Koszyk 0
Opis:
Ostatni tom bestsellerowej trylogii Beth Revis. Kontynuacja W otchłani oraz Miliona słońc. Uczestnicy misji docierają do nowej Ziemi, lecz towarzyszy im poczucie przeraźliwej grozy. Są osaczeni przez krwiożercze bestie i paraliżującą roślinność, zagrażają im nieznane technologie. Pojawiają się kolejne morderstwa. Czyżby planeta próbowała zabić swoich kolonizatorów?
Mniej Więcej
  • Beth Revis
  • 2014
  • 392
  • 205
  • 135
  • 978-83-245-9247-0
  • 9788324592470
  • ZBGCJ
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

cienie ziemi

Ocena:
Autor:
Data:
„ Cienie ziemi” to długo wyczekiwane zakończenie trylogii Pani Beth Revis. Pierwsza część „ W otchłani” oraz „Milion słońc” wspominam bardzo pozytywnie i nie sądziłam, że autorka zaskoczy mnie czymś nowym i przyznaję, że się myliłam.


Amy i Starszy wraz z pozostałymi członkami misji wylądowali na obcej planecie. Zamrożeni ludzi budzą się i razem z ludźmi Starszego poznają świat nieznany i niebezpieczny. Okazuje się, że nic nie jest takie jak powinno a ludzie zaczynają ginąć ... Bohaterowie usilnie dążą do poznania prawdy i odnalezienia się w nowej sytuacji.


Amy jest dziewczyną odważną i łatwo ją polubić. W poprzednich częściach radziła sobie praktycznie sama, robiła, co chciała teraz uległo to zmianie. Rodzice dziewczyny wybudzili się i starają się ją kontrolować, szybko okazuje się, że nie jest to proste zadanie. Podoba mi się, że dziewczyna usiłuje pozostać niezależna i walczy o swoje zdanie, co z biegiem czasu pozostaje docenione. Podoba mi się jak autorka wykreowała postać Amy, nie jest to postać krystaliczna, lecz niezwykle realna. Starszy mnie nie zaskoczył, dobry chłopak, który dba o dobro swoich ludzi oraz Amy.


„Cienie ziemi” to zakończenie trylogii i nie spodziewałam się czegoś nowego. Przyzwyczaiłam się do stylu autorki, ale takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Akcja pędziła w zawrotnym tempie. Bardzo wiele się działo i fakt, że książka ma niespełna 400 stron sprawiło, że Pani Beth Revis musiała zawrzeć wiele informacji na niewielu kartkach, co wyeliminowało zbędne opisy i przemyślenia. Język lekki i prosty, dzięki czemu książkę czyta się szybko i lekko. Po wylądowaniu na nowej planecie miałam okazję poznać nowy świat i zmiana otoczenia dodała świeżości . Narracja prowadzona tak jak w poprzednich książkach, czyli przez Amy i Starzszego.


Książka jest niezwykle dopracowanym zakończeniem trylogii, w której zostało wszystko wyjaśnione i rozwiązane. „Cienie ziemi” nie pozostawiły po sobie niedomówień i jestem bardzo zadowolona jak autorka poprowadziła akcje. Lektura zaskoczyła mnie nieprzewidywalnością, czego brakowało w poprzednich dwóch częściach. Wątek miłosny w końcu nabrał rumieńców i zaspokoił moją romantyczną duszę jednocześnie zaskakując szybką akcją i barwnymi opisami. Zakończenie uważam za bardzo udane i warte poznania tej kosmicznej trylogii.


5/6
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Szczęśliwie dotarli na nieszczęście

Ocena:
Autor:
Data:
Po zakończeniu II tomu "Milion Słońc", rozpoczął się kolejny rozdział w życiu bohaterów. To nie tylko dalsza część historii, ale przede wszystkim zupełnie nowe otwarcie. Nasi bohaterowie dostają do opanowania nowy świat. Nie dodatkowe metry kwadratowe, ale całą planetę, o której nic nie wiedzą. Nie ma tam schematów poziomów, grawiszybów oraz wikomów. Jakby Starszy i jego ludzie mieli za mało problemów, do gry wchodzą uwolnieni z długotrwałej śpiączki ziemianie ... którzy od razu chcą zaprowadzić porządek po swojemu. Jednolici Mieszkańcy Błogosławionego po raz pierwszy w brutalny sposób zderzą się z różnorodnością kulturową, polityczną i religijną. Dla niektórych może to być zbyt wiele. Amy i Starszy podejrzewają, że wszystko co mówił Orion, a ukrywał Najstarszy, może się niebawem ziścić...

"Śmiertelna odyseja" posiada znamiona młodzieżowej lektury. Ale uniesień charakterystycznych dla tego typu powieści jest niezmiernie mało. Trudno zignorować wątek miłosny głównej pary, ponieważ z ich punktu widzenia poznajemy całą historię. Są bohaterami POV (Person of View), którzy opowiadają na zmianę kolejne wydarzenia. Historia jest spójna i przemyślana, a co widać dokładnie Amy i Starszy w tomie trzecim przedstawiają historię z tego samego punktu widzenia - w poprzednich, wyraźnie było widać, że punkt ten jest rozbieżny. Revis miała ciekawy pomysł na trylogię, a z informacji "od autora" dowiemy się, że nad dopracowaniem szczegółów pomagał jej sztab ludzi. Niemniej w opisach sytuacyjnych widać braki w momentach, gdy w scenie uczestniczy więcej niż kilka osób. Problem z "ujmowaniem tłumów" zauważyłem już podczas czytania drugiego tomu. Obawiałem się, że przy czytaniu "trójki" autorka powtórzy ten sam błąd, ponieważ przeniosła w zupełnie otwartą przestrzeń większość populacji Błogosławionego, a także powołała do życia (wybudziła z hibernacji) kolejnych bohaterów, grających ważne role. Na szczęście moje obawy nie potwierdziły się. Revis umiejętnie żonglowała bohaterami, unikając większych skupisk ludzkich, głównie ograniczając się do dialogów w gronie maksymalnie czteroosobowym.

Przyznam, że "Cienie Ziemi" były trochę przewidywalne. Ale nie w sensie, że udało mi się przewidzieć fabułę od początku do końca - bynajmniej. Przewidywalne było to, że na dole musi znaleźć się nowy wróg, skoro dotychczasowych zostawiono na Błogosławionym. Ponadto, gdy autorka ujawniła ile czasu załoga statku spędziła w zamknięciu, na planetę zdążył dotrzeć ktoś alternatywnym sposobem podróży - to również było do przewidzenia. A także to, że wybudzeni z hibernacji ludzie będą chcieli zaprowadzić porządki po swojemu.

Ciekawostką była wizja nowego świata, pomysły z klonowaniem DNA i samym pochodzeniem narkotyku zwanego fidusem. Ponadto początki cywilizacji na tej planecie oraz technika obrabiania szkła solarnego - ciekawa alternatywa dla ekologicznego źródła energii. Szkoda tylko, że wszystkie ważniejsze lokacje z książki znalazły się zasadniczo w zasięgu pieszego i to zaledwie kilkanaście minut drogi od jednego punktu do drugiego.

Zanim przeczytałem książki Beth Revis, nie sądziłem, że polubię młodzieżowe scifi. Podobnie jak w przypadku Stephenie Meyer i jej "Intruza", zmieniłem zdanie o tego typu powieściach. Historie te są bardzo przemyślane, miejscami głębokie i często ukazują nietypowy świat nakreślony z pominięciem utartych w popkulturze wzorców. Revis odrobiła zadanie domowe z dobrym wynikiem. Nie powiem, wiele rzeczy można było napisać inaczej. Jak dla mnie jest w tym wszystkim za dużo happy endów. Co prawda ludzie giną, nie tylko dalecy, znani z "hej ty", ale także bohaterowie z krwi i kości, bracia, rodzice, dzieci. Niemniej mam żal tylko o szybkie podkręcenia tempa na końcu książki. Finałowe rozwiązanie problemu zajmuje około 90 stron. Aby jednak brzmiało to wiarygodnie potrzeba byłoby dwa razy tyle.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena