Koszyk 0
Opis:
W słabo oświetlonym niewielkim pomieszczeniu, pochylony nad stołem z dokumentami, siedział mocno dojrzały mężczyzna i przeglądał księgi rachunkowe. Zdezorientował nas ten widok, spodziewaliśmy się raczej map albo przynajmniej zdjęć z górskich wypraw, więc Tomasz Schramm – mój przyjaciel i niezawodny kompan w tej dwuosobowej wyprawie – dla pewności spytał: – Buenos dias ... czy trafiliśmy do Klubu Andyjskiego? Gospodarz obrzucił nas zaciekawionym spojrzeniem, bo zdanie zostało wypowiedziane w większości po angielsku. – Si seńor... W czym mogę pomóc? – spytał mężczyzna i powrócił do wertowania dokumentów. Tomek odchrząknął i odczekał moment, zanim odpowiedział. – Chcieliśmy zgłosić wejście na Monte San Valentin i przejście w poprzek Campo Norte z zejściem nową drogą na wschód... Księgowy nawet nie podniósł głowy znad papierów – si, si… w ile osób? – Dwie – odpowiedziałem. Mężczyzna przerwał swoją pracę i spojrzał na nas znad okularów. – Co? Dos? Chcecie to zrobić w dwie osoby? – zapytał. Po czym poprawił się w krześle, zaplótł ręce za głową i się uśmiechnął. Był to uśmiech, jakim przytakuje się dziecku, gdy informuje, że właśnie wybiera się na księżyc swoim rowerkiem na trzech kółkach. Miał on znaczyć, że nasz rozmówca wie, co mówi – w przeciwieństwie do nas, nieświadomych rzeczy gringos. – We dwóch to nie-mo-żli-we!!! – dodał, dzieląc słowa, żeby nadać wagi swojej informacji i być dobrze zrozumianym. – My nie chcemy tego zrobić… Już nie… My to już zrobiliśmy… Gdy uświadomiłem to naszemu rozmówcy, poczułem żar koło serca... Gospodarz pochylił się ku nam zaskoczony i wykrztusił bez wiary. – To niemożliwe!!! – zdjął okulary i przyjrzał się nam uważnie. Po chwili spytał: – A skąd jesteście? – Z Polski… – Aaa… z Polski… No to… możliwe… Dos Polacos in action… Gratuluję… Big deal… Polskie pochodzenie było dla księgowego wystarczającym dowodem prawdy. Widocznie, w jego opinii, szaleństwo lub też sposoby na urealnienie rzeczy niemożliwych nasz naród miał wpisane w osobowość. Tomasz Schramm – historyk, alpinista, polarnik, eksplorator. Członek The Explorers Club. Pierwsze wejścia w Hindukuszu, trawers Islandii, wiele wypraw na Spitsbergen, m.in. pierwsze opłynięcie wyspy oraz przejście jej podwójnego trawersu (1100 km), trawers Ziemi Ognistej. Andrzej Śmiały – geograf, alpinista, polarnik, eksplorator. Członek Royal Geographical Society. Pierwsze przejście Jeziora Ładoga oraz „Pętli Spitsbergenu”, wejścia na morskie turnie Szkocji i Irlandii, trawers Sokotry, wspinaczki w Omanie, spływ Nahanni, Orchon, Zambezi. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Andrzej Śmiały
  • 2014
  • 306
  • 205
  • 144
  • 9788376490960
  • 9788376490960
  • ZCESR

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.