Koszyk 0
Opis:
Cierpienia miłości, ojcowska tyrania i podstęp odrażającego zalotnika – a w tle oblężenie Gliwic podczas wojny trzydziestoletniej i heroiczna śmierć bohaterki. „Dziewczę z Gliwic” to publikacja, która pozwoli cieszyć się urokiem trzech staroświeckich powieści spod znaku płaszcza i szpady. Rozkwita w nich romans, jest obowiązkowy czarny charakter, a czytającym łza może zakręcić się w oku. Trzy powieści i jeden historyczny szkic, pomieszczone w tym tomie, powstały w latach 1832 ... 1911, 1927 i 1940. Powieści zdążyły do chwili obecnej mocno zwietrzeć, nigdy zresztą nie zaliczały się do pierwszej ligi literatury regionalnej; szkic nie do końca odpowiada obecnym wymogom stawianym przed artykułem naukowym. Czemu więc przypominamy i przekładamy na język polski te staroświeckie dziełka zapomnianych niemieckich autorów: Adolpha Hänischa, Hugo Gnielczyka-Eichhofa, Hermanna Ehrena i Oswalda Völkela? Odpowiedzią jest wspólny mianownik, łączący te tak bardzo różne prace: oblężenie Gliwic w dobie wojny trzydziestoletniej. Ten drobny epizod owej wojny, główny motyw prezentowanych tekstów, stał się z czasem bodaj najważniejszą gliwicką legendą, jak mało która opowieść wpisaną w pamięć kulturową społeczności miasta nad Kłodnicą. 9 sierpnia 1626 r. pod Gliwicami stanął oddział duńskiej armii generała Ernsta von Mansfelda, walczącego przeciwko Habsburgom. Nie doszło wówczas do oblężenia miasta; zapewne nie doszło do żadnych walk, skoro dzień później napotykamy Duńczyków pod Żorami. Po raz kolejny armia duńska – wszelako już bez Mansfelda – stawiła się pod miastem 2 lutego 1627 r. Oddział, dowodzony prawdopodobnie przez saskiego generała Joachima von Carpzowa, zwanego Carpezonem, oblegał miasto co najmniej do 27 lutego – bezskutecznie. Niemal wszystkie miasta Górnego Śląska znalazły się w rękach najeźdźców, jednak Gliwice ostały się. W uznaniu tego czynu cesarz Ferdynand II ponad dwa lata później nadał miastu nad Kłodnicą nowy herb z wizerunkiem Matki Bożej osłaniającej płaszczem miasto. Pamięć o tych wydarzeniach, które nie znalazły niemal odbicia w wiarygodnym współczesnym materiale źródłowym, sączyła się wąską strugą przez wieki XVII i XVIII, by wezbrać w większy strumień w kolejnym, XIX stuleciu. Narodziła się legenda, osadzona wszakże silnie w dwóch zjawiskach. Bowiem odwoływał się do niej zarówno obowiązujący do 1945 r. herb miasta, jak i ważna dla miejscowych katolików (po dziś dzień) pielgrzymka ślubowana do Częstochowy/na Górę św. Anny. Legenda była wielowątkowa; jej kluczowymi punktami były odwaga kobiet gliwickich, które wrzącą breją z prosa, wylewaną na głowy napastników, przyczynić się miały do ich odparcia; oraz pomoc Matki Bożej, której cudowne objawienie nad murami miejskimi miało spłoszyć nacierającego wroga. W podzięce za nadprzyrodzoną interwencję gliwiczanie co roku ruszali w „pąć” na leżącą już za granicą monarchii Habsburgów częstochowską Jasną Górę, a później, w czasach pruskich, zastępczo na Górę św. Anny. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Krzysztof Żarski, Sebastian Rosenbaum
  • 2012
  • 1
  • 366
  • 210
  • 130
  • 978-83-89856-51-7
  • 9788389856517
  • ZAUGK

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.