Koszyk 0
Opis:
Tom Dzieci natury poświęcony jest osobom bliskim poetce - pokoleniu jej rodziców i dziadków, ich hartowi ducha w zmaganiu z brutalną rzeczywistością komunizmu. Przesłaniem zbiorku, wyrażonym w tytule, jest afirmacja wewnętrznej, naturalnej siły człowieka, zdolnego do przeciwstawienia się temu, co nieludzkie. Człowiek odrzucony przez świat i Boga żyje w rzeczywistości, która ogołaca go z każdego marzenia, troski i tajemnicy ? i która jednocześnie staje się surowym testem charakteru. Jedyną siłą ... która motywuje pokolenie żyjące w skrajnej nędzy i w politycznym strachu, jest wyzwanie rzucone samemu sobie: przeżyć fizycznie, a przede wszystkim moralnie. To właśnie godność nadaje sens ich egzystencji, a ów sens odnajduje się w zwykłym życiu ? w narodzinach, miłości i śmierci. W Dzieciach natury wolność znaczy tożsamość. Poszukiwanie, kształtowanie i obrona siebie, własnego "ja" przed kolektywistyczną filozofią komunizmu czyni człowieka wolnym. Utwory w języku albańskim i polskim. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Luljeta Lleshanaku
  • 2011
  • 176
  • 215
  • 160
  • Europejski Poeta Wolności Nominacje
  • 978-83-7453-051-4
  • 9788374530514
  • ZAAZT

Recenzje czytelników

Poezja wolności

Ocena:
Autor:
Data:
W dorobku Luljety Lleshanaku znajduje się osiem zbiorków poetyckich. Każdy z nich odznacza się wysokim poziomem artystycznym, o czym świadczą m.in. nominacje i nagrody dla albańskiej autorki. Otrzymała np. nagrodę albańskiego ministerstwa kultury, była laureatką Kristal Vilenice (dla najlepszego poety), w 2012 r. jej tomik „Dzieci natury” znalazł się w finale II edycji gdańskiej nagrody Europejski Poeta Wolności. Obecnie jest poetką, dziennikarką i autorką scenariuszy, choć aby to osiągnąć ... musiała czekać aż do obalenia komunizmu (pochodziła z rodziny uważanej za reakcyjną dla ówczesnej władzy, była objęta zakazem studiowania).

Lleshanaku łączy w swoim zbiorku zwykłe sprawy codziennego życia ze skomplikowanym (wbrew pozorom) wnętrzem człowieka. Twórczość albańskiej poetki bliska jest imaginizmowi, posługuje się obrazami, które przenikają się z wyobraźnią czytelnika. Cechuje ją jasność i prostota wypowiedzi, właśnie naturalność języka jest jednym z największych walorów tej poezji.

Wolność. Słowo-klucz tej serii jest oczywiście wszechobecna w „Dzieciach natury”, poetka mierzy się z wolnością, podchodzi do zagadnienia z różnych stron, analizuje i próbuje ją zdefiniować. Poezja wyrosła na korzeniach niewoli, czy raczej zniewolenia, siłą rzeczy musi w pewnym sensie rozprawić się z tym tematem. Autorka jest jednak dość subtelna, unika politycznego wydźwięku, choć sytuacje, w których ukazuje swoich bohaterów, wiele mówią między wierszami. Lleshanaku mierzy się z człowiekiem (ludźmi z jej otoczenia, z samą sobą, ale przede wszystkim z naturą ludzką w ogóle). Nie może zgodzić się na akceptację narzuconego z zewnątrz kierunku i sposobu życia. Buntuje się, jednak bunt ten nie ma charakteru rozpaczliwego, nerwowego wołania, a jej utwory to nie wiersze-protesty.

To poezja szeptu, bezgłośnego krzyku. Poetka maluje przed czytelnikiem obrazy (od szczegółu, iskry do ogółu, wybuchu), jest surowa, bezwzględna i oszczędna. To właśnie jej sposób na wyrażanie swojego sprzeciwu.

Autorka i jej rodzina, ludzie z najbliższego otoczenia byli po politycznie niewłaściwej stronie w czasie władzy Hodży. Zapewne z troski wpojono jej jedyny „słuszny” model życia – „zmuszano mnie do niewidzialności”, tę skargę z „Autoportretu w krzemie” wypowiada w imieniu wielu jej podobnych, szczególnie kobiet. Portretowani bohaterowie zmagają się z trudną rzeczywistością. Nie ma tu piękna, nie ma ciepła, często brakuje nadziei.

W tym świecie istnieje jednak poetyckie „ja”, które wyraźnie sygnalizuje potrzebę zmiany, kreacji, stwarzania, władzy.
„Będę miała głos” – tę obietnicę poetka wydaje się spełniać poprzez poezję. Jeśli nie można mówić inaczej, trzeba pisać, nie wolno być biernym, milczenie jest zgodą. „Wrócę, aby dokończyć historię /porzuconą w połowie” – i prawdopodobnie to był ten bodziec, dzięki któremu powstały „Dzieci natury”. Autorka pragnie zachować wspomnienia o najbliższych. Uważa, że nie wolno jej zapomnieć. Chce również dać świadectwo istnienia wielu prawd, w tym tej najboleśniejszej, bo ludzkiej, ale przede wszystkim musi pisać, by zasklepić ciągle otwartą, podrażnianą i bolącą ranę.

Poleruję troskliwie ich imiona.
Lata – jak zadraśnięcia na kolanie.
(„Szachy” – fragm.)

Ta poezja to surowe wyznawanie tego, co uwiera najmocniej. Może się wydawać, że autorka traktuje swoje pisanie jak próbę wewnętrznego oczyszczenia (nie tylko własnego). Ta liryka pozbawiona jest uczuć, zwłaszcza tych ciepłych, to liryka wyłącznie obrazów, analizy, „bez pocałunków w czoło na dobranoc”.

W szczególny sposób poetka traktuje ludzi, o których opowiada. W centrum zwykle umiejscawia mężczyzn, kobiety usadza w kątach, półmrokach. Ten wyraźny podział na płeć jasną i ciemną wiąże się w głównej mierze w takim właśnie postrzeganiem i szeregowaniem ludzi na albańskiej wsi (i pewnie tylko wsi) w tym konkretnym okresie historycznym. W tym tomiku kobieta jest „cieniem szukającym rzeczy, / mową w trzeciej w osobie”, podobnie w refleksyjnym wierszu „Sens tej podróży”, traktującym o sprawach ostatecznych, powraca motyw kobiety, która „jest cieniem jeszcze niezasadzonego orzecha, / życiem nieprzeżytym”.

Osobliwy stosunek poetka ma do swych najbliższych. Z jednej strony pielęgnuje w pamięci ich wizerunki, z drugiej wylewa złość, nie kryje pretensji. Głównie oskarża rodziców. O co? Można się domyślać, iż zarzuca im brak odwagi, zgodę na życie pod partyjnym pręgierzem oraz pozbawienie jej należnego każdemu szczęśliwego dzieciństwa:

Moi bliscy podziwiali głośno,
cierpieli głośno i milczeli głośno.
Ich dzieci zawsze dojrzewały przedwcześnie.
(„Zapomnienie” – fragm.)

Można pokusić się o stwierdzenie, że czytelnik dojrzewa razem z tą liryką, by finalnie odnaleźć siłę w swoim wnętrzu, by zyskać tę samoświadomość, że wszystko, czego nam potrzeba, tkwi w nas samych i warto to wydobyć na światło dzienne. Lleshanaku wyraźnie mówi, że sensem życia człowieka, najwyższą wartością jest godność, a przetrwać zło i pozostać w moralnej zgodzie z samym sobą potrafi niewielu. Mimo iż życie bywa okrutne, wymaga niekiedy postaw, które ciężko jest zaakceptować, należy pamiętać o tym, by przezwyciężyć zło wewnętrzną siłą, naturą, która jest pierwotnie nieskażona, bo trzeba iść przez życie tak, „aby nie stracić siebie z oczu”.

„Teraz czuję się uwolniona od złudzenia wolności” – wyznaje poetka, a swoim zbiorkiem pomaga czytelnikowi odnaleźć jego własną interpretację ludzkiej wolności i różnych jej wymiarów.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.