Koszyk 0
Opis:
Dla Mony Eltahawy kontrowersje to chleb powszedni. Dziennikarka, od lat zaangażowana w walkę na rzecz autonomii, bezpieczeństwa i godności kobiet w społecznościach muzułmańskich, swoimi tekstami oraz działalnością budzi zarówno głosy żarliwego poparcia, jak i zajadłego sprzeciwu. Jej literacki debiut, świeżo wydany „Bunt”,  z całą mocą potępia siły politycznej ... kulturalnej i religijnej represji, degradujące miliony kobiet do rangi obywateli drugiej kategorii. Dzięki wieloletniemu zaangażowaniu w walkę o prawa kobiet jako bojowniczka i komentatorka, Mona Eltahawy wyjaśnia, dlaczego od 2010 roku, kiedy rozpoczęła się Arabska Wiosna, kobiety świata arabskiego muszą stać na barykadach dwóch rewolucji, walcząc ramię w ramię z mężczyznami przeciwko represyjnym reżimom, a równocześnie z całym systemem polityczno-ekonomicznym, który gnębi kobiety w Egipcie, Arabii Saudyjskiej, Tunezji, Libii, Jemenie oraz innych państwach. Autorka odwiedziła każdy zakątek Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, aby spotkać się z kobietami i wysłuchać ich opowieści. Niniejsza książka stanowi apel o potępienie i o stanowczy sprzeciw wobec – jak pisze autorka – „toksycznej mieszanki kultury, religii i polityki”. „Bunt” jest żarliwym manifestem nadziei i wściekłości, w równej mierze pouczającym, co wichrzycielskim. Mona Eltahawy jest  niezależną dziennikarką i komentatorką. Jej eseje o prawach kobiet w świecie islamu  pojawiały się w różnych publikacjach, w tym w „The Washington Post” i „The New York Times”. Gościnnie występowała w MSNBC, BBC, CNN, PBS, Al-Dżaziry, NPR, i wielu innych stacjach radiowych i telewizyjnych. Ceniona jest za ostre i krytyczne wypowiedzi.  Mieszka w Kairze i Nowym Jorku. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mona Eltahawy
  • 2016
  • 1
  • 256
  • 205
  • 125
  • *, 978838069-227-5
  • 9788380692275
  • ZDDA1

Recenzje czytelników

bunt

Ocena:
Autor:
Data:
Bunt. O potrzebie rewolucji seksualnej na Bliskim Wschodzie to książka mocna. Pokazuje realia życia codziennego mieszkanek takich krajów jak Jemen, Arabia Saudyjska i Sudan, które uważane są za bardzo konserwatywne. Autorka mówi również o Tunezji, Libanie oraz swoim rodzinnym Egipcie. Mona Eltahawy mówi między innymi o osłanianiu kobiecego ciała, a także o interpretacji zapisów w pismach religijnych dotyczących tej kwestii. Wskazuje również, jak surowe kary czekają na kobiety ... które nie będą odpowiednio odziane. Dla przykładu w Sudanie za pokazanie się z odsłoniętą głową grozi między innymi 40 batów. Kara wymierzana jest również kobietom wyznającym inne religie niż islam. W Arabii Saudyjskiej kobiety nie mogą samodzielnie się poruszać samochodami. Każde wyjście z domu i załatwienie spraw osobistych wymaga zgody męskiego opiekuna kobiety. Dochodzi często do takich paradoksów, że małoletni syn kobiety musi wydać zgodę na jej ponowny ślub, albo katowana przez męża kobieta nie może zgłosić tego na policji… Do tego większość kobiet, każdego dnia, jest narażona na molestowanie seksualne, napastowanie i szykanowanie na wiele innych sposobów. Mona Elthawy wspomina, że również w czasie swojej pielgrzymki do Mekki była narażona na napastowanie ze strony mężczyzn…

Kobieta często traktowana jest jako człowiek drugiej kategorii. Widać to zarówno w obyczajowości, jak i ustawodawstwie krajów Bliskiego Wschodu, które w głównej mierze opiera się na pismach religijnych. W wielu państwach dopuszczalne jest np. bicie kobiet, jeżeli nie zostawia ono żadnych śladów lub ma na celu przywołanie kobiety do porządku…

Wzrost mizoginizmu oraz ograniczeń dla kobiet mieszkających w krajach arabskich dziwi, tym bardziej że wiele mieszkanek tych państw uczestniczyło czynnie w wydarzeniach związanych z tak zwaną arabską wiosną.

W czasie czytania często odczuć można prawdziwą mieszankę emocji, od złości poprzez żal i smutek, aż po prawdziwą bezsilność. Mimo że sami nie możemy zbyt dużo zrobić, warto o tym mówić, by pokazać, że czas najwyższy na zmiany. Widać to szczególnie w pismach i działaniach kobiet, które wychowały się w kulturze arabskiej i które starają się zmienić to, jak jest postrzegana kobieta w kulturze arabskiej.

http://www.czytajac.pl/2016/08/bunt-o-potrzebie-rewolucji-seksualnej-bliskim-wschodzie/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Piekło kobiet

Ocena:
Data:
Nie zdołam zliczyć, ile razy słyszałam, że temat równouprawnienia kobiet to tylko woda na młyn dla feministek, które nigdy nie będą zadowolone z tego, co mają. Że powinnyśmy cieszyć się, że nie żyjemy na Bliskim Wschodzie, gdzie kobieta musi znać swoje miejsce, gdzie nic jej nie wolno. Oczywiście takie głosy nie są jedynie domeną mężczyzn. Kobiety niejednokrotnie zdobywają się na całkowity brak zrozumienia dla tych, które postanowiły walczyć o swoje prawa. Czytając manifest Mony Eltahawy ... jej oburzenie na bierność rządów, fanatyzm religijny i wpajaną z pokolenia na pokolenie mizoginię, myślałam o tych mądralach, którzy wysyłają nas do Egiptu czy Iraku, byśmy przekonały się, jak mamy tu dobrze. Oni też pogardzają, też nienawidzą – na małą lub większą skalę. I nie wykorzystują swojej wolności, by krzyczeć o niesprawiedliwości tam, gdzie prawo kobiet nie istnieje. Wolą pokazywać te kraje jako przestrogę dla nas, bo może tak szybciej nauczymy się moresu. A o Tunezyjkach czy Egipcjankach zapominają. Bo to przecież nie nasz problem.

"Dlaczego ci mężczyźni nas nienawidzą? Ponieważ nas potrzebują, ponieważ się nas boją, ponieważ wiedzą, jak bardzo muszą się wysilić, aby utrzymać nas w ryzach, żeby każda z nas była grzeczną dziewczynką i strzegła swojej błony dziewiczej, dopóki nie przyjdzie pora, żeby ją wydymać i zrobić z niej matkę, która wychowa kolejne pokolenia mizoginów, aby patriarchat mógł trwać wiecznie."

To nie będzie recenzja. Nie mam zamiaru oceniać krzyku rozpaczy i gniewu, który ma skłonić kobiety do działania. Nie chcę rozpatrywać tej książki pod kątem literackim, bo przecież ten manifest napisany został z potrzeby wprowadzenia zmian w mentalności ludzkiej, nie zaś po to, by zachwycać czytelników i krytyków formą. To książka, którą musimy się przejąć, którą musimy zrozumieć, by pojąć ogrom okrucieństwa, głupoty i zacietrzewienia. Byśmy nie myśleli, że nas to nie dotyczy.

"Taki pożar mógł wybuchnąć wszędzie: w płonącej szkole stratowano na śmierć piętnaście dziewczyn w wieku od trzynastu do siedemnastu lat, a pięćdziesiąt dwie odniosły obrażenia. (…) Budynek nie miał wyjść ewakuacyjnych, alarmów przeciwpożarowych, ani nawet gaśnic. (…) Strażacy powiedzieli saudyjskiej prasie, że funkcjonariusze policji moralności zmusili uczennice, aby zostały w płonącym budynku, ponieważ nie miały na sobie chust i abai, czyli strojów, które w tym królestwie kobiety muszą nosić w miejscach publicznych. Jedna z lokalnych gazet napisała, że policjanci moralności zatrzymali mężczyzn (w tym strażaków) usiłujących pomóc dziewczętom wydostać się z budynku. „To grzech zbliżać się do nich”, powiedzieli. (…)

Twoja chusta to ty. Jest warta więcej od ciebie."

Czy taką niesprawiedliwość można skomentować inaczej, niż wrzaskiem wściekłości? Autorka ukazuje tych sytuacji znacznie więcej – od macanek podczas pielgrzymki do Mekki, przez przymusowe badania dziewictwa, będące tak naprawdę zakamuflowanym gwałtem, aż po usankcjonowane śluby z nieletnimi dziewczynkami, które w swoją noc poślubną niejednokrotnie skazane są na śmierć z powodu krwotoku wewnętrznego. Jednak Mona Elathawy, prócz słów wsparcia i oburzenia, słyszy także, że krytykuje swoją wiarę i demonizuje mężczyzn, że oczernia rodaków, którzy i tak są stygmatyzowani na Zachodzie, a ona, bezbożnica, dała omamić się amerykańskiemu porządkowi świata. Autorka tkwi między młotem a kowadłem, próbując skłonić kobiety do wywołania rewolucji seksualnej, jednocześnie nie dając rasistom całego świata pretekstu do piętnowania i nienawidzenia muzułmanów. Mówi więc nie tylko o niskim statusie kobiet w krajach bliskowschodnich, ale także o tym, że jej religia tego nie nakazuje, a wręcz przeciwnie – wzbrania się przed tym. Prorok nie uderzył przecież żadnej ze swoich żon, a osłaniał je tylko po to, by dać im odrobinę prywatności, nie zaś, by zakryć ich grzeszne ciała przed światem. Jednak to tylko interpretacje, które, według oświeconych islamistów, są błędne – "Proszę nie słuchać tych, którzy próbują twierdzić, że hidżab nie jest obowiązkowy. Nie ma odmiennych interpretacji. Jest tylko jedna interpretacja i zgodnie z tą interpretacją jest pani naga" – te słowa autorka słyszy od Najwyższego Przewodnika Braci Muzułmanów. Fanatyzm jest okropny w każdym wydaniu, nie istotne czy mowa o muzułmanach czy katolikach.

Dosłownie kilka dni temu rozmawiałam na temat muzułmanek z pewną panią, oczytaną i interesującą się innymi kulturami – początkowo dyskusja dotyczyła tylko literatury, jednak szybko usłyszałam, że przecież te kobiety cieszą się, że ojciec wybiera im mężów, że nie muszą pracować i mają dach nad głową. Zatkało mnie. Spodziewałam się zrozumienia, a okazało się, że niektórzy myślą o tych walczących kobietach, próbujących wygryźć sobie podstawowe prawa, jak prawo do wyjścia z domu bez opieki czy prowadzenia samochodu, jak o szkolonych pieskach, usłużnych i głupiutkich. Czym one różnią się od nas? Żyją w opresyjnym świecie, ale przecież coraz więcej z nich protestuje, coraz więcej ucieka z domu, łamie zakazy rodziców i skazuje się na ostracyzm. A my, wygodniccy i wszystkowiedzący sądzimy, że cieszy je bycie domowymi zwierzątkami czekającymi na odrobinę uwagi swojego pana? Zostawiam to do Waszej rozwagi. A do lektury odsyłam - nie tylko Panie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena