Koszyk 0
Opis:
Arek jest dziennikarzem, sterroryzowanym przez swoją kotkę rozwodnikiem, korzystającym raz w tygodniu z terapii. Justa uwielbia długie koszule, seks oraz niespodzianki, czasami mieszka w szpitalu psychiatrycznym. Znajdują fragmenty siebie w przyjaźni, czułości, chorobie, cały czas zmierzając w kierunku miłości albo tego, czym chcieliby, by ona była. Opowieść wywołuje łzy, zarówno z powodu wzruszenia, jak i sporej dawki humoru. Literatura środka w mistrzowskim stylu. Czyta się z zainteresowaniem ... choć bagaż obciążeń psychicznych bohaterów na granicy mojej przyswajalności. To wciągająca lektura! Tomasz Raczek Chodziło o miłość to świetny, porywający debiut, pełen wnikliwych obserwacji rzeczy małych i istotnych wskazówek po sferach ważnych. Zuzanna O’Brien. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Robert Rient
  • 2013
  • 0
  • 292
  • 205
  • 143
  • 97883-7508-6751
  • 9788375086751
  • ZAXBR

Recenzje czytelników

***

Ocena:
Autor:
Data:
Współczesna literatura coraz chętniej i śmielej bierze na siebie rolę terapeuty i zamiast opowiadać o uczuciach i emocjach przy użyciu całego arsenału poetyckich środków stylistycznych, bez ogródek, rzeczowo i wręcz z lubością dokonuje ich wiwisekcji niejednokrotnie łamiąc przy tym rozmaite kulturowe tabu, dotykając najintymniejszych sfer psychiki, koncentrując się na najdziwaczniejszych aspektach ludzkiej natury ... Bardzo często ten psychologiczny ekshibicjonizm służy jedynie chęci szokowania i wzbudzania taniej sensacji, rzadko owocuje głębszą refleksją.
"Chodziło o miłość" w pewnym stopniu wpisuje się w ten literacki nurt, z tą jednak różnicą, że wszelkie użyte przez autora środki i zabiegi czemuś służą. Losy głównego bohatera oraz trójki jego przyjaciół doskonale odzwierciedlają zagubienie człowieka we współczesnym świecie, swego rodzaju kalectwo emocjonalne utrudniające lub wręcz uniemożliwiające nawiązanie i utrzymanie bliskiej więzi z drugim człowiekiem, co z kolei prowadzi czytelnika do niezbyt optymistycznych przemyśleń nad kondycją ludzkiej natury i kierunku, w jakim zmierzamy, w sensie dosłownym i metaforycznym.

Głównym bohaterem powieści Roberta Rienta jest trzydziestokilkuletni dziennikarz, Aureliusz Kic, zwany przez przyjaciół Arkiem. Nie bardzo układa mu się w życiu: jest świeżo po rozwodzie z Magdą, które to doświadczenie mocno nadwerężyło jego poczucie wartości i skłoniło do korzystania z usług terapeutki raz w tygodniu. Samotny, nieszczęśliwy, sfrustrowany niesatysfakcjonującą pracą, sprawia wrażenie życiowego nieudacznika, któremu nic nie wychodzi. Żeby dopełnić tego smętnego obrazu, należy wspomnieć o traumatycznym dzieciństwie bohatera zdominowanym przez surową babkę, naznaczonym brakiem ojca, który opuścił rodzinę i wiecznie nieobecną duchem matkę. Jedynym oparciem dla Arka była jego starsza Siostra, która w przeciwieństwie do brata wiedzie dziś ustabilizowane, spokojne życie. I to ona jest jedynym głosem rozsądku w niewielkiej grupce osób otaczających bohatera, punktem odniesienia i tą, która stawia do pionu, gdy źle się dzieje. Aureliusz ma bowiem dwójkę przyjaciół, jeszcze z czasów studenckich: Gosię i Michała. Oboje nie potrafią nawiązać trwałych relacji, stworzyć stabilnego, satysfakcjonującego związku, są na etapie intensywnych poszukiwań drugiej połówki, przy czym Gosia jednak preferuje seks bez zobowiązań, Michał zaś, po tragicznej śmierci swojej jedynej Miłości, po prostu boi się poważnie zaangażować w każdą nową znajomość. Przyjaźń, jaka łączy tę czwórkę (wliczając oczywiście Siostrę), jest za to naprawdę niezwykła, prawdziwa i inspirująca.
Pewnego dnia w życiu Arka pojawia się Justa, szalona dziewczyna, która zajmuje niepodzielne miejsce w jego myślach i sercu. Justa również chodzi na terapię do tej samej pani psycholog, co Arek; jest nieprzewidywalna, spontaniczna, ale też chwiejna emocjonalnie, co jednak wynika z jej choroby: zaburzenia osobowości borderline. Fascynuje i przeraża jednocześnie Arka, który czuje, że to kobieta jego życia. Obciążeni bagażem emocjonalnych doświadczeń, najczęściej negatywnych, postanawiają spróbować stworzyć związek zdając sobie sprawę, że nie będzie to zadanie łatwe. Nieśmiałość, lęk przed odrzuceniem, neurotyczny charakter Arka oraz nieobliczalność i niestabilność psychiczna Justy wydają się nie najlepiej wróżyć wspólnej przyszłości. Czas pokaże, czy ich związek przetrwa...

Jak pewnie zdążyliście się zorientować, nie przepadam za współczesnymi obyczajówkami. Również do debiutanckiej powieści Roberta Rienta podchodziłam jak pies do jeża, jednak już pierwsze strony powieści pozytywnie mnie zaskoczyły, a główny bohater - neurotyczny nieudacznik i samotnik - zaczął budzić moją niekłamaną sympatię i coraz bardziej przypominać... Adama Miauczyńskiego. Jeśli ktoś z Was oglądał kultowy już dziś cykl filmowy Marka Koterskiego, wie, o czym mówię. Niektórym pewnie słowa te wystarczą za zachętę do przeczytania książki, i słusznie, choć trzeba stanowczo zaznaczyć, że jest to tylko moje skojarzenie, niekoniecznie zgodne z zamierzeniem autora. Refleksja jednak narzuca się sama: czyżby dzisiejsza rzeczywistość kreowała nas właśnie takimi? Wiecznie nieszczęśliwymi, rozpamiętującymi bez przerwy najbardziej poniżające i przykre wydarzenia z dzieciństwa i wczesnej młodości, skutecznie uniemożliwiające przerwanie tego zaklętego kręgu i stworzenie zdrowych międzyludzkich relacji? Wspomnienia, jakie przywołuje bohater, które ukształtowały jego osobowość i charakter, rzeczywiście są tragikomiczne, ale z kolei już zachowania i postępowanie czy to w pracy, czy w kontaktach z przyjaciółmi, niepokojąco przypominają te, które znamy z własnego życia. O czym to świadczy?
Znamienny jest również kontrast pomiędzy tzw. normalnymi ludźmi a bywalcami szpitala psychiatrycznego. Przy okazji, rewelacyjnie sportretowanymi przez autora. O ile obcowanie z freakami typu Gosia i Michał szybko przyzwyczaja nas do ich sposobu życia i różnych wyskoków mogących budzić pewne kontrowersje, o tyle trudno było się oprzeć wrażeniu, że wielu ludzi wiodących zwyczajne, szare życie, wykazuje spore predyspozycje, by trafić na oddział zamknięty. Moje uznanie wzbudził genialny sposób, a jaki autor osiągnął ten cel: wplatając w luźne rozmyślania i retrospekcje Arka strzępki zasłyszanych na ulicy rozmów przypadkowych ludzi. Wnioski wyciągnijcie sobie sami:)

"Chodziło o miłość" wbrew pozorom nie jest tylko i wyłącznie lekką lekturą. Mylący może okazać się styl autora: swobodny, płynny, operujący wyrażeniami z języka potocznego, jednak nie w stopniu rażącym. Rient unika literackiej maniery, pisze rzeczowo, konkretnie, po męsku, wszak ukazuje męski punkt widzenia. Zachowuje umiar w stosowaniu wulgaryzmów, które jedynie przydają mocy emocjom; nie epatuje seksem, choć też nie umniejsza jego wagi i roli. To dobrze przemyślana powieść, której każdy składnik ma określony jasno cel - z całą pewnością nie jest nim chęć szokowania odbiorcy. To przede wszystkim opowieść o ludzkiej samotności, potrzebie bliskości, lęku przed odrzuceniem, mozolnych próbach odnalezienia samego siebie, emocjonalnym dojrzewaniu i nieustannych poszukiwaniach miłości, która nadałaby życiu sens, pomogła przegonić demony, zapewniła wiarę w lepsze jutro. Rient na swój dziwaczny, męski, ale i wzruszający sposób pokazuje, że jest to możliwe, ale wymaga od nas poświęceń i wytrwałości. Unikając moralizatorstwa i nie narzucając czytelnikowi własnego zdania (co najwyżej delikatnie je sugerując) daje się poznać jako wnikliwy obserwator współczesnej rzeczywistości analizując ją w zaskakująco trafny, prosty sposób. Gorzka, ale wzbogacona nutą optymizmu proza Rienta jest prawdziwym powiewem świeżości; wyraża wszystkie obawy i nadzieje współczesnego człowieka; bawi, wzrusza i przeraża oferując mądrą, skłaniającą do głębszej refleksji rozrywkę na przyzwoitym poziomie. Serdecznie polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"Może to właśnie jest miłość, żeby zagryzać zęby i wytrzymać."*

Ocena:
Autor:
Data:
Robert Rient, Chodziło o miłość
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: kwiecień 2013r.
ilość stron: 292
ISBN: 978-83-7508-675-1
ocena: 5/6

Książek o miłości napisano już wiele i wiele jeszcze ich powstanie. Wszak miłość to temat uniwersalny, łatwo się o niej pisze, a książki o niej dobrze się sprzedają.
Można by pomyśleć, że debiutancka powieść Roberta Rienta nie będzie się różniła od innych love stories. Że będzie o miłość, tęsknocie i samotności w tłumie ludzi. Bo tak jest ...
Ale w zupełnie innym wydaniu.

Aureliusz Kic jest dziennikarzem. Po rozwodzie z żoną zawalił się cały jego świat. Próbując sobie wszystko na nowo poukładać decyduje się na uczęszczanie na terapie. Po jednej z sesji przed gabinetem swojej terapeutki poznaje Justę, energiczną, nieco roztrzepaną i pyskatą młodą kobietę. Jej odmienność hipnotyzuje i urzeka Aureliusza (który woli, by zwracano się do niego per Arek).
Gdy podczas pierwszej randki Justa mówi Arkowi o swojej chorobie psychicznej, mężczyzna decyduje się kontynuować znajomość.
Bo się zakochał "w napastliwie pięknej i ujmująco szalonej pacjentce własnej terapeutki".**
Lecz miłość do osoby chorej psychicznie nie jest łatwa i czasami bardziej rani niż przynosi radość...

"Chodziło o miłość" to, jak już wspomniałam, debiutancka powieść Roberta Rienta. Powieść o miłości, samotności i tęsknocie za bliskością drugiej osoby, lecz nie w wydaniu, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Bo Rient opisuje miłość trudną; szaloną, pełną namiętności, lecz trudną, zarówno dla Arka - osoby, według norm społecznych, normalnej - jak i dla Justyny, cierpiącej na chorobę afektywną dwubiegunową. Uczucie to jest o tyle trudne, że nawet najbardziej błahe decyzje i słowa, potrafią spowodować ból u drugiej osoby. Jest to tym bardziej bolesne, że są one nieświadome.

W "Chodziło o miłość" ludzka psychika i dusza zostają obdarte z psychologicznych farmazonów, kondycja psychiczna współczesnego człowieka została pokazana w prawdziwym jej stanie: ludzie czują się zagubieni, nie potrafią rozmawiać o swoich uczuciach i problemach. Mają problemy z nawiązaniem kontaktu i bliskości z drugą osobą. Potrzebują tego, lecz strach i niepewność siebie i własnych uczuć blokują ich.

Autor postawił na przedstawienie miłości z męskiego punktu widzenia, więc nie spodziewajcie się kwiecistych opisów czy rozwlekłych dialogów. Codzienność jest opisana prostym, konkretnym językiem, bez zbędnych, upiększających dodatków. Nie epatuje seksem, nie szokuje - po prostu przedstawia rzeczywistość taką, jaka jest.
Bohaterowie są sympatyczni, wyraziści. Żyją swoim życiem, lecz nie potrafią uciec przed wspomnianymi wcześniej problemami. Arek, Gosia, Michał i oczywiście Siostra - zgrana paczka przyjaciół, trzymająca się razem i opowiadająca o swoich problemach w budowaniu i utrzymaniu związków. Każde z nich je ma i nie wiedzą jak sobie z nimi radzić, lecz ich wspólne rozmowy sprawiają im radość i w pewien sposób dają uczucie obcowania z drugim człowiekiem. Dzięki temu mogą jakoś dalej funkcjonować w otaczającej ich pesymistycznej rzeczywistości.

"Chodziło o miłość" to powieść wymagająca, zmuszająca do refleksji, momentami trudna w odbiorze. Męska powieść o niełatwej miłości z bardzo ujmującym, przyjemnym zakończeniem. Takim optymistycznym i niosącym nadzieję.
Bardzo dobry, godny polecenia debiut.

* cytat z "Chodziło o miłość", Robert Rient, wyd. Sonia Draga 2013, s. 54
** cytat z okładki książki
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.