Koszyk 0
Opis:
Jest styczeń 1990 roku. Jarle Klepp ma 17 lat i uczy się w liceum w Stavanger, małym mieście w zachodniej Norwegii. W jego życiu liczy się rock, seks i polityka. Razem z najlepszym kumplem gra w kapeli punkowej, ma świetną dziewczynę, chodzi w czarnym płaszczu i arafatce, a do tego cały czas stara się wyróżnić z tłumu. Wszystko zmienia się, gdy w jego szkole pojawia się nowy uczeń, Yngve – roztargniony marzyciel lubiący słuchać popu, grać w tenisa i czytać o starożytnym Egipcie ... Nagle Jarle ze zdumieniem odkrywa, że nie może przestać o nim myśleć… Człowiek, który pokochał Yngvego to pełna energii i uroku opowieść o zakochaniu, przyjaźni i dorastaniu w czasach, gdy nie znano internetu, a muzyki słuchało się z walkmanów. To porywająca, czasem zabawna, a czasem dramatyczna historia o dojrzewaniu młodego buntownika do miłości i odpowiedzialności. Historia o przeobrażającym się świecie i fascynacji, która zmienia wszystko. Młodzi ludzie pokochają tę powieść. A ci, którzy byli młodzi około roku 1990, pokochają przedstawiony w niej nostalgiczny obraz czasów. „Weekendavisen”, Dania Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Akcent
  • miękka
Mniej Więcej
  • Tore Renberg
  • 2011
  • 1
  • 358
  • 208
  • 130
  • Europa czyta
  • 978-83-62180-31-8
  • 9788362180318
  • ZA5WT

Recenzje czytelników

Polecam!

Ocena:
Autor:
Data:
„Zakochanie żyje własnym życiem. Przez większość czasu jest niczym drzemiące zwierzątko, które spokojnie żywi się, leniwie rejestrując, co dzieje się wokół. Nie przejmuje się głupstwami. (...) Zwierzątko leży. Zaraz potem zapada w półsen, pochrapuje z zadowoleniem we własnym świecie, bezczynne. Lecz to drzemiące zwierzątko kryje w sobie ogromny potencjał, treściwą i twórczą energię szaleństwa. Nie widać jej, dopóki ktoś nagle jej nie rozpali, tak samo jak piorun staje się widoczny dopiero ... gdy znienacka rozdziera niebo. Zakochanie to małe, niebezpieczne zwierzątko. Ma tylko jeden cel: eksplodować, krótko i intensywnie. Przeżyć swoje właściwe jestestwo w groźnej radości zakochania. Nagle budzi się do życia, by z gwałtowną siłą wywrzeć piętno na otoczeniu, a zaatakowana przez nie osoba jest narażona na palącą bezlitosną uwagę. Wszystko inne przestaje się liczyć,a dopiero co przebudzone zwierzątko pędzi przez niziny ze swą szaleńczą logiką, w pościgu za upatrzoną ofiarą.”


W tak piękny, nietuzinkowy i niespotykany sposób o zakochaniu pisze Tore Renberg, w jednej ze swoich powieści, “Człowiek, który pokochał Yngvego”. Sam tytuł intryguje, okładka pogłębia zaciekawienie a krótki opis powoduje, że trudno powstrzymać się od poznania tej niezwykłej historii. Zacznijmy jednak od początku.
Niechętnie sięgam po nowości. Od najnowszych hitów zdecydowanie wolę książki przetestowane przez całe pokolenia czytelników, które mimo upływu czasu nadal cieszą się uznaniem, bądź też wzbudzają kontrowersje. Książki nieśmiertelne, zmieniające coś w naszym światopoglądzie, w naszym małym świecie. Jednak kiedy gdzieś, w niezmierzonych otchłaniach Interentu odkryłam właśnie tą książkę, wiedziałam, że nie spocznę, dopóki jej nie przeczytam. Co mnie w niej tak zainteresowało? Przede wszytskim lata dziewięćdziesiąte! Choć nie przeżyłam ich dostatecznie na własnej skórze, to jednak właśnie z tamtej epoki pochodzi jeden z moich ukochanych zespołów, to ten alternatywny klimat uwielbiam, on często inspiruje i pociąga. Dlatego nie mogłam przepuścić książki, w której muzyka, literatura i polityka tych niepowtarzalnych lat wypełnia całe strony, przenosząc nas w ten niezwykły, norweski świat, mieszanki rocku, polityki i nowych, nieznanych doświadczeń.

Dźwięków pełna jest ta książka. Latami dziewięćdziesiątymi, norweskiem klimatem wypełniona po brzegi, polityką, własnymi, niczym nie skażonymi poglądami, dobrym humorem!
„Tomasz Mann napisał gdzieś, że można brać udział w historii, w ogóle jej nie rozumiejąc. Miał rację. Ludzie, którzy twierdzą, że mają oczy dookoła głowy, rzadko zastanawiają się, czego nie widzą bez oczu na biodrach.”
Jarle, główny bohater powieści Torego Renberga, narrator, siedemnastolatek odkrywający coraz to nowe aspekty swego młodzieńczego życia, nie jest jednak jednym z wielu szarych, niczym nie wyróżniających się uczniów liceum w Stavanger. Jarle to stuprocentowy nonkonformista, który nigdy nie zawaha się głośno krzyknąć- nie! Razem ze swoim najlepszym przyjacielem, Helgem, oraz ukochaną dziewczyną, Katrine, dyskutują o polityce, muzyce, o historii, która tworzy się na ich oczach. Wyróżniają się z całej masy nastolatków, nie boją się wyrazić własnego, specyficznego trzeba przyznać, zdania.
Jalle żyje własnym światem, wybuchową mieszanką, do której niczym oliwą dolaną do ognia okazuje się Yngve. Yngve- zwykły chłopak, jednak para oczu, usta. Jednak to jedno spojrzenie, jedno słowo stało się początkiem fascynacji, która zmienia wszystko.
“Yngve był całkiem inny. Nie był niezdarny. Uśmiechał się, usta miał zaciśnięte, z łukiem ledwie wydętym nad dolną wargą, i był niepewny siebie. Wystraszony. (...) Może dałoby się powiedzieć, że miał w sobie coś niepokojącego. Nie strasznego, lecz niepokojącego- trzeba było na niego uważać, w oczekiwaniu, że coś się wydarzy. Yngve nie był zabawny. Yngve nie był twardy. Yngve był piękny i niepokojący.”
Chłopak ten zupełnie nie pasował do wizji świata Jallego. Był przeciętny, był jednym z wielu, którzy grają w tenisa, w białych skarpetkach i białych szortach, z tych, którzy interesują się Egiptem i czytają mierną literaturę, z tych, którymi na co dzień Jarle gardził, z których szydził, z którymi nie chciał mieć nic wspólnego. Tak wiele dla tej fascynacji poświęcił, tak wiele zmienił, podporządkował się próbując nie niszczyć swoich ideałów. A było to niezwykle trudne.
Pomyślicie pewnie- to skąd nagłe zainteresowanie, skąd ta fascynacja, skąd? To pewnie jedna z wielu, nic nie znaczących, z palca wyssanych historii w stylu amerykańskich komedii romantycznych. Jednak nic podobnego! Ta opowieść jest tak porywająca, prawdziwa a jednocześnie tak nierealna jak świat Yngvego. Jak to co dzieje się w jego głowie. Nasycona jest emocjami, nasiąknięta goryczą, radością, miłością, nienawiścią... Jest piękna- nieszablonowa, niebanalna. Bo i miłość w niej opisana taka właśnie jest. Miłość? To wielkie słowo, powiedzmy, zakochanie.
“Mój mechanizm właśnie ruszył: im bardziej opętany byłem myślą o Yngvem, tym bardziej zakochiwałem się w Katrine. Czego nie mogłem wziąć od niego, brałem od niej. Czego nie mogłem mu dać, dawałem jej.”
Autor wielką uwagę przykuwa do stosunków pomiędzy bohaterami. Mimo, że ukazane oczami jednego bohatera- doświadczonego już, dorosłego Jarlego, który cofa się w lata młodości, to jednak te relacje są bardzo mocno, wyraziście zarysowane. Dużo czasu poświęca na opisanie stosunków z matką, z ojcem, z dziewczyną, z przyjacielem. Przenosi się w czasie, by pokazać pierwsze spotkanie z Helgem. Początek znajomości z Katrine. Pokazuje jak rodziły się przekonania Jarlego, jaki wpływ na jego światopogląd ma literatura, muzyka, polityka a jaki jego najlepszy przyjaciel. Każdą postać buduje powoli, a przez ukazanie wielu zachowań, przedstawienie postaci w różnych sytuacjach Autor rysuje nam bardzo wyraźny portret każdego z bohaterów. Przez to jeszcze bardziej wczuwamy się w tą opowieść, która swoją skrupulatnością, odwagą i nietuzinkowością porwie każdego.
“Yngve był czymś prostym, prostą cudowną tajemnicą. Jak przedmiot trzymany w pudełku, w szufladzie nocnego stolika, który czasem wyjmuje się, by na niego popatrzeć, delikatnie dotknąć, z troską i radością, próbując zrozumieć.”
Z wielką radością zagłębiałam się również w polityczne, czy muzyczne wywody Jarlego. Wielką przyjemnością było czytać o ukochanych zespołach, które towarzyszą mi na co dzień, których muzyka sprawia, że krew szybciej płynie a serce mocniej bije. Czułam się jak podczas rozmowy, Jarle mówił mi co myśli o danym temacie, robiąc to w tak ujmujący sposób, że trudno było się nie uśmiechnąć. Oprowadzał po swoim świecie, pokazywał historię, zmieniającą się na jego oczach. Grał na gitarze i wykrzykiwał skandalizujące teksty, rozmyślał, snuł opowieści, borykając się z własnymi wątpliwościami. A wszystko to czynił z perspektywy czasu, wracając myślami do lat młodości, buntu, do czasów, gdzie wszystko było możliwe, gdzie nie bał się wykrzyczeć własnego zdania.
“Czy nie był on przypadkiem gejem? No i co z tego? Wszyscy Grecy i Rzymianie byli homoseksualni, Tomasz Mann to ukryty gej, nie zdziwiłoby mnie gdyby James Dean też nim był, a kto wie- skoro już o tym mowa- Marks i Engels w jednym łóżku? Czemu nie?”
Najchętniej przepisałabym Wam tutaj całą książkę, tyle jest fragmentów, które wynotowałam gdzieś w zeszycie. Tyle pięknych chwil, które spędziłam z tą książką w ręku. Nie chcę pozbawiać Was odkrywania tych treści, które Wam tutaj przytaczam, a za zadanie mają one tylko zachęcić do poznania, spróbowania, dania szansy tej książce. Tej niezwykłej książce!
“Usta Yngvego. Miał pełne wargi, mocne, wcale nie kobiece, subtelnie wydęte, tworzące lekko dziewczęcy łuk. Kąciki delikatnie opadały, co na pierwszy rzut oka sprawiało smutne wrażenie. Lecz kiedy Yngve się uśmiechał, tej mały szczegół zmieniał całą jego twarz. Kąciki opadały jeszcze bardziej, by przeistoczyć się w uśmiech zaciśniętych warg. Jego usta miały kolor ciepłej czerwieni na tle bladej, ładnej i nieco wrażliwej skóry. Nad jasnymi żuchwami policzki pałały rumieńcem, który jednak nie był tak intensywny jak czerwień ust- zdawał się raczej słabą jej imitacją. Policzki Yngvego zazdrościły jego ustom, chciały się do nich bezskutecznie upodobnić, lecz stać je było jedynie na tę mizerną kopię, chroniczny rumieniec.”
Swoją drogą, ciekawi mnie bardzo ile to fikcji literackiej, a ile prawdziwych przeżyć. Nie znalazłam na ten temat żadnych informacji, ale jednak kilka faktów zdaje się świadczyć, że jednak jakieś własne doświadczenia z tego okresu Autor wplótł w tą powieść. Rok urodzenia Jarlego i pana Torego ten sam, miejsce urodzenia to samo. To jednak tylko moje domysły, ale ja nie odcinałabym zupełnie fikcyjnej postaci Jallego i Autora. Czuję, że w tej powieści pan Renberg opowiedział wiele o swoich przekonaniach i o tym, jak on pamięta te magiczne lata dziewięćdziesiąte. Intrygujące to bardzo. Z drugiej strony, w każdej książce znajdziemy trochę jej autora. Nie można ich tak po prostu odciąć od siebie tworząc dwa inne światy. Autor i powieść współistnieją, a ja czuję, że Tore Renberg oddał dużą część swoich wspomnień pozwalająć nam je poznać!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Piękna

Ocena:
Autor:
Data:
Jarle jest typowym nastolatkiem, żyjącym na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku. Chodzi do norweskiego liceum, ma piękną dziewczynę i zespół punkowy, w którym śpiewa z najlepszymi kumplami. Chłopcy żyją muzyką, koncertami, miłością i rozmowami o polityce. Któregoś dnia do szkoły przychodzi nowy uczeń - Yngve. Jest inny, co widać na pierwszy rzut oka. Romantyk, marzyciel, słuchający zupełnie innej muzyki, wrażliwy na sztukę i piękno ... Przez zwykły przypadek zaczyna kolegować się z Jarlem, który z dnia na dzień powoli zdaje sobie sprawę, że oddala się od zespołu, dziewczyny i rodziny. Co więcej, zaczyna odczuwać coś, co nie jest w pełni akceptowane przez społeczeństwo.

Piękna i wzruszająca opowieść o dojrzewaniu. O uczuciach, czasami bardzo trudnych do zrozumienia. O marzeniach młodych ludzi, którzy żyją tylko dzięki nim. O odpowiedzialności i konsekwencji w gniewie wykrzyczanych słów. Opowieść bardzo nostalgiczna, smutna, momentami wyciska łzy.

Na podstawie książki powstał film o tym samym tytule. Jestem już po jego projekcji. Upłakałam się.. Polecam, bo warto.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.