Koszyk 0
Opis:
Każdy ma czasem ciężki dzień...A co, jeśli ktoś ma ciężkie całe życie...?Na szczęście karta się odwraca...Bóg daje drugą szansęi tak na świat przychodzą droci.Wiktoria Stan jest młodą matką, której życie niejednokrotnie dało w twarz – samobójstwo ojca na jej oczach, nienawiść matki, poniżający ją były. Nic tylko skoczyć z okna ... Jednak dziewczyna się nie poddaje. Każdy dzień jest dla niej heroiczną walką.Wszystko się zmienia, kiedy Wiktoria ginie pod kołami samochodu. Tonie w ciemności. Otwiera oczy na słonecznej łące i widzi... cień. Alfę i Omegę. Boga, który daje jej drugą szansę. Dziewczyna budzi się z powrotem wśród żywych, ale nie jest już człowiekiem, tylko drotem... Szybszą, silniejszą, piękniejszą i bystrzejszą wersją dawnej siebie. Kiedy w szpitalu zjawia się tajemniczy Mark, Wiktoria musi podjąć decyzję, kim chce być i czy jest gotowa, aby poznać zupełnie nowy świat.   Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Dorota Brzęk
  • 2015
  • 292
  • 210
  • 130
  • 978837942-885-4
  • 9788379428854
  • ZCZPG

Recenzje czytelników

Czy droci zostaną nowymi wampirami w literaturze młodzieżowej?

Ocena:
Autor:
Data:
Gdy otrzymałam tę książkę od wydawnictwa Novae Res, byłam przeszczęsliwa. Oczekiwałam dobrego polskiego fantasy stworzonego przez kobietę. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zaglądając na skrzydełka odkryłam, że autorka ma 16 lat. Zmarszczyłam brwi, ale nadal miałam jeszcze cień nadziei. Zupełnie jak tytułowy drot, który został z niej stworzony.Bo przecież przygotowanie poetyckie jest niezwykle pomocne w tworzeniu pieśni i utworów do fantasy. Najlepszym przykładem może być Tolkien ... Wyniósł na wyżyny przygotowanie ściata, jego mitów i języków. Czy autorka podjęła rękawice rzuconą jej przez gatunek?

Biografii autorki nie znalazłam ani na stronie wydawnictwa, ani na witrynach poświęconych literaturze. Wielka szkoda, bo jedyne informacje, jakie znalazłam, znajdują się na skrzydełkach jej debiutanckiej książki. Cytuję: „Nazywam się Dorota i mam 16 lat. Zawsze muszę iść do przodu. Moja pasja to tworzenie. Kocham malować na płótnie, najbardziej kwiaty i krajobrazy. Chociaż niemal od zawsze piszę wiersze, za które zostałam nagrodzona w konkursach, to proza stała się moją muzą, zupełnym spełnieniem. Każdej swojej postaci oddaję część swojej duszy.

Każdy ma czasem ciężki dzień… A co, jeśli ktoś ma ciężkie całe życie…? Na szczęście karta się odwraca… Bóg daje drugą szansę i tak na świat przychodzą droci. Wiktoria Stan jest młodą matką, której życie niejednokrotnie dało w twarz – samobójstwo ojca na jej oczach, nienawiść matki, poniżający ją były. Nic tylko skoczyć z okna. Jednak dziewczyna się nie poddaje. Każdy dzień jest dla niej heroiczną walką. Wszystko się zmienia, kiedy Wiktoria ginie pod kołami samochodu. Tonie w ciemności. Otwiera oczy na słonecznej łące i widzi… cień. Alfę i Omegę. Boga, który daje jej drugą szansę. Dziewczyna budzi się z powrotem wśród żywych, ale nie jest już człowiekiem, tylko drotem… Szybszą, silniejszą, piękniejszą i bystrzejszą wersją dawnej siebie. Kiedy w szpitalu zjawia się tajemniczy Mark, Wiktoria musi podjąć decyzję, kim chce być i czy jest gotowa, aby poznać zupełnie nowy świat.

W przypadku tej książki mam jedną małą refleksję ogólną na początek. Autorka jest po prostu za młoda na ten temat. Gdyby poczekała jeszcze kilka lat i zebrała więcej doświadczenia pisarskiego – efekt na pewno byłby dalece lepszy. Sama pisałam już w jej wieku, więc wiem z autopsji jak bardzo zmienia się styl pisania i odczuwania w okresie liceum. Myślę też, że troszkę zabrakło obycia w temacie. Pomysł jest rodem wycięty ze „Zmierzchu” tylko zamiast pragnienia stania się drotem [wampirem], bohaterka od razu się nim staje. Także umiejętności tytułowego drota są bardzo, baaardzo podobne do tych wampirzych. Czytając, bardzo rzucały mi się w oczy liczne powtórzenia. Otrzymałam tekst przed korektą, więc mam nadzieję, że w wersji ostatecznej zostaną one zastąpione synonimami. Świat przedstawiony jest mocno fantastyczny. Czy autorka obroniła się tworząc wyimaginowany świat, który może rządzić się swoimi prawami? Nie, akcję umieściła w Polsce. Jednak bar, w którym pracuje bohaterka jest rodem wycięty z amerykańskiej prowincji. Występują tutaj liczne luki fabularne. Wiktoria magicznie teleportuje się z miejsca na miejsce bez ujęcia tego w tekście. Styl jest niestety mierny, tak jak i tempo oraz słownictwo. Całość jest niezwykle sztywna. A na dodatek zewsząd wylewa się patos. W olbrzymich, nie mieszczących się na kartkach książki ilościach. Bohaterka jest wnerwiająca, ma mentalność gimnazjalistki. Mądrości rodem z książek Paulo Coelho. Na koniec zostawiłam garść największych błędów, jakie znalazłam. Na miejscu trzecim: wschodziło słońce, jednak w tym samym miejscu i czasie bohaterka utrzymuje, iż dzwoni o północy. Cudowne zakrzywienie czasoprzestrzeni. Na miejscu drugim: czy można zamienić złoto i papier w pył tylko za pomocą drociej siły dłoni? Przy podstawowych założeniach fizyki – nie ma takiej siły. Potrzebna jest reakcja chemiczna, np z kwasem. A jednak drot to zrobił. I w końcu miejsce pierwsze: Wiktoria Stan zaszła w ciążę w wieku 17 lat. Maturę zdała w wieku 19 lat, a po maturze urodziła. I tutaj moje pytanie? Kurczę, jak to możliwe?! Wiem, że jestem niesamowicie krytyczna, ale to głównie wynik sfrustrowania. Pomysł, chociaż trochę nieświeży i wygnieciony, jest do uratowania.Autorka jednak zrobiła z tego nieudolny romans ociekający patosem i mający wątek fantastyczny jedynie po to, by wydarzenia wydawały się nieco bardziej prawdopodobne. Nie wyszło. Po prostu tym razem nie wyszło.

Komu polecam? Z czystym sercem – nikomu, kto kiedykolwiek czytał dobre fantasy. To dobra lektura dla nastolatki – romans, fantasy i akcja w jednym.



„Żyjemy w tych samych czasach, ale każdy z nas ma duszę gdzieś z daleka, z innego świata…”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Drot. Stworzony z nadziei - Historia życia po życiu

Ocena:
Autor:
Data:
„Każdy ma czasem ciężki dzień…
A co, jeśli ktoś ma ciężkie całe życie…?
Na szczęście karta się odwraca…
Bóg daje drugą szansę i tak na świat przychodzą droci.”

Śmierć jest definitywnym końcem dla większości z nas, jednak w pewnych okolicznościach, które zostały wymienione powyżej rodzi się drot. Czy cena za zostanie jednym z nich nie jest zbyt wygórowana? Czy pozytywne aspekty nowego życia mogą być jednocześnie przekleństwem losu? Na te i inne pytanie odpowiedzi znajdziecie w dziele „Drot ... Stworzony z nadziei”.

Główną bohaterką książki jest Wiktoria Stan. To młoda matka, samotnie wychowująca swoją kochaną córeczkę Amy, mieszkająca u najlepszego przyjaciela Karola. Wiktoria na początku przygody jest bardzo ograniczoną postacią, zdawałoby się szarą myszką żyjącą z dnia na dzień. Jest to jednak silna i pewna siebie kobieta, która pragnie zapewnić przyszłość swojej córce. Po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa Wiktora wie, że nie jest pospolitą osobą. Nałożenie się na siebie nieszczęśliwych zbiegów okoliczności rozpoczyna interesującą metamorfozę, którą obserwujemy podczas lektury. W trakcie tej przemiany bohaterka zmienia się nie do poznania. Nie chodzi tu wyłącznie o wygląd fizyczny. Jej psychika, czy podejście do życia ulegają diametralnej zmianie na lepsze. Postać Wiktorii przypadła mi do gustu od razu, jednak jej przemiana i wydarzenia związane z jej osobą trochę zatarły pozytywne wrażenia.

Oprócz Wiktorii na naszej drodze napotkamy wiele interesujących, oraz zaskakujących osobistości. Amy, Karol, droci źli i dobrzy. Ciężko wymienić wszystkich, jednak mogę zapewnić, że każda postać z osobna jest niezwykle ważna dla fabuły. Aby się o tym przekonać, trzeba sięgnąć osobiście po książkę.

Świat przedstawiony nie jest miejscem zaskakującym, wręcz przeciwnie - to współczesne, dobrze nam znane realia, niczym niewyróżniający się świat, w którym żyjemy na co dzień. Jedynym zaskoczeniem mogą być fragmenty nicości obecne podczas metamorfozy głównej bohaterki. Zwiedzamy jedynie te miejsca, w których obecnie rozgrywa się akcja, brak także obszernych opisów. Jest to niewątpliwy minus, bowiem przydało by się scharakteryzować kilka istotnych miejsc, czy też wydarzeń w bardziej szczegółowy sposób, z pewnością nie zaszkodziłoby to powieści, a wręcz przeciwnie.

Akcja zawarta na kartach tej książki jest bardzo monotonna, brak w niej porywistości, czy nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nie twierdzę, że jest zła, jednak to wszystko już gdzieś wcześniej było, a wspomniana monotonność może niektórych czytelników zniechęcić. Jednak pomimo braku głębi nie da się narzekać na nudę, gdyż ta jednotorowa historia potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika bardzo skutecznie. Niemniej widać tutaj zmarnowany potencjał, z którym według mnie autorka nie potrafiła sobie poradzić. Trochę szkoda, gdyż sam pomysł był bardzo ciekawy i zapowiadała się niezła historia.

Według mnie „Drot. Stworzony z nadziei” to tytuł z średniej półki, ciekawa powieść na jeden raz. Widać w niej spory potencjał, jednak nie został on wykorzystany. Mimo wszystko polecam lekturę tej książki. To świetny sposób na oderwanie się od poważniejszych tytułów.

Ocena: 5,5/10
Chodara Krzysztof

W tym miejscu pragnę podziękować wydawnictwu Novae Res za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy również na profil FB wydawnictwa Novae Res.

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.