Koszyk 0
Opis:
Niniejsza książka to trzecie wydanie juweniliów autora, zbioru tekstów, które w większości ukazywały się cyklicznie w "Gazecie w Krakowie", lokalnym dodatku "Gazety Wyborczej".„C.k. kuchnia” to nie tylko książka kucharska, ale także opowieść o Europie Środkowej zjednoczonej pod berłem Habsburgów. W książce znajdują się 84 przepisy z tamtych czasów.
Mniej Więcej
  • Robert Makłowicz
  • 2015
  • 232
  • 215
  • 180
  • 9788394143473
  • 9788394143473
  • ZCWIJ
  • niego

Recenzje czytelników

Galicyjska rozpusta

Ocena:
Autor:
Data:
Każdy smakosz, ba, przypuszczam, że każdy, kto lubi dobrze zjeść i poświęca przynajmniej minimum uwagi temu co zjada, potwierdzi, że równie ważne, jak to czym się posilamy, jest to w jakiej formie jest to podane. Idealnie jest, gdy oba te warunki dobrego posiłku występują jednocześnie i arystotelejska zasada decorum realizowana jest w praktyce. Wybaczcie, proszę tę erudycyjną wstawkę. To wina Makłowacza, jego stylu, jego ekspresji, poczucia smaku i wiedzy. To, co pisze, jak pisze ... o czym opowiada charakteryzuje się tak soczystą zgodności formy z treścią, że należy tylko przyklasnąć mlaszcząc przy tym z ukontentowania. Lektura „C. k. kuchni” to uczta bowiem. Dionizyjskie misterium, bez zawracania sobie głowy kaloriami czy innymi imponderabiliami czyniącymi z posiłku kolejną proceduralną czynność korporacyjnego szczura. Makłowicz nie serwuje dań dla szczurów, rachitycznych pudelków, znerwicowanych bluszczy. U niego stołują się karpie królewskie, bażanty i pełnokrwiste ogiery. Jak sam przyznaje, gdybyśmy chcieli skonsultować te przepisy z dietetykiem, pewnie zostalibyśmy spuszczeni ze stołu.

Czymże więc są te przepisy? Niniejsze wydanie, pierwsze pod szyldem Wysokiego Zamku jest już trzecim z kolei, wcześniej publikowało je wydawnictwo Znak, a jeszcze wcześniej pojawiały się cyklicznie w krakowskim dodatku Gazety Wyborczej. Mamy więc do czynienia z odświeżoną wersją jednej z bardziej popularnych książek Roberta Makłowicza, kulinarnego publicysty, smakosza, entuzjasty tytułowej c.k. kuchni. Ów skrót, jak wiadomo, pochodzi od określenia cesarsko-królewski i wywiedziony jest od tytułu władcy Austro-Węgier, który był cesarzem Austrii i królem Węgier jednocześnie, panując nad ziemiami od Adriatyku po Karpaty. Kto by jednak chciał czynić autorowi podszyte ksenofobicznym patriotyzmem wyrzuty o gloryfikację okupanta i zaborcy powinien dokładnie wczytać się przytaczane przez niego anegdoty historyczne, by zauważyć, że istotą przekonań Makłowaicza jest wspólnota ponadnarodowa, coś na kształt kulinarnej unii, która miast dzielić i sortować oraz wprowadzać sztuczne granice, dąży do zjednoczenia przy wspólnym stole. A tematów na tym stole zaprawdę nie zabraknie. Pomieszczono bowiem w tej publikacji kilkadziesiąt przepisów, które, choć wygrzebane z zamierzchłej przeszłości, sparzą się z powodzeniem w każdej dzisiejszej kuchni. Począwszy od sałatek i zup, poprzez potrawy z ryb, drobiu, mięsa, mąki i kasz, na deserach kończąc. Każdy z przepisów okraszony jest soczystą anegdotą, historyjką wyczytaną przez autora w zamierzchłych dokumentach i opracowaniach z lat pięćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Bardziej dociekliwy czytelnik znajdzie na końcu książki stosowną bibliografię.

Z jednej więc strony można traktować tę pozycję jako wysublimowaną książkę kucharską, z drugiej jako rzecz z pogranicza prozy historycznej, której lekturze można oddawać się czysto rekreacyjnie. Próbowałem tego drugiego sposobu i przyznam szczerze, że nie było to łatwe i momentami czułem się, jak pewien praski radca opisany w historii ze sławetnym feldmarszałkiem Radetzkym, który „po skosztowaniu czegoś bardzo dobrego wył z zachwytu ładnych parę minut i klepał się z całych sił po brzuchu, powodując swoim zachowaniem częste i bolesne zadławienia współbiesiadników”. Otóż zdarzało mi się czytać „C.k. kuchnię” w miejscach publicznych i były chwile, gdy bez trudu wizualizowałem sobie co smaczniejsze potrawy i zaprawę z trudem przychodziło mi powstrzymywanie rzeczonych odruchów zachwytu.

Potwierdza to tylko, że omawiane wznowienie klasycznego już dzieła Roberta Makłowicza z powodzeniem znajdzie uznanie w oczach także kucharskich analfabetów, teoretyków rozkoszy podniebienia, ceniących sobie historyczną anegdotę w duchu Haska z kulinariami w tle.
Warto też podkreślić, że odświeżoną „C.k. kuchnię” dostajemy od Wysokiego Zamku w wydaniu rzec by można kolekcjonerskim. Twarda oprawa, płócienny grzbiet, wszyta wstążkowa zakładka, piękne akwarele A. Zaręby ilustrujące tekst. Cymes, który wglądał będzie dobrze w biblioteczce każdego bibliofila, być może wykreuje też kolejnego smakosza z historycznym zacięciem.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.