Koszyk 0
Opis:
Kategorie:
Mniej Więcej
  • Rebecca Wells
  • 2000
  • 1
  • Kameleon
  • 83-7150-602-3
  • 9788371506024
  • A3084

Recenzje czytelników

Ta książka jest zdecydowanie "Ya-Ya"!

Ocena:
Autor:
Data:
Trochę mi zeszło na czytaniu tej książki, wszystko dlatego, że po prostu przyswajałam sobie czytane historie po kawałku, myślałam o przyjaźni, jakie to szczęście mieć takie przyjaciółki jak Ya-Ya. Książka jest o problemach między najstarszą córką a matką, w próbie wyjaśnienia sporu poznajemy historię Ya-Ya, przyjaciółek na całe życie. Sidda odkrywa nieznane jej historie przez tytułowe "Boskie sekrety...", które są albumem z pamiątkami jej matki Vivi ... a także dzięki uzupełnieniu go przez historie opowiedziane jej przez przyjaciółki matki. Historie barwne, przyjemne, pachnące, ale także wzruszające i smutne, może nawet tragiczne. Jest dużo fragmentów, które chciałabym przytoczyć, które sobie wypisałam. Ale ograniczę się do dwóch, no może trzech. Coś, co jest pewną dla mnie oznaką amerykańskiego południa to werandy. Ach!

"Wtedy werandy i czas spędzony n nich były dla ludzi czyś oczywistym. Każdy miał werandę; nie było w tym nic szczególnego. To pomieszczenie na zewnątrz znajduje się w połowie drogi pomiędzy światem ulicy i światem domu. Jeżeli weranda otaczała dom ze wszystkich stron, jak u Abbotów, wówczas istniały różne światy od frontu, z boku i z tyłu. Jeżeli położyłeś się na werandzie z boku domu(…) to znajdowałeś się w prywatnym, wygodnym odosobnieniu. To na bocznej werandzie Ya-Ya siedziały w papilotach na włosach, kiedy nie chciały machać do wszystkich przechodniów i gawędzić z nimi. Tam wzdychały, tam marzyły. Tam wylegiwały się godzinami, kontemplując swoje pępki, pocąc się, drzemiąc, odganiając muchy, dzieląc się sekretami – tam, w tej gorącej, mokrej dziewczęcej zupie. A wieczorem, kiedy słońce zachodziło, a przy kameliach zapalały się robaczki świętojańskie, nimb światłą wywoływał u Ya-Ya jeszcze głębszą zadumę. Zadumę, która została w ich ciałach nawet, gdy już dorosły."*


Chciałabym cofnąć się w czasie do takiej Luizjany, do tych werand, tego spokoju. Do tych wód Zatoki Meksykańskiej, które wchłaniają burze. Myślę, że mogło by być naprawdę przyjemnie.

"Ja też chcę się tak położyć, swobodnie unosić się w powietrzu, bez ambicji czy niepokojów. Chcę zamieszkać w swym życiu jak na werandzie"**


Rozbawiły mnie kolumny towarzyskie w miejscowej gazecie, gdzie w opisie każdej ploteczki zainteresowani byli wymieniani z imienia i nazwiska, a nawet nie pomijało się ich rodziców. Żeby tylko nikt się nie pomylił o kogo chodzi ;)

Podsumowują to jedna z najlepszych książek jakie czytałam, długo będę o niej pamiętać i na pewno do niej powrócę. Zazdroszczę Vivi takiej przyjaźni na całe życie, tego na co już u mnie jest za późno. Cieszę się, że są pisane książki tak pełne różnych uczuć, które naprawdę potrafią poruszyć.

Coś od Siddy:

"Stare cheerleaderki nie umierają – powiedziała Sidda. – Farbują tylko włosy."

Ta książka jest zdecydowanie "Ya-Ya", jeśli użyć ich systemu oceniania ;)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.