Koszyk 0
Opis:
Nic nie jest takie, jakim się wydaje. Zdarza się, że koniec to dopiero początek. Dla Diletty Mair wszystko zmieniło się drugiego października dwa tysiące trzeciego roku. Wtedy zrozumiała, że naprawdę istnieje życie po śmierci. Że anioły mają niewiele wspólnego z jej wyobrażeniami, a zamieszkane przez demony piekło jest czymś jak najbardziej rzeczywistym. Drugi października dwa tysiące trzeciego roku okazał się dniem innym niż wszystkie. Tego dnia Diletta Mair umarła. Czasem niebo budzi strach ... a wspólny język łatwiej znaleźć z demonami. Szczególnie, gdy stajesz się jednym z nich. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Belen Martinez Sanchez
  • 2014
  • 380
  • 215
  • 145
  • 978-83-276-0909-0
  • 9788327609090
  • ZBKR6
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

"DZIEŃ, W KTÓRYM UMARŁAM" - BELEN MARTINEZ SANCHEZ

Ocena:
Autor:
Data:
Wydawać by się mogło, że w kwestii aniołów i demonów już wszystko zostało napisane. W ciągu kilku ostatnich lat powstało mnóstwo powieści, w których występują właśnie te istoty. Jednak młodziutka hiszpańska autorka postanowiła, że to właśnie anioły i demony będą bohaterami jej powieści. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że książka przypadnie mi do gustu, ale autorka tak bardzo mnie zaciekawiła, że z niecierpliwością czekałam na rozwiązanie całej historii ... Zanim jednak przedstawię wam moje odczucia, które towarzyszyły mi podczas czytania, opowiem trochę o fabule tej powieści.

Diletta Mair z pozoru jest zwykłą nastolatką. Stara się ukrywać swój sekret i nie zdradza nikomu, że jest w stanie zobaczyć zjawy. Dziewczyna nauczyła się je po prostu ignorować. Jednak pewnego dnia coś się zmienia. Drugiego października dwa tysiące trzeciego roku Diletta Mair umiera. Jeśli jednak myślicie, że to koniec tej historii to jesteście w ogromnym błędzie. Życie Diletty dopiero się zaczyna...

Ogólnie książka nie jest zbyt wybitnym dziełem, więc może nie przypaść do gustu trochę bardziej wymagającym czytelnikom. Jeśli jednak szukacie czegoś co pozwoli wam się oderwać od rzeczywistości to Dzień, w którym umarłam jest strzałem w dziesiątkę. Zaczynając czytać tę powieść, nawet nie przypuszczałam, że tak bardzo mnie ona ciągnie. Ciężko było mi choć na chwilę przerwać czytanie, ponieważ za wszelką cenę chciałam dowiedzieć się jak zakończy się historia głównej bohaterki.

Akcja tej książki jest naprawdę szybka. Autorka co chwilę dostarcza czytelnikowi nowych wrażeń i nie pozwala nawet na moment pomyśleć o czymś innym. W tej powieści naprawdę dużo się dzieje, a każda strona jest przepełniona wieloma zdarzeniami. Pisarka doskonale buduje w czytelniku napięcie i sprawia, że przez cały czas targają nim różne emocje.

Pomimo tego, że fabuła nie jest zbyt oryginalna, książka tej autorki naprawdę mi się podobała. Oczywiście przed rozpoczęciem z nią przygody, nie nastawiałam się na bardzo ambitną lekturę i być może dlatego się nie rozczarowałam. Dlatego jeśli macie zamiar przeczytać tę powieść to nie nastawiajcie się na lekturę z górnej półki, ale raczej na typową powieść młodzieżową. Z takim nastawieniem z pewnością się nie zawiedziecie.

Autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów tej książki. Szczególnie główna bohaterka przypadła mi do gustu. Diletta okazała się ciekawą osobą z intrygującym charakterem. Oczywiście moje serce w całości skradł Alois i to jego z pewnością najbardziej zapamiętam z tej powieści. Bardzo przyjemnie czytało się wszystkie dialogi z jego udziałem i nie mogłam doczekać się kiedy znowu pojawi się nowy wątek z nim w roli głównej.

Dzień, w którym umarłam to powieść idealna na chwilę relaksu i odstresowania. Po ciężkim dniu dobrze jest wziąć do ręki książkę, która pozwoli nam się oderwać od rzeczywistości, a dzieło tej autorki z pewnością się do takich zalicza. Myślę, że historia Diletty Mair spodoba się wielu młodym czytelnikom i z chęcią będą czytali kolejne strony tej powieści. Odrobinę rozczarowała mnie okładka, która moim zdaniem mogła być dużo lepsza. Myślę jednak, że jest to kwestia gustu i może akurat wam przypadnie do gustu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

też tam chce trafić

Ocena:
Autor:
Data:
Dzień w którym umarłam do świetne wyobrażenie autorki piekła i demonów. Jeśli anioły są takie naprawdę to wole trafić do piekła. Bohaterka zmieniła podejście co do całego świata piekielnego. dziwne jest to że demony mogą przychodzić do naszego świata. Bohaterka ma wspaniały dar dzięki któremu widzi duch które doprowadziły do jej śmierci. też chce taki dar. książka kończy się fajnie ale mam niedosyt czekamy na kolejną część z niecierpliwością
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.