Koszyk 0
Opis:
"Dziewczyna z sąsiedztwa" Jacka Ketchuma to jedna z najsłynniejszych powieści grozy ostatnich lat, uznawana za jedną z najbardziej wstrząsających książek w historii literatury. Nareszcie ukazuje się na polskim rynku! To legendarna już opowieść o szaleństwie rodzącym się w ludzkim umyśle i o tym, jak to szaleństwo zaraża wszystkich wokół, jak infekuje niewinne umysły i prowadzi do eskalacji cierpienia, bólu i nienawiści. Obok tej książki nie można przejść obojętnie. " ... Dziewczyna z sąsiedztwa" wstrząsa czytelnikiem do granic wytrzymałości i pozostawia w emocjonalnym szoku jeszcze przez długi czas po zamknięciu ostatniej strony. Wstęp do książki napisał sam Stephen King, co będzie wielką gratką dla jego licznych fanów! "Przedmieścia. Ciemne ulice, przystrzyżone trawniki i przytulne domy. Miła, spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. W domu Chandlerów, przy ślepej uliczce, w ciemniej, zawilgoconej piwnicy, Meg i Susan zdane są na łaskę kapryśnej i cierpiącej na ataki szału ciotki Ruth, którą szybko ogarnia szaleństwo. Szaleństwo, którym zaraża swoich trzech synów oraz całą okolicę. Jedynie jeden zatroskany chłopiec spróbuje oprzeć się złu zarażającemu niewinne umysły. Musi podjąć bardzo dorosłą decyzję i wybrać między miłością i współczuciem, a pożądaniem i złem... Którą drogę wybierze? "Absolutnie szokująca... Nie jest jedynie obietnicą przerażenia, ale naprawdę w nie wprawia!?" Stephen King, autor bestsellerów "Jeśli, drogi czytelniku, pragniesz horroru o wilkołakach, wampirach i strzygach, odłóż grzecznie "Dziewczynę z sąsiedztwa" na półkę. Ta powieść to horror, ale Jack Ketchum nie straszny nas wymyślnymi demonami. Jego potwory spotykamy codziennie w lustrze. To bowiem horror o najbardziej przerażających potworach, jakie chodzą po Ziemi - ludziach. Jest wstrząsającą, okrutna i długo nie pozwala zasnąć. Ani przejrzeć się w lustrze." Robert Ziębiński, Newsweek Polska "Jedna z najbardziej kontrowersyjnych powieści w historii literatury współczesnej. Pełna przenikającego bólu, obezwładniającego cierpienia i zwierzęcych instynktów, kruszy nawet najbardziej zatwardziałe serca. Po lekturze książki, można zwątpić w sens słowa "człowieczeństwo". Poruszająca historia, do której scenariusz napisało życie!? " Mariusz Juszczyk, Horror Online Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jack Ketchum
  • 2009
  • 308
  • 205
  • 143
  • 978-83-6138-6-018
  • 9788361386018
  • Y2022

Recenzje czytelników

Piwnica ludzkich wynaturzeń według Jacka Ketchuma

Ocena:
Autor: Małgorzata.O
Data:
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o "Dziewczynie z sąsiedztwa" Jacka Ketchuma, z pewnością nie wyobrażałam sobie tak ogromnego (i co więcej – negatywnego) bagażu emocji jaki będę musiała po jej przeczytaniu dźwigać.

Bo kim mogłaby być być ta tytułowa dziewczyna z sąsiedztwa? Bohaterką pozycji, przywodzącej na myśl prosty i łatwy amerykański kicz? Nie. Już okładka wprowadza dysonans. Każdy kto zobaczy tę dość szczupłą książkę, otworzy ją nie frywolnie, a z pewną dozą lęku ...
Faktycznie - powieść niepokoi już od początku. Lekki, niepozorny jeszcze niepokój, w miarę rozwoju akcji ustępuje miejsca panice, przerażeniu. Wreszcie – pustce. Pustce zalewającą człowieka całego. Człowieka, który zaczyna wstydzić się swojego człowieczeństwa.

Cała opowieść obraca się wokół pewnych makabrycznych wydarzeń, które relacjonuje ich naoczny świadek - David. 41 letni mężczyzna, "czuły kochanek", "człowiek sukcesu", zarabiający 150 000 rocznie. To jego oczami patrzymy na to, co dzieje się z tytułową dziewczyną.
To razem z nim cofamy się w czasie, kiedy to miał 14 lat. Był taki młody, taki nieświadomy, taki niewinny. Nie wiedział, że za swoim cichym przyzwoleniem weźmie udział w wydarzeniach, których nigdy nie będzie w stanie zapomnieć.

A w centrum tych wydarzeń znalazła się dziewczyna. Piękna, tajemnicza, intrygująca. Meg.
Po śmierci rodziców, razem z siostrą, przyjechała do miasteczka Davida.
Okazało się, że zamieszkały tuż obok. W tytułowym sąsiedztwie. U kobiety o imieniu Ruth. Kobiety dość liberalnej. Widzimy jak częstuje synów piwem, jak wygłasza dość krzywdzące opinie na temat kobiecości Meg. Widzimy Ruth, która pali jak smok, a dla synów jest raczej przyjaciółką niż matką.

Wiedziony pragnieniem bycia z Meg David coraz częściej odwiedza Ruth. Jest zaintrygowany dziewczyną. Chce ją poznawać, uchylić rąbka jej tajemniczej osobowości. Poznać jej sekrety. Jednak znając zakończenie powieści wiemy, że ta cicha fascynacja nie trwała długo.
Nie mogła trwać.
Bowiem bardzo szybko Meg stanie się bezwolną lalką, karaną za wszystko i wszystkich, a ewoluując w worek do bicia zmieni się w pustą skorupę, na którą będzie można przelać własne negatywne myśli i urojenia.
Była bezbronna, nowa, inna. Może budziła lęk, a może zazdrość. Może nie było dla niej miejsca w czasach, gdzie wszystko co nie pasuje, zamiata się pod dywan.

Wydarzenia szybko przenoszą się do zaściankowej piwnicy, schronu budzącego u czytelnika autentyczny lęk i grozę. A we mnie także obrzydzenie. Co więcej - całą powieść traktuję jak metaforę tej strasznej piwnicy.
Początkowo, tuż przy drzwiach widzimy światło (jasność jest jednak okraszona znaczną dozą niepokoju). Potem robi się coraz ciemniej. Potykając się, schodzimy. Docieramy do głębi ludzkich, sadystycznych żądz. Żądz realizowanych przez zwykłych ludzi. Patrzymy jak miejscowi przychodzą do piwnicy i torturują niewinną dziewczynę. A potem wychodzą i wracają do swoich spraw, jakby nic się nie działo. Jakby mordowali codziennie. Na pewno nie usprawiedliwia ich fakt, że robią to sukcesywnie, "po trochę", "po kawałku".

Spektakl trwa. Już wiadomo jak się skończy. Mimo to cały czas czytamy z nadzieją. Bowiem David wydaje się być jedynym świadomym, który dostrzega koszmarny absurd tej sytuacji. Ale właśnie ten jedyny sprawiedliwy nie robi nic. Przygląda się biernie. Nie uczestniczy, ale też nie protestuje. Widzimy jak się miota, jak jego wartości skręcają się w duszy, jego moralność wręcz płacze.
Jednak on trwa w zawieszeniu.

Więc, czy David jest cichym bohaterem, który jako jedyny ma resztki moralności?
A może największym przegranym i najgorszym tchórzem, bo mimo że zdaje sobie sprawę z istoty tej spirali przemocy nie robi nic?
Czy jest nam go żal? A może jest nam wstyd? Czy my w tej sytuacji zachowalibyśmy się podobnie? Co czujemy czytając "Dziewczynę z sąsiedztwa?" Obrzydzenie? Ból niemal fizyczny?
Możliwe. Ale przecież czytamy dalej.
Prawda?
Brniemy do piwnicę w dół i w dół.
Na samym dole w brudzie i smrodzie leży dziewczyna. Piękna, niewinna, martwa. Jest już za późno. Ale przecież nie jesteśmy niczemu winni. Zaspokajamy zwykłą, ludzką ciekawość. Na dole spotykamy Davida. On też nie zdążył. I przez całe życie będzie powtarzał:
"Byliśmy dziećmi, tylko dziećmi na miłość boską!"
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Piwnica ludzkich wynaturzeń według Jacka Ketchuma

Ocena:
Autor: Małgorzata
Data:
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o "Dziewczynie z sąsiedztwa" Jacka Ketchuma, z pewnością nie wyobrażałam sobie tak ogromnego (i co więcej – negatywnego) bagażu emocji jaki będę musiała po jej przeczytaniu dźwigać.

Bo kim mogłaby być być ta tytułowa dziewczyna z sąsiedztwa? Bohaterką pozycji, przywodzącej na myśl prosty i łatwy amerykański kicz? Nie. Już okładka wprowadza dysonans. Każdy kto zobaczy tę dość szczupłą książkę, otworzy ją nie frywolnie, a z pewną dozą lęku ...
Faktycznie - powieść niepokoi już od początku. Lekki, niepozorny jeszcze niepokój, w miarę rozwoju akcji ustępuje miejsca panice, przerażeniu. Wreszcie – pustce. Pustce zalewającą człowieka całego. Człowieka, który zaczyna wstydzić się swojego człowieczeństwa.

Cała opowieść obraca się wokół pewnych makabrycznych wydarzeń, które relacjonuje ich naoczny świadek - David. 41 letni mężczyzna, "czuły kochanek", "człowiek sukcesu", zarabiający 150 000 rocznie. To jego oczami patrzymy na to, co dzieje się z tytułową dziewczyną.
To razem z nim cofamy się w czasie, kiedy to miał 14 lat. Był taki młody, taki nieświadomy, taki niewinny. Nie wiedział, że za swoim cichym przyzwoleniem weźmie udział w wydarzeniach, których nigdy nie będzie w stanie zapomnieć.

A w centrum tych wydarzeń znalazła się dziewczyna. Piękna, tajemnicza, intrygująca. Meg.
Po śmierci rodziców, razem z siostrą, przyjechała do miasteczka Davida.
Okazało się, że zamieszkały tuż obok. W tytułowym sąsiedztwie. U kobiety o imieniu Ruth. Kobiety dość liberalnej. Widzimy jak częstuje synów piwem, jak wygłasza dość krzywdzące opinie na temat kobiecości Meg. Widzimy Ruth, która pali jak smok, a dla synów jest raczej przyjaciółką niż matką.

Wiedziony pragnieniem bycia z Meg David coraz częściej odwiedza Ruth. Jest zaintrygowany dziewczyną. Chce ją poznawać, uchylić rąbka jej tajemniczej osobowości. Poznać jej sekrety. Jednak znając zakończenie powieści wiemy, że ta cicha fascynacja nie trwała długo.
Nie mogła trwać.
Bowiem bardzo szybko Meg stanie się bezwolną lalką, karaną za wszystko i wszystkich, a ewoluując w worek do bicia zmieni się w pustą skorupę, na którą będzie można przelać własne negatywne myśli i urojenia.
Była bezbronna, nowa, inna. Może budziła lęk, a może zazdrość. Może nie było dla niej miejsca w czasach, gdzie wszystko co nie pasuje, zamiata się pod dywan.

Wydarzenia szybko przenoszą się do zaściankowej piwnicy, schronu budzącego u czytelnika autentyczny lęk i grozę. A we mnie także obrzydzenie. Co więcej - całą powieść traktuję jak metaforę tej strasznej piwnicy.
Początkowo, tuż przy drzwiach widzimy światło (jasność jest jednak okraszona znaczną dozą niepokoju). Potem robi się coraz ciemniej. Potykając się, schodzimy. Docieramy do głębi ludzkich, sadystycznych żądz. Żądz realizowanych przez zwykłych ludzi. Patrzymy jak miejscowi przychodzą do piwnicy i torturują niewinną dziewczynę. A potem wychodzą i wracają do swoich spraw, jakby nic się nie działo. Jakby mordowali codziennie. Na pewno nie usprawiedliwia ich fakt, że robią to sukcesywnie, "po trochę", "po kawałku".

Spektakl trwa. Już wiadomo jak się skończy. Mimo to cały czas czytamy z nadzieją. Bowiem David wydaje się być jedynym świadomym, który dostrzega koszmarny absurd tej sytuacji. Ale właśnie ten jedyny sprawiedliwy nie robi nic. Przygląda się biernie. Nie uczestniczy, ale też nie protestuje. Widzimy jak się miota, jak jego wartości skręcają się w duszy, jego moralność wręcz płacze.
Jednak on trwa w zawieszeniu.

Więc, czy David jest cichym bohaterem, który jako jedyny ma resztki moralności?
A może największym przegranym i najgorszym tchórzem, bo mimo że zdaje sobie sprawę z istoty tej spirali przemocy nie robi nic?
Czy jest nam go żal? A może jest nam wstyd? Czy my w tej sytuacji zachowalibyśmy się podobnie? Co czujemy czytając "Dziewczynę z sąsiedztwa?" Obrzydzenie? Ból niemal fizyczny?
Możliwe. Ale przecież czytamy dalej.
Prawda?
Brniemy do piwnicę w dół i w dół.
Na samym dole w brudzie i smrodzie leży dziewczyna. Piękna, niewinna, martwa. Jest już za późno. Ale przecież nie jesteśmy niczemu winni. Zaspokajamy zwykłą, ludzką ciekawość. Na dole spotykamy Davida. On też nie zdążył. I przez całe życie będzie powtarzał:
"Byliśmy dziećmi, tylko dziećmi na miłość boską!"
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń
Konkurs poleć książkę na wakacje

Twoja ocena