Koszyk 0
Opis:
Cyberpunkowy kryminał. Świat przyszłości (rok 2037), zaawansowane technologie, androidy, cyborgi, wszechobecna kontrola obywateli. Ludzkość zaczyna stosować przeróżne modyfikacje ciał oraz umysłów. Pojawiają się pytania o to, gdzie leży granica między maszyną a człowiekiem, życiem prawdziwym a cyfrowym. A do tego wszystkiego mamy zbrodnię i poszukiwanie sprawcy, któ ... ry jest nieuchwytny dla technologicznych pułapek, co stanowi nie lada wyzwanie dla śledczych, trochę już odzwyczajonych od tradycyjnych metod kryminalistycznych. Główny bohater to Jared Quinn, porucznik policji, który w prologu traci swoich ludzi w ataku terrorystycznym na siedzibę jednej z korporacji i sam o mały włos przy tym nie ginie. Na skutek odniesionych obrażeń lekarze ulepszają mu ciało oraz umysł za pomocą wszczepów. Po trzech latach nieobecności wraca do służby i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pełnej technologicznych nowinek i ułatwień. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Martyna Raduchowska
  • 2015
  • 1
  • 464
  • 196
  • 125
  • 978837964-070-6
  • 9788379640706
  • ZCKT4

Recenzje czytelników

Czarne światła: Łzy Mai

Ocena:
Autor:
Data:
Rok 2037. Po trzech latach od najkrwawszej rebelii w historii New Horizon, porucznik Jared Quinn wraca do służby w wydziale zabójstw. Nad bezpieczeństwem obywateli czuwa teraz Riot Shield – cybernetyczny stróż prawa, który wyręcza dochodzeniówkę niemal we wszystkim, od wykrycia potencjalnego przestępstwa, po ujęcie sprawcy. Szybko jednak nieuchwytny morderca zmusza śledczych do powrotu do tradycyjnych metod.

Czwarta dekada XXI wieku – już nie tak odległa przyszłość ... Stolica Wspólnoty Archipelagu, New Horizon, to jedna z nielicznych miast-wysp, które pozostały po dawnych kontynentach, na skutek globalnej wojny biologicznej. Podzielona murem na dwie części: zachodnią, roziskrzoną światłami i hologramami oraz wschodnią, tonącą w ciemnościach, będącą schronieniem dla buntowników. Powinnam teraz napisać: witamy w Cyber-świecie, gdzie rządzi technologia. Granica między człowiekiem a maszyną całkiem się rozmyła. Androidy, cyborgi i ludzie, którzy coraz częściej sięgają po udoskonalenia, modyfikując swoje ciała i umysły.

Wyobraźcie sobie świat, gdzie nie ma gotówki, kart płatniczych, chipów, a ich miejsce zajęła tożsamość, stanowiąca klucz do wszystkiego (mieszkania, biura, konta bankowego, a nawet do przemieszczania się koleją). Tym kluczem są czytniki linii papilarnych, siatkówki oka i DNA. Wyobraźcie sobie świat, gdzie jest się ciągle inwigilowanym przez tysiące kamer i dronów wyposażonych w systemy szybkiego rozpoznawania twarzy. Wydaje mi się to możliwe. W tak zastraszającym tempie rozwija się technologia, że może faktycznie dojdziemy niedługo do tego, że w każdym gospodarstwie domowym będzie robot, wykonujący za nas nawet najprostsze czynności. Może dojdziemy też do tego, że będziemy udoskonalać swoje ciała, by były bardziej wydajne i wytrzymałe.

Głównym bohaterem powieści jest porucznik Jared Quinn, trzydziestoletni mężczyzna po przejściach, świeżo przywrócony do służby w policji. Nie może sobie poradzić ze śmiercią podwładnych w czasie rebelii i właśnie rozwodzi się z żoną. Ma problemy z pamięcią i nie potrafi się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ma uprzedzenia do „sztucznych”, mimo że w znacznym stopniu jest jednym z nich (podczas śpiączki poddano go pewnym ulepszeniom). Jest na etapie wypierania własnej tożsamości, prawie co noc dręczą go koszmary i obsesyjnie szuka zemsty na syntetycznej eks-policjantce i swojej dawnej partnerce – Mai.

Gdy dochodzi do dwóch morderstw na młodych kobietach, system Riot Shield oszalał, technologia zawiodła, pole do działania otwiera się dla Quinna i jego partnerki Umy Haskel. Nasuwa się pytanie: czy to początek serii morderstw? Obie ofiary miały dziury w klatce piersiowej, a serce trzymały w dłoniach. Obie miały bardzo krótko obcięte włosy. W obu przypadkach wyglądało to tak, jakby kobiety ukrywały się przed światem i nie spodziewały się niebezpieczeństwa.

Pierwszy raz sięgnęłam po powieść Martyny Raduchowskiej i muszę przyznać, że okazała się bardzo ciekawa. Chyba muszę przeczytać wcześniejsze książki autorki (sprawdzałam opinie innych i myślę, że warto). Raduchowska stworzyła świat, do którego, niestety, nam coraz bliżej. Nowoczesne technologie bardzo często mnie przerażają. Mimo cienkiej granicy między taką wizją przyszłości, a tym, co tu i teraz, mam nadzieję, że przyjdzie nam jeszcze bardzo długo czekać na tego typu „postęp”.

Łzy Mai to pierwsza część serii Czarne światła, która składa się z jedenastu rozdziałów. Zaczyna się interesująco, ostro, można by powiedzieć: wielkim bum, bo buntem i śmiercią wielu policjantów, a także androidów. Z rozdziału na rozdział jest coraz lepiej. Powieść wciąga bez reszty. Mroczny klimat, intrygi, tajemnice, zwroty akcji, a także ciekawy główny bohater tworzą niesamowicie dobrą historię, z którą ciężko się rozstać. Z wielką niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnego tomu. Życzę sobie i Wam, aby wizja przyszłości Raduchowskiej nie ziściła się zbyt szybko, a najlepiej wcale. Powieść przeznaczona dla miłośników fantastyki, a przede wszystkim science-fiction. Gorąco polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Łzy Mai

Ocena:
Autor:
Data:
Martyna Raduchowska zadebiutowała w 2007 roku. Jest autorką opowiadań i powieści. Jej najnowszą powieścią jest pierwsza część cyklu Czarne światła, która nosi tytuł Łzy Mai. Powieść wydała Fabryka Słów.
Jared Quinn jest policjantem. Jako jedyny przeżył masakrę, która wybuchła wraz z rebelią w 2034 roku. Ludzie stosują ulepszenia – tych bogatych stać na nie bez problemu, inni nie mogą sobie na nie pozwolić. Także roboty chcą, by ich życie się zmieniło. Gdy okazuje się, że cudowny lek ... reinforsyna, nie może być dla wszystkich, wybucha bunt. Quinna ratuje jego partnerka, android. Policjant z trudem odzyskuje siły. Przez wydarzenia, w których brał udział, nienawidzi modyfikacji ciała, a sam musi się z nimi zmagać. Podczas leczenia wszczepiono mu mechanizmy, o których nie chciał słyszeć. Nadal pogardza robotami i cyborgami, a teraz ma do tego jeszcze dodatkowe powody. Maja kłamała, by chronić własną skórę, a przecież roboty nie mogą kłamać. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie przyjmowała cudownego leku, pozwalającego robotom czuć to, co ludzie. Quinn wie, że został oszukany, pali go złość, chce zemsty. Na dodatek ochroną ludzi zajmują się teraz inne roboty, a Jared nie ma przez to zajęcia. Zagubiony w nowym świecie, odzyskuje nieco równowagi przy nowej sprawie. Roboty szaleją, więc tradycyjne metody policyjne mogą się znowu przydać. Morderstwo, do którego zostaje wezwany Quinn, nie jest jednak typowe, a mężczyzna zaczyna podejrzewać, że mógł mieć z nim coś wspólnego.
Na pierwszy rzut oka książka jest kryminałem, powieścią detektywistyczną, osadzonym w przyszłości. Jednak rozwiązywanie zagadki morderstwa nie jest jedyną rzeczą, która pojawia się w tej lekturze. Czytelnik otrzymuje również kryzys tożsamości, nowe technologie, chęć zemsty.
Główny bohater jest dość nietypowy. Nie lubi robotów, ale z chęcią korzysta ze swoich ulepszeń. Ma problem z zaakceptowaniem modyfikacji swojego ciała, nie umie dogadać się z żoną, cierpi na brak wspomnień z okresu rehabilitacji. Musi radzić sobie z chwilowym bezrobociem a potem z nową sprawą. Próbuje przy tym poukładać swoje życie, choć nie jest to łatwe.
Mocnym punktem powieści jest świat przedstawiony. Wykreowanie nowych technologii i ich wykorzystanie przez bohaterów zapiera dech w piersiach. Świat mimo tych ulepszeń wydaje się mroczny i niebezpieczny, sztuczny i zimny. Nie dziwi wcale dlaczego główny bohater nie może się do niego dopasować.
W powieści ciągle coś się dzieje. Akcja nie zwalnia ani na chwilę. Nawet gdy Quinn zagłębia się w swoją podświadomość i szpera w szczątkach wspomnień, nie ma nudy i stagnacji. Doskonale wykreowani bohaterowie i wartka akcja sprawiają, że czyta się tę lekturę bez tchu, a strony uciekają pod palcami niewiadomo kiedy.
Warto też wspomnieć o początku książki. Autorka nie tłumaczy czytelnikom wszystkiego od razu. Z czasem dowiadujemy się, kim jest Maja i jak bardzo rozwinęła się cywilizacja. To doskonałe posunięcie – wrzucenie czytelnika w sam środek wykreowanego świata i pozwolenie mu, by oswoił się z nowymi realiami.
Uważam, że jest to naprawdę dobra powieść. Ciężko napisać o niej więcej, bo można zdradzić szczegóły. Warto jednak podkreślić, że to powieść, która przenosi nas do przyszłości i pokazuje, jak świat może wyglądać za dwadzieścia lat. Technologia bierze górę nad człowiekiem, który stara się ją sobie podporządkować, ale nie umie już bez niej żyć. Ludzie są ulepszonymi wersjami siebie, dzieją się przez to różne rzeczy.
Polecam tym, którzy szukają dobrej książki z gatunku science-fiction. Narracja świetna, pomysł powala, wykonanie idealne. Ciągle coś się dzieje, zagadka kryminalna połączona jest z poszukiwaniem siebie w nowym świecie, technologie konkurują z uczuciami, a to wszystko podsycane jest wspomnieniami i chęcią zemsty. Warto sięgnąć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena