Koszyk 0
Opis:
Berlin, początek XX wieku. Grete, nazywana później Gosią, otrzymuje w posagu od swojego ojca życiową mądrość: „W życiu możesz stracić wszystko, nie trać tylko ducha!”. Wtedy nie zdaje sobie sprawy, jak często będzie powtarzać te słowa. W życiu traci bowiem wszystko, co dla niej najważniejsze. Gosia w jednej z berlińskich kawiarenek spotyka swoją wielką miłość ... syna bogatych przemysłowców z Poznania leżącego w pruskim zaborze. Opuszcza Berlin i przenosi się do rodzinnego domu ukochanego. Młodzi biorą ślub, ale dla rodziny męża prosta dziewczyna z Berlina do końca pozostanie znienawidzoną Prusaczką.  Wkrótce wybuch pierwszej wojny światowej na zawsze rozdziela małżonków. Ich dzieci, Romek i Hela, wyrastają w zupełnym rozdarciu między dwoma narodowościami. W obliczu nadchodzącej drugiej wojny muszą zdecydować, po czyjej stoją stronie.  "Dosłownie połknąłem tę książkę (...) pasjonująca opowieść o rodzinnych losach i familijnych koligacjach Polaków i Niemców. I to w ciągu całego ubiegłego stulecia. A jednocześnie jest to świetny przykład, że dwa narody nie zawsze żyły we wrogości, ale potrafiły też zgodnie ze sobą współpracować.” prof. dr hab. Tomasz Szarota, Instytut Historii PAN - Warszawa. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Iris May
  • 2015
  • 1
  • 232
  • 205
  • 145
  • 978-83-65223-23-4
  • 9788365223234
  • ZCWL3

Recenzje czytelników

Bo najważniejsze to zachować hart ducha

Ocena:
Autor:
Data:
"Dzieci Gosi" to powieść o losach rodziny polsko-niemieckiej na przestrzeni dwudziestego wieku. Główną bohaterką jest Margarete Leiloff- Niemka, mieszkająca w Berlinie. Poznajemy ją, gdy jest jeszcze młodą dziewczyną i poznaje miłość swojego życia- doktora Kasimira Maya- 10 lat starszego Polaka, żyjącego w Poznaniu. Szybko wychodzi za niego za mąż i rodzi dwoje dzieci: Romka i Helę. Niestety, rodzinną sielankę burzy wybuch I wojny światowej ... Kasimir podejmuje decyzję o wstąpieniu do wojska, jednak jego służba nie trwa długo, już po kilku miesiącach Margarete otrzymuje wiadomość o śmierci męża. Od tej pory jej życie ulega diametralnej zmianie: Została sama z dziećmi w zupełnie obcym jej mieście, na domiar złego teściowa obarcza ją winą za śmierć Kasimira. Z dnia na dzień Margarete czuje się coraz bardziej samotna, aż w końcu postanawia wrócić do rodzinnego Berlina, jednak jej dzieci nie są zachwycone tym pomysłem, w związku z czym kobieta będzie musiała podjąć dramatyczną decyzję, która będzie niosła za sobą konsekwencje dla całej rodziny. Jak młoda wdowa odnajdzie się w nowej rzeczywistości? O tym musicie przekonać się sami.

To, co w pierwszej chwili najbardziej rzuca się w oczy to przywołanie klimatu XX-wieku. Nie jest to jedynie powieść o wojnie, a kompletna opowieść o życiu w tamtych czasach. Autorce udało się przedstawić zwyczajne życie tamtych ludzi, ukazać ich radości i troski, ale przede wszystkim, ich mentalność, zupełnie odmienną od naszej.

Początkowo Margarete strasznie mnie denerwowała, była taka naiwna i nieco głupiutka, w pewnym momencie jej sposób myślenia skojarzył mi się nawet z Aną z "Pięćdziesięciu twarzy Greya", jednak z biegiem czasu zaczęłam rozumieć tę kobietę, a porównanie do Any stało się dalece niestosowne. Margarete to postać, która pięknie ewoluuje, obserwujemy jak z krnąbrnej panienki zmienia się w dojrzałą, choć nieco zagubioną kobietę. Tak naprawdę początkowe rozdziały, kiedy to według bohaterki jej życie było istną sielanką, dla mnie były koszmarem, choć wynikało to raczej z praw, jakimi rządziły się tamte czasy: całkowite posłuszeństwo kobiet wobec mężczyzn, ślepe zapatrzenie w sąsiedzkie koneksje, ciągła kontrola zachowań w myśl zasady "Co ludzie powiedzą". Według mnie, to był naprawdę ciężki wiek.
Również losy tej konkretnej rodziny nie były wesołe. Nie mogę sobie nawet wyobrazić dramatu matki, która musi zdecydować: Czy zabrać dzieci z ich środowiska i pozwolić na życie w trudnych warunkach, w jej rodzinnym Berlinie, czy pozwolić im zostać w Poznaniu, gdzie co prawda będą miały zagwarantowany lepszy start, ale zabraknie im matki.
Dziś pewnie większość z Was powiedziałaby, że nie ma takiej sytuacji, która pozwala porzucić własne dzieci, ja sama wielokrotnie odczuwałam złość względem bohaterki za podjęte przez nią decyzje, jednak z drugiej strony bardzo jej współczułam, gdyż popełnione przez nią błędy były wyjątkowo ciężkie do naprawienia.
Z innymi dylematami zmagają się Romek i Hela, mając polsko-niemieckie korzenie muszą w obliczu wojny zdecydować, po której stronie się opowiedzą, a to jaką podejmą decyzkę zaważy na całym ich życiu.

"Dzieci Gosi" to niezwykle poruszająca opowieść o życiu, miłości i rodzinie z wojną w tle. Pojawił się też jeden zaskakujący wątek: zazwyczaj, gdy myślimy o wojnie widzimy nas- Polaków w roli ofiar i Niemców jako "tych złych", jednak w powieści spotkamy się z nieco innym modelem: to właśnie niemiecka rodzina wzbudza o wiele większą sympatię od Polaków.

Ciekawa jest również sama geneza książki: Historia oparta jest na faktach, w środku znajdziemy nawet fotografię i drzewo genealogiczne rodziny Mayów, pochodzące z prywatnych zbiorów autorki. A jedna z bohaterek powieści zmarła zaledwie 2 lata temu, bo w 2013 roku.

Podsumowując: Z pełnym przekonaniem polecam tę książkę absolutnie wszystkim czytelnikom, ponieważ wnosi nieco świeżości do naszego wyobrażenia czasów wojny, pokazuje jej drugą stronę i choć nie jest to książka specjalnie łatwa- sama kilkukrotnie miałam łzy w oczach, to wydaje mi się, że każdy raz na jakiś czas powinien sięgnąć po tego typu literaturę.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polsko-niemiecka historia prawdziwa.

Ocena:
Autor:
Data:
„Dzieci Gosi” Iris May to prawdziwa historia Margarete Leitloff na przestrzeni XX wieku. Nieduża objętościowo książeczka ukazuje burzliwe losy Niemki oraz jej niemiecko-polskiej rodziny podczas I i II wojny światowej. Grethe jako młoda dziewczyna, mieszkanka Berlina poznaje polskiego doktora Kasimira Maya mieszkającego w Poznaniu. Przyjeżdża z nim do Polski. Biorą ślub. Ze związku rodzą się dzieci, Romek i Hela. Rodzinne szczęście przerywa wybuch I wojny światowej. Kasimir ginie na froncie ... Grethe albo Gosia jak ją nazywa nieprzychylna teściowa zostaje sama z dziećmi w obcym mieście. Na każdym kroku rodzina męża okazuje jej lekceważenie. Młoda kobieta nie mając przychylnej duszy w Poznaniu postanawia wrócić do Berlina. Dzieci nie są zachwycone tym pomysłem. Teściowa stawia ultimatum...
Przed Grethą poważna decyzja, którą musi podjąć sama i która zaważy na całym jej życiu oraz życiu jej dzieci, z matki Niemki i ojca Polaka.
"Dzieci Gosi" to opowieść o polsko- niemieckiej miłości i rodzinie podczas dwóch wojen światowych. Historia oparta na faktach. Napisana zwięźle, a jednocześnie z rozmachem. Czyta się jednym tchem.
GORĄCO POLECAM!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena