Koszyk 0
Opis:
Romans erotyczny, z całą galerią bohaterów "Lalki" Bolesława Prusa, na tle Warszawy końca XIX wieku. W powieści tej czytelnik znajdzie miłość, zamach na cara, pociąg pełen złota. Wszystko o czym nie mógł napisać Prus: seks, zaborcy, rewolucjoniści. Świetne dialogi, książka kontrowersyjna i pełna humoru.
  • MWK
  • miękka
Mniej Więcej
  • Roman Praszyński
  • 2012
  • 1
  • 446
  • 210
  • 145
  • 978-83-61065-76-0
  • 9788361065760
  • ZASX5

Recenzje czytelników

SZKODA CZASU!!

Ocena:
Autor:
Data:
To nie o to chodzi, że nagle nauczyciel polskiego (którym przecież jestem) wrzeszczy: Prusa nie szargać i Jego świętej pamięci!
Ale ten styl bezstylowy, ten język bezjęzykowy, ten świat przedstawiony – bezepokowy, ta narracja szmirowata, te zamachy, pościgi i pociągi, te nieprawdopodobne bzdury!!! Seks? Proszę uprzejmie. Hardkorowy? Ok. Ale, Autorze, daj mi taki opis, żebym choć z ekscytacją przeczytał. A tu nic. Coś jakby mój najgorszy uczeń, co po polsku nie umie ... wziął się za erotyczne romanse. Umie autor dobrać słowa? Umie pobudzić zmysły? Guzik umie. (Choć On sam użyłby tu słowa „g*wn*”). No i tu dokładnie o to chodzi. O g*wn*. Jakby Autor tylko swą chorą wyobraźnię podsycał, ale nie wiem, czym, bo mnie nie rusza, że jakiś "j*b**ka r**ha" albo że "Stawski Łęcką wy**chał w kiszkę stolcową”. Wybaczcie Państwo – ale to cytaty.
Każdemu wolno pisać, nie wszystko trzeba czytać.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Meszanka nudy i obrzydzenia

Ocena:
Autor:
Data:
Od pierwszych stron nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że autor chce czytelnika zszokować, że było to pisane bardzo na siłę. Z trudem dobrnęłam więc do ostatniej storny i żałuję, że jakże cennego wolnego czasu w święta nie spoźytkowałam inaczej.
Stężenie wulgaryzmów jest tak wielkie, jakby książkę pisała osoba w wieku mocno średnim i dosyć niezaspokojona. Bo o ile rozumiem sceny erotyczne, o tyle porównywanie kopuł cerkwi do cycków czy zakrętu Wisły do kopulacji jest już naprawdę ... naprawdę naciągane. Jakoś ciężko mi uwierzyć w to, że normalny człowiek widzi seks na każdym rogu ulicy...
Przez cały czas czytania czułam, że autor tym przesytem wulgarności chce przykryc nieudolność swoją jako pisarza...
Niestety, książka nie jest wciągająca, a momentami wręcz odpycha.

I jeszcze mój ulubiony fragment- matka Natalii 'ujeżdżająca' nieprzytomnego Wokulskiego- to już jest poziom prawdopodobieństwa rodem z taniego filmu porno.
Pozdrawiam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena