Koszyk 0
Opis:
Boso, ale w ostrogach to autobiograficzna opowieść o latach dzieciństwa i młodości spędzonych na tatrzańskiej w Warszawie, gdzie łatwo było zejść na złą drogę. Grzesiuk wyrósł na twardziela, prawdziwego kozaka, od najmłodszych lat zahartowanego w bójkach, zadziornego, ale "honorowego", przestrzegającego zasad obowiązującego "na dzielnicy" kodeksu. Twardej ręce ojca zawdzięcza że wyszedł na ludzi. Niezwykle barwny i pasjonujący dokument pokolenia.
Mniej Więcej
  • Stanisław Grzesiuk
  • 2013
  • 0
  • 348
  • 211
  • 137
  • 9788305136273
  • 9788305136273
  • ZB8ZY

Recenzje czytelników

SZEMRANA MŁODOŚĆ

Ocena:
Autor:
Data:
JEST TO PIERWSZA Z TRZECH KSIĄŻEK S. GRZESIUKA OPOWIADAJĄCA O ŻYCIU MŁODZIEŻY NA PRZEDWOJENNYM CZERNIAKOWIE. GDZIE W JEDNYM POKOJU BEZ WODY I ELEKTRYCZNOŚCI MIESZKAŁY CAŁE RODZINY CZĘSTO Z SUBLOKATORAMI NAWET DO 12 OSÓB .BIJATYKI I PIJATYKI,PROCESY A CZĘSTO WIĘZIENIE NIE BYŁY TAM NICZYM NADZWYCZAJNYM .ELE JAK SIĘ MÓWIŁO -SPOKÓJ W GŁOWIE PORZĄDEK MUSI BYĆ ,MŁODZI I STARZY KIEROWALI SIĘ W SWOIM POSTĘPOWANIU SWOISTYM KODEKSEM -MORALNYM-KAPOWAĆ NIE WOLNO ODEGRAĆ SIĘ WOLNO STANOWIŁO TO O TZW ... CHARAKTERNOŚCI LUDZI .DZIEJE STAŚKA OD PODSTAWÓWKI DO DO DOROSŁOŚCI NA UL.TATRZAŃSKIEJ TO INNA HISTORIA BARDA CZERNIAKOWA Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Grzesiuk mistrz

Ocena:
Autor:
Data:
„Apaszem Stasiek był w krąg znały go ulice. W spelunkach ciemnych tam gdzie podłe życie wre…”. „Boso, ale w ostrogach” Stanisława Grzesiuka, to kolejna z moich ulubionych książek.
Stanisław Grzesiuk – pisarz samouk, popularny wykonawca piosenek warszawskiego folkloru miejskiego. Urodził się 6 maja 1918 r. w Małkowie koło Chełma. Gdy miał dwa lata, jego rodzice przenieśli się do Warszawy. Do 1940 roku mieszkał na Czerniakowie ... W tymże roku został aresztowany i wysłany na roboty przymusowe do Niemiec, skąd został następnie wysłany do obozów koncentracyjnych w Dachau, a następnie Mauthausen-Gusen. Tam przebywał do momentu wyzwolenia obozu przez Amerykanów. Od 1947 r. zmagał się z gruźlicą płuc. Zmarł 21 stycznia 1963 r. w Warszawie. Jest autorem trzech powieści: „Boso, ale w ostrogach”, „Pięć lat kacetu” i „Na marginesie życia”.
„Boso, ale w ostrogach” to pierwsza książka z autobiograficznej trylogii. Składa się ona z dwóch części. W pierwszej autor opisuje swoją młodość od czasów szkolnych, poprzez pracę w fabryce aż do momentu wybuch drugiej wojny światowej. Druga to wspomnienia z początków okupacji, kiedy to stara się odnaleźć w nowej sytuacji.
Grzesiuk tak jak cała młodzież przedwojennego Czerniakowa kierował się w życiu kodeksem honorowym. Składał się on z dwóch reguł: "Kapować nie wolno, skarżyć nie wolno, odegrać się wolno" oraz „Boso, ale w ostrogach”. Te dwie zasady plus lektura książek Karola Maya i Aleksandra Dumasa ukształtowały charakter młodego Stanisława. Nigdy pierwszy nie zaczepił słabszego od siebie, ale też nigdy nie odpuszczał, gdy ktoś zaszedł mu za skórę. Przez życie szedł zawsze z uśmiechem na ustach. Jedyne, czego nie potrafił zaakceptować to dyscyplina. Na wszelkie sposoby migał się od obowiązków, jeżeli tylko kazano mu coś zrobić chyba, że miał z tego korzyść. Dzięki tym wszystkim cechom udało mu się później przeżyć w obozach koncentracyjnych.
Trzeba przyznać Grzesiukowi, że idealnie przedstawił przedwojenną Warszawę. Z jednej strony zamożny świat wyższych sfer, z drugiej ubogi Czerniaków. Jego ulica Tatrzańska nie ma kanalizacji, nie grzeszy czystością, a miejscem spotkań młodych chłopaków jest róg jednej z kamienic. Największą rozrywką są zakrapiane alkoholem potańcówki i wielkanocne strzelanie z kalichlorków.
Bardzo często wracam do tej książki. Uwielbiam niektóre jej fragmenty, które doskonale pokazują, jakim człowiekiem był Grzesiuk:
„Ja do rolnych robót się nie nadaję. Patrz, jakie mam ręce – mówiąc to pokazałem niespracowane dłonie, bo przecież w fabryce miałem precyzyjna robotę, a kilka miesięcy już nie pracowałem wcale. – I wy mnie chcecie z takimi rękami posłać do gnoju?
- Tam cię nauczą robić.
Gdy odszedłem kilka kroków, obejrzałem się i powiedziałem głośno:
- Zaczekajcie … wasza mać, jak ja wam zaoram, zasieję, to za trzy latanie zbierzecie.”
„Boso, ale w ostrogach” powinien przeczytać każdy młody chłopak, ale też każdy, kto chce poznać historię charakternego chłopaka, który nie miał zbyt wiele, a jednak był lepszy od niejednego dzieciaka, który w dzisiejszych czasach ma wszystko.

Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena