Koszyk 0
Opis:
Prawdziwa historia przyjaźni autystycznego dziecka i niezwykłego kota. Najpiękniejsza opowieść o więzi człowieka i zwierzęcia od czasów książki „Kot Bob i ja”. Fraser od urodzenia miał skłonność do nagłych wybuchów złości, często wywołanych pozornie błahymi przyczynami. Codzienność rodziny Boothów była więc męcząca, a mama chłopca ... Louise, widziała przyszłość w ciemnych barwach. I wtedy właśnie Fraser poznał Billy’ego: wyjątkowego szaro-białego kocura. Billy sam wiele wycierpiał – został porzucony przez właścicieli – a jednak natychmiast pokochał nowego opiekuna, choć inne zwierzęta zwykle się bały drażliwego i nerwowego dziecka. Ta przyjaźń odmieniła wszystkich Boothów. Żywiołowy, lecz cierpliwy Billy wniósł radość do domu, w którym nikt się od dawna nie śmiał. Lecz co bardziej zaskakujące – wkrótce się okazało, że kot świadomie zachęca Frasera do pokonywania kolejnych przeszkód i podejmowania wyzwań. To dzięki Billy’emu doszło do wielkiego przełomu w rozwoju chłopca. Przełomu, który bliscy Frasera nazywają cudem. Louise Booth jest mamą pięcioletniego Frasera i trzyletniej Pippy, a także opiekunką najlepszego przyjaciela swojego synka – kota o imieniu Billy. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Louise Booth
  • 2015
  • 1
  • 320
  • 205
  • 135
  • 9788310128232
  • 9788310128232
  • ZCGTU

Recenzje czytelników

"BILLY. KOT, KTÓRY OCALIŁ MOJE DZIECKO" - LOUISE BOOTH

Ocena:
Autor:
Data:
Dzisiaj trochę o życiu i jego codziennych problemach oraz ludziach, którzy potrafią je przezwyciężyć. Kiedy ktoś spodziewa się nowego członka rodziny, zawsze pada najważniejsze pytanie: chłopiec czy dziewczynka. Większość odpowiada, że nie ważna jest płeć, a fakt czy ich pociecha będzie zdrowa. Czy zastanawialiście się kiedyś jakie przeszkody czekają na rodziców dziecka z autyzmem? Jaką walkę musi stoczyć matka, aby wychować tak młodego i chorego człowieka ... Zapraszam Was do przeczytania całej recenzji książki Billy. Kot, który ocalił moje dziecko.

Fraser jest dzieckiem autystycznym, cierpiącym na ciągłe napady złości i histerii. Niestety do tego dochodzi jeszcze hipotonia czyli stan zmniejszonego napięcia mięśniowego. Louise - matka chłopca, przez pierwsze trzy lata jego życia nie potrafiła poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Życie rodziny Boothów stało się niezwykle trudne, a jej członkowie byli na skraju załamania psychicznego, gdyż maleńki Fraser nie miał litości - chociaż nieświadomie, bardzo dał w kość swoim rodzicom. Mały przyzwyczajony był do pewnych schematów dnia i codziennego funkcjonowania. Minimalne zaburzenie tego harmonogramu powodowało ataki strachu i wielkiej histerii. Czy rodzina poradziła sobie z tą niezwykle trudną sytuacją?

Mogłoby się wydawać, że diagnoza lekarzy jest nieodwołalna. Fraser miał nigdy nie pójść do normalnego przedszkola. Ciągłe huśtawki nastroju i nieprzewidywalne zachowania skutecznie uniemożliwiały mu normalne funkcjonowanie. Ciężko jest w tym wszystkim dostrzec cokolwiek pozytywnego. Wkrótce matka chłopca zauważa, że ten ciągle ubiegał się o towarzystwo ich starego już kota - Toby'ego. Wiek futrzaka powoduje jednak, że nie jest on zainteresowany zabawą, a na pewno nie potrzebuje nowego kompana. Wtedy rodzice wpadają na pomysł, aby przygarnąć kolejnego zwierzaka do domu. W taki sposób Billy trafi do rodziny Boothów. Jak się później okazuje ten niby zwykły kociak odmienia na zawsze ich życie.

Billy. Kot, który ocalił moje dziecko to historia oparta na faktach, tak więc wszyscy bohaterowie są bardzo realnie opisani. Możemy poczuć się tak jakbyśmy znali ich osobiście. Louise Booth w sposób niezwykle namacalny przedstawia nam życie rodziny, która musiała naprawdę dużo przejść, aby odnaleźć choć odrobinę szczęścia. Fraser, chłopiec z autyzmem i jego nowy przyjaciel Billy - kot, którego kocha się od samego początku, a na samo wspomnienie o tym co zrobił dla chłopca na naszej twarzy pojawia się uśmiech.

Język jakim operuje autorka sprawia, że powieść czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. W jednym momencie potrafi wzbudzić w nas szereg emocji, a dzięki temu wzbogaca nas o nowe doświadczenia. Historia opowiadana oczami matki jest bardzo wzruszająca, co autorka daje nam odczuć dosłownie w każdym momencie. Louise Booth nie używa jakiegoś wyszukanego słownictwa jednak jest w tym coś co pozwala nam zagłębić się w fabułę całym sercem.

Historia przedstawiona przez autorkę toczy się na przestrzeni kilku lat. Akcja całej powieści nie jest monotonna, jednakże Louise Booth bardzo mocno skupia się na emocjach, problemach towarzyszących rodzinie oraz postępach Frasera. Musimy zwrócić naszą uwagę na relację chorego dziecka i kota. Książka jest naprawdę niezwykle wzruszająca, a kot, który lubi chodzić własnymi ścieżkami z pewnością zaskoczy niejednego czytelnika.

Podsumowując - polecam tę powieść dosłownie każdemu. Osoby, które mają silną psychikę z pewnością będą wzruszone tą opowieścią, natomiast Ci mniej odporni na niesprawiedliwości świata mogą podczas czytania zaopatrzyć się w chusteczki. Zdecydowanie Billy. Kot, który ocalił moje dziecko jest jedną z lepszych książek jakie ostatnio czytałam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Niezwykła przyjaźń

Ocena:
Autor:
Data:
Dzieci, gdy już się pojawią, wypełniają nasze życie dogłębnie. Dodają barw i zmieniają rzeczywistość. Wywracają nasze życie do góry nogami, a każdy nowy dzień to moc wyzwań i atrakcji. Poznajcie pewnego małego chłopca i jego niezwykłą historię...

Fraser jest dzieckiem autystycznym. Ciągłe napady złości, histerii i płaczu, to tylko początek góry lodowej. Chłopiec cierpi również na hipotonię, inaczej mówiąc, stan zmniejszonego napięcia mięśniowego. Louise, matka chłopca, od urodzenia syna ... nie potrafiła sobie poradzić z zaistniałą sytuacją. Opieka nad dzieckiem w pewnym sensie zdawała się ją przerastać, zwłaszcza że Fraser nigdy nie należał do aniołków. Wszystko wyrażał krzykiem i złością, a Louise czuła, że dłużej tego nie wytrzyma. Depresja poporodowa, wcale jej tego nie ułatwiła. Kobieta widziała przyszłość w ciemnych barwach. Dopiero dokładna diagnoza Frasera, pozwoliła jej spojrzeć na życie z innej perspektywy i zrozumieć swoje dziecko.

Autyzm. Co czuje rodzic, gdy dowiaduje się że jego dziecko jest chore? Jak dalej żyć i funkcjonować? Jak przyjąć obecny stan rzeczy? Zwłaszcza gdy serce pęka na pół, a człowiek ma ochotę krzyczeć i płakać: dlaczego ja? Dlaczego moje dziecko? Cały szereg pytań, na które tak naprawdę nigdy nie uzyska się odpowiedzi. Można tylko spekulować, ale najważniejsze to zaakceptować zaistniałą sytuację i spróbować się w niej odnaleźć.

"Los rozdał nam takie, a nie inne karty, więc trudno, muszę nimi grać." *str. 55

Rodzina Boothów musiała zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. Jednak nie było to łatwe. Fraser przyzwyczajony był do pewnych schematów dnia, a każde, nawet najmniejsze zaburzenie tego harmonogramu wywoływało w nim ataki histerii i szału. Wszystko musiało ze sobą współgrać i chodzić jak w zegarku. Państwo Booth, zmuszeni byli dostosować rytm dnia, tak, aby nic, nie zaburzało spokoju ich syna. Jednak jak to w przypadku dzieci autystycznych bywa, czasami ciężko przewidzieć jak dziecko zachowa się w danej sytuacji. Jest jak tykająca bomba, która wybucha, wtedy kiedy się tego najmniej spodziewasz. Codzienność Louise była męcząca, a nawet zwykłe wyjście na zakupy z synem, potrafiło przerodzić się w piekło. Nie ma się co dziwić, że rodzina Boothów, za wszelką cenę starała się znaleźć złoty środek, dzięki któremu ich życie, a przede wszystkim życie Frasera, stałoby się łatwiejsze.

I właśnie wtedy chłopiec poznał Billy’ego, wyjątkowego szaro-białego kocura. Billy sam wiele przeszedł w swoim kocim życiu. Został porzucony przez właścicieli, a później trafił do schroniska, gdzie czekał na kogoś kto zapewni mu bezpieczny dom. Fraser i Billy od razu złapali wspólny kontakt, można by powiedzieć że była to miłość od pierwszego wejrzenia. Połączyła ich niesamowita więź, a przyjaźń między chłopcem a kotem odmieniła wszystkich Boothów. Billy był jak promyk z jasnego nieba, wniósł radość do domu, w którym nikt się od dawna nie śmiał. Lecz co bardziej zaskakujące i być może nieprawdopodobne – kot zaczął zachęcać Frasera do pokonywania przeszkód i wyzwań, które dotychczas sprawiały mu kłopot. To dzięki Billy’emu doszło do wielkiego przełomu w rozwoju chłopca. Przełomu, który dla rodziny Boothów stał się cudem.

Historia zawarta na kartkach książki jest autentyczna. Autorka skrupulatnie opisuje kilka pierwszych lat życia Frasera i całej rodziny. Ale to na swoim synu skupia się Louise. Stara się przybliżyć czytelnikowi czym jest autyzm, uzmysłowić jak wiele trudu i pracy trzeba włożyć w wychowanie dziecka niepełnosprawnego. Pokazuje nam swoją codzienność, a także dzieli się z nami swoimi przemyśleniami i rozterkami, chwilami radosnymi, ale i tymi smutnymi. Przyglądamy się rodzinie Boothów z boku, co daje nam dokładny obraz sytuacji. Autorka nie koloryzuje, nie ubarwia, a po prostu pokazuje czytelnikowi rzeczywistość. W niektórych momentach brutalną, przykrą i smutną, ale również taką, która daje nadzieję.

"Bycie rodzicem takiego dziecka jest inne. Nie sposób planować przyszłości, trzeba zapomnieć o marzeniach i ambicjach. Musisz po prostu żyć chwilą." *str. 175

Wychowanie dziecka, to najważniejszy, ale równocześnie najtrudniejszy sprawdzian w życiu każdej kobiety. Nigdy nie jest to proste, bo zawsze znajdą się problemy z którymi trzeba się zmierzyć. Jednak dziecko autystyczne, nie jest takie jak inne dzieci. Wymaga dużo więcej uwagi i miłości, więcej pracy i wysiłku. Jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, z tego, jak trudne potrafi być życie z dzieckiem niepełnosprawnym. Louise Booth tego nie ukrywa, a wręcz przeciwnie, jasno i otwarcie o tym opowiada. Historia, przedstawiona oczami matki, jest niezwykle wzruszająca. Wywołuje emocje i porusza serce, sprawia że na chwilę stajemy w miejscu, by pomyśleć. Autorka skupia się na problemach towarzyszących rodzinie, a co najważniejsze, na postępach Frasera. Widzimy jak z dnia na dzień, w chłopcu zachodzą zmiany, a Billy ma znaczący wpływ na jego rozwój. To piękny i bardzo poruszający obraz przyjaźni chorego dziecka i kota.

"Billy. Kot, który ocalił moje dziecko" to książka niesamowita. Napisana lekkim i prostym językiem, ale niezwykle emocjonująca, zmusi was do refleksji i sprawi że zaczniecie zastanawiać się nad swoim życiem. Z czystym sercem polecam ją każdemu i zachęcam was do sięgnięcia po ten wyjątkowy tytuł.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.