Koszyk 0
Opis:
Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera ... Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami? I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną? Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Remigiusz Mróz
  • 2017
  • 460
  • 200
  • 130
  • 9788379767106
  • 9788379767106
  • ZDJTL

Recenzje czytelników

Czarna Madonna

Ocena:
Autor:
Data:
Od ponad miesiąca dostaję tajemnicze przesyłki od Wydawnictwa Czwarta Strona, w których znajdowały się fragmenty puzzli, które ostatecznie utworzyły okładkę książki wraz z datą premiery, zaproszenie oraz bilet na lot, pocztówkę z płonącym fotelem pasażerskim, mapkę przedstawiającą trasę lotu oraz pierwszy rozdział książki. Wydawnictwo, wysyłając te materiały promocyjne, chciało wzbudzić zaciekawienie wśród czytelników. Muszę przyznać, że udało im się to w 100%. Blogerzy, w tym również ja ... od kilku tygodni zastanawiali się o czym będzie nowa książka Remigiusza Mroza i co równie ważne - z jakiego będzie gatunku. Okazało się, że tym razem autor nas zaskoczył i postawił na horror religijny...

Głównego bohatera Filipa poznajemy w momencie, gdy dowiaduje się, że jego ukochana Aneta wraz z innymi pasażerami lotu AH 3836 irlandzkich linii lotniczych Air Hibernia do Tel Avivu zniknęli z radaru. Po jakimś czasie jednak zlokalizowano sygnały wysyłane przez samolot w kilku miejscach na świecie, co jest niemożliwe... Filip, który przez długi czas był bardzo blisko związany z Kościołem (był duchownym), aby nie siedzieć bezczynnie, pełen złych przeczuć postanawia sprawdzić na mapie lokalizację sygnałów, które układają się w kształt heksagramu - znaku służącego do przywoływania demonów. Filip stara się połączyć telefonicznie z Anetą, jednak zamiast jej głosu słyszy swój, mówiący w nieznanym dla niego języku. Coraz więcej pojawiających się znaków wskazuje na obecność czegoś, co nie jest ani ludzkie, ani dobre. Zwłaszcza, gdy samolot bezpiecznie ląduje na lotnisku w Tel Avivie...

Jeszcze kilka lat temu jednym z moich ulubionych gatunków filmowych był horror. Jednak chyba trochę przesadziłam z ilością, bo w końcu zaczęły mnie bardzo przerażać i to nie tylko w trakcie oglądania, ale również długo po seansie. Powieści z gatunku horror właściwie czytałam bardzo mało, bo w literaturze ten gatunek mnie nie interesował. Jednak, gdy dostałam w swoje ręce "Czarną Madonnę" stwierdziłam, że muszę podjąć się jej lektury z dwóch powodów: z racji tego, że została napisana przez Remigiusza Mroza oraz dlatego, że działania promocyjne wydawnictwa odniosły zamierzony efekt - byłam bardzo zainteresowana fabułą. Autor nie zamierzał krążyć wokół tematu - już w pierwszym rozdziale wprowadza niepokój, który pogłębia się wraz z każdą przeczytaną stroną. Dla mnie ta książka była straszna, bo to co było w niej przerażające niestety mogło być prawdziwe. Nie występują tutaj fantastyczne, wymyślone przez ludzi wilkołaki, czy wampiry, ale prawdziwe, realne zagrożenie - demony. Na świecie zostało potwierdzonych wiele przypadków opętania ludzi przez siły nieczyste, a ja wierzę, że istnieje taka możliwość, jak również pojawienie się antychrysta. Dlatego ta książka wzbudziła we mnie napięcie, którego nie mogłam pozbyć się do ostatnich stron. Autor postawił na własną interpretację i możliwy obraz Apokalipsy według Świętego Jana, która nadal stanowi zagadkę. Głównego bohatera wrzucił w sam środek opisywanych wydarzeń, przypisując mu niechlubną rolę bycia opętanym. Opisywał to bardzo szczegółowo - od wizji, aż po smród wydobywający się z ust Filipa... Fikcja miesza się z prawdą, ale w sposób dopuszczalny, nie ma tutaj przesady. Jak zawsze research został przeprowadzony na najwyższym poziomie, a przykładem mogą być zapisy z czarnych skrzynek podczas katastrofy lotu Japan Airlines 123, która wydarzyła się naprawdę. A cóż można powiedzieć o bohaterach? Wydawali mi się tacy różni od tych, do których przyzwyczaił nas Mróz. Jednak uznaję to za plus, że w tak poważne tematyce, jaką jest religia i zapowiedź końca świata, autor postawił na całkowicie normalne osoby, pozbawione ciętego poczucia humoru i sarkastycznych uwag. To by było jednak nie na miejscu, gdyby ktoś pokroju Chyłki znalazł się w fabule…

Nie jestem pewna, czy sięgnę jeszcze kiedykolwiek po książkę z gatunku horror religijny o opętaniu przez demony. Nie dlatego, że ta książka była zła - lecz dlatego, że nie lubię się bać ani niepokoić. Jednak wiem, że amatorów dreszczyku spowodowanego strachem nie brakuje - tym osobom mogę polecić "Czarną Madonnę". Ja raczej powrócę do czytania thrillerów autorstwa Mroza…
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

POMIĘDZY RZECZYWISTOŚCIĄ A OBŁĘDEM – REMIGIUSZ MRÓZ „CZARNA MADONNA”

Ocena:
Data:
Wyobraź sobie, że nieznane Tobie siły pragną scalić się z Twoim ciałem. Jesteś bezbronny, wycieńczony, skołowany… Co robisz? Jak ma teraz wyglądać Twoje życie?

„Czarna Madonna” Remigiusza Mroza, bo to o niej właśnie mówimy, jest swego rodzaju powieścią nietuzinkową. Wyznacza granicę pomiędzy światem rzeczywistym, a światem duchowym. Być może dlatego tak wiele osób uważa ją za książkę, którą albo się kocha albo nienawidzi. „Wizerunek niby był znany, ale jednocześnie miałem wrażenie ... jakbym patrzył na niego po raz pierwszy.” Boeing 747 miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy, jednak szybko okazuje się, że po samolocie wszelki ślad zaginął. Na pokładzie znajdowało się 520 pasażerów, w tym narzeczona Filipa, która wyruszyła na pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Nic nie wskazuje na zamach terrorystyczny, nie ma nawet wraku, a do kontroli lotów co pewien czas daje o sobie znać sygnał z transpondera. O co tak naprawdę chodzi i jaki jest tego wszystkiego cel? „Szatan istnieje. Nie tylko jako idea, uosobienie naszych własnych demonów lub symbol zła, ale jako osoba.” Po pierwsze i najważniejsze. Wiele osób właśnie ze względu na jedną rzecz, tak słabo ocenia „Czarną Madonnę”. O co dokładnie chodzi? Jak nie ma i nie będzie drugiego Stephena Kinga, tak nie ma i nie będzie drugiego Remigiusza Mroza. Według mnie wydawnictwo popełniło duży błąd porównując obydwóch autorów. Dlaczego? Myślę, że tu chodzi o to, iż wielu czytelników stara się porównać twórczość Mroza do twórczości Kinga, a i również o to, że wielu z nas nie próbuje sobie zwizualizować tego co ukazuje treść. Głównie jedynym co robimy jest ślepe wpatrywanie się w tekst z nadzieją, że coś więcej się wydarzy. A może wydarzyło się, tylko my nie potrafimy tego dostrzec? Sądzę, że jest to głównym aspektem, przez który „Czarna Madonna” bywa słabo oceniana. Według mnie powieść, choć ukazana jako horror (dla mnie jest to bardziej thriller z elementami grozy) – jest naprawdę dobra. Nie była ona dla mnie przerażająca, lecz wierzę, że gdy pisze się tego typu historię, można odczuwać strach. Odnoszę się do tego, ponieważ samo szukanie informacji na temat egzorcyzmów może wywoływać lęk. Myślę jednak, że to, czy powieść nas wystraszy czy nie, zależy wyłącznie od naszego punktu zapatrywania się na kwestie religijne. Dla mnie książka była naprawdę dobrze napisana i jak to u Remigiusza Mroza bywa – historia zaskakuje. Dla mnie autor mógłby częściej oscylować w gatunkach typu horror, ponieważ według mnie naprawdę dobrze mu to wychodzi. Cieszę się, że nic nie jest tutaj jednostajne i monotonne, a pisarz ciągle próbuje nowych rzeczy. I być może prawdą jest, że co za dużo to niezdrowo. Dla mnie jednak mogłoby być tego wszystkiego więcej. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena