Wirtualny doradca
facebook
promocje
ilość:
suma: 0,00 zł
 

33,60 zł

42,00 zł

Oszczędzasz: 8,40 zł
(20%)

Szybka wysyłka 24h!

Dostawa do księgarni
ZA DARMO

Krótki opis

Kontynuacja bestsellerowego „Lśnienia”!
Pamiętacie małego chłopca obdarzonego niezwykłą mocą? Chłopca nękanego przez duchy? Chłopca uwięzionego w odludnym hotelu wraz z opętanym ojcem? Możecie już poznać jego dalsze losy!
Grupa staruszków nazywająca się Prawdziwym Węzłem przemierza autostrady Ameryki w poszukiwaniu pożywienia. Z pozoru są nieszkodliwi – emeryci odziani w poliester, nierozstający się ze swoimi samochodami turystycznymi. Jednak Dan Torrance już wie, a rezolutna dwunastolatka Abra Stone wkrótce się przekona, że Prawdziwy Węzeł to prawie nieśmiertelne istoty żywiące się substancją wytwarzaną przez poddane śmiertelnym torturom dzieci obdarzone tym samym

darem co Dan.
Nękany przez mieszkańców hotelu Panorama, w którym jako dziecko spędził jedną straszliwą zimę, Dan przez dziesięciolecia błąka się po Ameryce, usiłując zrzucić z siebie odziedziczone po ojcu brzemię beznadziei, alkoholizmu i przemocy. Ostatecznie odnajduje swoje miejsce w małym miasteczku w New Hampshire, we wspierającej go grupie Anonimowych Alkoholików i w domu opieki, gdzie zachowana z lat dzieciństwa resztka mocy pozwala mu nieść ulgę umierającym w ostatnich chwilach ich życia. Staje się znany jako „Doktor Sen”.
Kiedy Dan poznaje efemeryczną Abrę Stone, jej nadzwyczajny dar budzi drzemiące w nim demony i każe mu stanąć do boju o jej duszę i przetrwanie. To epicka batalia między dobrem i złem, krwawa, pełna rozmachu opowieść, która zachwyci miliony miłośników „Lśnienia” i zadowoli każdego, kto dopiero teraz wkracza w świat tej już klasycznej pozycji w dorobku Kinga.
Stephen King (ur. 1947 w Portland) napisał ponad pięćdziesiąt książek i wszystkie zyskały status światowych bestsellerów. Znajdują się między nimi: „Miasteczko Salem”, „Misery”, „Dallas ’63” czy „Lśnienie”. Powieści Kinga doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z jego nazwiskiem na okładce. Stephen King mieszka w stanie Maine z żoną, powieściopisarką Tabithą King.

Pokaż więcej >

Informacje dodatkowe

Tytuł Doktor Sen
Autor Stephen King
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Oprawa miękka
Rok wydania 2013
Numer wydania 1
Liczba stron 656
Długość [mm] 201
Szerokość [mm] 145
ISBN 978-83-7839-618-5
EAN 9788378396185
Indeks ZB2R7

Opis dodatkowy

Zwiastun:


O autorze:

Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"), sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"...
Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975), "Lśnienie" (1977), "Bastion" (1978), "Strefa śmierci" (1979), "Podpalaczka" (1980), "Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983), "Cmętarz zwieżąt" (1983), "Talizman" (1984), "To!" (1986), "Oczy smoka" (1987), "Misery" (1987), "Gra Geralda" (1992), "Dolores Claiborne" (1993), "Zielona mila" (1996), "Worek kości" (1998), "Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce.
Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek.

 

Inne książki tego autora

Słowa kluczowe

Użyj spacji aby rozdzielić słowa, apostrofów (') aby wpisać frazy.

Recenzje uznane za najbardziej przydatne

Zobacz wszystkie recenzje (33)
44 z 44 uznało tę recenzję za przydatną
4 listopada 2013
Książka okazała się dla mnie problematyczna. Trudno ją oceniać w kategorii porównania do Lśnienia bo zwyczajnie nie jest w stanie mu sprostać. Niewiarygodna przemiana głównego protagonisty w "Jackiego 2.0". Drobne niespójności fabularne z Lśnieniem. Przewidywalne zwroty akcji i przede wszystkim brak "horrorowatości". To w zasadzie nie horror, a książka akcji. Cały czas coś się dzieje, ktoś chce kogoś wyssać, tudzież wciągnąć "pary", a Lśnienia jak nie było tak nie ma. Tą kontynuacją King wyrządził niedźwiedzią przysługę swojej wcześniejszej książce. Nasz senny doktor wypadał by lepiej, gdyby nie nawiązywał do Lśnienia. Tym bardziej, że po przeczytaniu całości jasne staję się, że Doktor Sen jako oddzielna książka była by w stanie samą siebie udźwignąć. Pomimo powyższych Doktor Sen to przyzwoita książka, która wciąga, ale nie przesadnie głęboko, dramatycznie ocierając się o kategorię "Read and Forget". To nie jest kontynuacja Lśnienia, to luźne nawiązanie do wcześniejszej książki, które obecnej, nie wychodzi na zdrowie. Dla fanów oryginału nie pozostaje nic innego jak szukać duchowego spadkobiercy. Dla osób, które nie zetknęły się z oryginałem ani Doktorem, radzę wybrać pierwszą, a o drugiej zapomnieć. Jeśli ktoś po przeczytaniu Lśnienia czuje niedosyt twórczości Kinga zdecydowanie lepszym wyborem będzie Dolores Claiborne, Miasteczko Salem, czy Cmentarz Zwierząt. Pozwólmy spać sennemu doktorowi bo niestety nie jest w stanie się obudzić.  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
14 z 59 uznało tę recenzję za przydatną
15 sierpnia 2013
Tak jak wiele innych książek mistrza horroru S.Kinga też i ta kładzie na łopatki i wywołuje u czytelnika niewytłumaczalny lęk ,nutę mrocznego niepokoju i przede wszystkim powala fabułą ,co jest dużym plusem dla tego typu książek.
Polecam!  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
12 z 21 uznało tę recenzję za przydatną
14 października 2013
zawiodłem się na tej pozycji. oczywiście nie znaczy to, ze king jest słaby. wręcz przeciwnie, ciągle jest jednym z moich ulubionych pisarzy. niestety ta książka mnie nie wbiła w fotel. za długa, za mało akcji, no i oczywiście standardowo hollywoodzkie zakończenie, czego nie cierpię.  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
9 z 15 uznało tę recenzję za przydatną
13 października 2013
Doktor Sen to kontynuacja nieco przereklamowanego Lśnienia, acz słowo kontynuacja jest w tym wypadku odrobinę na wyrost. Książkę bez obaw mogą czytać również Ci, którzy nigdy nie mieli z Lśnieniem do czynienia. Dar jasności ponownie kieruje dorosłego dziś Danny'ego Torrance'a w sam środek walki ze złem, tym razem w nieco większej liczebności. Elementów fantastycznych jest tu ogrom, grozy jak na ironię niewiele. Mimo okropnej naiwności fabuły, powieść mnie wciągnęła, a ostatnie dwieście stron czytałem już nerwowo obgryzając paznokcie. King w zdecydowanie słabszej formie, ale, do diabła, choćby opowiadał bzdury, robi to tak, że po prostu chce się go słuchać.  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
7 z 37 uznało tę recenzję za przydatną
13 października 2013
To, co Kingowi udało się osiągnąć w „Doktorze sen” to zachowanie klimatu „Lśnienia”. Tego niesamowitego dreszczyku emocji. Połączenia fascynacji, lęku, grozy, miejscami przerażenia. W moim przekonaniu udało mu się osiągnąć co najmniej ten sam poziom, co w roku 1977, gdy ukazało się „Lśnienie”. Akcja rozwija się powoli, ale nie sennie. Po kolei poznajemy głównych protagonistów i to powoduje, że ładnie jesteśmy wprowadzeni w klimat książki. Na koniec powiem tak: Panie King, dał Pan radę! U mnie masz czwórkę z wielkim plusem!
  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
6 z 34 uznało tę recenzję za przydatną
16 października 2013
A nie mówiłem, że będzie kontynuacją „Lśnienia” i że będzie ona świetna? No mówiłem to mi nikt nie wierzył! :-))) A teraz na poważnie. Świetna książka. Odpowiednio długa, świetnie wprowadzone nowe wątki i postacie. Dan Torrance odmalowany jak żywy. Mnie osobiście się skojarzył z Macaulay Culkinem. W sumie nie wiem czemu, ale czytając „Doktora sen” tak sobie go wyobrażałem. Kingowi moim zdaniem udało się napisać powieść równą i maksymalnie wciągającą rodzącym się klimatem zagrożenia. To napięcie, odczucie z każdą stroną, rozdziałem się potęguje aż pod koniec trochę się bałam :-)
  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
6 z 34 uznało tę recenzję za przydatną
17 października 2013
Stephen King wprawdzie nie jest pisarzem politycznym, nie podejmuje politycznych tematów, ale czasami i jemu zdarza się wtrącić tę czy inną polityczną aluzję bądź żart. W Doktorze Sen na przykład pisze o prezydencie Stanów Zjednoczonych jako o per hodowcy orzeszków. Ale to tylko smaczki rzecz jasna. Cała historia jest o czymś innym. Jest rozwinięciem Lśnienia i wprowadzeniem nowych wątków, nowych postaci. To, co pozostaje, co wspólnego to niesamowity klimat, rodzące się poczucie grozy oraz niebanalna historia.
  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
6 z 33 uznało tę recenzję za przydatną
18 października 2013
Niesamowitą odwagą wykazał się Stephen King wydając kontynuację dzieła tak idealnego jak "Lśnienie". Wydaje się wręcz nieprawdopodobne by udało mu się sprostać wyzwaniu jakie sam sobie postawił, by dorównać kunsztem samemu sobie. Zapowiedź niestety nie brzmi zbyt interesująco, wierzę jednak, iż King na kartach powieści opiszę historię, którą owa zapowiedź jedynie "liznęła". Nie mogę się wprost doczekać i z całą pewnością jeszcze w dniu wydania znajdzie się na mojej półeczce :D
Pozdrawiam  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
6 z 33 uznało tę recenzję za przydatną
20 października 2013
Nie sposób oderwać się od książki; myślałam, że skoro w Lśnieniu problemy zostały zażegnane, to druga część nie może być bardziej ciekawa od swojej poprzedniczki. Jakże się myliłam ! Momentami to historia Dana i jego pracy wydawała mi się ciekawsza niż mordercze intrygi Prawdziwego Węzła, ale ale ! Wszystko ładnie się zgrało i -można powiedzieć- niejednokrotnie powiało grozą. Szczerze powiedziawszy te dwa tomy jak na razie podobały mi się najbardziej z twórczości Kinga, jaka dana mi była do przeczytania- sądzę, że czas zabrać się za ciąg dalszy jego utworów.  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
6 z 33 uznało tę recenzję za przydatną
23 października 2013
Mój ulubiony rozdział w „Doktorze sen” to ten zatytułowany „Łyżki”. Jak to czytałam to aż mi się coś robiło. Bo od razu sobie wyobrażałam, że jestem matką takiej małej kruszynki, która ma takie dziwne właściwości. Niesamowicie King to opisał. Przeraża nas to dziecko, fascynuje, trochę się go boimy, a trochę chcemy się do niego zbliżyć. Najfajniejsze w tym opisie jest to, że nie do końca wiadomo czy to dziecko ma dobre czy złe intencje. Choć sama ta myśl jest już tak dziwna... No ale taki jest King...Co tu dużo gadać King wzniósł się na wyżyny swoich możliwości i napisał świetną książkę o alkoholizmie (no to w drugim planie), o zjawiskach paranormalnych, o wampirach energetycznych, o dalszych losach rodziny Torranców. Okrasił to wszystko współczesnymi motywami takimi jak wzmianki o WTC, amerykańskich prezydentach. Dzięki temu książka nabrała na aktualności, wiemy, że minęło sporo czasu odkąd mały Danny mówił redrum i od razu czujemy, że jest już dojrzałym mężczyzną po przejściach.
  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
Zobacz wszystkie recenzje (33)

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy. więcej »

Oceniasz: Doktor Sen
Koszyk|Zobacz zawartość