Koszyk 0
Opis:
Czasami samo życie prowokuje nas do spojrzenia wstecz i zmierzenia się z przeszłością, z uczuciami, które - choć niechciane – ciągle powracają. Nina Stanisławska w Domu krytym gontem opowiada o losach ludzi, których połączyła wiadomość z nekrologu. Śmierć profesora Janusza Brzozowskiego przywołała wspomnienia. Jego starsza córka Olga, Robert zakochany kiedyś w jego młodszej córce nagle uświadomili sobie, że choć przeszłości nie da się zapomnieć, to trzeba się z nią rozliczyć i zaakceptować ... Czy można jednak zaakceptować krzywdy wyrządzone przez najbliższą osobę – ojca? A tym bardziej mu wybaczyć? Niespodziewane pojawienie się Leny, jak dotąd w żaden sposób niezwiązanej z rodziną Brzozowskich, staje się wyzwaniem do poznania nowej rodzinnej historii, w której pojawia się dobro, zadośćuczynienie, przede wszystkim zaś do otwarcia się na miłość i zaufania drugiemu człowiekowi. Piękna historia, czasami bolesna, smutna, ale pełna nadziei – przeszłości nie możemy zmienić, natomiast przyszłość należy do nas. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Nina Stanisławska
  • 2013
  • 1
  • 300
  • 978-83-7785-263-7
  • 9788377852637
  • ZB3Z9

Recenzje czytelników

Polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
Stanisławska w niezwykle emocjonalny sposób nakreśliła swoich bohaterów. Każdy z nich jest inny, każdy przeżywa cały wachlarz emocji związany z mazurską posiadłością i tym, co tam znajdą.
Autorka w doskonały sposób ukazuje jak wielki wpływ na naszą terażniejszość, na nas samych ma nasza przeszłość, jak głęboko mogą tkwić rany. Udowadnia nam, że choć przeszłości nie da się zapomnieć, to trzeba się z nią rozliczyć i zaakceptować, dla własnego spokoju i dalszego życia ... Czy można jednak zaakceptować krzywdy wyrządzone przez najbliższą osobę – ojca? A tym bardziej mu wybaczyć? Czy każdą decyzję, każdą wyrządzoną krzywdę można usprawiedliwić swoim przekonaniem, że robi się to dla dobra bliskich?
Zachęcam do sięgnięcia po powieść Niny Stanisławskiej. Książkę czyta się szybko, a od losów bohaterów nie sposób się oderwać.
O ile dobrze przeszukałam sieć, jest to debiut literacki Niny Stanisławskiej. Wobec tego tylko pogratulować, nad wyraz udany. Mam nadzieję, że wam również książka przypadnie do gustu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wybaczyć jest trudno.

Ocena:
Autor:
Data:
"Dom kryty gontem" ma troje bohaterów. Gdy zaczynamy czytać powieść ta trójka się nie zna, ale nagle ich drogi się krzyżują. A sprawcą tego staje się ktoś, kto na kartach książki pojawia się często, ale nie jest dobrze wspominany, ktoś kto swymi testamentowymi zapisami próbuje wynagrodzić swym jedynym spadkobierczyniom, córce i wnuczce, wyrządzone im krzywdy.

Profesor Janusz Brzozowski, bo to o nim mowa wyżej, za życia był tyranem dla swej żony i dwu córek. Żona i Ewa ... młodsza z córek, odeszły przedwcześnie a starszą, Olgę, wyrzucił z domu, gdy się okazało, że zamiast studiować medycynę chce studiować na ASP. Olga się usamodzielniła a ojciec nie życzył sobie jej już nigdy widzieć co było dla niej tym bardziej bolesne, że ze względu na całkowite podporządkowanie się matki ojcu miała utrudnione kontakty z nią i Ewą.

Wiadomość o śmierci profesora wywołuje wspomnienia z przeszłości nie tylko u jego córki, Olgi, ale również u Roberta, starego znajomego jej młodszej siostry, który jako nastolatek podkochiwał się w kilka lat starszej od siebie Ewie i mocno przeżył jej tragiczną śmierć w wieku 21 lat. Ta wiadomość dla Olgi i Roberta jest powrotem do przeszłości, w której Olga doświadczyła zła a Robert był jego świadkiem. Wywołuje ona u nich obrazy z przeszłości i silnie negatywne emocje związane z osobą zmarłego.

Jak wskazuje tytuł książki ma ona jeszcze jednego bohatera, tyle że rzeczowego, a jest nim dom kryty gontem. Dom ten znajduje się na Mazurach i z nim wiążą się dobre, pełne ciepła i miłości wspomnienia zarówno Olgi jak i Roberta. I ten dom otrzymuje w spadku zaskoczona tym faktem Lena, jedna z trójki bohaterów książki, która się okazuje być oddaną do adopcji, pod wpływem presji wywartej przez profesora, panieńską córką Ewy.
Lena się zastanawia czy przyjąć spadek od człowieka, który pojawiając się w ten sposób w jej życiu burzy spokój jaki osiągnęła po młodzieńczym buncie spowodowanym odkryciem, że została adoptowana. Olga wolałaby dostać dom na Mazurach w spadku zamiast domu w Warszawie, z którym ma związane same bolesne wspomnienia, a Robert chętnie, ze względu na swoje wspomnienia związane z Ewą, dom by odkupił.
I dla tego właśnie domu krytego gontem również ja zdecydowałam się na czytanie książki Niny Stanisławskiej, tajemniczej pisarki, o której ani słowa nie znalazłam w internecie.

"Dom kryty gontem" to powieść o tym jak trudno jest zapomnieć i wymazać z pamięci przeszłość jeżeli była ona naznaczona brakiem miłości i akceptacji a wreszcie odrzuceniem, czego doznała Olga ze strony swego ojca. To powieść również o tym, jak kierując się własnym wyobrażeniem dobra dla najbliższych i egoizmem nie znoszącym sprzeciwu można zmarnować nie tylko szczęście swoich najbliższych, ale i własne, gdy egocentryzm i fałszywa duma nie pozwala na odnowienie i uzdrowienie wzajemnych relacji. Profesor Brzozowski nie potrafił się przełamać i nawiązać przed śmiercią osobistego kontaktu z córką. Z wnuczką, która o ironio losu poszła w jego ślady zostając lekarzem, nie mógł, gdyż prawo adopcyjne mu nie pozwalało. Zdecydował się więc na próbę pośmiertnego odkupienia swych win używając w tym celu zapisów testamentowych i szczególnej aranżacji swego domu, która miała za zadanie poruszyć Olgę.

Ogólnie rzecz biorąc książkę czyta się dość dobrze, gdyż fabuła jest na tyle intrygująca, że wciąga czytelnika. A to za przyczyną nośnego tematu jakim jest problem zranień i ich wybaczanie. Zabrakło mi w niej jednak głębszego podłoża psychologicznego, które sprawiłoby, że książka wyzwoliła by we mnie silniejsze emocje a przez to na dłużej pozostała w mej pamięci.Powieść jednakże nie angażuje uczuć czytelnika mimo wrażliwości tematyki jaka porusza.
A ponadto jej bohaterowie okazali się być przewidywalni. Już od początku wyczuwa się w jakim kierunku potoczą się ich losy a szczególnie Leny i Roberta, których bardzo szybko nawiązany romans odbiera się jako wątek stworzony jakby na siłę a przez to mało interesujący, pozbawiony podłoża romantycznego. O wiele lepiej prezentuje się w książce związek Olgi i ona sama ze swymi problemami i rozterkami. Olga jest moim zdaniem najciekawszą postacią powieści, taką najbardziej z krwi i kości. Równie ciekawy i godny uwagi jest jeszcze tylko wątek Ewy, matki Leny.

"Dom kryty gontem" to prawdopodobnie debiut literacki Niny Stanisławskiej więc może trudno wymagać, by książka prezentowała jakiś szczególnie wysoki poziom po za dostarczeniem czytelnikowi pewnej dawki rozrywki, ale trzeba przyznać, że to nie najgorzej jak na początek, gdyż Pani Stanisławska ma wyobraźnię, polot i lekkie pióro.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.