Koszyk 0
Opis:
Veii, 421 r. p.n.e. Leochares podejmuje się ostatniego zadania: ma odkryć, kto stoi za zabójstwem etruskiego króla. Nic jednak nie idzie tak, jak powinno. Wspólnik mordercy woli zginąć, niż pomóc w śledztwie, a główny świadek o włos unika śmierci w zamachu. Londyn, 2015 n.e. Inga Szczęsna, młoda archeolożka, przygotowuje prezentację na konferencję naukową ... Niespodziewanie odkrywa tajemnicę, do której kluczem są liczące ponad dwa tysiące lat kości. Dwie zbrodnie, dwa śledztwa. Pierwsze toczy się w starożytności, drugie - w dzisiejszych Włoszech. Zabójca jest jeden. I tylko czytelnik może go zdemaskować. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Jakub Szamałek
  • 2015
  • 1
  • 360
  • 205
  • 130
  • 97883287-0132-8
  • 9788328701328
  • ZD08L

Recenzje czytelników

Między starożytnością a dniem dzisiejszym...

Ocena:
Autor:
Data:
Akcja powieści toczy się dwutorowo: z jednej strony mamy śledztwo prowadzone w starożytności: kiedy 46-letni Leochares znajduje się na życiowym zakręcie pojawia się u niego tajemniczy Aranth- książę Veii- prosi Leocharesa o pomoc w odnalezieniu mordercy swojego ojca. Obaj mężczyźni udają się do odległej Veii, gdzie rozpoczynają swoje śledztwo, jednak szybko okazuje się, że komuś wyjątkowo zależy na tym, by prawda o śmierci króla nie wyszła na jaw ... aby zdemaskować mordercę będą musieli zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, również życie Leocharesa będzie zagrożone.

Drugi wątek jest już całkowicie współczesny: Jesteśmy w roku 2015 w Londynie, gdzie mieszka młoda pani archeolog- Inga Szczęsna- kobieta skończyła studia i nie wie, co dalej począć ze swoją naukową karierą. Wszystkie instytucje, do których zwróciła się z prośbą o stypendium odmówiły finansowania jej badań, dodatkowo odczyt, który wygłosiła na konferencji naukowej przyciągnął...całe 4 osoby, jednak na jej drodze, zupełnie niespodziewanie, pojawia się prof. Ave Bellmont, która proponuje jej wspólną wyprawę w celu zbadania szczątków Leocharesa...

Szczerze mówiąc, pierwszy raz przeczytałam do końca książkę o takiej budowie: Mamy tutaj dwa śledztwa toczące się równolegle. Rozdział na rozdział. I muszę przyznać, że jest w tym coś ciekawego. Zazwyczaj omijam tego typu powieści z prostego powodu: mało który autor potrafi sprostać wymaganiom takiej konstrukcji, bo jest to naprawdę ciężka forma. Trzeba kierować akcję w taki sposób, by nie zdradzić za wiele, ale jednocześnie aby akcja nie była zbyt zagmatwana, jednak p. Szamałek stanął na wysokości zadania i znalazł ten złoty środek.

Jak zazwyczaj bywa w tego typu książkach, jedna część jest zawsze nieco lepsza i pod tym względem "Czytanie z kości" nie stanowi wyjątku. Według mnie zdecydowanie wygrywa tutaj akcja tocząca się w starożytności, bo jest kompletna: bohaterowie nie są jakoś przesadnie rozpisani, ale są charakterystyczni, historia jest wciągająca, autor pokazuje przeróżne aspekty życia w V wieku p.n.e. i prawdę mówiąc mogłaby być to zupełnie odrębna książka, jedyny minus jaki tutaj znalazłam to brak motywu. Domyśliłam się kto zabił ale dlaczego? Tego prawdę mówiąc nie wiem do tej pory.
Inaczej sytuacja wygląda przy tej części, której akcja toczy się współcześnie. Bohaterowie są co prawda ciekawi, nie można w tej kwestii niczego autorowi zarzucić, ale tak naprawdę w tej współczesności niewiele się dzieje, głównym aspektem jest badanie szczątków, według mnie ta części powstała tylko po to, by uświadomić czytelnikowi, kto jest mordercą i pod tym względem spełnia swoją rolę, ale zabrakło mi tutaj nieco więcej akcji. Czytając książkę miałam wrażenie, że autor najpierw napisał całą historię z czasów starożytnych (która jest naprawdę dobra) a później, zastanawiając się, w jaki sposób ujawnić mordercę, wpadł na pomysł wplecenia w powieść wątku współczesnego, którego chyba do końca nie przemyślał.

Patrząc na powieść, jako na całość jestem zadowolona z tej lektury. Język jest przejrzysty i co bardzo ważne, widać różnice w stylu pomiędzy obiema częściami, za co wielki plus dla autora.
"Czytanie z kości" to naprawdę dobra powieść, z ciekawą historią, zawierająca szeroko rozbudowany wątek kryminalny i nieco sensacji, którą tak naprawdę czyta się jednym tchem. Zawiera pewne wpadki, nie jest doskonała, ale według mnie, warta uwagi. Autor we wspaniały sposób pokazał, że tak naprawdę nigdy do końca nie poznamy historii, możemy znajdywać kolejne relikty przeszłości i na ich podstawie starać się odtworzyć pewne wydarzenia, ale często, mimo kolejnych odkryć nie zbliżamy się do prawdy nawet o krok i tak już niestety zostanie...

www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Ocena:
Autor:
Data:
Według Tadeusza Kotarbińskiego: „Przeszłość zacho¬wana w pa¬mięci sta¬je się częścią teraźniejszości”. Stąd staramy się nie zapominać o tym, co było, niosąc ze sobą bagaż własnych doświadczeń. A jednak z biegiem czasu niektóre fakty ulegają zniekształceniu, zacierają się i zanikają. Przemijamy i my, pozornie pozostawiając po sobie niewiele, bo to, co już ujawnione, mało kogoś obchodzi, a tajemnice zaś zabieramy do grobu, gdzie mają pozostać z nami na zawsze. Upływają miesiące, lata ... wieki i mogłoby się wydawać, że kolejne pokolenia, żyjąc własną codziennością, nie zmienią już przeszłości, bo cóż mogą odkryć ze zgliszczy schowanych pod ziemią? A jednak czasami jeden trafiony trop, determinacja i czyjeś zaangażowanie są w stanie doprowadzić do zaskakującego rozwiązania i do rozszyfrowania zagadki, która na pierwszy rzut oka wdawałaby się zbyt błaha, by było warto poświęcać jej swoją uwagę. Zapraszam zatem w zakątek odległej przeszłości, która po setkach lat uśpienia wychodzi naprzeciw teraźniejszości. Przed Wami „Czytanie z kości”, czyli nowa powieść Jakuba Szamałka.

Młoda doktorantka Inga Szczęsna, realizująca swoje pasje na wydziale archeologii University College of London, właśnie przygotowuje się do prezentacji naukowej, z którą wiąże naprawdę spore nadzieje. Pochłonięta starymi wykopaliskami poświęca swój czas szczególnemu przypadkowi - odnalezionemu w Tarencie grobowi tajemniczego mężczyzny. Wątpliwe zainteresowanie wykazywane przez ludzi „po fachu” nieco podcina jej skrzydła, jednakże już wkrótce okazuje się, że wytrwałość Ingi naprawdę się opłaca, bo ambitna dziewczyna wpada na ślad starożytnego morderstwa, którego tropem wiedziona dochodzi naprawdę daleko.

Rok 421 p.n.e, Veii. Nękany biedą Leochares otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Niespodziewanie zjawia się u niego bowiem Aranth, nieznany mu dotąd mężczyzna, i prosi go o odnalezienie zabójcy ojca, etruskiego króla. By sprawiedliwości stało się zadość i poszukujący prawdy syn mógł pomścić śmierć rodzica, Leochares wyrusza w skomplikowaną, ale i bardzo niebezpieczną podróż przez drogę usłaną kłamstwami i prawdą. To jednak on będzie musiał rozpoznać, które z ujawnionych faktów okażą się słuszne, a otaczający go ludzie z pewnością mu tego nie ułatwią. Czeka go prawdziwe ryzyko, gdzie jeden nieostrożny ruch może zakończyć się tragicznie.

Co łączy te dwie sprawy? Czy oddzieleni szmatem czasu bohaterowie mają ze sobą coś wspólnego? Czy ich łącznikiem stanie się prawda, morderstwo, a może sama śmierć? Czy okażą się zwycięzcami, a może stając przed wielkim wyzwaniem – przegrają?

„Czytanie z kości” to powieść sensacyjna, kryminał, który jednak nieco odbiega od schematycznych, współczesnych książek tego gatunku. W tym wypadku akcja rozgrywana jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Trafiamy w świat starożytny, w czasy prymitywnych narzędzi, ale wcale nie trywialnych ludzi, którzy wręcz przeciwnie – obywając się bez sprzętu detektywistycznego błyszczą własną inteligencją. Jak łatwo się można domyślić, fabuła odnosząca się do czasów przed nasza erą wyzbyta jest doskonałej broni. Toteż fani krwawej jatki mogą odczuwać mały niedosyt wyczekujących brutalnej akcji zmysłów. Jak dla mnie, jest idealnie. Bo autor zbędne opisy rozlewu krwi zastępuje sprytnym śledztwem, a bohaterowie – ci mniej i bardziej podejrzani, potrafią ukoić rządzę sensacji i dostarczyć tych wrażeń, których oczekuje się od dobrze napisanych książek. Wątek teraźniejszy, z młodą i ambitną Ingą na czele, to raczej stroniąca od kryminału część, która bardziej przypomina zminiaturyzowaną przygodę Indiana Jonesa. Główna bohaterka, rozgrzebując przeszłość, nie naraża swojego życia, zaś jedynie stawia pod znakiem zapytania dobro własnego imienia.

Autor z pewnością nieco więcej uwagi poświęcił przeszłości, która na kartach zajmuje znacznie więcej miejsca, aniżeli sytuacja współczesnej bohaterki. I chociaż uważam, że zarówno ten odległy czytelnikowi świat, jak i teraźniejszość, potrafią zainteresować, przewaga losów Leocharesa wyszła powieści na dobre. Ciekawe opisy, detale dotyczące życia w czasach starożytności – naprawdę ubóstwiam książki przesiąknięte takim klimatem - w szczególności wtedy, kiedy ich akcja jest dla mnie klarowna i wciągająca. A w tym przypadku tak właśnie było. Odmienni bohaterowie i dzielące ich epoki, a jednak jedna historia, która może połączyć obcych sobie ludzi w najmniej oczekiwanym momencie. Jakub Szamałek i jego wizja tajemniczych, starych kości całkowicie mnie przekonują i chociaż do pomysłu śledztwa Leocharesa mogłabym mieć kilka drobnych uwag, myślę, że nie warto o nich wspominać, gdyż nie rzutują one na moją opinię dotyczącą tej powieści.

Chociaż czytelnik poznaje finał zagadki za pomocą głównych bohaterów, nie pozostaje wyłącznie biernym uczestnikiem akcji. Autor nie zawsze podaje na tacy gotowe rozwiązanie, bo pojawiające się niedopowiedzenia mają pobudzić szare komórki i skłonić czytelnika do refleksji na temat przeszłości. Książka, w moim odczuciu, jest dobrym pomysłem dla fanów kryminalnej fabuły z mocnym akcentem historii w tle i nutą ambitnej przygody. Nie ma tutaj nieustannego rozlewu krwi, więc wielbiciele brutalnej, pisanej twardą, męską ręką prozy mogą odczuwać niedosyt. Jeżeli zaś nastawiacie się raczej na śledztwo i zagadki – dostaniecie je tutaj podwójnie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena