Koszyk 0
Opis:
Pewnego ranka Nathan znajduje porzucone w lesie niemowlę. Chce adoptować chłopca, jednak los sprawia, że to babka dziecka uzyskuje prawo opieki. Nathan wymusza na kobiecie obietnicę - kiedyś ma przyprowadzić do niego dziecko aby poznało, tego, kto go ocalił...
  • Jaguar
  • miękka
Mniej Więcej
  • Catherine Ryan Hyde
  • 2014
  • 1
  • 416
  • 201
  • 130
  • *, 9788376862569
  • 9788376862569
  • ZBL1H

Recenzje czytelników

Cena poświęcenia

Ocena:
Autor:
Data:
Bywają w życiu takie chwile, w których musimy podjąć niezwykle trudną decyzję - skłamać, by chronić uczucia bliskiej nam osoby, lub powiedzieć mu prawdę. Bolesną prawdę. Decydujemy zatem, czy ten człowiek ma żyć z wiedzą, która go może obciążyć psychicznie na długie lata (być może nawet do końca jego dni), czy zapewnić mu w miarę stabilną egzystencję w niewiedzy, ale... kłamstwo ma to do siebie, że lubi często wychodzić na jaw. Działając więc w dobrej wierze, możemy jednak spotkać się z gniewem ... może nawet z nienawiścią i odrzuceniem.

Przed takim wyborem los postawił kobietę, która pewnego październikowego dnia musiała przyjąć pod swoje skrzydła noworodka porzuconego w lesie na pewną śmierć. Nie miała innego wyjścia, bo tak zadecydowało za nią prawo, bowiem chodziło o jej wnuka. Maleńkie dziecko miało sporo szczęścia, że udało mu się przetrwać bardzo chłodną jesienną noc. Jednak to stanowiło tylko połowę sukcesu, druga zależała od przypadkowego spotkania noworodka z... psem. Zwierzę natychmiast wyczuło, że coś leży pod stertą liści koło drzewa, dając o tym znać swojemu właścicielowi, Nathanowi, myśliwemu, który tego poranka wybrał się na polowanie. W ten oto sposób życie, które miało tak szybko się zakończyć, dostało szansę na przetrwanie. No właśnie przetrwanie, ale czy na szczęśliwe zakończenie tej historii?

Dziecko, które jest jeszcze zbyt małe, by cokolwiek zrozumieć, nie zadaje zbyt wiele pytań. Sytuacja mocno komplikuje się, gdy staje się starsze, chce więcej wiedzieć o sobie, o swoich rodzinnych korzeniach. Każdy z nas przecież potrzebuje takiej wiedzy, by zbudować swój własny świat na solidnych podstawach. Dorastający Nat zaczyna zauważać, że babcia nie mówi mu wszystkiego, przemilcza wiele spraw, zbywa go zdawkowymi informacjami. Kobieta podjęła decyzję, by nie wyjawiać wnukowi prawdy o dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w czasie, kiedy przyszedł na świat, ale jak już wspomniałam, kłamstwo nie lubi pozostawać w ukryciu i pewnego dnia Nat poznaje całą prawdę o sobie. Konsekwencje tego odkrycia są nieuniknione. Nat traci grunt pod nogami, co sprawia, że zaczyna sprawiać babci coraz większe problemy wychowawcze. Zdesperowana kobieta, nie radząc sobie zupełnie z buntowniczym nastolatkiem, oddaje go pod opiekę Nathanowi - "panu, który odnalazł go w lesie". Panu, który niegdyś z całych sił pragnął adoptować chłopca. Panu, któremu już od dawna doskwiera uczucie wewnętrznej pustki i samotności.

Żałuję bardzo, że ta powieść nie jest bardziej rozbudowana. Zbyt szybko "przebiegłam" przez świat Nathana i jego podopiecznego. Było wiele takich chwil, gdzie zatrzymywałam się na dłużej, by zrozumieć motywację bohaterów, by wczuć się w ich emocje. Czuję niedosyt, bo takich przystanków było mi za mało. Chciałabym więcej obcować z mądrością życiową Nathana, posłuchać, co ma do powiedzenia, bo wiem, że jeszcze wiele ciekawego mógłby mi powiedzieć. Zaimponował mi wewnętrznym ciepłem, rozwagą, typowo męskim podejściem do wychowania - bez sentymentów, lecz wiele w tym zrozumienia i odpowiedniego wsparcia. Czy jednak Nat potrafił to zauważyć i docenić? Relacje między obojgiem od samego początku wymagały niebywałego poświęcenia i całych pokładów cierpliwości ze strony Nathana, co nie zawsze spotykało się ze zrozumieniem otoczenia.

" - No to czemu? - spytał Roger (...). Skąd u ciebie to niesłychane poświęcenie?
- A czemu nie? - odpowiedział Nathan pytaniem. - Czy poza tym zrobiłem w życiu cokolwiek wyjątkowego?" (str.159).

No to czemu? Może i sami zadamy sobie wiele razy to pytanie w trakcie lektury. Czy jednak w codziennym życiu również byśmy siebie o to zapytali? Czy uważamy, że naprawdę każdy człowiek zasługuje na tak wielkie poświęcenie?

W pewnym sensie ta powieść rzuca nam wyzwanie i tylko od nas zależy, czy się go podejmiemy. Możemy w niej dostrzec pytania o wartości, które wyznajemy. Wolimy żyć w prawdzie, która może nas ranić, czy w błogiej nieświadomości? Czy umiemy powiedzieć komuś prawdę w oczy, czy wolimy krążyć jak najdalej od istotnych, ważnych, choć niewygodnych treści? Które zło mamy odwagę wybrać - mniejsze czy większe?

Czy będąc w sytuacji Nathana, również bylibyśmy w stanie powiedzieć: "A czemu nie?".
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zaryzykuj

Ocena:
Autor:
Data:
Nie ma zbyt wielu książek z literatury obyczajowej, które złapałyby mnie za serce. Lekturę wielu uważam za wartą poświęconego czasu, ale przesiedzianą bez wzruszeń. Podchodząc do książek pani Hyde, dobrze jest na wstępie pożegnać się ze złudzeniami, że ta książka należy do tej dobrej, ale nie wybitnej grupy. Owszem, wybitna nie jest, ale nie odbiera to nic a nic jej niesamowitości.

Nathan McCane nie pamięta już, jak to jest kochać drugiego człowieka ... Między nim a żoną nie ma nic poza nudą i rutyną, a jedyną rozrywkę zapewniają mu poranne polowania wraz z ukochaną psiną. Podczas jednej z takich wypraw Sadie udaje się znaleźć dość specyficzny trop, którym prowadzi swojego pana do porzuconego w krzakach niemowlęcia. Malec ma uszyty kubraczek i można się tylko domyślać, skąd się wziął w taką zimnicę daleko od cywilizacji. McCane zabiera malca do szpitala, gdzie lekarze walczą o jego życie i pomagają dowiedzieć się prawdy. Po chłopca zgłasza się jego babka, obiecując Nathanowi, że któregoś dnia ich sobie przedstawi, a gdy w końcu ten dzień nadchodzi, sprawy przybierają nieoczekiwany obrót.

Ponownie nie znalazłam tu zbyt dużo z Picoult czy Sparksa i uważam to za wielki plus. Jodie trochę wyolbrzymia, a Sparks do tego przynudza. Hyde zaś nie pozwala nawet na chwilę znużenia, mimo że to obyczajówka i nikogo by nie zdziwił przestój. Oczywiście nie ma tu pędzącej na złamanie karku akcji, gdyż nie o to chodzi, jednak wystarczą dwa słowa, by dać Wam zapowiedź wrażeń - rollercoaster emocji. Od pierwszej do ostatniej strony nie przeczytałam nawet jednego fragmentu, na który pozostałabym obojętna. To samo w sobie jest wielkim plusem.

Narracja jest pisana z perspektywy dwóch Nathanów - starszego McCane'a i młodszego Batesa, czyli znalezionego w lesie chłopczyka, który został nazwany tak na cześć swojego wybawcy. Jest to o tyle ciekawe, że dostajemy wgląd w przeszłość małego chłopca, która nieco namieszała mu w życiu, mimo że długo nie wiedział nic o początku swojego żywota na ziemi. Kroczymy wraz z nim przez kolejne etapy życia i ważne momenty, które zostały zniszczone przez brak miłości.
Rozdziały z perspektywy McCane'a pokazują zaś nieco inne spojrzenie na wiele spraw. Niby dojrzalsze i poważniejsze, ale po głębszym przyjrzeniu się można wyłapać lekką naiwność bohatera i irracjonalizm.

Jak często się zdarza, postać i role obu psin mnie kupiły. Jestem tak wielką psiarą, że najchętniej czytałabym o psach w każdej książce. Nawet tej z fizjologii na studiach.

Książka skłania do refleksji nad psychiką człowieka. Najpierw zastanawiamy się nad kilkoma decyzjami matki chłopczyka, potem nad atmosferą w domu Nathana, stosunkiem babci do wnuka i sile plotki. Można przy okazji lektury przemyśleć wiele spraw i uporządkować sobie wszystko w głowie.

Oprawa graficzna zawiera przepiękną symbolikę kolorów jak mieszanka odcieni nadziei, czyli różnych tonów zieleni. Jabłuszko wpierw skojarzyło mi się z czymś innym, ale nie chcę Wam zbyt wiele zdradzać, na ile się mój pomysł sprawdził.

Polecam tę książkę zarówno nastolatkom, jak i dorosłym, gdyż każdy spojrzy na przedstawiony problem inaczej i znajdzie odmienne rozwiązanie. Powieści Catherine Ryan Hyde niezwykle dobrze przedstawiają wszystko, co związane z obyczajem i codziennością. Umieją chwycić za serce, wywołać łzy i skłonić do refleksji, a przy tym wszystkim poprawiają nieco humor. Gorąco polecam je nie tylko fanom obyczajów, ale każdemu, kto szuka czegoś nowego.

http://heaven-for-readers.blogspot.com/2014/11/dzien-ktory-zmieni-wszystko-catherine.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.