Koszyk 0
Opis:
Jedną z najważniejszych książek XX wieku, tłumaczoną na kilkadziesiąt języków, wielokrotnie ekranizowaną, napisała trzynastoletnia dziewczynka. II wojna światowa. Zwykłe mieszkanie w centrum Amsterdamu nagle staje się schronieniem, więzieniem i całym światem dla żydowskiej nastolatki Anne, jej rodziny i znajomych. Przez ponad dwa lata, w ciągłym strachu przed wykryciem, próbują ... oni normalnie żyć, łagodzić codzienne konflikty, doceniać małe radości. Największą tajemnicą Anne jest zmyślona przyjaciółka Kitty, której opowiada o wszystkim, co dzieje się w kryjówce: przerażeniu, plotkach, kłótniach, pierwszej miłości. Sekretne listy do Kitty układają się w przejmujący dziennik dziecka, obdarzonego niezwykłym zmysłem obserwacji i dojrzałością. Ostatni zapisek powstał 1 sierpnia 1944 roku – na trzy dni przed aresztowaniem i wywiezieniem do obozu koncentracyjnego wszystkich mieszkańców kryjówki. Ojciec Anne, Otto H. Frank, przeżył wojnę i w 1963 roku założył fundację, która czuwa nad rozpowszechnianiem cudem ocalonego dziennika córki. W 2013 roku Fundacja im. Anne Frank rozpoczęła współpracę z UNICEF-em. Dzięki temu część dochodów ze sprzedaży niniejszej książki zostaje przekazana na cele walki o prawa dzieci na całym świecie. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • miękka
Mniej Więcej
  • Anne Frank
  • 2015
  • 2
  • 320
  • 205
  • 144
  • *, 9788324030460
  • 9788324030460
  • ZCEQR

Recenzje czytelników

Mała - wielka Anne

Ocena:
Autor:
Data:
Niniejsza publikacja należy do grupy tych, których z oczywistych względów nie sposób oceniać.
Jest to osobisty dziennik autorki, która mając zaledwie trzynaście lat zmuszona została ze względu na współczesne jej wydarzenia historyczne do życia w ukryciu wraz ze swoimi najbliższymi oraz czworgiem innych osób.

W dniu swoich urodzin Anne otrzymuje w prezencie dziennik, który staje się jej powiernikiem ... a na jego karty w formie listów do wymyślonej przyjaciółki Kitty przelewa ona wszystkie swoje myśli, uczucia i spostrzeżenia.
Dzięki systematycznie prowadzonym przez nastolatkę zapiskom mamy okazję zapoznać się nieco ze specyficznymi realiami życia panującymi w Amsterdamskiej Oficynie, która na czas nieokreślony stała się namiastką domu dla ośmiorga ukrywających się tam osób.

Dziewczynka w sposób niebywale szczery opisuje trudności życia w przymusowej izolacji od świata, wszystkie obawy i lęki związane z bombardowaniami i ostrzałem, doskwierające, z biegiem czasu coraz bardziej, zmniejszające się racje żywnościowe oraz brak podstawowych rzeczy codziennego użytku.
Możemy także poobserwować relacje międzyludzkie nie tylko w rodzinie Franków lecz również te dotyczące pozostałych współtowarzyszy niedoli.

Czytając niniejszą książkę stajemy się mimowolnymi świadkami zewnętrznego oraz wewnętrznego dojrzewania Anne i jej pierwszej początkowo platonicznej miłości. Publikacja ta choć porusza bardzo trudną tematykę nie jest przepełniona jedynie smutkiem, znajdujemy w niej również sporo anegdot z Oficynowego życia. Nie sposób także nie podkreślić ogromnego optymizmu kilkunastolatki, która ciągle wierzy, że spokoje i szczęśliwe życie, w którym spełni się między innymi jej marzenie o tym, aby zostać pisarką, wciąż jest dopiero przed nią wystarczy jeszcze tylko trochę poczekać.

Niestety jak podają źródła nastolatka zmarła na tyfus w marcu 1945 w obozie koncentracyjnym w Bergen-Belsen po ponad dwuletnim ukrywaniu się.*** Wydarzenie to miało miejsce na 2 miesiące przed wyzwoleniem Holandii.

Jednakże poprzez swój dziennik, który dzięki staraniom jej ojca Otto Franka (który jako jedyny z rodziny ocalał) został wydany drukiem stała się ona swego rodzaju ikoną, a książka przetłumaczona została na wiele języków.

Od 3 maja 1957 działa również powołana przez Otto Franka Fundacja Anny Frank, która od wielu już lat angażuje się w działania ma rzecz praw dzieci, edukacji i ograniczania ubóstwa na całym świecie.

*** za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Anne_Frank

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak.

* https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Pisząc chciała żyć nawet po śmierci.

Ocena:
Autor:
Data:

" O tak, nie chcę jak większość ludzi żyć bez sensu. Chcę przynosić pożytek lub rozrywkę ludziom, którzy żyją dookoła mnie, a którzy mnie jednak nie znają, chcę żyć nadal, również po śmierci!! I dlatego taka jestem wdzięczna Bogu, że przy narodzeniu dał mi już jedną możliwość, żebym się rozwijała i żebym pisała, a więc żebym wyrażała, wszystko co we mnie jest! "

-Fragment "Dziennika" Anne Frank " -

Anne Frank urodziła się w 1929 roku. Prowadziła życie normalnej ... szczęśliwej dziewczynki do czasu dojścia Hitlera do władzy. Aby uciec od tragicznego losu, który spotkał miliona żydów podczas II Wojny Światowej Anne wraz ze swoją rodziną, przeczuwając nadciągające niebezpieczeństwo przeniosą się do Amsterdamu. Od tej pory przez ponad dwa lata rodzina Franków ukrywała się w oficynie, która znajdowała się nad dawnym biurem ojca Anne. W tym czasie dziewczynka prowadziła dziennik, który dzisiaj mam przyjemność Wam przedstawić. Zaczęła pisać, gdy dowiedziała się, że po wojnie zostaną zebrane wszystkie świadectwa, które mówią o okrucieństwie wojny, które dotknęło zwykłych ludzi. Latem 1944 roku ukrywająca się rodzina zostaje wydana. Anne razem z siostrą trafia do obozu koncentracyjnego, gdzie umierają na tyfus kilka tygodni przed wyzwoleniem obozu.

"Dziennik" Anne Frank należy do jednej z najważniejszych książek XX wieku. To tragiczne, a zarazem do bólu prawdziwe świadectwo tego, jak Holokaust widziała zaledwie trzynastoletnia dziewczynka. Listy, które pisze Anne są adresowane do Kitty - jej zmyślonej przyjaciółki, której opowiada o wszystkim, co dzieje się w kryjówce. Sekretne listy układają się w przejmujący dziennik dziecka obdarzonego niezwykłym zmysłem obserwacji i dojrzałością. Ostatni zapisek datowany jest na trzy dni przed aresztowaniem ukrywającej się rodziny.

Niemal codziennie jestem wdzięczna losowi, a nawet samemu Bogu za to, że nie musiałam żyć w czasie wojny. Jest to jedyna z niewielu rzeczy zaraz po zdrowi i funkcjonowaniu wszystkich moich zmysłów jaką cenie sobie nader wszystko. Nie wyobrażam sobie życia w ograniczeniu, w ciągłym strachu nie tylko o siebie, ale o swoją rodzinę. Nigdy nie chciałabym patrzeć na cierpienie, na ból, a w końcu na śmierć ważnych dla mnie osób, czy też jakichkolwiek osób. Bo w obliczu wojny, wszyscy jesteśmy wobec siebie równi.
Opisane przez Anne wydarzenia są do bólu tragiczne i nikt nigdy nie odkupi i nie wybaczy tego co stało się zaledwie kilkadziesiąt lat temu. Bo czy możemy zbudować wehikuł czasu, cofnąć się do czasów okrucieństwa i zapobiec tak wielkiemu cierpieniu?

" Dla każdego, kto się boi, jest samotny albo nieszczęśliwy, stanowczo najlepszym środkiem jest wyjście na zewnątrz, gdzieś, gdzie jest się zupełnie sam na sam z niebem, naturą i Bogiem. Bo dopiero wtedy, tylko wtedy, czuje się, ze wszystko jest tak, jak być powinno, i że Bóg chce widzieć ludzi szczęśliwymi wśród prostej, ale pięknej natury. "

- Fragment "Dziennika" Anne Frank -
*str 188*

Czytając zapiski Anne dostajemy porównanie jej życia przed znalezieniem się w Oficynie jak i już po. Pomimo początkowej wolności jaką cieszyła się rodzina Franków o przyjemnościach nie było mowy, bowiem Żydzi mieli bardzo dużo ograniczeń, bardzo dużo rzeczy nie mogli robić i z wielu rezygnować. Faktem jest, że w Amsterdamie prześladowania Żydów nie były aż tak bardzo intensywne jak to było np. w naszej ojczyźnie. Dlatego rodzina Anne mogła cieszyć się tak długo wolnością. Jeżeli porównamy losy wspomnianej przeze mnie rodziny, a innej rodziny, która mieszkała tak jak pisałam w Polsce możemy powiedzieć, że tak naprawdę Anne nie miała aż tak bardzo źle, ponieważ ona i jej najbliżsi znaleźli schronienie w Oficynie, podczas gdy ich przyjaciele ginęli, bo takowej pomocy nie dostali. Anne zdaje się zdawać sobie sprawę ze swojego szczęścia, ale wielokrotnie go nie doceniać. Rozumiem, że pomimo wszystko warunki w Oficynie nie były wspaniałe. Dochodziło do niemal codziennych konfliktów pomiędzy rodziną Franków a van Daanów. Przebywanie tak wybuchowych charakterów w jednym miejscu przez ponad dwa lata nie należało do rzeczy najłatwiejszych. Dla samej Anne najbardziej uciążliwe było to ciągłe siedzenie w czterech ścianach. Nie mogła wyjść na zewnątrz, nawet o tym nie śmiała myśleć, bowiem tam czekałaby ją pewna śmierć. Nie mogła skakać, głośno się zachowywać, gdyż ściany miały uszy. Wielokrotnie zdarzały się sytuacje, w których godzinami musiała siedzieć bez ruchu i z obawą, że sam jej oddech może sprowadzić niepożądanych gości. Pomimo tak wielu ograniczeń z jakimi zmagała się Anne okazało się, że nawet w najmroczniejszych czasach można znaleźć miejsce na ludzkie odruchy, takie jak miłość do drugiego człowieka. Ważną nauką jaką ta trzynastoletnia dziewczynka chcę nam przekazać to cieszenie się z niewielkich rzeczy, które choć tak maleńkie dają chwilę ukojenia, ucieczki od rzeczywistości, która sprawia nam tyle bólu.

Dzięki "Dziennikowi" dowiadujemy się jak "więźniowie" Oficyny gospodarują swój czas. Wbrew pozorom podczas II wojny światowej istnieli jeszcze ludzie, którzy posiadali cechy człowieka. Tak było w przypadku osób, które odważyły się ukrywać Żydów. Anne i jej współdomownicy mogli liczyć na ich pomoc, mieli do nich zaufanie. W dodatku starali się umilać im czas, aby nie był ona zmarnowany. Organizowali lekcje, dostawali książki, artykuły spożywcze. Naprawdę nie było w ich przypadku aż tak źle. Jednak coś nie dawało cieszyć się bezpieczeństwem. Coś wisiało w powietrzu. Nikt nie mógł czuć się w pełni bezpiecznie i swobodnie. Posiadali świadomość tego, że tak naprawdę w każdej chwili mogą wejść Gestapowcy i jednym strzałem w głowę pozbawić ich wszystkiego.

" Patrzę teraz na swoje własne życie i zauważam, że jeden jego okres został nieodwołalnie zamknięty; beztroskie, pozbawione kłopotów czasy szkolne nigdy już więcej nie wrócą. Nawet do nich nie tęsknię, wyrosłam z tego, nie potrafię już robić jedynie głupstw, pewna cząsteczka mnie zachowuje zawsze swoją powagę. "

- Fragment "Dziennika" Anne Frank-
* str 200 *

Zanim zaczniecie czytać tą książkę musicie mieć świadomość tego, że Anne była dzieckiem, które w czasie okupacji niemieckiej przemieniała się w dojrzałą kobietę, zdaje się wydawać, że zbyt szybko. W sytuacji w jakiej się znalazła musiała bardzo szybko dorosnąć i porzucić beztroski świat jaki znała i w którym czuła się szczęśliwa. Samej jej zapiski oraz dopiski o tym świadczą. Gdy dobrze się wczytacie zauważycie jak Anne wielokrotnie po upływie czasu zmienia swoje podejście i swój sposób myślenia. Jak dla mnie najbardziej tragicznym punktem całego "Dziennika" była ta niezwykła chęć Anne do życia. Miała nadzieję, że wojna wreszcie dobiegnie końca. Tak bardo tego chciała. Planowała co będzie robić, gdy to piekło odejdzie w niepamięć. Ale najbardziej marzyła o tym, aby być po prostu wolna. Poczuć promienie słońca na policzkach, poczuć, że ma nogi i że może dzięki nimi iść, gdzie tylko chcę. Mając świadomość tego jaki koniec spotka Anne czytelnik popycha się w stan przygnębienia, które towarzyszy jeszcze długo po skończeniu całej książki. Wystarczy jedno moje spojrzenie na okładkę i na twarz Anne, a to wszystko wraca. Najbardziej zabolało mnie końcowe zdanie umieszczone na ostatniej stronie książki: "Tu kończy się dziennik Anne".

Ojciec Anne przeżył wojnę i założył fundacje, która czuwa nad rozpowszechnieniem cudem ocalonego dziennika córki. Od 2013 roku Fundacja im. Anne Frank współpracuje z Fundacją UNICEF, dzięki temu dochody ze sprzedaży zapisków Anne zostają przekazane na cele walki o praw dzieci na całym świecie.

" Losy Anne Frank oraz jej dziennik są świadectwem naruszania praw człowieka. Żydowska dziewczynka stała się symbolem milionów dzieci, które do dzisiaj padają ofiarą łamania praw człowieka. " *

Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi za złe tego, że nie wystawiłam ostatecznej oceny tej książki. Nie mam nawet takiego prawa oceniać to co działo się w sercu tej dziewczynki. Chcę Was jedynie bardzo mocno zachęcić do przeczytania tej książki. Wiem, że będzie to dla Was trudna pozycja, bo czytanie o cierpieniu nigdy nie jest łatwe. Jednak Anne bardzo chciałaby, aby jej "Dziennik" przeczytało jak najwięcej osób. W końcu od początku taki był cel jej działań. Pozwólmy przetrwać pamięci o Anne, aby trwała ona jak najdłużej. Za każdym razem, gdy ktoś czyta opis jej życia ona zapewne uśmiecha się tam, gdzie teraz jest. Bardzo chciałabym aby właśnie tak było. Nawet nie wiecie jak bardzo cierpię, gdy o niej myślę. Gdy myślę o tej bezsensownej II Wojnie Światowej i jak bardzo chciałabym żeby ona nigdy nie miała miejsca.

" (...) Jak długo możesz bez obaw spoglądać w niebo, tak długo wiesz, że jesteś czysty wewnątrz i że mimo wszystko będziesz kiedyś znowu szczęśliwy. "

- Fragment "Dziennika" Anne Frank -
* str 189 *

-----------------------------------------------
* słowa pochodzą z książki ze str. 319 *
-------------------------------------------------------------
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena