Koszyk 0
Opis:
„Kobiety są niesamowite. Niech skonam, jeśli to nieprawda” – przekonuje Kaja Redo. Życie 29-letniej radomianki staje na głowie. Odwołuje ślub, wprowadza się do rodziców, a na dokładkę musi zmagać się z okropną szefową w redakcji lokalnej gazety, gdzie zarabia grosze. Wiele osób już dawno wpadłoby w depresję, ale użalanie się nad sobą nie leży w naturze Kai ... Bohaterka tworzy internetowy projekt, który w krótkim czasie zmienia życie jej oraz tysięcy kobiet z całej Polski. Wiele z nich to Błękitne Dziewczyny – szczęśliwe i akceptujące siebie. Spełnione kobiety, które odnalazły swoje miejsce na świecie. Swoim uporem, wytrwałością i otwartym umysłem osiągnęły sukces mierzony własną miarą. Kaja też czuje się Błękitną Dziewczyną, ale przeżywa miłosne rozterki, wikła się w krótki romans z żonatym mężczyzną i skomplikowaną relację z dawnym szkolnym kolegą. W jej życiu ważną rolę odgrywają przyjaciółki: Mini – miłośniczka ubrań z „drugiej ręki”, która mawia: „Daj mi dwadzieścia złotych, a tak cię ubiorę w lumpeksie, że koleżanki zzielenieją z zazdrości”, oraz Madzia, nieustannie walcząca z nadmiarem kilogramów. Kaja dzielnie walczy z przeciwnościami losu i przekonuje wszystkich, że można być szczęśliwą wszędzie, nawet w mieście, z którego śmieje się cała Polska. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Ewa Podsiadły-Natorska
  • 2015
  • 1
  • 528
  • 205
  • 130
  • 97883287-0089-5
  • 9788328700895
  • ZCXLM

Recenzje czytelników

„Do sukcesu nie ma żadnej windy. Trzeba iść po schodach”. (s. 421)

Ocena:
Data:
Co to jest szczęście? Czym jest szczęście? Gdzie go szukać? A jak się już znajdzie, to jak je przy sobie zatrzymać na dłużej? To odwieczne pytania ludzkości i każdego człowieka z osobna. Bo i różne są szczęścia… Debiutancka powieść Ewy Podsiadły-Natorskiej pt. „Błękitne dziewczyny” dotyka tego problemu, ale w wersji polskiej.

Okazuje się, że domeną Polek jest brak wiary w siebie, że są one zakompleksione, zamknięte w sobie i nieświadome własnych atutów ... Wiarę zyskują dopiero dzięki różnym inicjatywom, w których biorą udział. Autorką jednej z takich inicjatyw jest Kaja Redo, narratorka i główna bohaterka powieści. Niespełna 30-letnia kobieta jest na życiowym zakręcie. Rozstała się z narzeczonym, który nawiedza ją w snach, ponownie zamieszkała z rodzicami, a wkrótce na własne życzenie straciła marnie opłacaną i stresującą pracę jako fotograf w „Głosie Radomia”. Jak odejść, to z hukiem. Na szczęście ma dwie przyjaciółki – Magdę wiecznie walczącą z nadwagą i poszukującą swej miłości oraz Mini, czyli Malwinę, królową secondhandów poniewieraną przez męża.

Wszystko zaczęło się, gdy rodzinne miasto bohaterki – Radom, zajęło pierwsze miejsce w rankingu najgorszych miast do życia w Polsce. Zostało stolicą zmęczenia, a ktoś je nazwał Dziadom. Lecz Kaja się z tym nie zgadza, żyje w tym mieście i stara się je traktować jak należy. Szuka kobiet, radomianek, które są szczęśliwe i coś osiągnęły. I tak trafia do Iwony, która dzięki ćwiczeniom bardzo schudła, oraz do Renaty, mistrzyni deserów, która właśnie wydała swoją pierwszą książkę kucharską. Obie radomianki na swój sukces ciężko musiały zapracować.

„Do sukcesu nie ma żadnej windy. Trzeba iść po schodach”. (s. 421)

Kaja zdała sobie sprawę, że styka się z trzema rodzajami kobiet: Dziewczynami Szarymi, Dziewczynami Pomarańczowymi i Dziewczynami Błękitnymi. Te ostatnie są optymistyczne, szczęśliwe i jest ich najmniej, żyją poukrywane w różnych miejscach, a ona bardzo by chciała poznać te wspaniałe kobiety. Dlatego 5 XII Kaja Redo zakłada na Facebooku profil SZCZĘŚLIWE POLKI, a w rubryce „Informacje” wpisuje:

„Strona szczęśliwych, pogodzonych ze sobą kobiet”. (s. 203)

To strona dla zwykłych kobiet z krwi i kości, które pokonują własne słabości, znajdują w sobie to, co w nich zwyczajne, a zarazem najlepsze, i chwalą się tym przed całym światem. Jak? Pisząc markerem na kartce A-4 o swoim sukcesie i robiąc zdjęcie. Czym się chwalą kobiety? A że wyszły z depresji poporodowej, że zrzuciły nadprogramowe kilogramy, że przestały się jąkać, że zasadziły drzewa, że odeszły od męża tyrana… Wszystko się nadaje, o ile jest osobistym sukcesem danej kobiety.

Początkowo sama Kaja robi zdjęcia szczęśliwym kobietom, ale profil cieszy się coraz większą popularnością i zdjęcia zaczynają napływać z całej Polski. Kobiety w różnym wieku chwalą się swoimi sukcesami, uświadamiają je sobie, pod wpływem innych kobiet zdobywają się na odwagę, by dokonać zmian w swoim życiu, bo wcześniej im jej zabrakło. Tak było z Mini.

„Dlaczego i po co to wszystko? – powinniśmy to zrobić, bo nawet jeśli nie staniemy się z dnia na dzień supermenkami, to przynajmniej poczujemy się lepiej…. Jeśli same nie pomyślimy o sobie dobrze i nie pochwalimy się tym, jakie jesteśmy i co zdołałyśmy osiągnąć, to nikt nie zrobi tego za nas”. (s. 353-4)

I tak powstała jej Armia Błękitnych Dziewczyn. A kadetek wciąż przybywało.

Ale w życiu nie jest tak pięknie i różowo. I to w tej powieści jest również ukazane. Kaja i jej przyjaciółki uwikłane są w różne osobiste problemy. Brak pracy, pieniędzy i własnego mieszkania, wredna szefowa, problemy małżeńskie, przemoc psychiczna ze strony męża, poszukiwania drugiej połówki, skomplikowane relacje damsko-męskie… Słowo-klucz „Awaria” stawia przyjaciółki na nogi, wtedy spieszą sobie z pomocą, bo siła kobiecej przyjaźni jest ogromna, mimo przejściowych turbulencji.

Ewa Podsiadły-Natorska otwiera Polkom oczy, uświadamia im prawdę o nich samych, daje odwagę i pewność siebie, daje motywację do podniesienia się z niewygodnego krzesła i zobaczenia szerszej perspektywy wokół siebie. Ale przede wszystkim uchyla ich skorupę, aby dotarł do środka promyczek odwagi, promyczek szczęścia, gdyż często znacznie większym wyzwaniem bywa zaakceptowanie swoich wad. Autorka za pośrednictwem Kai uświadamia czytelniczkom, że nie tylko każdej z nas osobiście dzieje się krzywda i zły los się na nas uwziął, że są inni ludzie wokół. Pokazuje, czym jest szczęście, gdzie go należy szukać i jak ważna w życiu człowieka jest pasja.

„Trzeba mieć pasję, by nie zwariować w tym szalonym świecie. Z pasją lepiej się żyje, a chwilami pomaga ci przetrwać. Jest jak maska tlenowa”. (s. 115)

„Błękitne dziewczyny” to ciepła i życiowa powieść, od której trudno się oderwać. Napisana niezwykle lekko, ale jakże mądrze i optymistycznie, okraszona nutą goryczy i łyżką słodyczy. Ukazuje życie takim, jakim jest, a przy tym zmusza do zajrzenia w głąb siebie, do chwili refleksji nad swoim życiem i sobą samym oraz poszukania odpowiedzi na kilka egzystencjalnych pytań. „Błękitne dziewczyny” to recepta na odnalezienie prawdziwej siebie, na bycie szczęśliwą kobietą, na bycie szczęśliwą Polką.
Magazyn "Życie i pasje", Marta Korycka
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Taka sobie

Ocena:
Autor:
Data:
,,Mamy trzy rodzaje kobiet:

1) Dziewczyny Szare- tworzą kobiety, które z mlekiem matki wyssały narzekanie, użalanie się nad sobą i swoim losem. Roztaczają wokół siebie aurę depresji. Wampiry energetyczne odbierające innym chęć do życia. Wyznają zasadę: Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
2) Dziewczyny pomarańczowe- kobiety z tej grupy są pomarańczowe, bo łączą w sobie wiele sprzecznych cech. Jednego dnia przechodzą przez życie w podskokach ... by drugiego spaść na dno i zakopać się w brudzie szarej rzeczywistości.
3) Błękitne dziewczyny- mają w sobie ducha, akceptują się i są szczęśliwe. Nie czeka na gwiazdkę z nieba i nie kręci nosem, tylko bierze się do roboty, by do tego dojść, by czuć się dobrze i bezpiecznie." A wy do jakiej grupy należycie?

Główną bohaterką powieści jest dwudziestodziewięcioletnia Kaja Redo. Mieszka w Radomiu, który uważany jest za najgorsze Polskie miasto do życia, brzydkie, smutne, opuszczone, dziura, którą trzeba szybko opuścić. Cały świat dziewczyny staje na głowie: odwołuje ślub, wprowadza się do rodziców, a na domiar złego musi się zmagać z okropną, zołzowatą szefową w redakcji lokalnej gazety, która wciąż doprowadza ją do szału i podcina skrzydła, ciesząc się z jej niedoli. Gdyby nie jej dwie przyjaciółki z którymi poznała się na licencjackich studiach polonistycznych, na które zawsze może liczyć, nie poradziłaby sobie w tych najtrudniejszych sytuacjach w jej życiu i pomimo, że każda z nich była inna, razem tworzyły monolit nie do skruszenia.

Pewnego dnia Kaja pod działaniem impulsu zakłada na Facebooku profil ,,Szczęśliwe Polki" by pokazać innym, że na tym świecie żyją jeszcze kobiety, które cieszą się tym co w życiu osiągnęły i nie kręcą nosem na przeciwności losu, tylko biorą się do roboty, by dojść do tego swojego upragnionego szczęścia. W tym gronie znalazły się nie tylko kobiety z Radomia, ale także dziewczyny z całej Polski, które urzeczone profilem Kai, chciały przedstawić swoje małe, lub większe sukcesy życiowe.

Pierwsze rzuciła mi się w oczy intrygujący tytuł, potem ciekawa okładka, a na koniec interesujący opis. Zapragnęłam zapoznać się z tą powieścią i gdy nadarzyła się okazja zabrałam się za czytanie. Jednak opornie mi szło... Książka jest bardzo interesująca, opowiada o różnych typach kobiet z czego powieść staje się jeszcze bardziej ciekawsza, jednak mnie nie powaliła na kolana. Nie potrafiłam się w nią wgryźć, wczuć tak by pochłonęła mnie do reszty w swój magiczny świat. Historia za bardzo się ciągnęła z czego momentami mnie nużyła, albo denerwowała. Powieść jest optymistyczna, pełna pozytywnej energii, która zachęca do życia, sprawia, że człowiek ma ochotę zagłębić się w historię coraz głębiej i głębiej, jednak mnie od siebie odsunęła. Sama nie wiem dlaczego, gdyż książka jest dobrze napisana, lekko, bardzo szybko przeskakuje się z jednego rozdziału do drugiego, bohaterowie posiadają różne typy osobowości, które zadziwią nie jednego czytelnika, powieść z życia wzięta, jednak dla mnie była zwykłym czytadłem, które mnie nie wciągnęło tak jak bym chciała. Może jeszcze kiedyś do niej powrócę i jeszcze raz zagłębię się w życie Kai. Może wtedy inaczej spojrzę na tę powieść, przekonam się, że jest naprawdę piękna, jak twierdzą inni i zatracę się w tym świecie kobiet. Na pewno każda kobieta młoda, czy stara powinna zapoznać się z tą powieścią, gdyż miło ją zaskoczy i uświadomi, że zawsze znajdzie się czas by być szczęśliwą.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.