Koszyk 0
Opis:
Mówili nam, że to niemożliwe. Nikt busem kupionym za grosze nie przejedzie ze Śląska na Gibraltar. A już na pewno nie pięciu facetów bez doświadczenia. Mieliśmy zapał zamiast pieniędzy, łąkę zamiast łóżka i wiecznie psującą się skrzynię biegów. A jednak nam się udało. W szalonej podróży kolorowym samochodem spotkaliśmy paru złych ludzi, za to mnóstwo dobrych. Uciekaliśmy przed bykiem i niedźwiedziem, trafiliśmy do powieści Stephena Kinga i balowaliśmy z pastorem ... Widzieliśmy najpiękniejsze miejsca w Szwajcarii, Włoszech, Francji i wielu innych krajach, poznaliśmy każdy rów przy drodze i spoglądaliśmy na Afrykę z samego krańca Europy. Potem nas aresztowano. Ta książka jest świadectwem naszej podróży. Opowiada o tym, że każde marzenie może się spełnić. Opowieści ekipy „Busem przez świat” wysłuchał i zredagował Łukasz Orbitowski. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Karol Lewandowski
  • 2014
  • 2
  • 316
  • 195
  • 125
  • 9788379242320
  • 9788379242320
  • ZBHM4

Recenzje czytelników

Busem przez świat

Ocena:
Autor:
Data:
Hmm… A gdyby tak wyruszyć samochodem przez Europę? Zwiedzić te wszystkie ciekawe i sławne miejsca, spać na plaży, kąpać się w ciepłych wodach Morza Śródziemnego, a przy okazji nie zbankrutować? Świetny pomysł, niestety nie mój ;) . Kilka lat temu wpadł już na niego autor książki Busem przez świat – Karol Lewandowski. Namówił do całej szaleńczej eskapady brata i trzech kumpli i… taa damm! Wyprawa życia zaliczona:) Nie było oczywiście tak łatwo i bezproblemowo. Powiedzmy sobie szczerze ... że wyprawa ze Świdnicy na Gibraltar, nieco zdezelowanym busem zakrawa na szaleństwo;). Jednak udało im się i udowodnili, że żeby spełniać marzenia wcale nie potrzeba góry pieniędzy. Wystarczy zgrana ekipa i… morze entuzjazmu, zapału i wytrwałości.
Nie jestem szczególną miłośniczką książek podróżniczych. Zazwyczaj styl autora nie jest wysokich lotów, a akcja nieco kuleje. W przypadku tej książki rzecz się ma zupełnie inaczej…:) Ciekawe dialogi, zgrabnie opisane wydarzenia oraz lekki styl Karola Lewandowskiego sprawiają, że książkę czyta się, jak dobrą powieść przygodową. Miałam niemal wrażenie, że to jakiś kolega opowiada mi o swojej szalonej wyprawie. Co chwilę musiałam sobie przypominać, że to wszystko działo się naprawdę, bo wszystkie przygody opisywane w Busem przez świat wydają się niemal nieprawdopodobne, jakby żywcem przeniesione z jakiejś powieści. Pomagały mi w tym zdjęcia i mapki zamieszczone w książce, na które zerkałam w trakcie czytania. Dzięki nim można lepiej wyobrazić sobie miejsca o których pisze Karol Lewandowski.
Przygoda tych pięciu młodych mężczyzn nie zakończyła się wraz z powrotem do Polski z pierwszej wyprawy. Ich blog stał się tak popularny, że aż padły im serwery;), a sponsorzy zaczęli walić drzwiami i oknami:). Opracowali kolejne trasy i zwiedzili wschodnią część Europy, Amerykę Północną, Australię i Nową Zelandię. Następna książka już się pisze, a ja z wielką przyjemnością, kolejny raz udam się z nimi w tą ekscytującą, wirtualną podróż.
mirabelkowabiblioteczka.blogspot.com
Kasia J.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Jak spełnia się marzenia

Ocena:
Autor:
Data:
"Świetnie napisane, tę książkę czyta się jak najlepszą powieść przygodowo-podróżniczą" - twierdzi na tylnej stronie okładki niejaka Kasia. I grzech byłoby się z nią nie zgodzić. "Busem przez świat" to relacja z podróży kolorowym busem, która równie dobrze mogłaby uchodzić za świetną powieść przygodową.

W 2010 roku pięciu chłopaków ze Świdnika wymyśliło sobie, że niewielkim kosztem zwiedzą Europę. Odłożyli trochę pieniędzy ... kupili zdezelowanego busa pamiętającego jeszcze lata 80., i postanowili ruszyć w świat. Niektórzy pukali się w głowę. Nie wierzyli, że ich kumplom, przyjaciołom, członkom rodziny, uda się podróż ze Świdnika... na Gibraltar. Zgodnie twierdzili, że to niemożliwe; jedni byli pewni, że coś się zepsuje (zepsuło), inni, że brak doświadczenia u Krzyśka, Karola, Michała, Marka i Wojtka przeszkodzi w kontynuowaniu podróży (czasami przeszkadzał). Bo przecież skoro nikomu się to wcześniej nie udało, to przecież im także, prawda?

Wbrew negatywnym opiniom - udało się. Młodzi Świdniczanie odwiedzili m.in. Pragę, Innsbruck, Barcelonę, Walencję oraz... upragniony Gibraltar. Zobaczyli Lazurowe Wybrzeże, gwiazdę Johna Travolty w Cannes i grad wielkości pięści na Costa Brava. W deszczową noc pili wino ze szwajcarskim pastorem, a w Pradze uznano ich za hipisów (kolorowy bus to symbol hipisów z lat 70.) i pytano, czy nie mają skrętów na sprzedaż. A to wszystko spotkało ich w ciągu trzydziestu pełnych wrażeń dni.

Dziś projekt, który narodził się w głowie autora książki, Karola Lewandowskiego, jest znany w całej Polsce. "Busem Przez Świat" zgromadziło na Facebooku prawie 40 tysięcy osób, a według obliczeń chłopaków, w ciągu 4 lat udało im się zobaczyć 36 państw w ciągu 9 wypraw, i przejechać ponad 100 tysięcy kilometrów. Wszystko to 25-letnim busem, który - gdyby nie ekipa "Busem Przez Świat" - niszczałby dalej w jakimś zapyziałym garażu na końcu świata.

Tę 312-stronicową opowieść podzieloną na 54 krótkie rozdziały, czyta się jednym tchem. I aż zazdrość człowieka ogarnia, że nie uczestniczył w tej przygodzie! Od swojskiej Świdnicy po tonącą w upale Hiszpanię i - rzecz jasna - Gibraltar, śledzimy wydarzenia, w których udział brali studenci. Na szczęście książka "Busem przez świat" jest napisana tak, że można choć przez chwilę poczuć się jak jeszcze jeden uczestnik wyprawy. Sądzę, że spora w tym zasługa redaktora książki - Łukasza Orbitowskiego, znanego przecież w Polsce pisarza.

Co ważne - książka porusza także temat relacji pomiędzy uczestnikami. Wyobraźcie sobie pięciu chłopa skazanych na własne towarzystwo przez cały miesiąc. Straszne, prawda? Prędzej czy później komuś na pewno odbije. Tak oczywiście było i w tym przypadku, choć nawet czytając o spięciach i konfliktach, czytelnik śmieje się sam do siebie. Cała opowieść jest bowiem podana w lekki i przystępny sposób, i trudno się od niej oderwać.

Jak wspomniałem wcześniej - "Busem przez świat" to nie tylko relacja z podróży czy powieść przygodowa, ale również swoisty motywator, który powinien zainspirować do działania wszystkich tych, którzy nie wierzą we własne siły; w to, że mogą coś osiągnąć. W tym przypadku, choć wydawało się, że wszystko jest przeciwko podróżnikom z Polski, udało się osiągnąć założony cel. Oczywiście nie obyło się bez licznych problemów, ale koniec końców - powtórzę to raz jeszcze - udało się. I nawet czas spędzony w areszcie nie wydaje się jakiś najgorszy. Ale o tym, dlaczego Świdniczanie byli zmuszeni oglądać świat zza krat, dowiecie się, czytając tę książkę.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena