Koszyk 0
Opis:
Kontynuacja wątków zapoczątkowanych w powieści "Wielki Szu". Niejednoznaczna końcowa scena filmu Sylwestra Chęcińskiego pozwala snuć spekulacje, co tak naprawdę stało się z legendarnym szulerem. W napisanej po niemal 30 latach książce autorzy pokazują świat wielkich pieniędzy i niejasnych interesów prowadzonych w nowej rzeczywistości gospodarczej. Tytułowy bohater jest lekarzem, który lubi odwiedzać kasyna. To ściąga na niego uwagę ludzi, którzy nie boją się ryzyka ... Niesamowita intryga i barwne postacie powodują, że nowy film, który ma powstać na podstawie "Doktora Szu" znów ma szansę stać się hitem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Przemysław Słowiński, Jan Purzycki
  • 2012
  • 1
  • 304
  • 205
  • 130
  • 97883-7835-0446
  • 9788378350446
  • ZAMCD

Recenzje czytelników

Wielki come back

Ocena:
Data:
Pamiętacie ostatnią scenę „Wielkiego Szu” Jana Purzyckiego? Jeśli oglądaliście film, lub czytaliście książkę, z pewnością tak. Tych, którzy pochowali już starego szulera informuję, że zrobili to przedwcześnie. Wielki Szu żyje i ma się dobrze. Nawet doskonale. W nowym wcieleniu, doktora Szustera, właściciela hotelu-spa w Lutyniu i magicznych palców, które nie tylko biegłe są w karcianych sztuczkach, ale i w stawianiu ludzi dotkniętych dolegliwościami kręgosłupa na nogi. A prywatnie ... Życie kwitnie. Jest mężem pięknej Nataszy i ojczymem małego Borysa.
W nowym wcieleniu i w nowym ustroju, radzi sobie niezgorzej niż za PRL-u. Wydaje się, że w jesieni swego życia (70-tka na karku) osiągnął pełnię szczęścia i u boku ukochanej kobiety spędzi resztę życia. Niestety dosięga go nieoczekiwana tragedia, los ponownie doświadcza okrutnie Wielkiego Szu, odbierając mu kobietę jego życia i dziecko. W jaki sposób ta dwójka odejdzie z jego życia? Odpowiedzi szukajcie w książce.
W konsekwencji Szu znowu wróci na salony, odwiedzając popularne w mieście kasyno. Ale jego plany są o wiele bardziej dalekosiężne, niż tylko wygrana pieniędzy. Tych mu przecież nie brakuje… Jego interesuje właściciel kasyna, o znajomo brzmiącym nazwisku, Mikun. Przeszłość ponownie przeplata się z teraźniejszością, przywołując przykre wspomnienia i wpływając na obecne wydarzenia. Ale to już historia, którą koniecznie musicie odkryć sami, bo nie chcę nikomu odbierać przyjemności czytania, odkrywając zbyt wiele tajemnic.
„Doktor Szu” Jana Purzyckiego i Przemysława Słowińskiego, to pozycja zdecydowanie ciekawsza i napisana w o wiele lepszym stylu, niż poprzedzający ją „Wielki Szu”. Choć najczęściej jest na odwrót i pierwsza część bije na łeb na szyję kontynuację, w tym przypadku reguła ta nie sprawdza się. Książka napisana jest zupełnie innym stylem, bez naiwności poprzedniej części, bez zbędnych rozmyślań o niczym, bez zanudzania czytelnika. Być może jest to zasługa współautora, być może pomysł Purzyckiego dojrzewał wystarczająco długo, by rozkwitnąć po wielu latach? Tego nie wiem i nie zamierzam dywagować. Faktem jest, że pomiędzy pierwszą a drugą częścią jest kolosalna różnica.
Jakkolwiek by nie było, z połączenia sił obu panów powstała pozycja o wciągającej fabule, dobra warsztatowo.
Akcja „Doktora Szu” jak już zdążyłam napisać, rozgrywa się we współczesnych realiach, z nieźle nakreślonymi informacjami o polskiej rzeczywistości. Nie mówię oczywiście, że książka w wybitny i szczegółowy sposób ilustruje sytuację geopolityczną kraju, ale ogólnikowo dość dobrze ukazana została polska rzeczywistość. I chyba to oraz wartka akcja i ciekawa intryga kryminalna powodują, że powieść czyta się w mgnieniu oka i z zainteresowaniem. Podczas lektury pojawią się, zwłaszcza wśród czytelników znających historię „Wielkiego Szu”, domysły, że w grę wchodzą stare porachunki. Później pojawi się myśl, że byłoby to jednak zbyt proste. A na koniec zaświta w głowie stwierdzenie: „hmmm, a może jednak?” Jak jest w rzeczywistości? Zaskakująco.
Książkę podsumuję następująco. Wciągająca akcja? Jak najbardziej. Intryga warta świeczki? O tak. Wzrastające zainteresowanie czytelnika? Zdecydowanie.
Dlatego polecam, bo po jej przeczytaniu poczułam miłe odprężenie i pozytywne zdziwienie, nie spodziewając się, że po nieco rozczarowującym „Wielkim Szu”, 70-cio letni „Doktor Szu” mnie uwiedzie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.