Koszyk 0
Opis:
Wstrząsająca opowieść o polskich dzieciach, porwanych przez nazistów i zniemczanych, w założonych przez Himmlera ośrodkach Lebensbornu Po latach ofiary tamtych zdarzeń opowiadają autorce swoje zdumiewające, dramatyczne i pełne zaskakujących konsekwencji historie A więc można było i tak: mieć jasne włosy, błękitne oczy, odpowiedni rozmiar czaszki i kości policzkowych. Być kochaną przez mamę, rozpieszczanym przez tatę i mimo to, któregoś dnia ... zostać uprowadzonym z domu do III Rzeszy wprost w objęcia nowych, niemieckich rodziców. Anna Malinowska opowiada przejmująco o losach germanizowanych dzieci, które po wojnie odnajdowane i oddawane polskim rodzicom już nigdy nie umiały odnaleźć się w życiu. Przywraca też pamięć wybitnego adwokata Romana Hrabara, który odkrył przed światem zbrodniczą działalność ośrodków hodowli nordyckiej rasy i poświęcił życie na niesienie pomocy ich ofiarom. Magdalena Grzebałkowska, autorka książki 1945. Wojna i pokój Wojna nie kończy się w dniu, w którym walczące strony składają broń. Dla bohaterów tej książki trwa ona do tej pory.. Anna Malinowska ukończyła politologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Pracowała m.in. w Trybunie Śląskiej, od 2005 r. jest dziennikarką w katowickim oddziale Gazety Wyborczej. Od 2015 r. zajmuje się tematem polskich dzieci uprowadzonych przez Lebensborn. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Agora
  • twarda
Mniej Więcej
  • Joanna Malinowska
  • 2017
  • 360
  • 21
  • 13,5
  • 97883268-2481-4
  • 9788326824814
  • ZDHXI

Recenzje czytelników

BRUNATNA KOŁYSANKA, Anna (!) Malinowska

Ocena:
Autor:
Data:
(...) Brunatna kołysanka to, jak mówi podtytuł książki, historie uprowadzonych dzieci, acz nie tylko. Te kilkanaście historii z czasów wojny stanowi punkt wyjścia i punkt kulminacyjny zarazem. Punkt wyjścia, bo dzięki nim Malinowska opowiada o potworności całego stworzonego przez Himmlera systemu, którego celem było hodowanie niemieckiej rasy na chwałę i użytek Hitlera. Wszystko zaczęło się jeszcze przed wojną, gdy Niemki miały w ośrodkach Lebensbornu rodzić dzieci oddawane Führerowi ... W społeczeństwie postrzegane jako ekskluzywne domy publiczne ośrodki służyły za miejsca „produkcji” obywateli Rzeszy. Później, w latach 1939 – 1945 wywożono tam polskie dzieci, które podlegały brutalnemu zniemczaniu: pozbawiano je polskich rodzin, karano za mówienie po polsku, zmieniano imiona i nazwiska na pochodzenia germańskiego. Wiele dzieci, wywabionych z domu pod pozorem badań lekarskich już nigdy do nich nie powróciło. Czasem jedynym, co pozostało im z czasów pobytu w Polsce była fotografia. Tu pojawia się punkt kulminacyjny: fundamentalna kwestia tożsamości człowieka. W rozmowach z ludźmi, których spotkał ten straszliwy los, reportażystka dowodzi, jak ważna jest dla każdego człowieka jego tożsamość. Pokazuje, jak trudna dla „dzieci Lebensbornu” była prawda o ich przeszłości i jak, mimo tego, jej pożądały. Jak kluczowe są choć szczątkowe informacje na temat swojego pochodzenia i przodków do tego, by móc budować przyszłość. Bo, jak powiedział pan Oberbecki, nieznośne jest życie takiego znaku zapytania.

(...) Choć opisane historie dzieją się w czasach wojny, występuje tu ona w białych rękawiczkach: bohaterów nie spotyka śmierć, nie dochodzi do rozlewu krwi. Chyba zgodnie przyznamy, że nie jest to typowy obraz wojny, jaki mamy przed oczami. Być może dlatego dramat bohaterów reportażu Malinowskiej nieobecny był właściwie w społecznej świadomości. Bo choć przypadek Lebensbornu od dawna znany jest historykom, to dopiero Brunatna kołysanka wyciaga go na światło dzienne współczesnego czytelnika (a przynajmnej na tak dużą skalę; drugą pozycją poświęconą tej tematyce jest Obwód głowy Włodzimierza Nowaka). Mecenas Roman Hrabal, ważna postać w książce Malinowskiej a jeszcze ważniejsza w życiu uprowadzonych dzieci i ich rodzin oszacował, że Lebensborn zabrał z Polski 200 tysięcy dzieci, z czego po wojnie powróciło 30 tysięcy. Adwokat większość swojego życia poświęcił na łączenie polskich rodzin, które w wyniku całej wojennej zawieruchu rozpierzchły się po świecie. Co stało się z resztą z nich? Możemy się tylko domyślać.

(...) Malinowska, stosując niemalże przezroczysty język daje dojść do głosu “dzieciom Lebensbornu”. Mimo że minęło tyle lat, dla nich wojna nie zakończyła się w roku 1945, ona trwa nadal. Reportażystka pokazuje, że nic tu nie jest czarne albo białe, ale co najwyżej brunatne, bo na pewno pozbawione kolorów. Życie w niemieckiej rodzinie nierzadko zapewniało szczerą miłość i dostatek. Powrót do Polski natomiast odbiegał od happy endu – bywało tak, że czasem zbyt wiele się wydarzyło lub od zerwania więzi rodzinnych minęło za dużo czasu (Myśmy po prostu za późno się spotkali, mówi jedno z “dzieci”). Zdarzało się i tak, że takie dziecko wracało do Polski i nikt na nie nie czekał, co skazywało je na pobyt w sierocińcu. Piekło himmlerowskich ośrodków zniszczyło im psychikę, skazywało na samotność i pustkę, często bezpowrotnie przekreślając szanse na odnalezienie się w społeczeństwie i normalne życie.

PRZECZYTAJ CAŁĄ RECENZJĘ NA BLOGU: http://dodziela.com.pl/2017/04/08/brunatna-kolysanka-anna-malinowska/ .
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena