Koszyk 0
Opis:
W wozie Mistrza Haxerlina można znaleźć najbardziej kurioz… wszechstronne artefakty, takie jak stos rogów ostatniego jednorożca, oryginalne kopie mieczy z najgłębszych czeluści piekieł czy bezdenne dzbany na wino. Godziwe zarabianie na życie sprzedawaniem tych dziwów wiąże się jednak z niebezpieczeństwami czyhającymi na dzielnego przedsiębiorcę: demonami, bandytami, krwiożerczymi kapitalistami ... seksaferami, reklamacjami i dawnymi kolegami ze studiów. Czy Mistrz Haxerlin poradzi sobie ze wszystkimi kłodami rzucanymi mu pod nogi przez los? Czy, o zgrozo, odkryje w sobie altruistę? Kto wie, jakie niespodzianki przyniesie życie właściciela obwoźnego magicznego kramiku… „Życie wędrownego maga i alchemika powinno być usłane różami. Zazwyczaj tak bywa. Haxerlin właściciel wędrownego kramu „Cuda i Dziwy” ma podwójnego pecha. Nie jest ani prawdziwym magiem ani prawdziwym alchemikiem. Dlatego oprócz wciskania ludziom kitu musi sobie dorabiać. Na przykład przemytem. Niestety życie wędrownego oszusta i kombinatora pełne jest trudów i niebezpieczeństw. W dodatku orżnięci klienci potrafią całe lata chować urazę…” –Andrzej Pilipiuk, jeden z najpoczytniejszych polskich pisarzy fantastycznych, „ojciec” Jakuba Wędrowycza Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jacek Wróbel
  • 2015
  • 1
  • 375
  • 195
  • 125
  • 27
  • 978837995-025-6
  • 9788379950256
  • ZCTD0

Recenzje czytelników

A może magiczną łopatę?

Ocena:
Autor:
Data:
„Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina” to debiut młodego, polskiego autora, nie oznacza to jednak, że pan Jacek Wróbel nie miał żadnego doświadczenia w pisaniu. Swoje opowiadania publikował w Nowej Fantastyce, Qfancie czy Esensji. Co więcej, został nagrodzony statuetką Kryształowego Smoka na Dniach Fantastyki 2014. A poza tym… jeżeli ma się dobry pomysł, chęci i polot, to jest się już tylko o krok od napisania powieści.
Mistrz Haxerlin jest człowiekiem sprytnym i przebiegłym ... ale również strachliwym i kłamliwym. Kantuje ludzi na każdym możliwym kroku, a pech chciał, że co chwilę wplątuje się w nowe problemy, z których musi się jakimś cudem wydostać. Teoretycznie spryt i inteligencja w tym pomagają, ale Haxerlin jest typem człowieka, który najchętniej poszedłby po najprostszej linii oporu – unikając zagrożenia, żądając spokoju i dużej sumy pieniędzy. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że jest postacią niezwykle irytującą, jednak jest wprost przeciwnie – to ten typ człowieka, którego przy każdej możliwej okazji ma się ochotę zabić, a jednak nie jest się w stanie tego zrobić, bo bije od niego ogromna dawka empatii, a sam wzbudza ogromną sympatię w czytelniku.
„Cuda i Dziwy” to tak naprawdę nazwa jego „firmy”. Czym zajmuje się Mistrz Haxerlin? W jego wozie można znaleźć praktycznie wszystko – sprawa lepsza niż Allegro – poczynając od rogów jednorożca, przez magiczne łopaty umożliwiające odkopanie skarbu, po bezdenne dzbany na wino. I mimo tego, że Haxerlin chciałby sobie spokojnie jeździć swoim wozem od wioski do wioski, sprzedając i reklamując swoje towary (oczywiście niekoniecznie mówiąc przy tym prawdę), to los za każdym razem płata mu figle. Demony, seksafery, reklamacje, bandyci… a to zaledwie początek góry lodowej! A to wszystko dzieje się w fantastycznym, świetnie wykreowanym świecie, który być może nieco przypomina czasy średniowiecza – zwłaszcza kreacja społeczeństwa w każdej wiosce sprawia wrażenie tamtych czasów.
„Westchnął i wzniósł oczy ku niebu. Znowu to samo. Żeby zyskać drobną szansę na wyjście z tarapatów, musi wpakować się w jeszcze większe.”
Muszę przyznać, że Jacek Wróbel naprawdę świetnie sobie poradził z przelaniem swojej wizji na papier. Ten człowiek posiada tak lekkie pióro, że od jego twórczości ciężko się oderwać. Nie stworzył bohatera idealnego, nad którym padają tylko „ohy i ahy”, ale normalnego kupca, żadnych specjalnych zdolności, który często wpada w tarapaty. Haxerlin jest bardzo złożoną postacią i bardzo łatwo jest go polubić. Chciał zostać magiem i alchemikiem? Kto mu zabroni! Okazuje się, że jest znakomitym aktorem, skoro przez tyle lat żyje będąc kimś, kim w ogóle nie jest. Mimo że każdy rozdział to inna historia, to jest to ułożone w logiczną i chronologiczną całość. Nie spotkacie się tutaj z sytuacją, że coś bierze się znikąd – wszystko jest ze sobą powiązane i dobrze przemyślane.
Akcja toczy się swoim rytmem, nie za szybkim, nie za wolnym. Powiedziałabym, że wręcz idealnym, aby mieć chwilę na przeanalizowanie sytuacji i skojarzenie pewnych faktów. Fabuła zdecydowanie wciąga, bo przerzuca się stronę za stroną, nie patrząc nawet na zegarek. Zapomnijcie o tym, że mogłaby to być powieść schematyczna. Jest oryginalna i jedyna w swoim rodzaju, a pan Jacek Wróbel stworzył ciekawy świat i intrygującą postać, z którą przeżywamy całe mnóstwo przygód! Autor bardzo umiejętnie i płynnie potrafi przechodzić z jednej sceny do drugiej i doskonale kreuje wszystkich swoich bohaterów – osobiście zostałam fanką demona, uwięzionego w ciele małego chłopca. Po prostu mistrzostwo! Dopracowanie to jedna z ważniejszych zalet tej książki.
„Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina” to bardzo udany debiut, z ogromną dawką humoru i przygody! Zapewni Wam znakomitą rozrywkę, nie tylko na jeden wieczór. Styl autora jest naprawdę bardzo przyjemny w odbiorze, a książka posiada swój charakterystyczny klimat i atmosferę, która udziela się nam podczas czytania. Świetny pomysł i naprawdę bardzo, ale to bardzo dobre wykonanie – a przecież dobrze wiemy, że z debiutami różnie bywa… Dzięki takim pozycjom coraz bardziej przekonuję się do polskich autorów, a z Mistrzem Haxerlinem spędziłam bardzo udany czas!

bookeaterreality.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Miłe szachrajstwa

Ocena:
Autor:
Data:
Zawartość książki to zbiór opowiadań łączących się w pełną cudów, dziwów oraz zaskoczeń opowieść o Haxerlinie, który jest mistrzem udawania, kręcenia oraz kombinowania. Haxerlin podaje się za maga, choć jego główną magiczną mocą jest...całkiem niemagiczny, ale bardzo przydatny, spryt. Haxerlin stara się na niego liczyć, choć nie zawsze to wystarcza. Jego zajęciem zarobkowym są Cuda i Dziwy - obwoźny handel artefaktami, magicznymi miksturami ... tajemniczymi medalionami oraz częściami niezwykłych stworzeń. Jest jednak jeden istotny szczegół - wszystkie rzeczy, które sprzedaje Haxerlin są...fałszywe:

Jak wiadomo - kto kombinuje, ten czasem wpada w tarapaty. I to niejedne. Właśnie przez tę drobną przypadłość Haxerlina poznajemy całą rzeszę fantastycznych stworzeń, z pewnym demonem-dzieckiem na czele, wybieramy się do grobowców, na stos oraz do najbardziej podłych i okropnych szynków. Bierzemy też udział w kilku starciach (nie tylko umysłowych), w czasie których Mistrz musi uruchomić cały zapas swoich umiejętności oszukiwania losu oraz ludzi. A przecież to człowiek, który tak bardzo ceni sobie spokojne, bezpieczne życie!

Książka Jacka Wróbla to rzecz, która świetnie spełnia się w funkcji rozrywkowej. Z Mistrzem Haxerlinem nie można się nudzić - nie tylko dzięki jego nieskończonym, fantastycznym przygodom, ale także z racji doborowego towarzystwa, żywych i logicznie rozpisanych dialogów oraz opisów. Nie odnajduję w sposobie kreowania świata punktów, które by mnie dręczyły, nużyły lub otwarcie i boleśnie irytowały. A przecież czasem tak się zdarza - jeśli opisy są plastyczne, to okazuje się, że rozmowy między bohaterami są sztuczne i wymuszone; lub na odwrót. Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina nie mają takiej wady, co zaznaczam z wielką ulgą. Za dużo ostatnio miałam do czynienia z powieściami, w których załamanie między pomysłem a sposobem pisania widocznie by przeszkadzało. Wróbel wie, jak rozporządzać postaciami, jak łączyć proporcje między żywą akcją a przemyśleniami bohatera. Zarówno jedno jak i drugie chwalę. Świetnie się bawiłam, ponieważ humor jest nieodłączną częścią powieści. Zabawny jest Mistrz, zabawne są jego przemyślenia, a czasem zabawny jest sposób prowadzenia narracji oraz przedstawiania bohaterów pobocznych. Wróbel tworzy pozytywną, lekką fantastykę, przypominającą mi m.in. powieści Romualda Pawlaka. Ta fantastyka jest niepoważna, zadziorna, czasem groteskowa. Czerpie ze wszystkiego, z czego może, a jednocześnie nie waha się przed wywróceniem świata do góry nogami. Cuda i Dziwy wywołały u mnie prawdziwy napad śmiechu, kiedy znalazłam oczywiste odniesienie do Gry o tron. Ale śmiać chciało mi się także przy niespodziewanych zwrotach akcji. A jednocześnie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Haxerlin jest bohaterem dziwacznie prawdopodobnym.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/07/cuda-i-dziwy-mistrza-haxerlina-jacek.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.