Koszyk 0
Opis:
John, młody chłopak marzący o tym by zostać gwiazdą rocka, rozpoczyna pracę w agencji nieruchomości pana Vane’a w Streatham. Właściciel to dziwny i tajemniczy osobnik, skrywający mroczny i niebezpieczny sekret. Bohater szybko odkrywa, że pan Vane posiada specjalną listę domów, których sprzedażą nie pozwala się zajmować nikomu. Okazuje się, że ludzie odwiedzają ... cy te domy znikają w tajemniczych okolicznościach. Tymczasem w jednym z budynków robotnicy natrafiają na dziesiątki szkieletów. John wraz z grupką przyjaciół odkrywa przerażającą prawdę na temat potężnych mocy zagnieżdżonych w ścianach domostw. Rozpęta się koszmar, jakiego nawet nie śnili. Do powieści zostały dołączone trzy opowiadania Grahama Mastertona:  Szara Madonna, Kształt bestii i Pośpieszny Potwór, które spotęgują Wasze przerażenie i doprowadzą na skraj wytrzymałości psychicznej. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Graham Masterton
  • 2015
  • 288
  • 205
  • 145
  • *, 978837674-453-7
  • 9788376744537
  • ZCN2U

Recenzje czytelników

Dom kości

Ocena:
Autor:
Data:
„Dom kości” to kolejny horror Grahama Mastertona, który miałam okazję przeczytać. Ułożyłam się wygodnie w łóżku, późnym wieczorem i zabrałam się za lekturę. W głowie pojawiła się myśl, że gdy ostatnio o tak późnej porze wzięłam się za inną jego książkę, to potem nawet nie byłam w stanie iść po szklankę wody, bo mój umysł zaczął mi płatać figle. Dlatego, gdy akcja zaczęła rozkręcać się nieco bardziej postanowiłam na spokojnie pójść spać, a książkę dokończyć rano. To chyba był dobry wybór ... bo każdy doskonale wie, co ciekawego nasz mózg lubi nam wmawiać jak jesteśmy sami w środku nocy a wcześniej naczytaliśmy się jakiś dziwnych wymysłów…
John jest młodym chłopakiem, który ma jedno marzenie – pragnie zostać gwiazdą rocka. Oczywiście podjęcie pracy w agencji nieruchomości nijak się ma do jego spełnienia, ale każdy od czegoś zaczynał. Pieniądze same się nie zarobią, więc trzeba znaleźć sposób na ich zdobycie. I w ten oto sposób John rozpoczyna pracę u tajemniczego pana Vane’a, który skrywa przed światem mroczny sekret. John szybko natrafia na jego ślad i wraz z nowymi znajomymi rozpoczyna śledztwo – nie ma jeszcze jednak pojęcia, jak wielkie niebezpieczeństwo grozi każdemu, kto naruszy spokój jednego z domów pana Vane’a.
„Dom kości” to jeden z tych psychodelicznych pomysłów autora, który wydaje się być absurdalny, a potem pojawia się jego intrygujące wytłumaczenie. Masterton po raz kolejny nawiązał do dawnych kultur i wierzeń, dodał swoje „pięć groszy” i powstała z tego książka, którą czyta się szybko i przyjemnie. Fabuła potrafi wciągnąć, nie tylko dlatego, że ciekawi nas rozwój wydarzeń i rozwiązanie tajemnicy, na której ślad natrafił główny bohater, ale jest to chyba nieodłączny element powieści tego autora – czyta się i czyta, tak do samego końca. Nie patrzy się na zegarek, nie liczy się stron. Te książki zapewniają sporą dawkę rozrywki, odrobinę adrenaliny i na pewno można się przy nich świetnie bawić, a nawet odczuwać lekki strach – zwłaszcza jeżeli zapewnimy sobie odpowiedni czas, miejsce i klimat – albo po prostu damy się ponieść historii.
Główny bohater jest postacią, którą da się lubić. Sympatyczny młody chłopak, który aż rwie się do rozwiązania tajemnicy. Nie wie na co się porywa, ale w pewnej chwili zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma już odwrotu. Sprawę trzeba doprowadzić do końca. Oczywiście autor niczego mu nie ułatwia, wręcz przeciwnie – stawia go w sytuacjach mrożących krew w żyłach, które z pewnością dają mu się we znaki. Ważnym elementem jest też kreacja pana Vane’a – mogłoby być lepiej, ale widać w nim zmęczenie pełnioną funkcją, ale też charakterystyczne dla czarnych charakterów zawzięcie.
Książkę czyta się naprawdę szybko, a i nie jest ona zbyt obszerna. Właściwie pan Masterton skupił się na jednym wątku i trzyma się go od początku do końca. Czytelnik swoją uwagę skupia tylko na rozwiązaniu tajemnicy i poczynaniach głównego bohatera. Akcja toczy się odpowiednio dostosowanym tempem, a cała historia jest niezmiernie logiczna. W książce tej znajdziemy również trzy dodatkowe opowiadania autora – całkiem dobre, chociaż osobiście nie przepadam za tego typu opowieściami – znaczy, nie lubię opowiadań, zdecydowanie wolę powieści, bowiem mam więcej czasu na wejście do ich świata. Te trzy dodatki są przyjemne i świetnie, że zostały tutaj umieszczone, ale zdecydowanie bardziej podobała się historia Johna.
„Dom kości” to dobra i wciągająca powieść – nie należy do literatury górnych lotów, ale nie jest najgorszą powieścią Grahama Mastertona. Czyta się ją bardzo przyjemnie, pomysł ciekawy i oryginalny. Na pewno najbardziej daje się we znaki, kiedy zżyjemy się z postacią Johna i zobaczymy wszystko na własne oczy. Postawcie się w sytuacji głównego bohatera, poczujcie to, co on, doświadczcie każdego wydarzenia z tej powieści, a na pewno serce podejdzie Wam do gardła a nogi zmiękną. Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona z lektury i polecam.
bookeaterreality.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zapach kości ...

Ocena:
Autor:
Data:
Książki Grahama Mastertona towarzyszą mi już od czasów liceum i niezmiernie ciężko jest mi porzucić zapał z jakim raz po raz odkrywam kolejne jego opowieści. Uwielbiam je za niepowtarzalny klimat oraz ciekawy sposób budowania fabuły.

"Dom Kości" pochłonęłam w jeden weekendowy wieczór. Znajdziemy w niej nawiedzony dom i "nawiedzonych" ludzi. Może brzmi to jak banał, jednak Masterton tutaj nie mniej jak w innych swoich książkach ... daje popis swych umiejętności tworzenia nastroju grozy.

John, młody człowiek marzący o karierze rockmana, postanawia zatrudnić się w agencji nieruchomości. W pierwszym dniu swej nowej pracy wkrada się w niełaskę właściciela, dając klucze do jednego z domów pewnemu mężczyźnie. Nie mija długi czas, gdy dochodzi do niego informacja o jego tajemniczym zaginięciu. John na własną rękę postanawia odwiedzić i sprawdzić dom. W ten sposób zaczyna się największy koszmar John'a, w którym będzie musiał się zmierzyć z magią druidów.

Nawiedzony dom - jest, tajemnica - jest, kości - są. Świetnie się bawiłam czytając te powieść. Dodatkowo na końcu czeka na nas miła niespodzianka - dodatkowe trzy opowiadania autora.

Polecam fanom autora oraz wszystkim, którzy nie mieli jeszcze z nim styczności. Moim zdaniem Masterton posiada unikalny dar do przekładania na papier niezwykłego ładunku grozy, napięcia i emocji. "Dom Kości" bezbłędnie trafił w mój gust.Dodatkowo jako plus zaliczam fajne wydanie książki, która jest "miękka" i po prostu lekka, dzięki czemu z łatwością można ja zabrać ze sobą na spacer :)

Jeszcze raz gorąco polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.