Koszyk 0
Opis:
W świadomości Polaków funkcjonuje stereotyp Tatara jako okrutnego najeźdźcy, co zostało odzwierciedlone m.in. w legendzie o zabiciu przez wojska tatarskie hejnalisty z wieży Kościoła Mariackiego. Autor dociera do źródeł takiego postrzegania potomków plemion zamieszkujących imperium wielkiego Czyngis-chana, opisując dzieje relacji polsko-tatarskich od XV do XVIII wieku. Jednak ta przyjęta cezura nie przeszkodziła mu w ukazaniu sytuacji Tatarów również w czasach współczesnych ... Taki sposób prezentacji umożliwia odpowiedź na pytania: Jak bardzo zmieniły się na przełomie wieków stosunki polsko-tatarskie? Czy zawsze były one negatywne? Być może "nie taki Tatar straszny", gdyż historia udowadnia, że ci, którzy byli naszym zagrożeniem, stawali się później wybawieniem, a ci, którzy byli wrogami, zmieniali się z czasem w lojalnych przyjaciół. Okazuje się bowiem, że z naszymi niegdysiejszymi sąsiadami wcale nie różni nas tak wiele... Autor w sposób niebanalny i zajmujący dokonuje pierwszej syntezy historii Chanatu Krymskiego - państwa powstałego około 1428 roku, odnosząc jego historię do dziejów Rzeczpospolitej. Jest to opowieść o tajemnicach stepów krymskich i zakątków Bakczysaraju, a także tradycjach i codziennym życiu społeczności tatarskich. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Bellona
  • miękka
Mniej Więcej
  • Leszek Podhorodecki
  • 2012
  • 0
  • 424
  • 205
  • 145
  • 9788311122628
  • 9788311122628
  • ZAOF0

Recenzje czytelników

Świetna lektura obrazująca losy groźnego sąsiada Polski - Chanatu Krymskiego

Ocena:
Autor:
Data:
W ostatnim czasie bardzo chętnie sięgam po dawne publikacje polskich historyków, którzy już odeszli z tego świata. Owocem mojego czytelnictwa jest niniejsza recenzja książki pt. „Chanat Krymski. Państwo koczowników na kresach Europy” autorstwa fenomenalnego znawcy polskiej XVII-wiecznej wojskowości, historyka i popularyzatora tej dziedziny wiedzy, Leszka Podhorodeckiego. Zmarły przed szesnastu laty Podhorodecki wydał wiele dzieł popularnonaukowych ... z których dziś ponownie sporo ukazuje się nakładem Wydawnictwa Bellona. Także to, recenzowane tutaj, dzieło pt. „Chanat Krymski”, ukazało się na łamach tegoż wydawnictwa w 2012 roku i jest to wierne powtórzenie wydania z 1987 roku. Książka ta jest – jak to zawarł w tekście sam autor – „pierwszą próbą takiej syntezy […] obejmująca całość historii Chanatu Krymskiego i jego stosunków z Polską”.
Podhorodecki opisał całościowo historię Chanatu Krymskiego od momentu jego powstania aż po kres istnienia tego państwa na kresach Europy. Dzieło to zostało podzielone bardzo sensownie. Złożone zostało z 14 rozdziałów, przedstawiających historię spadkobierców Złotej Ordy w kolejności chronologicznej, oraz kilku dodatków. W ramach tych dodatków znalazły się „Podstawowa literatura” (czyli spis źródeł i opracowań, które wykorzystał autor w przygotowaniu niniejszej pozycji historycznej), „Słownik ważniejszych postaci” (zawierający podstawowe informacje o pojawiających się w tekście książki osobistościach tj. data urodzenia i śmierci, pełnione funkcje oraz krótką opinię, komentarz, czym się zajmował w swoim życiu dany bohater), chronologiczny spis „Chanowie krymscy z rodu Gerejów” oraz rozdzialik „Chronologia” (sporządzony od roku 1380 do 1944 roku, do każdej podanej daty wymienione zostało wydarzenie).
Dzieło Podhorodeckiego „Chanat Krymski” w barwny sposób dostarcza syntezowej wiedzy od narodzin państwa tatarskiego na półwyspie Krymskim, gdy w latach 1428-1430 zdobył tam władzę Hadży Gerej, aż po kres rządów ostatniego chana Szahina Gereja. Autor zawarł przy tym odpowiedni wstęp do narodzin Chanatu w postaci walki o spadek po wielkim imperium mongolskim Czyngis-chana, czyli o ziemie Złotej Ordy. Przedstawił boje Tatarów na Rusi oraz powstanie potęgi osmańskiej w Europie po zdobyciu Konstantynopola. W podobny sposób Podhorodecki opisał dokładnie koniec Chanatu Krymskiego, wymieniając przyczyny degradacji państwowości Tatarów na Krymie, próby reformowania kraju przez ostatniego chana i utrzymaniu jego bytu na arenie międzynarodowej.
Z książki „Chanat Krymski” czytelnicy mogą nie tylko się dowiedzieć o samej historii państwa tatarskiego, o jego losach w poszczególnych okresach dziejów, ale przede wszystkim poznać realia funkcjonowania Ordy Krymskiej na krańcach Europy. Podhorodecki przedstawia bardzo wnikliwie jak działał Chanat, zarówno w polityce wewnętrznej i zewnętrznej, jak wyglądała jego administracja, gospodarka, rolnictwo, handel żywym towarem (niewolnictwo) i inne jego działy. Autor zawarł wiele interesujących wniosków w książce, dokładnie opisując, przyczyny upadku państwa tatarskiego. Otóż według Podhorodeckiego – i trudno się z nim nie zgodzić – podstawą bytu Tatarów na Krymie było wygrywanie jednych swoich wrogów przeciwko drugim, w tym konkretnym przypadku, Rzeczpospolitej przeciwko Rosji i odwrotnie, i opieranie się rzecz jasna na silnym opiekunie, jakim była przez wieki potężna Turcja. Przez XVI i XVII wiek ten model działania wielokrotnie się sprawdzał. Z jednej strony siły Polski i Litwy, a następnie Rzeczpospolitej, oraz z drugiej strony Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, później Rosji, rozkładały się w miarę równomiernie. Do całkowitego zaburzenia tego stanu rzeczy doszło dopiero w wieku XVIII. Nastąpiło totalne przeobrażenie areny międzynarodowej. Dotychczas Tatarzy zawsze bronili lub wspierali słabszego ze wspomnianej dwójki. Gdy Rzeczpospolita odnosiła sukcesy militarne nad wojskami moskiewskimi, to ordyńcy stale napastowali kresy południowo-wschodnie państwa polsko-litewskiego, wywożąc tysiącami niewolników z Ukrainy, a niekiedy nawet z centralnych województw Korony i Litwy. Gdy natomiast zanadto wzrastała w siłę potęga Moskwy, to znów Tatarzy oferowali swoją pomoc królom w Warszawie i wysyłali na południe Rosji watahy swoich grabieżców. Oczywiście sojusz taki kosztował każdą ze stron bardzo drogo, a i bez tego rok rocznie oba państwa opłacały upominkami chanów z Bakczysaraju, ale mimo wszystko był to wielce dla nich korzystny sojusz. Załamanie polityczne Rzeczpospolitej i uzyskanie ogromnej przewagi carów rosyjskich w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej zakończyło dwulicową politykę Tatarów, a z czasem przeistoczyło się w śmiertelne zagrożenie dla dalszej egzystencji Chanatu Krymskiego. Opiekun, który przez wieki trzymał w ryzach całą Europę Środkowo-Wschodnią, Porta, popadła w głęboki kryzys wewnętrzny skutkujący tym, iż nie była zdolna kąsać swoich sąsiadów. Podobna sytuacja zachodziła w Rzeczpospolitej. Z kolei Rosja pod panowaniem Piotra I Wielkiego stworzyła podwaliny, które w 2 poł. XVIII wieku wyniosły ją do pierwszej ligi mocarstw europejskich.
W tej sytuacji likwidacja państwa tatarskiego w 1783 roku i ostateczne przyłączenie Krymu do Rosji było jedynie naturalną konsekwencją zaistniałego w XVIII wieku stanu politycznego w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Chociaż Leszek Podhorodecki wiele uwagi poświęcił w książce sprawom wojskowości, najazdów tatarskich na Rzeczpospolitą, Rosję i inne kraje, z którymi Turcja była w stanie wojny, to jednak znajdziemy w niej także sporo na temat kultury, czy języka Tatarów obecnych nie tylko na Krymie, ale również na ziemiach polsko-litewskich. Z resztą nad obecnością wszystkiego, co tatarskie w Rzeczpospolitej autor zatrzymał się w książce na dłużej. Mianowicie odmalował przed czytelnikami prawdziwy obraz państwa polsko-litewskiego wielce zainteresowanego tatarszczyzną, wschodem, orientalistyką. Bez względu jak nazwiemy przedmiot owego zaciekawienia dumnych Sarmatów, to nie Paryż, Londyn, Rzym, czy Moskwa, były dla nich intelektualnym, kulturalnym czy modowym centrum świata, a Bakczysaraj. Stolica Chanatu Krymskiego stopniowo zmieniała się w mniemaniu Polaków i Litwinów ze zwykłego prowincjonalnego miasteczka z meczetami i pałacem chana, stojącego na czele barbarzyńskich ordyńców, w ośrodek tego, co piękne, rozwinięte, modne. Orientalistyka szlachty przybrała taką miarę, iż skutkowała tym, że pod Wiedniem w 1683 roku, aby odróżnić się od wojsk sułtańskich Polacy przewiązywali się wiązkami słomy, tak bardzo byli zafascynowani strojem tatarskim, a zwłaszcza król Jan III Sobieski, który swojego rezydenta w Bakczysaraju Łychowskiego dopytywał „Jaka moda najforemniejsza w Krymie teraz?”.
W takim podejściu do tatarszczyzny XVIII wiek w Rzeczpospolitej niewiele zmienił, żeby nie powiedzieć, że jedynie do tej mody wschodniej doszło jeszcze większe kolekcjonerstwo sztuki orientalnej. Rozwinął je wprawdzie jeszcze w końcu XVII wieku król Jan III Sobieski, a kontynuowali inni wpływowi magnaci jak Rzewuscy, Czartoryscy, Potoccy, Zamoyscy czy szeregowi szlachcice. O tym wszystkim plus modzie w wojsku, zapożyczeniach językowych w mowie polskiej z języka tatarskiego, licznych misjach dyplomatycznych między Rzeczpospolitą a Chanatem Krymskim i wielu innych pobocznych tematach napisał barwnym językiem Podhorodecki. Książkę „Chanat Krymski” czyta się wyjątkowo lekko. Duża ilość nazwisk i faktów nie przeszkadza w ogólnym poznaniu historii państwa tatarskiego, a wręcz wraz z zamieszczonymi na końcu książki mapami stanowi doskonałe uzupełnienie dzieła Leszka Podhorodeckiego. Wszyscy zainteresowani historią i kulturą Wschodu znajdą w tej książce świetną lekturę. Serdecznie polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.