" to trudna lektura. Po pierwsze dlatego, że dotyczy niełatwego okresu II wojny światowej, nalotów, bomb, problemów finansowych, racji żywnościowych i biedy. A drugim powodem jest właśnie cel, jaki postawiono przed mieszkańcami Oak Ridge - budowa bomby atomowej i techniczne aspekty pracy naukowców. Jednak jest to książka, która doskonale nadaje się, jako życiowa lekcja historii. Naprawdę warto ją przeczytać.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dziewczyny atomowe

Ocena:
Autor:
Data:
Ze świecą szukać tego, kto jeszcze nie słyszał o tej książce i kto nie natknął się na choćby jedną jej recenzję. Zapewne też grono osób mogących pochwalić się znajomością treści "Dziewczyn atomowych" jest również spore. Już wiemy zatem, że tematyka książki obraca się wokół działań prowadzących do powstania bomby atomowej i niebagatelnej roli kobiet w tejże działalności. Wykorzystam Waszą wiedzę i nie będę się skupiać na tym, co jest podstawą tej historii, ale na tym ... co stanowi tło - nie mniej ważne i nie mniej interesujące.

Oak Ridge to miasto, które powstało w wielkim pośpiechu. Miasto-widmo owiane wielką tajemnicą, które od momentu swojego powstania do końca wojny nie widniało na żadnej mapie. To również miejsce, które stało się scenerią dla wydarzeń mających ogromne znaczenie dla historii świata. Jego początki są jednak mniej chwalebne. Ludzie zamieszkujący tereny, na których miało powstać Oak Ridge, zostali wysiedleni, a nawet można się pokusić o stwierdzenie - w wielkim pośpiechu przegnani. Opustoszałe farmy, puszczone samopas bydło włóczące się po okolicy, książki, fotografie, buty, garnki, narzędzia i resztki dobytku - to wszystko, co zostało po dawnych mieszkańcach.

Kolejne dni, tygodnie, miesiące to czas, w którym rozrastało się w błyskawicznym tempie nie tylko Oak Ridge, ale również tworzące je społeczeństwo. Potrzebowano wielu rąk do pracy, dlatego też rekrutacja nowych osób przebiegała sprawnie i szybko. Wielu młodych ludzi trafiło do tego miejsca zachęconych większymi zarobkami i przekonaniem, że z ich pomocą uda się szybciej zakończyć toczącą się wojnę. Życie w tak wielkim zgromadzeniu osób pochodzących z różnych przecież środowisk nie było łatwe, ale mogło być w jakimś stopniu niezwykłe, a nawet ekscytujące. Oak Ridge pod wieloma względami było "znakomitym miejscem dla młodych ludzi, których entuzjazm przewyższał zmęczenie, a chęć przeżycia przygód była ważniejsza od trudności dnia codziennego". Wspólne spotkania sprzyjały powstawaniu nowych przyjaźni, a nawet miłości.

Jest jednak druga, ciemna strona medalu. Tęsknota za domem, za rodziną, poczucie nieustannego strachu o każde wypowiedziane słowo, atmosfera tajemniczości, ciasne lokale i całkowita izolacja od reszty świata - to tylko kilka kwestii, które sprawiały, że dla niektórych życie w Oak Ridge było trudne do wytrzymania.

Rodzące się nowe społeczeństwo musiało jakoś dać sobie radę w tych trudnych warunkach. Miejsce, w którym przyszło jej się kształtować, tworzyło jednak pewne... komplikacje. Przykładowo 17 października 1943 r. w miejscowej gazecie "Oak Ridge Journal" pojawiła się taka oto notatka:

"Czy wiecie, że... w związku z pewnymi okolicznościami, na które nie mamy żadnego wpływu, nie możemy na razie drukować w naszej gazecie żadnych nazwisk. To wyjaśnia, dlaczego nie publikujemy wiadomości, ani nawet wyników rozgrywek w kręgle (...). Jesteśmy wyjątkowi - to jedyna gazeta w kraju, która nie publikuje żadnych wiadomości".

Warto sięgnąć po "Dziewczyny atomowe", by samemu przekonać się, jak wyglądało życie mieszkańców Oak Ridge, a przy okazji poszerzyć swoją wiedzę i dowiedzieć się - jak to z tą bombą atomową naprawdę było.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena