Koszyk 0
Opis:
Intensywne korzystanie z mediów prowadzi do utraty empatii i umiejętności traktowania innych z szacunkiem. Wyobcowanie powoli staje się problemem całych społeczeństw. A ciemne strony sieci – mobbing, oszustwa i przestępczość internetowa – są ogromnym zagrożeniem dla nas wszystkich. Dawniej internet służył swobodnej wymianie informacji. Dziś zamienił się w światową dzielnicę ... czerwonych latarni i potwora inwigilacji. Autor bestsellerów prof. Manfred Spitzer, renomowany psychiatra i neurobiolog, przedstawia alarmujące wyniki współczesnych badań nad zdrowotnymi zagrożeniami wynikającymi z cyfryzacji naszego życia. Na przykładzie obszernych międzynarodowych danych naukowych autor pokazuje, w jaki sposób intensywne korzystanie z mediów szkodzi naszym ciałom i umysłom. Manfred Spitzer usilnie ostrzega przed bagatelizowaniem cyfrowego zagrożenia i postuluje radykalne ograniczenie cyfrowej konsumpcji – dla dobra całego społeczeństwa Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Manfred Spitzer
  • 2016
  • 416
  • 205
  • 145
  • 9788365223-47-0
  • 9788365223470
  • ZDAET

Recenzje czytelników

Życie ONLINE

Ocena:
Autor:
Data:
Okres wakacji to czas nie tylko odpoczynku i zbierania sił, ale również pora na nadrobienie czytelniczych zaległości co za tym idzie dobrą książkę. W czasie wakacji przychodzi czas na zaniedbywane hobby i poszerzanie horyzontów. Przez „dobrą książkę” rozumiem literaturę, która zmusza do refleksji, która być może w swoich założeniach jest kontrowersyjna jednak autor potrafi przeprowadzić jasny, logiczny wywód aby bronić swoich poglądów ... Do takich autorów należy niemiecki profesor psychiatrii Manfred Spitzer. Z czystym sumieniem mogę polecić jego najnowszą książkę, która całkiem niedawno ukazała się w Polsce, pod intrygującym tytułem „Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie”.

W ostatnich latach rynek wydawniczy zalewa potężna fala literatury poświęconej rozwojowi technologii informacyjnych. Wbrew pozorom jest to bardzo różna literatura. Autorzy jednych książek skupiają się na wymiarze stricte technologicznym i jego wpływie na szeroko rozumiany postęp w wielu kategoriach życia codziennego. Natomiast w obrębie zainteresowań pozostałych twórców znajduje się wpływ technologii na rozwój człowieka, jego zdrowie, kontakty z innymi ludźmi itd. Profesor Manfred Spitzer należy do tej drugiej kategorii a jego kolejna książka traktująca o niebezpieczeństwach wynikających z niekontrolowanego korzystania z treści cyfrowych jest tego najdobitniejszym przykładem. Pierwszy raz z twórczością Spitzera zetknęłam się około dwóch lata temu kiedy na polskim rynku pojawiła się bestsellerowa publikacja nosząca bezkompromisowy tytuł „Cyfrowa demencja. W jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci”. Muszę przyznać, że zrobiła na mnie duże wrażenie mimo, że różnego rodzaju treści traktujące o nowoczesnych technologiach nie są mi obce. Jednakże skupienie wielu istotnych wątków i przykładów z życia w aspekcie cyfrowych technologii w jednym miejscu potrafi wywołać zdecydowanie silniejsze emocje niż lektura tekstów z czasopism branżowych. W „Cyfrowej demencji…” autor skupił się przede wszystkim na wpływie smartfonów, tabletów i laptopów na rozwój młodego człowieka. Diagnoza oczywiście nie mogła być pozytywna. Długie godziny spędzane przed coraz to większymi monitorami sprawiają, że młody człowiek wycofuje się z życia społecznego. Interakcje z prawdziwymi rówieśnikami zastępują mu portale społecznościowe i setki znajomych, o których w większości przypadków wie tylko tyle, że istnieją. Kontakt przez internet nie zapewni prawdziwej bliskości, możliwości spędzania wspólnie wolnego czasu na zabawie na świeżym powietrzu. Co więcej, młodzi ludzie niejednokrotnie nie mają świadomości jak szkodliwy wpływ wywołują na nich godziny spędzone na surfowaniu w internecie czy bezproduktywne granie w gry komputerowe. Problemy z koncentracją, z pamięcią, bezsenność, rozdrażnienie, stres to tylko pochodna w/w działań. Trzeba w tym miejscu dodać, że współwinni są w znacznej mierze dorośli, którzy swoim postępowaniem niejednokrotnie dają zły przykład potomkom.

W książce pod tytułem „Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie”, na której przede wszystkim skupię się w tej recenzji, Manfred Spitzer rozwija wątki poruszone w „Cyfrowej demencji…”, pojawiają się też nowe zagadnienia. Profesor jako człowiek gruntownie wykształcony doskonale rozumie złożoność i wieloaspektowość współczesnego świata. Nie neguje pozytywów wynikających z postępu technologicznego zaleca tylko ostrożność w kontaktach z technologią małych dzieci i młodzieży. Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że rozwój internetu to nie tylko zagrożenia ale również różnego rodzaju udogodnienia jak poczta elektroniczna, bankowość online, nieograniczony dostęp do informacji itp. Jednak po lekturze zaczęłam się zastanawiać czy minusy w wielu kwestiach nie zaczynają przysłaniać plusów wynikających z korzystania z globalnego źródła innowacji. Mam na myśli wpływ internetu na nasze zdrowie. Jest to zagadnienie niezwykle interesujące szczególnie dziś kiedy internet powoli zaczyna wypierać tak powszechne medium jakim jest telewizja, które jak powszechnie wiadomo również nie sprzyja zachowaniom prozdrowotnym. Globalna sieć staje się coraz popularniejsza wśród najmłodszych odbiorców. Na potwierdzenie tej tezy, z pewnością większość z nas może przytoczyć obrazy z własnego środowiska. Już kilkuletnie dzieci bardziej niż różnego rodzaju zabawki czy kreskówki w telewizji interesuje smartfon, tablet czy laptop. Swoisty znak czasów. Warto więc zaznajamiać się z literaturą fachową, która daje narzędzia dzięki, którym łatwiej poruszać się w tak delikatnym temacie jak umiejętne korzystanie z internetu zarówno przez tych najmłodszych jak i dorosłych.

Manfred Spitzer napisał swoją najnowszą książkę bazując na ogromnej liczbie danych, w postaci badań naukowych, książek i artykułów w prasie fachowej. To co poczytuję za ogromny plus książki to fakt, że jest ona napisana w jasny, zrozumiały dla laika sposób. Nawet osoba niemająca zbyt wiele wspólnego z nowoczesnymi technologiami świetnie poradzi sobie z lekturą. Autor rozpoczyna swój wywód od przypomnienia czym są choroby cywilizacyjne, aby unaocznić czytelnikom, że mechanizmy uzależnień czy to od internetu czy od fast foodów są bardzo podobne. W pierwszej chwili większość z nas zada sobie z pewnością pytanie, co wspólnego może mieć zamiłowanie do hamburgerów z przesiadywaniem na portalach społecznościowych? Otóż aby dostrzec powiązanie trzeba zrozumieć jak działa układ nerwowy (szczególnie układ nagrody w naszym mózgu) i poznać przyczynowo-skutkowy mechanizm powstawania uzależnień. Spitzer porusza wiele wątków, takich jak: wielozadaniowość (ang. multitasking), cyberuzależnienia, prywatność w internecie, cyberstres oraz wiele innych. Łatwo zauważyć, że temat został potraktowany poważnie i wieloaspektowo. Nie ma tutaj łatwych pytań i odpowiedzi. Przytaczane są artykuły z prestiżowych periodyków naukowych ale nie tylko. Są też listy od czytelników, np. niemieckiej nauczycielki, która jest przerażona tym co obecnie dzieje się z jej uczniami. Są rozkojarzeni, nie potrafią skupić się na wykonywanym zadaniu. Na przerwach zamiast jak miało to miejsce dawniej uprawiać gry zespołowe siedzą wpatrzeni w ekrany smartfonów. Co więcej na lekcjach często rozwiązanie nawet najprostszych zadań z matematyki wykracza poza ich możliwości, a wiedza bardzo szybko wyparowuje z ich głów. W dużym stopniu wynika to z faktu, że przeciętny człowiek nie widzi potrzeby w zapamiętywaniu informacji. Skoro internet zawsze jest pod ręką w postaci elektronicznego gadżetu, nie ma sensu przemęczać się i „wkuwać coś na pamięć”. W oczywisty sposób to przekonanie jest z gruntu błędne. Wielu autorów potwierdza tezę, że systematyczne utrwalanie materiału, przemyślane powtórki sprawiają, że informacje trafiają do pamięci długotrwałej. Piszą o tym autorzy „Harvardzkiego poradnika skutecznego uczenia się”. Przytoczono w nim historie osób, które bazując na własnym doświadczeniu zalecają określone sposoby przyswajania wiedzy. Mówią o mnemotechnikach, karteczkach rozwieszanych w widocznych miejscach, aplikacjach, ale to co łączy wszystkie historie to stare, dobre powtórki. Bez tego trudno cokolwiek trwale zapamiętać. Owszem możliwe jest „wkucie” materiału a następnie przywołanie go na egzaminie ale czy taka wiedza zostanie nam w głowie na dłużej? Niestety odpowiedź jest negatywna.

Niektóre kwestie przytaczane przez Manfreda Spitzera laikowi mogą wydawać się mało istotne czy niewiarygodne. Bo przecież czy media społecznościowe mogą wywoływać depresję, zazdrość, samotność, stany lękowe? Mogą i wbrew pozorom nie jest to takie rzadkie. Okazuje się, że częste przebywanie na wspomnianych portalach, a następnie porównywanie siebie i swoich osiągnięć do tego co osiągnęli inni może wpędzać w depresję. Widok uśmiechniętych, pełnych wigoru ludzi popijających drinki na ekskluzywnej plaży wywołuje w przeciętnym człowieku zazdrość. I nie jest to cecha danej społeczności czy szerzej narodowości, tak już po prostu jest. Tym bardziej kiedy robią to bliscy znajomi, większość ludzi zadaje sobie wtedy pytanie co takiego zrobili oni czego nie zrobiłam ja, że im się udało a ja wciąż tkwię w tym samym punkcie. Zazdrość to jedno, o wiele bardziej niebezpieczny jest mobbing czy stalking. Te zjawiska wynikają z niemal nieograniczonego dostępu do informacji o życiu setek milionów ludzi, którzy niejednokrotnie w sposób bezrefleksyjny dzielą się swoim życiem prywatnym.

Manfred Spitzer to bez wątpienia fachowiec wysokiej klasy. Co jakiś czas spod jego pióra wychodzi książka poruszająca najistotniejsze we współczesnym świecie tematy. Jedną z jego najbardziej znanych książek jest „Cyfrowa demencja. W jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci”, znakomita pozycja, która wymusiła debatę między zwolennikami powszechnego wykorzystywania nowych technologii w wielu sferach życia z tymi, którzy do takich działań zachowują rezerwę. W swoim najnowszym dziele pt. „Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie” naukowiec stawia jasną tezę, że życie w trybie online najkrócej mówiąc ma szkodliwy wpływ na nasz organizm. Siłę wywodu Spitzera stanowi obszerna literatura naukowa, liczne badania w postaci infografik i wykresów, a także obserwacje życia codziennego. To nie są wydumane dane niemające potwierdzenia w rzeczywistości. Wystarczy tylko powiedzieć, że sama bibliografia liczy sobie 51 stron, podczas gdy cała książka ma ich 456. Jak wspomniałam wywód ma silne umocowanie w badaniach naukowych co najprawdopodobniej wielu wątpiącym w słuszność tez głoszonych przez Manfreda Spitzera wytrąci oręż z rąk.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.