Koszyk 0
Opis:
Młoda pracownica ośrodka adopcyjnego zaczyna niebezpiecznie angażować się w życie adopcyjnych i biologicznych rodziców. Jak daleko odważą się posunąć, by osiągnąć swój cel? Chloe Pinter ma idealistyczne podejście do swojego zawodu. Wizja szczęśliwych par tulących adoptowane dzieci pomaga jej radzić sobie z wygórowanymi oczekiwaniami szefowej oraz biologicznych i adopcyjnych rodziców. Praca, która stanowi dla Chloe ucieczkę przed skomplikowanym życiem osobistym ... zamienia się w pole walki pomiędzy trzema parami: zamożnym małżeństwem, które wcześniej miało problemy z płodnością, a teraz oczekuje narodzin dziecka; zapracowanym biznesmenem i jego zdesperowaną żoną, dla której adopcja jest ostatnią szansą na macierzyństwo; oraz parą z nizin społecznych, nieposiadającą niczego oprócz dziecka, po które wszyscy wyciągają ręce. Splot zaskakujących zdarzeń prowadzi do niebezpiecznego finału... Gdy chęć posiadania dziecka staje się obsesją, marzenie o rodzicielstwie przemienia się w koszmar. "Los Angeles Times" Pasjonująca opowieść, płynącą prosto z serca. "Kirkus Reviews" Pozbawiona upiększeń, trzymająca w napięciu do ostatniej strony. "Dziecko do wzięcia" prowadzi czytelników po najeżonej trudnościami ścieżce adopcji. Bohaterowie Hoffman budzą sympatię, choć z początku trudno uwierzyć w ich dobre intencje. Juliette Fay, autorka "Werandy pełnej słońca" Chandra Hoffman niosła pomoc dzieciom z rumuńskich sierocińców i krajów Trzeciego Świata, była również dyrektorką amerykańskiego programu adopcyjnego. Obecnie mieszka w swoim rodzinnym mieście koło Filadelfii wraz z mężem, trójką dzieci i gromadką zwierząt. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Chandra Hoffman
  • 2013
  • 400
  • 195
  • 125
  • 978-83-7839-474-7
  • 9788378394747
  • ZAVCF

Recenzje czytelników

Dziecko do wzięcia

Ocena:
Autor:
Data:
Strasznie obawiałam się spotkania z lekturą tej powieści. Nie byłam do końca pewna jej tematyki i tego, czy uda mi się podźwignąć ciężar wydarzeń, które zostaną poruszone na jej stronicach. Ogromny wpływ na to wszystko miał mój stosunek do dzieci, a także traktowanie ich przez osoby dorosłe. Staram się nie potępiać ich zachowania, jednak czasami przychodzą chwilę, gdy cierpliwość i chęć zrozumienia usuwają się w cień ... a do głosu dochodzi ogarniające mnie poczucie sprawiedliwości i walka o dobro niewinnych istot. Z tego własnie zdecydowałam się na zapoznanie z utworem, którego autorką jest amerykańska pisarka Chandra Hoffman.

Chloe Pinter to niezwykła kobieta, które mocno zaangażowała się w wykonywany przez siebie zawód. Jako młody pracownik miejscowego ośrodka adopcyjnego, zmuszona jest do radzenia sobie w naprawdę trudnych sytuacjach, które stawiają przed nią zarówno przełożeni, jak i również osoby odwiedzający jej miejsce pracy. Pomoc innym staje się dla niej drugim domem, który dość skutecznie odciąga ją od myślenia na temat problemów osobistych. Czy głównej bohaterce uda się pogodzić ze sobie wszystkie obowiązki i odnajdzie jakiś konsensus? W jaki sposób poradzi sobie z otaczającą ją rzeczywistością, a także sytuacją rodzinną par, które zwróciły się do niej o pomoc?

Nie będę ukrywać, że momentami byłam nieco zdegustowana postawą głównej bohaterki, a także jej stosunkiem do otaczającego ją świata. W swoim niespełna dwudziestotrzyletnim widziałam już dość wiele, jednak nigdy w życiu nie chciałabym, by życie zawodowe stało się dla mnie swojego rodzaju ucieczką od tego co jest tu i teraz. Nie oznacza to oczywiście, że na swój sposób nie ceniłam Chloe jako prawdziwego fachowca. Kobieta robiła bowiem wszystko, by jak najlepiej wypełniać swoje powinności, a jednocześnie nie była przy tym sztywną urzędniczką, która odgórnie traktuje wszystkich jako jedną masę i w zasadzie nie czerpie z tego żadnej przyjemności. Pod tym względem Pinter zaimponowała mi na tyle, że chętnie wynajęłabym ją jako specjalistę, który uczyłby innych ludzi życzliwego podejścia do swoich klientów. Oczywiście w owym szkoleniu wprowadzone zostałyby wcześniej drobne zmiany, jednak wychodzę z założenia, że tego typu kursy przydałyby się sporej części polskich urzędników. Obcowanie z Chloe i jej podopiecznymi, okazało się naprawdę ciekawym doświadczeniem, które pozwoliło mi jeszcze dogłębniej zrozumieć ludzi, którzy ze wszelkich sił chcieliby zostać rodzicami, jednak zrządzenie losu sprawia, że staje się to dla nich niemalże niemożliwe. Jedynym wyjściem z sytuacji wydaje się być adopcja.

"Dziecko do wzięcia" ukazuje swoim czytelnikom powieść, która nie należy do najłatwiejszych i chyba nawet nikt nie odważy się przypisać jej podobnego określenia. W towarzystwie tego utworu spędziłam kilka wieczorów i jestem niemalże pewna, że posiada on ogromną szansę na dotarcie do serc setek tysięcy Moli Książkowych na całym świecie. Być może odebrałam jej treść zbyt osobiście i na swój sposób utożsamiłam się z parami, które nie miały możliwości spełniania się w roli kochających i zarazem troskliwych rodziców. Z drugiej strony autorka ukazuje nam również ludzi, którzy traktują potomstwo jako kartę przetargową do lepszego życia. Penny i Jason ledwo wiążą koniec z końcem. Z tego właśnie powodu decydują się na oddanie swojego nienarodzonego dziecka do adopcji. Do samego rozwiązania nie jest wiadome, czy utwierdzą się w swoim postanowienia, a może zmienią zdanie i zatrzymają je przy sobie. Pewne jest tylko tyle, że Chloe nie będzie miała z nimi łatwej pracy. Bardzo często dochodzi bowiem do sytuacji, w której ta dwójka zachowuje się nad wyraz roszczeniowo i traktuje swojego opiekuna jako osobę, która dopuściła się oszustwa i nie zrobiła wszystkiego, by w pełni wynagrodzić im ich stratę. Z tego właśnie powodu, chciałabym polecić publikację Chandry Hoffman osobą, które lubują się w tego typu historią i będą w stanie je w pełni docenić. Całość utworu czyta się naprawdę sprawnie i jeśli tylko nie będziecie potrzebowali chwili wytchnienia od wydarzeń w niej opisywanych, to jestem niemalże pewna, że nie zajmie Wam ona dłużej, niż jeden wieczór.

Wyd. Prószyński i S-ka, marzec 2013
ISBN: 978-83-7839-474-7
Liczba stron: 400
Ocena: 6/10

[http://recenzje-leny.blogspot.com/2013/04/chandra-hoffman-dziecko-do-wziecia.html#more]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Trudna

Ocena:
Autor:
Data:
Różnorodność charakterów a tym samym postępowania.Poznałam co t.zn. chcieć a nie móc mieć dziecka. Jaka to walka sama ze sobą. Teraz jestem szczęśliwą mamą dwóch córek ,które sama urodziłam.
Jeśli tylko mogą istnieć takie instytucje ,które są w stanie pomóc bezdzietnym parom to jak najbardziej jestem za. Jednak trudno przedstawić konkretne zasady funkcjonowania takich "firm". Zasady są zawsze łamane i dlatego zdania mogą być podzielone. Delikatny temat a zarazem bardzo ciężki.
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena