Koszyk 0
Opis:
Czas zamykania to historie zrodzone przez mistrza grozy, którego sam Stephen King określił mianem prawdopodobnie najstraszniejszego faceta w Ameryce. Światy, jakie kreuje Jack Ketchum pełne są mroku i tajemnicy. Bijący od nich realizm potęguje wrażenie niesamowitości i wywołuje strach. Strach, przed którym na próżno szukać drogi ucieczki. To dziewiętnaście przerażających opowiadań, które doprowadzą Was na skraj mrocznej przepaści, a ta kryć może dosłownie wszystko.
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Jack Ketchum
  • 2014
  • 296
  • 205
  • 145
  • 978-83-7674-232-8
  • 9788376742328
  • ZBCB4

Recenzje czytelników

***

Ocena:
Autor:
Data:
"Czas zamykania" to drugi wydany w Polsce - po "Królestwie spokoju" - zbiór opowiadań amerykańskiego pisarza Jacka Ketchuma. Tym razem autor uraczył czytelników dziewiętnastoma krótkimi formami utrzymanymi w typowych dla siebie klimatach mrocznej melancholii i - co równie charakterystyczne - łączącymi w sobie cechy zarówno horroru, thrillera, kryminału, jak i powieści obyczajowej czy psychologicznej. Porównując "Czas zamykania" do poprzedniego zbioru ... można dostrzec tendencję autora do rezygnacji z szokowania ciemną stroną ludzkiej natury na rzecz filozoficznych refleksji nad światem i człowiekiem. Ten nowy, niespodziewany rys w twórczości Ketchuma przekłada się na jakość i siłę przekazu niniejszych opowiadań, wśród których czytelnik znajdzie zarówno teksty zupełnie przeciętne, niczym szczególnym się nie wyróżniające, jak i prawdziwe literackie perełki.

Do najbardziej udanych utworów zamieszczonych w zbiorze należą te utrzymane w konwencji horroru - opowieści grozy czy klasycznej ghost story, jak na przykład "Powroty" - historia mężczyzny, który powraca jako duch, by być świadkiem ostatnich chwil życia swojej ukochanej kotki czy też "Na słowo honoru" - opowieść o kobiecie zatrzymującej się na nocleg w pewnym nietypowym motelu na odludziu. Pierwsza z nich, naładowana emocjami, to bolesna i piękna historia wyjątkowej, nadnaturalnej więzi łączącej człowieka ze zwierzęciem; druga - zachwyca klimatem charakterystycznym dla amerykańskiej prowincji lat 50-tych, co w połączeniu z ledwo uchwytną, wiszącą w powietrzu grozą, daje zaskakująco ciekawy efekt. Warto także zwrócić uwagę na "Nieuchwytne" - opowieść o mężczyźnie, któremu obejrzenie pewnego fimu uniemożliwiają osobliwe zbiegi okoliczności - w tym przypadku Ketchum po mistrzowsku zobrazował sposób, w jaki zacierają się granice między fikcją a rzeczywistością, jawą a snem, życiem i śmiercią.

Całkiem ciekawie prezentują się też utwory z pogranicza kryminału i thrillera; "I tak niedobrze" to historia mężczyzny prowadzącego ze swoim psychoterapeutą grę psychologiczną, "W tych traperach do nieba nie zajdziesz" opowiada o człowieku, który zleciwszy zabójstwo własnej żony wstępuje do pobliskiego baru, by zapewnić sobie alibi, zaś "Sekcja druga" traktuje o pewnym doprowadzonym do ostateczności kelnerze greckiej restauracji. Choć opowiadania te nie wywołują tak solidnego dreszczu grozy, do jakiego Ketchum zdążył przyzwyczaić czytelników, są w stanie przykuć uwagę i na dłuższą chwilę zająć myśli.

Najsłabszymi tekstami w "Czasie zamykania" są te, które najłatwiej zaklasyfikować do literatury obyczajowej i psychologicznej. Wyjątkiem jest tu "Dzielna dziewczynka", tematycznie nawiązująca do osławionej "Dziewczyny z sąsiedztwa" opowieść o pewnej czterolatce ratującej życie własnej matce - przewrotne zakończenie potęguje siłę wyrazu i robi naprawdę wielkie wrażenie. Niestety, ani "Fontanna", poruszająca problem dziecięcej przemocy, ani "Pejzaż nadmorski" - refleksyjna opowieść o przewrotności losu i nieuchronności śmierci, ani historia byłego policjanta pracującego w centrali kryzysowej, "Gorąca linia", nie tylko nie zaskakują - chyba że brakiem wyrazistej puenty i swoją przeciętnością - ale wręcz nużą.

"Czas zamykania" to bardzo nierówny zbiór opowiadań, którego lektura wywołała we mnie sprzeczne emocje. Po autorze "Dziewczyny z sąsiedztwa" czy "Jedynego dziecka" spodziewałam się literackiego trzęsienia ziemi, niestety nic takiego nie nastąpiło. Moim zdaniem niezbyt udanym zabiegiem było postawienie na fabułę sprowadzającą się do filozoficznych refleksji - wolałabym, żeby Ketchum pozostał przy tym, co wychodzi mu najlepiej: analizowania najgorszych przejawów ludzkiej natury, epatowania złem i okrucieństwem, do jakich zdolny jest człowiek, kreowania mrocznych, niepokojących, owianych tajemnicą światów stwarzających doskonałą iluzję rzeczywistości. W "Czasie zamykania" tego mi właśnie brakowało: niepokój i groza emanujące z tekstów są chwilowe i nie wszechogarniające, większość tekstów to nie nurzanie się, ale zaledwie muśnięcie emocjonalne czy psychologiczne - brakuje im siły rażenia, a często również głębi przesłania. Kilka naprawdę dobrych utworów nie pozwoliło mi jednak do końca zwątpić w Jacka Ketchuma - w końcu łatwość, z jaką potrafi narzucić swoją wizję czytelnikowi i zagrać na jego emocjach, w budowaniu nastroju dosłownie kilkoma pociągnięciami pióra oraz biegłość, z jaką się nim posługuje, każą wierzyć, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. "Czas zamykania" polecam głównie wielbicielom twórczości amerykańskiego pisarza - to okazja do przyjrzenia się zupełnie innej odsłonie jego prozy - sami zadecydujcie, czy lepszej od dotychczasowej.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Średni zbiorek

Ocena:
Autor:
Data:
Drugi, po „Królestwie spokoju”, wydany w Polsce zbiór opowiadań Jacka Ketchuma. Tym razem autor zabiera swoich czytelników w dziewiętnaście melancholijnych podróży, w których odnajdziemy zarówno echa czystego horroru, jak i konwencjonalnego dramatu. Porównując „Czas zamykania” do wcześniejszego genialnego zbiorku Ketchuma łatwo zauważyć sporą nierówność prezentowanych opowiadań, tak jakby autor chwilami tracił „pazur” ... pragnął odciąć się od szokowania ciemną naturą ludzką na rzecz delikatnych refleksji o otaczającym go świecie. W ten sposób w ręce czytelnika trafia dziewiętnaście opowieści, z których można wyłowić parę prawdziwie wstrząsających perełek literackich, kilka zwykłych średniawek i niestety garść nic nie wnoszących, wręcz monotonnych dramatów. Co ciekawe, po każdym opowiadaniu możemy zapoznać się z notką odautorską, w której Ketchum wyjawia nam, w jakich okolicznościach wpadał na poszczególne pomysły.

„Ciało, które niegdyś bezsprzecznie podtrzymywało życie, teraz padało ofiarą upływu czasu i podlegało rozkładowi. Trudno było wytłumaczyć nawet sobie samemu, że ciało stało się niegodne zaufania […] że przekształciło się we wroga.”

Gdybym miała wyłowić mojego faworyta „Czasu zamykania” bez zastanowienia postawiłabym na „Nieuchwytne”. Pomysłowa opowieść o mężczyźnie, który usilnie próbuje obejrzeć pewien szeroko reklamowany, ponoć najbardziej przerażający horror w historii kina. Niestety, zawsze coś staje mu na przeszkodzie – jakby los nie chciał, żeby go zobaczył. Gdy mężczyzna dowiaduje się, że w owym filmie występuje łudząco do niego podobny aktor, który ginie w iście szokującej scenie zaczyna przeczuwać, że owa sekwencja będzie miała kluczowy wpływ na jego egzystencję. Ketchum znakomicie przedstawił tutaj zacieranie się fikcji z rzeczywistością, nadnaturalnego wpływu tej pierwszej na życie głównego bohatera.
Drugą perfekcyjną historią jest „Na słowo honoru”. Opowiadanie o kobiecie, która przemierzając nocą pełną zwierzęcego truchła, mało uczęszczaną drogę, zmierzając do znajdującego się w szpitalu wujka natrafia na przedziwny motel. Nie ma w nim obsługi, a opłaty za wszelkie usługi goście winni dokonywać „na słowo honoru” – sami się podliczać, zgodnie z obowiązującym cennikiem. Tutaj autor w prawdziwie intrygującym stylu zasygnalizował czytelnikom, jak też zmienił się nasz świat na przestrzeni kilkudziesięciu lat – jak ludzie przestali sobie ufać, przez co zamienili dawną przyjazną idyllę w pełne wzajemnych podejrzliwości swego rodzaju więzienie.
Bardzo pouczający jest również „Olivia - monolog”, w którym Ketchum dokonuje czegoś na kształt rozliczenia z psychiką homofobów, które akcentuje jakże prawdziwymi końcowymi zdaniami: „Zapytali dlaczego. Bo byłyśmy lesbijkami, powiedział. Lesbami. Bo widział, jak się całujemy. Bo nie mógł znieść tego widoku. Dwojga zakochanych ludzi.” Podobnej oceny innych społecznych zachowań Ketchum dokonuje w „Rozchmurz się”, w którym zarzuca przeciwnikom palaczy papierosów malkontenctwo, które doprowadziło do dzisiejszego życia na marginesie uzależnionych od nikotyny– zepchnięcie ich w gorszą kategorię klasową. Ale choć podzielam poglądy autora zabrakło mi w tej historii jakiegoś typowego dla niego mocniejszego akcentu, ażebym mogła ocenić go powyżej przeciętnej.
Umiarkowanie interesujące jest również pierwsze wzruszające opowiadanie pt. „Powroty”, traktujące o mężczyźnie, który wraca zza grobu tylko po to, aby ujrzeć, jak jego żona każe uśpić jego ukochaną kotkę. Jako refleksyjna opowieść o więzi pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem historia całkowicie zdaje egzamin. Podobnie, jak „Potwór”, poruszający podobną tematykę, tyle, że o miłości pomiędzy psem i jego właścicielami.
Wydaje mi się, że w „Czasie zamykania” Jack Ketchum tylko raz pokazał swoją prawdziwą twarz, w historii pt. „Za zgodą”, która choć nie jest najlepszym tekstem w niniejszym zbiorze to przynajmniej szokuje w typowo ketchum’owskim stylu. A traktuje o kobiecie, którą podnieca, gdy ktoś łamie jej kości. Doprawdy niebywały fetysz… Niniejszy tekst pierwotnie został zamieszczony w magazynie dla panów – ciekawe, czy erotyczna wizja Ketchuma nakręciła, chociaż jednego jego czytelnika;)
Nie należy również zapominać o „W domu z magnetowidem” będącym swoistym hołdem dla „Wściekłości” Davida Cronenberga, bo choć historia ewidentnie niczym szczególnym się nie wyróżnia to wielbiciele niniejszego filmu, tacy jak ja, z pewnością przyklasną autorowi oddającemu mu literacki pokłon.
Mocne jest również drugie opowiadanie, które wręcz zachłystuje finałem. „I tak niedobrze” opowiada o człowieku, który zwierza się swojemu terapeucie z problemów małżeńskich. A gdy wraca do domu… Sami przeczytajcie.

Oprócz ewidentnych perełek w „Czasie zamykania” odnajdziemy również kilka umiarkowanie intrygujących średniawek, które zachwycają jedynie zakończeniem. „Dzielna dziewczynka” to opowieść o czterolatce, która ratuje życie swojej matce wbrew jej nieludzkiemu zachowaniu, o którym słyszmy codziennie w wiadomościach. „Fontanna” bardzo długo się rozkręca, ale za to morałem wchodzi na poruszaną już w twórczości Ketchuma problematykę nieuzasadnionego okrucieństwa dzieci (czytaj: „Dziewczyna z sąsiedztwa”). Akcja „Sekcji drugiej” rozgrywa się w greckiej restauracji, do której nawiązuje jeszcze kilka innych tekstów z tego zbioru, ale niestety jest tak mocno przewidywalna, że raczej ciężko dobrnąć do końca. „Papa” i „Kochasz swoją żonę?” to typowe dramaty, bez jakiegokolwiek mocniejszego akcentu, co oczywiście jest niepodobne do Ketchuma, a co za tym idzie oferuje czytelnikom kawałek prawdziwie rozczarowującej prozy. Podobnie zresztą, jak „Gorąca linia”, traktująca o byłym policjancie, który zatrudnia się w centrali tylko po to, żeby sobie poużywać na potencjalnych samobójcach, przez których w trakcie pracy w zawodzie miał sporo nieprzyjemności. Nieco lepiej prezentuje się historia o niezwykłym kliencie baru „W tych traperach do nieba nie zajdziesz” oraz czysto refleksyjny tekst o nieuchronności śmierci pt. „Pejzaż nadmorski”. Zdecydowanie najgorzej czytało mi się napisaną w formie bezokoliczników opowieść z punktu widzenia martwego kota, zatytułowane „Warczeć, syczeć, pluć, kroczyć”, która choć fabularnie była całkiem znośna to jej męczący styl przyprawił mnie o prawdziwy ból głowy. Zdecydowanie najsłabsze opowiadanie w niniejszym zbiorze. I na koniec tytułowy „Czas zamykania”, zamieszczony również w „Królestwie spokoju” (kto wpadł na tak bezsensowny pomysł, aby umiejscowić ten sam tekst w dwóch zbiorkach?), opowiadający o człowieku okradającym bary na tle żałoby po zamachu na World Trade Center.

Wielbiciele prozy Jacka Ketchuma z pewnością mimo wszystko sięgną po „Czas zamykania”, ale szerokiemu gronu odbiorców, które również zaczytuje się w jego twórczości zalecam dystans. Oczywiście, zbiorek nie zasługuje na całkowitą dyskredytację, bo jednak znalazło się w nim miejsce na kilka prawdziwie genialnych opowiadań, ale przez wzgląd na te parę słabszych tekstów radzę na zbyt wiele się nie nastawiać.

http://horror-buffy1977.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena