Koszyk 0
Opis:
Deznee Cross ma problemy. Niedługo osiemnastka, a ona stoi na skrajuszaleństwa. To wszystko wina leków, którymi naszpikował ją Denazen – zbrodnicza organizacja dowodzona przez jej ojca - żeby wzmocnić jej naturalne umiejętności. Bliscy odwrócili się od niej i garstki pozostałych buntowników. Teraz walczą po złej stronie barykady. No, i jeszcze Kale... Gorzej już być nie może. A jednak jest ... Denazenma rozpocząć nowe badania, tym razem pod kryptonimem „Dominacja”. To oznacza, że trzeba się pozbyć dotychczasowych uczestników eksperymentu. Wydano rozkaz eliminacji wszystkich, którzy zostali jeszcze przy życiu – łącznie z Dez. Dobra wiadomość jest taka, że istnieje jeszcze ktoś z serii pierwszych, próbnych doświadczeń: kobieta, której krew może być lekiem dla drugiej generacji. Tylko, że o jej istnieniu wiedzą nie tylko Szóstki z podziemia… Cross jest gotów zrobić wszystko, aby Deznie dostała antidotum. Jest w stanie całkowicie złamać jej ducha. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jus Accardo
  • 2015
  • 1
  • 360
  • 205
  • 140
  • 9788363579-65-4
  • 9788363579654
  • ZCUHW
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

"DRŻENIE" - JUS ACCARDO

Ocena:
Autor:
Data:
Seria Denazen co jakiś czas gości na moim blogu. Tym razem zmierzymy się z trzecim tomem tego cyklu. Jus Accardo systematycznie powraca w moje ręce. Pierwsza część mnie zaintrygowała, a druga wywołała mieszankę uczuć. Jakie wrażenie zrobi na mnie "Drżenie"? Jeśli chcecie przekonać się czy warto sięgnąć po kontynuację losów Dez i Kale'a, zapraszam Was do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Dez zostaje coraz mniej czasu ... jej osiemnaste urodziny zbliżają się nieubłaganie, a dla Szóstek to bardzo ciężki okres. Dziewczyna pilnie potrzebuje antidotum, aby nie popaść w obłęd. Poszukiwania innych Szóstek zaczynają się w ekspresowym tempie, ale co zrobić gdy Kale zostaje zmanipulowany przez jedną z Szóstek Denazen - Mindy, i teraz za swoją wielką miłość uważa Roz, czyli Kiernan. Dez się nie poddaje, jeden pocałunek wzbudza w chłopaku niepewność i dziwne uczucie. Zamiast ją zlikwidować, daje jej szansę. Czy bohater został w taki sposób wyszkolony, czy może odzywa się w nim ten stary Kale? Zaczyna się wyścig z czasem. Czy wystarczy go by uratować Dez oraz inne Szóstki? Jakie tajemnice kryje jeszcze Denazen?

Jus Accardo tym razem sporo namieszała w życiu swoich bohaterów, których zdążyliśmy już wcześniej poznać. Moim ulubieńcy przechodzą teraz ciężkie chwile i znowu znajdują się w potrzasku. Dez i jej determinacja sprawiają, że wydarzenia nabierają tempa, a nieustraszony Kale jak zwykle dostarcza nam dodatkowych emocji. Jego zanik pamięci wprowadza do powieści coś nowego i nieprzewidywalnego. Przyjaciele Dez zawsze stają na wysokości zadania, urozmaicając tym samym historię i neutralizując w pewnym stopniu powstałe wcześniej napięcie. Autorka wykreowała bohaterów tej książki na wysokim poziomie i pozwoliła nam jeszcze mocniej się z nimi zżyć, ale także zagłębić się w ich tok myślenia.

Styl pisania tej autorki poznałam już w dwóch poprzednich częściach serii Denazen, dlatego nie był on dla mnie żadnym zaskoczeniem. Język jakim posługuje się autor jest prosty i przyjemny w odbiorze. Doskonała zrozumiałość i lekkość pozwalają nam skupić się na aktualnych wydarzeniach i całej fabule. Wszystko jest zachowane w pewnym porządku, co nie pozwala zgubić się czytelnikowi. Wszystkie wątki, które stworzyła autorka, łączą się w jedną, spójną całość, tworząc przyjemną lekturę, która pozwala nam doskonale się zrelaksować.

W trzeciej części z serii Denazen, emocji z pewnością nie zabraknie! Akcja szybko nabiera tempa, a wyścig z czasem jaki prowadzą główni bohaterowie sprawia, że każda kolejna strona jest jeszcze bardziej intrygująca. Zakończenie jest dość emocjonujące, ponieważ kumuluje się w nim kilka niewyjaśnionych wcześniej sytuacji.

"Dotyk", "Toksyna" oraz "Drżenie" to powieści, po które naprawdę warto sięgnąć. Każda kolejna część ma w sobie jeszcze więcej emocji i wszystkie czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Seria Denazen wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, a problemy bohaterów opisane przez Jus Accardo sprawiły, że chociaż na chwilę mogłam przenieść się do ich świata.

Podsumowując - "Drżenie" jest chyba najbardziej emocjonującym tomem. Dzięki ciągłej akcji, która nabiera tempa i walki z czasem można uznać tę część za najlepszą. Książkę polecam przede wszystkim młodzieży, która powinna odnaleźć się w takiej tematyce, ale sądzę, że starsi czytelnicy, którzy lubią sięgać po fantastykę powinni również znaleźć tutaj coś dla siebie. Mam nadzieję, że moja recenzja skłoniła Was do zapoznania się z tą serią, i że wkrótce będziecie mieli o niej swoje zdanie, które będzie tak samo pozytywne jak moje.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Gdy pamięć szwankuje.

Ocena:
Data:
Jeżeli jest się w połowie serii, to grzechem byłoby nie czytać dalej. No są oczywiście pewne wyjątki od tej reguły, jak chociażby słaba druga część, czy brak chęci z powodu nieciekawej fabuły. Ale z Denazen jest inaczej. Denazen wciąga, pochłania, połyka – co kto woli. Po znakomitym wprowadzeniu „Dotykiem” myślałam, że nie może być lepiej, lecz „Toksyna” pokazała pazurki i podniosła poprzeczkę znacznie wyżej. A teraz przyszedł czas na trzecią część – „Drżenie” ... I taka mała uwaga dla tych co jeszcze nie czytali – „Drżenie” sprawi, że poczujecie ciarki na plecach, będziecie drżeć pochłonięci wszystkimi emocjami.

„Nadzieja była zjawiskiem bardzo kruchym i niebezpiecznym. Mogła człowieka unosić wysoko, ponad chmury, a później porzucić. Upadek z prędkością miliona kilometrów na godzinę prosto na beton.”

Kale jest przetrzymywany przez Denazen, a Dez powoli kończy się czas. Zbliżają się jej osiemnaste urodziny, a ona zaczyna mieć objawy, świadczące o Supermacji. Nie jest dobrze i nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej. Denazen rozpoczyna nowe badania i wydaje rozkaz by wyeliminować poprzednich uczestników eksperymentu. Dez ma poważne problemy, jednak gdzieś jest mała iskierka nadziei, która trzyma ją jeszcze przy zdrowych zmysłach. Stara się jej trzymać i zrobić wszystko, by ocalić siebie i przyjaciół. Gdy niespodziewanie spotyka Kale’a jej nadzieja wzrasta. Jednak nie na długo, bowiem to już nie jest ten sam Kale, nie jest jej Kalem.

Wszystkie obawy jakie miałam przed rozpoczęciem czytania pryskały jak bańki mydlane po każdej kolejnej przeczytanej stronie. Odchodziły w niepamięć robiąc miejsca całemu potokowi emocji i wrażeń. „Drżenie” trzyma poziom swojej poprzedniczki. Akcja gna za akcją, więc nie mamy chwili wytchnienia. Nie mamy szansy na odłożenie książki, bo ciekawość jest silniejsza. Bierze nad nami górę i gdy już jesteśmy pewni, że to koniec niespodzianek, koniec tajemnic przychodzi kolejna strona, która jeszcze bardziej pobudza naszą ciekawość. Pragniemy dowiedzieć się prawdy, poznać wszystkie tajemnice, dowiedzieć się wszystkiego. To sprawia, że książkę się nie tyle czyta, co pochłania.

„Czułam to samo, co kiedyś. te same iskierki elektryczności, które przeskakiwały po skórze i nurkowały w moim ciele, kiedy się dotykaliśmy. Przepełniało mnie odczucie upadania w przepaść, kręciło mi się w głowie za każdym razem, kiedy nasze oczy się spotkały, ale teraz było coś jeszcze innego. Niemal przerażający, surowy i brutalny przebłysk, który przywodził na myśl samą ciemność.”

Do tej pory ukazały się trzy części Denazen. Jedna lepsza od drugiej. Widzimy jak autorka się rozkręca, widać jaką radość sprawia jej pisanie i wymyślanie ciągle to nowych wydarzeń. Fabuła jest ciekawa, intrygująca i przepełniona taką tajemnicą, że sam tytuł sprawia, iż nie można obok tej książki przejść obojętnie. Bohaterowie są barwni, wyraziści, mają swoje oryginalne charaktery, ale też nie brakuje im poczucia humoru, które jest idealnym oderwaniem od pędzącej ciągle do przodu akcji.

Myślałam, że zakończenie „Toksyny” powala z nóg. Teraz już wiem, że się myliłam. To „Drżenie” kończy się w takim momencie, że czytelnik ma ochotę paść na kolana i błagać o ciąg dalszy. Pojawiają się nowe fakty, nowe tajemnice, które zostaną rozwiązane w kolejnych częściach, jednak gdy jesteśmy całkowicie pochłonięci lekturą, strasznie przykro jest nam kończyć ją właśnie w takim zaskakującym momencie. Zakończenie „Drżenia” to zakończenie, które swoją mocą wprawia czytelnika w stan zupełnego zaskoczenia i szoku. Mocny akcent na koniec powieści to prawdziwa męka dla tych, którzy nie mają w zasięgu ręki kontynuacji książki. No a my nie mamy i mam nadzieję, że mogę powiedzieć „nie mamy na razie”. Pragnę, by seria Denazen była kontynuowana w Polsce!

„Było coś, co chcieli mi odebrać. Coś ważnego. Coś bardzo istotnego. (…) Wiem, że umarłbym dla tej osoby. Po to, żeby ją ocalić. Żeby była bezpieczna i szczęśliwa. A teraz wiem, że to byłaś ty.”

Polecam „Drżenie” jak i dwie poprzednie części wszystkim czytelnikom. Jestem pewna, że pokochacie Dez i Kale’a tak samo mocno jak ja. Seria Denazen jest warta uwagi, nie tylko przez miłośników gatunku, lecz przez wszystkich sympatyków literatury. Bo nie ma nic lepszego jak stracić kontakt z rzeczywistością przy dobrej fantastyce.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.