Koszyk 0
Opis:
Roland Topor – mistrz groteski i czarnego humoru powraca! „Wszyscy mówią, że krowy mają cielęce spojrzenie. Jednak to spojrzenie jest nie tylko cielęce. Ono jest wredne. To spojrzenie zabójcy, które można znaleźć w jednym z kryminałów z Série noire. Czarna krowa wyciąga broń i kieruje w waszą stronę grad kul, nie przestając nawet przeżuwać swojej gumy. Bez rozterek i wyrzutów sumienia. Zlecenie jak każde inne, dla kasy. Takie są właśnie czarne krowy. Istne bydlęctwo!” ... Czarne krowy to ostatnia książka Rolanda Topora, którą napisał krótko przed śmiercią. W tym nieopublikowanym dotąd zbiorze trzydziestu trzech opowiadań znaleźć można wszystkie tematy, które prześladowały autora: wyalienowanie w świecie rzeczy i pieniądza, potworność i starzenie się, lęk przed uciekającym czasem i krążącą wokół śmiercią. A wszystko to zroszone czarnym humorem, wrodzonym poczuciem groteski oraz na przemian sztubacką i niepokojącą fantazją – znakami rozpoznawczymi Topora. Siedemnaście lat po śmierci, Topor wciąż się śmieje! Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Roland Topor
  • 2014
  • 1
  • 174
  • 190
  • 130
  • 978-83-7674-290-8
  • 9788376742908
  • ZBGM9

Recenzje czytelników

Czarne krowy

Ocena:
Autor:
Data:
Prawdę powiedziawszy, Topora przed przeczytaniem tej książki nie kojarzyłem niemal w ogóle, znałem jedynie to, iż był autorem książki o nazwie tak pięknej jak „Pamiętnik starego pierdoły”. Z racji tego, iż nie zapowiadało się to ani na literaturę pełną fascynujących wydarzeń ani na poważną, ambitną książkę – odpuściłem. Później jednak wpadły mi w ręce „Czarne krowy”. Jakież było moje zdziwienie, gdy po kilkunastu przeczytanych stronach, i kilku opowiadaniach ... bowiem tym jest zbiór „Czarne krowy”, naszła mnie myśl: Toporze przeklęty, gdzie żeś ty chował się przede mną przez tyle lat? Tych kilka opowiadań to był dopiero początek zafascynowania, ale zachwyty przyszły zaraz potem.

Zbiorów opowiadań unikam, bo osobiście wolę mieć okazję do zżycia się z bohaterami i preferuję raczej dogłębne poznanie świata, a nie fragmentaryczne. Dotychczas tolerowałem w tej formie jedynie Poego, i nawet jeśli Topor do niego nie dorasta, nie można powiedzieć, by był zły. Opowiadania te nie są jak oddzielne historie, ale jak fragmenty myśli. Poe trzymał jakieś ramy, Topor nimi żongluje, czasem je łamie, a czasem maluje w tęczowe wzory. To niesamowite. Przyznam, spodziewałem się troszeczkę zakombinowanej książki, która będzie szydziła z rzeczywistości. I to dostałem. Ale wbrew moim przypuszczeniom – cholernie mi się spodobało.

Autor został określony jako mistrz groteski i czarnego humoru, i z zadowoleniem stwierdzam, że ani groteski, a ni humoru, ani wielu innych – czasem zabawnych, a czasem gorzkich – rzeczy tu nie zabrakło. To niebywałe, by stworzyć zbiór opowiadań, które teoretycznie są utrzymane w tym samym stylu i klimacie, a jednak nadać całemu zbiorowi swojego rodzaju kolorowość. Taką różnorodność. Jestem pod wrażeniem zwłaszcza opowiadania „Czuję się dziwny i śmieszny”, którego zakończenie rozproszyło mój mózg jak najlepsze powieści a jednocześnie sprawiło niebywałą satysfakcję. Topor gra na czytelniku poruszając struny jak chce i kiedy chce. Chciałbym, żeby pisarze grali na mnie tak jak ten autor.

Zawiodła mnie trochę forma całego zbioru. Nawet jeśli widzimy na początku wstęp, to i tak miałem wrażenie, że teksty były sklejane trochę byle jak. Z jednej strony powodowało to u mnie w głowie trochę chaosu, bo niektóre będące obok siebie były skrajnie różne, z drugiej strony natomiast nadawało to całemu zbiorowi pewnego charakteru i sznytu, który wymagał od czytelnika większego skupienia, ale pod pewnymi względami dawał większą frajdę. Nie wiem jednak jak odnieść się do stylu Topora. Z jednej strony wydaje się być dopracowany, dokładny, treściwy, z drugiej natomiast jakby pisany na kolanie, przez chwilę i z nieuwagi. Niesamowite i fascynujące.

Jeśli ktoś szuka lekkiej zabawnej książki na wieczór Topor prawdopodobnie go zawiedzie. Owszem, jest zabawny, momentami nawet bardzo, ale często śmiech jest tylko kontrastem dla drugiego dna, jakie można zauważyć, przyglądając się. To jest całkiem lekka książka, ale na pewno pod wieloma względami wymagająca. Osobiście mogę jedynie polecić i uprzedzić, by dać mu szansę. Takiej książki jeszcze nie czytałem, a do niektórych opowiadań – jeśli nie do wszystkich – będę wracał niejednokrotnie. To niesamowita książka stworzona przez niesamowitego człowieka, którego rąbek fascynującego charakteru prześwitywał gdzieś między słowami i mam nadzieję, że w kolejnych książkach uda mi się zobaczyć go jeszcze więcej, bo to, co widziałem tu, było bardzo obiecujące!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.