Koszyk 0
Opis:
Co nowego u sióstr Sucharskich? Wyśmienity kryminał i pierwszorzędna komedia w jednym! W mieszkaniu Janusza Zawady, dawnego wspólnika ojca sióstr Sucharskich, zostają znalezione pozbawione głowy zwłoki młodego mężczyzny, a sam starszy pan znika bez śladu. Czy to jego szczątki były w spalonym, porzuconym nad Wartą samochodzie? Pięciu Nataliom trudno w to uwierzyć. Dochodzenie prowadzone przez policję ujawnia, że Janusz Zawada nie był zwyczajnym starszym panem ... W przeszłości współpracował z potężnym gangiem złodziei dzieł sztuki, a w skrytce bankowej miał brylanty warte miliony. Śledztwo trwa, giną kolejni świadkowie. Brylanty znikają, a na scenę wkraczają siostry Sucharskie... Wciąga, intryguje, bawi i pozostawia niedosyt. Bo kto raz przestąpił próg domu w Mechlinie, nigdy nie będzie chciał go opuścić! Anita Boharewicz, We-dwoje.pl o „Natalii 5” Olga Rudnicka (ur. 1988) – absolwentka Pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu; studentka Edukacji i rehabilitacji osób z niepełnosprawnością intelektualną na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Autorka powieści sensacyjnych: „Martwe Jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13”, „Zacisze 13. Powrót”, „Lilith”, „Natalii 5” oraz „Cichy wielbiciel”. Pracuje jako asystent osób niepełnosprawnych w PKPS w Śremie. Kocha jazdę konną, namiętnie czyta Joannę Chmielewską, Stephena Kinga, Joe Hilla, Tess Gerritssen i Jeffery’ego Deavera. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Olga Rudnicka
  • 2013
  • 0
  • 496
  • 195
  • 125
  • *, 9788378394105
  • 9788378394105
  • ZATFW

Recenzje czytelników

Zwariowane perypetie pięciu sióst.

Ocena:
Autor:
Data:
Nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka niebawem ukaże się najnowsza powieść Olgi Rudnickiej zatytułowana ,,Drugi przekręt Natalii’’, będąca kontynuacją historii ,,Natalii 5’’. Opowiada o losach pięciu kobiet noszących to samo imię i nazwisko za sprawą ojca bigamisty-Jarosława Sucharskiego, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach zostawiając swoim córkom w spadku duży dom w Mechlinie.

Akcja powyższej książki toczy się dwa lata później ... Natalie nadal mieszkają ze sobą i chociaż zbliżyły się nieco do siebie, to jednak nadal mają zróżnicowany, uciążliwy ,,charakterek''. Mimo wszytko potrafią być bardzo lojalne, zaś w wyjątkowych sytuacjach stoją za sobą ,,murem’’ niczym siostry syjamskie.

Pewnego dnia Sucharskie zgodnie stwierdzają, że od jakiegoś czasu nie miały żadnych informacji o Januszu Zawadzie, byłym wspólniku ojca, który jest dla nich niemal, jak dziadek. Zaniepokojone tym stanem rzeczy postanawiają odwiedzić staruszka, lecz na miejscu okazuje się, że w mieszkaniu Zawady jest policja, która ustala przyczynę śmierci młodego mężczyzny pozbawionego głowy. Nikt natomiast nie wie, gdzie aktualnie przebywa właściciel i czy w ogóle żyje. Na dodatek nad Wartą znaleziono spalony samochód, w którym znajdowały się szczątki jakiegoś człowieka. Czyje zwłoki mogą być we wraku auta? Czy ma to jakiś związek z panem Januszem? A może to tylko zwykły zbieg okoliczności? W zaistniałej sytuacji siostry Sucharskie wkraczają do akcji prowadząc śledztwo na własną rękę, jednak znając ich ,,dar'' do wpakowywania się w kłopoty, czy to, aby na pewno dobry pomysł?

Miałam wcześniej przyjemność poznać pięć niezwykłych sióstr w powieści ,,Natalii 5’’, dlatego z ogromnym zaciekawieniem sięgnęłam po ich dalsze perypetie. Muszę przyznać, że i tym razem się nie zawiodłam. Już od pierwszych stron powieści polubiłam całą rodzinę Sucharskich, która choć często jest apodyktyczna, kłótliwa, zaborcza, to jednak wzbudza niekłamaną sympatię. Wszystkie Natalie wspólnie, razem stanowią prawdziwą, niebezpieczną mieszankę wybuchową i biada temu, kto stanie na ich drodze, o czym niejednokrotnie mogli się przekonać m.in. miejscowi stróże prawa.

„O choleres Chryste Panie, za jakie grzechy takie sprawy na mnie spadają? Inni mają normalne zabójstwa, haracze, przemyt, a my teatralne samobójstwo i stado wariatek!”

Pomysł na fabułę jest niezwykle oryginalny i ciekawy. Wątek kryminalny dodaje smaczku i kolorytu całej akcji i chociaż nie stanowi głównego centrum historii, to i tak zgrabnie harmonizuje ze zwariowanymi perypetiami głównych bohaterek. Lekki, naturalny styl narracji okraszony dużą dawką humoru sprawia, że książkę czyta się niezwykle płynie i nieustaną dozą zainteresowania, zaś błyskotliwe, dowcipne dialogi sytuacyjne zapewniają rozrywkę na wysokim poziomie. Olga Rudnicka nie męczy nas zbędnymi detalami sytuacji lub niepotrzebnymi opisami przedmiotów. Wszystkie poszczególne elementy zręcznie ze sobą współgrają w jedną spójną całość. Żałuje jedynie, że wątki miłosne potraktowane są nieco po macoszemu. Nie znamy dokładnych, uczuciowych relacji między dziewczynami i ich adoratorami a szkoda, bo myślę, że taki bardziej wyeksponowany romans także dodałby tej książce wiele uroku.

Polecam ,,Drugi przekręt Natalii’’ wszystkim miłośnikom twórczości Olgi Rudnickiej, fanom kryminałów i osobom szukającym niezwykle zabawnej literatury. Lektura tej książki da wam naprawdę wiele radości. Nieobliczalne siostry Sucharskie potrafią skomplikować najprostsze sprawy tak, że nie sposób ze stoickim spokojem patrzeć na ich poczynania. Skuś się na ten niebanalny, przewrotny kryminał z interesującą domieszką sensacji, romansu i komedii, a na pewno nie pożałujesz. Serdecznie zapraszam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polecam!

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy zobaczyłam, że w styczniu wychodzi kolejna książka o przygodach pięciu zwariowanych Natalii miałam ochotę skakać ze szczęścia. Przypuszczam, że każdy, kto czytał książki Olgi Rudnickiej, w tym „Natalii 5”, miał ochotę na podobną reakcję. I w końcu się doczekałam, w moje ręce trafił „Drugi przekręt Natalii”. Cóż, już sam tytuł mówi nam, że co jak co, ale nudzić to my się nie będziemy.
W co tym razem wplątały się siostry Sucharskie? W wielkie kłopoty oczywiście.
Pan Janusz Zawada ... wspólnik ich ojca zaginął. W jego mieszkaniu znaleziono zwłoki bez głowy, nad rzeką policja trafia na spalony samochód ze zwłokami w środku i wszystko wskazuje na to, że to właśnie pan Janusz. Nie wiadomo o co chodzi, a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o? No, tym razem nie o pieniądze. A przynajmniej nie tylko. A kiedy okazuje się, że w przeszłości pan Janusz miał powiązania z gangiem złodziei dzieł sztuki, dziewczyny mają już pewność, że to będzie kolejna trudna zagadka do rozwiązania. Bo przecież nie będą słuchać bredzenia policji o tym, że mają się trzymać od sprawy z daleka.

Minęły dwa lata od wydarzeń, które miały miejsce w książce „Natalii 5”. Dziewczyny nadal mieszkają razem w Mechlinie i właściwie niewiele się zmieniło w kwestii ich wzajemnych kontaktów. Nadal kłócą się aż wióry lecą, z tym, że z czasem zdążyły się już do swoich charakterów przyzwyczaić, więc większość dziwactw zbywają machnięciem ręką. Albo załatwiają głosowaniem.
Wesoło robi się już na początku, kiedy to dziewczyny dowiadują się, że Nata wydała książkę, w której opisała wydarzenia sprzed dwóch lat. Wywołuje to prawdziwą burzę z piorunami, bo dziewczyna nie zadała sobie trudu, żeby trochę zatuszować ciemne sprawki sióstr. Wręcz przeciwnie, opisała wszystko dokładnie tak, jak to naprawdę wyglądało. A w tym wypadku kłamanie policji to będzie najmniejszy z ich kłopotów ;)
Uwielbiam dialogi między siostrami, kiedy Natalie się kłócą, reszta bohaterów nie wie o co chodzi a czytelnik płacze ze śmiechu. A takich sytuacji tutaj nie zabraknie. Humor to jedna z największych zalet powieści Olgi Rudnickiej i to na szczęście pozostaje bez zmian. Niby czytamy o trupie bez głowy, ale jednak nie potrafimy powstrzymać się od śmiechu. Pozwolę sobie przytoczyć tutaj parę moich ulubionych cytatów z tej książki, aby zobrazować wam ten fenomen:

"- Tymczasem przyjeżdżamy, a tu proszę... - Natka wskazała ręką dokoła. - Misie!
- Chyba gumisie - poprawiła ją Nata.
- Mówi się smerfy - oznajmiła z wyższością Magda.
- Mówi się policja - poprawił je Jaglecki, starannie ukrywając rozbawienie. Trzy siostry same wyglądały, jakby wyskoczyły z jakiejś bajki."

„O choleres Chryste Panie, za jakie grzechy takie sprawy na mnie spadają? Inni mają normalne zabójstwa, haracze, przemyt, a my teatralne samobójstwo i stado wariatek!”

To tylko dwa cytaty, gdybym miała wypisać wszystkie, musiałabym przepisać pół książki. Albo więcej. Ale te dwa mi jakoś tak najbardziej zapadły w pamięć.

Fabuła jak zwykle jest bardzo oryginalna i tak pokręcona, jak to tylko możliwe. Gang złodziei dzieł sztuki, zaginione brylanty, trup bez głowy, zaginięcie pana Janusza, śmierć jednego świadka za drugim i między tym wszystkim pięć Natalii i mężczyźni ich życia, z których większość jest policjantami. Nie żeby dziewczyny jakoś bardzo się przejęły faktem, że mają pod własnym dachem pół komisariatu. Ależ skąd. Nadal będą kręcić, oszukiwać, włamywać się i kłamać, a przynajmniej celowo mijać się z prawdą. Taki już ich urok i każdy z mężczyzn musi się do tego przyzwyczaić, albo otrzyma wilczy bilet. Niesamowite jest to, że siostry czasem mają ochotę pozabijać się nawzajem, ale kiedy ktoś inny występuje przeciwko jednej z nich ma do czynienia z gniewem całej piątki. I nie jest to miłe przeżycie.

Niezwykle lekki styl, do którego przyzwyczaiła mnie autorka, sprawia, że książkę czyta się bardzo płynnie i nawet nie zauważa upływu stron. A gwarantuję wam, że te 500 stron minie bardzo szybko. Za szybko. Za nic nie chciałam rozstawać się z siostrami po raz kolejny. Ale taki już ma autorka dar, że jej bohaterki zawsze budzą szczerą sympatię i czytelnik bardzo się do nich przywiązuje. I nie mówię tu tylko o Nataliach. To samo miałam z Martą i Anetą z „Zacisza 13”, czy Beatą i Ulką z „Martwego jeziora” i jego kontynuacji. Do dziś te postaci są bardzo żywe w mojej pamięci, mimo że od przeczytania tych książek minęło już ładnych parę lat.

Jestem przekonana, że jeśli ktoś sięgnął po jedną, jakąkolwiek książkę Olgi Rudnickiej i się zachwycił, to nie będzie mógł oprzeć się też jej pozostałym powieściom. Więc jeśli swoją przygodę z twórczością autorki rozpoczęliście od historii pięciu Natalii, zdecydowanie powinniście sięgnąć też po pozostałe książki. Emocje i świetna rozrywka gwarantowane. Polecam gorąco!!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.