Koszyk 0
Opis:
Cesar Borgia (1475-1507), syn papieża, kardynał, kapitan generalny Kościoła, był dla Machiavellego wcieleniem idealnego księcia Renesansu. Jednak poza rozważnymi decyzjami politycznymi jego życie kipiało od ekscesów: cielesnych rozkoszy w sercu Watykanu, bezmyślnego wykorzystywania poddanych, sojuszów opłacanych ciałem siostry Lukrecji i wyrachowanych morderstw, również własnych krewnych i bliskich ... Po śmierci swego ojca i protektora został porzucony przez dawnych sojuszników i ścigany przez wrogów, zginął podczas walk w Hiszpanii. Miał 32 lata. Barwna opowieść francuskiego historyka o życiu księcia Valentinois stawia nam przed oczami Rzym epoki Borgiów, miasto rozpustne i wyuzdane, w którym książęta Kościoła oddają się zbytkowi i wszelkiej nieprawości, a z Tybru wyławia się zwłoki tych, którzy usiłowali im w tym przeszkodzić. fragment ROZDZIAŁ 3. FERRARA (...) BOŻE NARODZENIE W RZYMIE Boże Narodzenie 1501 roku Aleksander spędził z rodziną. Dwudziestego szóstego grudnia Lukrecja jeszcze raz przyjęła Ferrańczyków w swoim pałacu. Tym razem to Ferrante był oczarowany jej urodą. W Rzymie od nowa zaczęły się imprezy i przedstawienia, jak choćby wyścigi organizowane do dnia zaślubin, czyli 30 grudnia. Burcardo zostawił nam szczegółowy opis tej uroczystości: „Dźwięk trąbek i innych instrumentów głośno rozbrzmiewał na placu przed Bazyliką Świętego Piotra. Pani Lukrecja ubrana w brokatową suknią wyszywaną złotem, wedle mody hiszpańskiej, z ciągnącym się za nią długim trenem, wyszła ze swego domu przylegającego do Bazyliki Świętego Piotra. U jej boku szli dwaj bracia jej małżonka, Ferdinando po lewej i Sigismondo po prawej. Pięćdziesiąt rzymskich dam we wspaniałych strojach szło za nią, za nimi zaś parami szły służące Lukrecji. Orszak wszedł do pierwszej Sali Paulińskiej, nad wejściem do pałacu. Tam znajdował się papież w otoczeniu trzynastu kardynałów (...). Książę Valentinois również był obecny. (...) Biskup Adrii wygłosił kazanie, czy raczej przemowę, a papież prosił go kilka razy, by ją nieco skrócił. Po skończonym kazaniu przed papieżem postawiono stół słusznej wielkości. Ferdinando, brat przyszłego mażą i jego pełnomocnik, oraz Lukrecja stanęli przed papieżem koło stołu. W imieniu brata Ferdinando przekazał Lukrecji złoty pierścień z drogocennym kamieniem. (...) Kardynał d’Este, brat męża, przyniósł cztery inne bardzo cenne pierścienie z brylantem, rubinem, szmaragdem i turkusem. Później został przyniesiony kufer i ustawiony na stole. (...) Kardynał d’Este wyjął z niego diadem czy też inne przybranie głowy, w którym było piętnaście brylantów, tyleż rubinów i około czterdziestu pereł, osiem brosz różnego kształtu do noszenia na szyi lub na głowie, z rozmaitymi drogocennymi kamieniami i perłami, inne brosze w różnych kształtach; później znowu cztery brosze o ogromnej wartości, cztery wielkie naszyjniki z pięknych pereł, cztery wspaniałe krzyże (jeden w formie krzyża świętego Andrzeja, trzy w formie krzyża Chrystusowego) zdobione brylantami i innymi drogimi kamieniami, wreszcie kolejny diadem prawie nie ustępujący poprzedniemu. Wartość tego wszystkiego oceniono na osiem tysięcy dukatów. Kardynał d’Este, od którego były te dary, opisał ich wartość, wyrażając się bardzo elokwentnie, i zapowiedział, że książę ma jeszcze inne podarki, ale zostaną wręczone w Ferrarze. Papież wycofał się do drugiej Sali Paulińskicj. Za nim poszła Lukrecja w towarzystwie dam dworu, a potem inni. Wszyscy zostali w pałacu prawie do godziny dwudziestej czwartej. Niektórzy potem wyszli, w tym kardynałowie. Tymczasem ludzie księcia Yalentinois przypuszczali atak na drewniany zamek postawiony na placu Świętego Piotra”. W salach pałacu papieskiego bawiono się na całego – odbyły się przedstawienia teatralne, śpiewy, tańce, uczty itd. Aleksander i Cezar hucznie celebrowali ten nowy związek małżeński, ale przede wszystkim polityczny. Pierwszego dnia 1502 roku odbyła się impreza, zazwyczaj organizowana dopiero w ostatki. Przez rozradowane miasto przejechała kawalkada trzynastu rydwanów. Raz jeszcze przypomniano wspaniałą przeszłość tego miasta i zwycięzkich wodzów, takich jak Juliusz Cezar (wyraźna aluzja do papieskiego syna). „Nocą – jak opowiada Burcardo – w pokoju papieża odegrano kilka komedii. Był również piękny taniec mauretański i były inne tańce”. W niedzielę 2 stycznia Cezar ukazał się na arenie, walcząc konno z bykami: „Plac Świętego Piotra został ogrodzony deskami i belkami, poczynając od rogu, w którym stoi dom straży pałacowej, aż do nowej fontanny i na skos, do oberży. Na placu zabito osiem byków i jednego bawołu. Zapadała już noc, wiać pozostałe zwierzęta (bawół i cztery byki) czekały na śmierć do poniedziałku”. Posag Lukrecji sprawdzono piątego stycznia. Wyjazd został zaplanowany na dzień następny. CHWAŁA BORGIÓW Gdy rankiem 6 stycznia 1502 roku Lukrecja wyjeżdżała z Rzymu, padał gęsty śnieg, ale nie był to dla niej zły znak. Młoda małżonka, ruszając na spotkanie z człowiekiem, który został jej przeznaczony, pożegnawszy się z Aleksandrem i Cezarem, wyjeżdżała z Watykanu z lekkim sercem. Otulona w futrzany płaszcz dołączyła do orszaku mającego ją zawieźć ku nowemu życiu. Miała miłe towarzystwo na drogą – trzech synów Ercolego, zadowolonych, że wracają do kraju, swoich służących, wielu książąt i kardynała Francisca de Borję. Nie zapomniano też o solidnej eskorcie wojskowej, jaką zapewnił siostrze Cezar. Mimo złej pogody orszak posuwał się szybko. Zatrzymywano się w Nepi, Spoleto i Pesaro. Po każdym postoju do Rzymu napływały raporty dyplomatów oraz dworzan, dające Cezarowi i jego ojcu liczne powody do zadowolenia, W Rimini eskorta została wzmocniona, obawiano się bowiem agresji ze strony Caracciola, którego żonę – jak pamiętamy – porwał Cezar. Na ziemiach Cezara, w Cesenie, Forli, Faenzic, Imoli, Lukrecja była witana z entuzjazmem. Trzydziestego stycznia wyprawa dotarła do granic Ferrary, do Castel Bolognese. Tam czekał na Lukrecję nowy małżonek, który już nie był w stanie powstrzymać ciekawości. Po dwugodzinnym sekretnym spotkaniu Alfonso, bardzo zadowolony, wrócił do Ferrary. Po wędrówce po zabłoconych drogach ostatni etap podróży Lukrecja odbyła drogą wodną. Pięknie udekorowanym statkiem popłynęły również księżna Urbino oraz markiza Manrui, szwagierka Lukrecji, Izabela d’Este. Pierwszego lutego l502 roku Lukrecja konno, u boku małżonka, pośród okrzyków zachwyconego tłumu przekroczyła bramy Ferrary. Wszyscy cisnęli się, by podziwiać córkę papieża. Przed licznymi spojrzeniami chronił ją kordon prałatów i wielkich panów. Wśród nich znajdował się również wysłannik króla Francji. (...) Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Ivan Cloulas
  • 2009
  • 1
  • 204
  • 210
  • 146
  • Biografie Sławnych Ludzi
  • 978-83-0603-1-92-8
  • 9788306031928
  • Y1702

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.